Wszystkie wpisy, których autorem jest Author

Biuletyn – styczeń A.D. 2022

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Styczeń
A.D. 2022

Nasza wiara, gwiazdą betlejemską dla nas

Drodzy Wierni! Na początku stycznia obchodzimy jedno z najstarszych świąt okresu Bożego Narodzenia. Święto to ma różne nazwy. Potocznie nazywamy je świętem „Trzech Króli”, od trzech znanych nam z imienia mędrców przybyłych do Dzieciątka Jezus. Mówimy też „Objawienie Pańskie”, które to określenie jest tłumaczeniem greckiego słowa „Epifania”. Nazwa ta nawiązuje do objawienia się Boga ludziom, czyli do ukazania prawdy Bożej poganom, reprezentowanym przez trzech mędrców ze Wschodu. Obie powyższe nazwy uzupełniają się pięknie oraz razem ukazują nam pełny obraz i głębokie znaczenie święta obchodzonego 6 stycznia. Z jednej strony mamy Boga, który przez objawienie daje się poznać, a z drugiej strony mamy człowieka, który także przez objawienie Boga poznaje.

Działanie Boga jest pod każdym względem pierwsze, wyprzedzające, zarówno jeśli chodzi o przyczynę jak i chronologię. Aby jednak mówić o objawieniu w ścisłym sensie, musi być ktoś, kto to objawienie zobaczy i przyjmie. Nie wystarczy zobaczyć, należy jeszcze przyjąć. Bóg pragnie być przez człowieka poznany, ale także dobrowolnie pokochany. Inaczej mówiąc, Bóg oczekuje od człowieka współpracy. Odpowiedź człowieka objawiającemu się Bogu wymaga więc zaangażowania nie tylko rozumu, ale woli i serca. Wolę ludzką uczynił Bóg wolną. Skutkuje to możliwością nie tylko przyjęcia, ale także odrzucenia Bożego objawienia. Tylko jedną z tych dwóch odpowiedzi możemy dać objawiającemu się Bogu. Trzej mędrcy ze Wschodu ukazują nam, której udzielić powinniśmy.

Trzech mędrców spotkała wielka Boża łaska. Byli etapami prowadzeni do głębokiego poznania Boga. Ich życie ukazuje wędrówkę po drodze wiary, którą także każdy z nas odbywa. By osiągnąć postęp w poznaniu Boga, mniej lub bardziej musimy naśladować owych mędrców.

W Kolekcie ze święta czytamy: „Boże, w dniu dzisiejszym za przewodem gwiazdy objawiłeś narodom Jedynego Syna Twojego; skoro tedy poznaliśmy Ciebie przez wiarę, doprowadź nas łaskawie do oglądania piękna Majestatu Twojego”. Wynika z tych słów, iż cząstkowe poznanie Boga tu na ziemi przez wiarę zostanie zwieńczone dla zbawionych w niebie pełnią poznania przez oglądanie. To w co teraz wierzymy, Bóg zbawionym w niebie po prostu pokaże.

Na ziemi Bóg daje się poznać duszy stopniowo. Postęp w Jego poznaniu zależy od osobistego zaangażowania człowieka. Pamiętajmy, że Bóg objawiając nam swe tajemnice czyni nam łaskę. Im wdzięczniej przyjmiemy daną łaskę, tym szybciej otrzymamy kolejną, większą. O ile istnienie Boga i główne Boże przymioty możemy poznać samym rozumem, to tajemnic natury Bożej samym rozumem poznać nie sposób. Kim Bóg jest? Jaki Bóg jest? Dlaczego uczynił tak, a nie inaczej? Na te pytania znajdziemy odpowiedź tylko o tyle, o ile wesprze nas łaska. Podobnie jest z tajemnicą miłości Boga do nas i wielkimi rzeczami, które Bóg przygotował swoim uczniom w niebie. Także te sprawy możemy poznać tylko o tyle, o ile zostaną nam objawione.

Bóg objawiał się ludzkości stopniowo przez wieki, jeśli nie przez tysiąclecia, a Boże objawienie osiągnęło swój szczyt dopiero w osobie Chrystusa Pana. Mówi o tym św. Paweł: „Po rozlicznych i przeróżnych sposobach, jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków, na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy i przez Niego stworzył wszechświat. Ten zaś jest jasnością chwały i odbiciem istoty Jego”.

Mędrców pobudziła do rozpoczęcia wędrówki i później prowadziła w drodze gwiazda. Bóg posłużył się przyrodzonym, astronomicznym zjawiskiem, aby ułatwić mędrcom poznanie rzeczywistości nadprzyrodzonej, którą uosabiał Syn Boży. Owa gwiazda była dostępna dla zmysłów. Mędrcy ją widzieli i dlatego mogli za nią pójść. Bóg, który chce do siebie doprowadzić człowieka także, w taki czy inny sposób, czyni się widzialnym. Inaczej nie ma mowy o objawieniu, o ukazaniu się Boga człowiekowi. Objawienie czy potwierdzenie objawienia musi być czymś zewnętrznym, czymś dostrzeganym przez człowieka. Samo wewnętrzne, z konieczności subiektywne, przeżycie może być mylące i niebezpieczne. Mędrcy ujrzeli obiektywny fakt świecącej gwiazdy i to dawało gwarancję, iż znak jest prawdziwy. Gwiazda świeciła nad głowami wielu, wielu ludzi, ale tylko mędrcy za nią poszli. Dlaczego? Bo tylko oni oderwali się od swych ziemskich spraw i wznieśli wzrok ku górze. Inni albo gwiazdy nie zauważyli, albo ją zlekceważyli zajęci przyziemnymi sprawami. Gwiazda nie skłoniła ich do wyruszenia w drogę, do zmiany życia…

Podobnie bywa z gwiazdami jakie Bóg zapala na firmamencie naszego życia. Zbawiciel chce nam tymi znakami o sobie przypomnieć; chce nas tymi znakami o czyś ważnym pouczyć, chce zachęcić do dobra, ostrzec, wzmocnić… Każdy z takich znaków jest łaską. Czy dostrzegamy te znaki? Czy je doceniamy? Czy za nie dziękujemy? Czy mają one wpływ na nasze decyzje i wybory? A może lenistwo duchowe, konsumpcjonizm lub egoizm czynią nas ślepymi?

Gwiazda widziana przez mędrców ze Wschodu mogła ich zachwycić samym swoim własnym blaskiem. A jednak była czymś więcej niż tylko sama sobą. Była znakiem, a każdy znak ma to do siebie, że wskazuje na coś co znajduje się poza nim. Wskazywała na rzeczywistość przekraczającą zasięg zmysłów i siłę intelektu człowieka. Prowadziła do tajemnicy wiary, choć sama tajemnicą nie była.

Człowiek poznając tylko częściowo, powinien zawierzyć Bogu, gdyż w pełni własnymi siłami nie jest w stanie przeniknąć tajemnic wiary. Choć wiara jest zasadniczo aktem rozumu, odpowiedzią rozumu na Boże objawienie; uznaniem, że za objawionymi prawdami przemawiają ważkie racjonalne argumenty, to jednak jest w wierze zawsze także element zawierzenia, poddania się Bogu i Jego autorytetowi. Człowiek wierzący na Boże objawienie, jak już wspomniałem, odpowiada nie tylko rozumem, ale i wolą. A wola nie zawsze jest taka silna, jaka być powinna. Stąd pochodzą doświadczenia, które można nazwać wątpliwościami dotyczącymi wiary. Bóg je dopuszcza, by poddać naszą wiarę próbie. Jeśli tę próbę przejdziemy pomyślnie, to czyni ona naszą wiarę silniejszą i dojrzalszą. Tego typu doświadczenia towarzyszą w różnym stopniu wszystkim ludziom. Szczególnie niepowodzenia czy rozczarowania w życiu skutkują wahaniami w wierze. Bóg dopuszczając takie wahania udziela nam także łaski potrzebnej do ich zwycięskiego odparcia. Problem tylko w tym, że często w chwili próby tych łask nie dostrzegamy i stajemy do zmagań sami, co źle się kończy.

Podobną próbę przeszli mędrcy. W pewnej chwili gwiazda na jakiś czas znikła im z oczu. Stracili orientację, trud przebytej wędrówki wydał się daremny, chociaż byli już blisko kresu drogi. Inną próbą dla ich wiary były okoliczności w jakich zobaczyli Dziecię. Mędrcy spodziewali się pałacu, orszaku sług, dostatku… Przecież Nowonarodzony był Królem. Tymczasem zobaczyli Go w grocie pasterskiej, w żłóbku, w towarzystwie ubogich rodziców. Oczekiwania i wyobrażenia mędrców minęły się z tym, co zastali w Betlejem. Gdy jednak odrzucili od siebie pokusę zniechęcenia; gdy uznali, że Król może na swój pałac wybrać nawet pasterską grotę, a za tron obrać żłóbek, to ich wątpliwości zniknęły a pojawiła się radość, którą trudno wyrazić słowami. W Ewangelii czytamy na ten temat: „A ujrzawszy gwiazdę uradowali się radością bardzo wielką. I wszedłszy w dom znaleźli dziecię z Maryją, Matką Jego i upadłszy, pokłonili się Jemu. A otworzywszy skarby swe, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy odpowiedź we śnie, aby nie wracali do Heroda, inną drogą powrócili do krainy swojej”.

W zmaganiach z ewentualnymi wątpliwości i różnego rodzaju próbami wiary naśladujmy trzech mędrców. Możemy czasem nie rozumieć co Bóg do nas mówi, ale nie wolno nam utracić pewności, że mówi prawdę bo sam jest prawdą. Możemy czasem nie wiedzieć dlaczego Bóg zsyła nam to, co zsyła, ale trzeba nam ufać, że wszystkie dopusty czy wyroki Boże mają sens i prowadzą do dobra. Bądźmy pewni, że jeśli w chwili wahania wytrwamy przy Bogu i nie odstąpimy od wiary naszej, to Zbawiciel hojnie udzieli naszym duszom pokoju i radości; stopniowo doprowadzi nas do coraz głębszego poznania samego siebie. Wyznawanie wiary jest naszą chlubą. Wiara katolicka jest naszym największym skarbem! Bądźmy więc w wyznawaniu wiary wierni. Nie dajmy sobie odebrać świadomości jak wielkim wiara jest skarbem. Być katolikiem więcej znaczy niż być królem czy księciem. Gdyby św. Kazimierzowi Jagiellończykowi kazano wybrać: godność dziecka Bożego lub tytuł książęcy, to bez wahania wybrał by to pierwsze. Dziś spotykamy Chrystusa Pana we Mszy św., w siedmiu sakramentach, w Słowie Bożym. Kiedyś, jak Bóg pozwoli, ujrzymy Go takim, jakim jest w swej istocie: „Boże, w dniu dzisiejszym za przewodem gwiazdy objawiłeś narodom Jedynego Syna Twojego; skoro tedy poznaliśmy Ciebie przez wiarę, doprowadź nas łaskawie do oglądania piękna Majestatu Twojego”.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Jasełka i spotkanie wiernych oraz konferencja duchowa

Serdecznie zapraszamy wszystkich na jasełka oraz spotkanie kolędowe, które odbędzie się w sobotę 8 stycznia 2022 r. w przeoracie w Gdyni.

Program:

10:30Msza św.

– ok 11:00 – konferencja duchowa,

– po wykładzie przedstawienie jasełek,

– po przedstawieniu spotkanie kolędowe i skromny poczęstunek przygotowany przez wiernych.

* Nauki stanowe

W styczniu nauki stanowe planowane są w dwa czwartki po nabożeństwach: 20 I dla niewiast i 27 I dla mężczyzn. Nauki będą wygłoszone w sali wykładowej pod kościołem.

* Spotkanie KE

W sobotę 29 stycznia odbędzie się kolejne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej dzieci.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy wyznawcy innych religii są „anonimowymi chrześcijanami”?

Karol Rahner wyznawców innych religii nazywa „anonimowymi chrześcijanami”, a same religie uważa za drogi zbawienia, na których „ludzie wychodzą naprzeciw Bogu i Jego Chrystusowi”. Inne religie nie wierzą wprawdzie w Chrystusa, ale rzekomo Go szukają. Jest to pogląd błędny. Inne religie właśnie powstrzymują ludzi od wiary w Chrystusa i od chrztu. Jeśli islam np. naucza, że jest bluźnierstwem sądzić, iż Bóg ma syna, to jest to dla jego wyznawców przeszkodą w dojściu do prawdziwej wiary. Anonimowymi chrześcijanami można w ostatecznym razie nazwać tych, którzy pomimo fałszywych nauk swej religii, dzięki szczególnej łasce Bożej, mają wewnętrzną gotowość przyjąć tego wszystkiego, co Bóg objawił.

Czy wszyscy ludzie są automatycznie zbawieni przez Chrystusa?

Chrystus umarł za wszystkich ludzi w tym sensie, że wszyscy mają możliwość osiągnąć zbawienie. Nikt nie jest wyłączony. Aby jednak poszczególny człowiek został faktycznie zbawiony, potrzeba, aby przyjął łaskę, jaką Chrystus wysłużył i mu ofiaruje. Jeśli tego nie czyni, odrzucając ją; jeśli pozostanie w takim stanie aż do swej śmierci, będzie potępiony na wieki.

Apokatastazy (teorii „powszechnego zbawienia”), a więc tezy, że wszyscy ludzie są rzeczywiście, a nie tylko według możliwości zbawieni, wydawał się nauczać kard. Wojtyła w już wspomnianych rekolekcjach. Pisał on: „Narodziny Kościoła w chwili mesjańskiej, zbawiennej śmierci Chrystusa [były] w gruncie rzeczy także narodzinami człowieka, i to niezależnie od tego, czy człowiek o tym wie, czy nie wie, czy to akceptuje, czy też nie. W tej chwili otrzymał człowiek nowy wymiar swej egzystencji, którą Paweł nazywa krótko «byciem w Chrystusie»”. Wszyscy ludzie od początku aż do końca świata są przez Chrystusa dzięki Jego krzyżowi odkupieni i usprawiedliwieni. Jeśli każdy człowiek „niezależnie od tego, czy o tym wie, czy nie wie, czy to akceptuje, czy też nie”, ma „bycie w Chrystusie” i jest zbawiony, to wszyscy będą zbawieni, a nikt potępiony. Wydaje się, że także jako papież kard. Wojtyła prezentował ten pogląd. W swej pierwszej encyklice Redemptor hominis pisał bowiem:

„To dotyczy każdego człowieka, gdyż każdego człowieka dotyczy tajemnica Odkupienia, z każdym jest Chrystus przez tę tajemnicę nierozerwalnie złączony (…) Oto człowiek w pełnym świetle tajemnicy, w której uczestniczy przez Jezusa Chrystusa – tajemnicy, w której uczestniczy każdy z czterech miliardów ludzi żyjących na naszej planecie, od pierwszego momentu, od poczęcia pod sercem matki”.

Jednak wobec tej teorii trzeba zapytać, jeśli człowiek od pierwszego momentu swego życia jest na zawsze złączony z Chrystusem, to do czego potrzebny jest jeszcze chrzest i przynależność do widzialnego Kościoła? Pomyślmy o tym, że autor cytowanych wyżej słów chciał uczynić kardynałem Hansa Ursa von Balthasara – teologa, który faktycznie uważał, że piekło jest puste. To stoi jednak w sprzeczności z nauką Pisma św., mówiącego w wielu miejscach o piekle. W przypowieściach o Sądzie Ostatecznym Chrystus jednoznacznie wychodzi z założenia, że będą tacy, co pójdą do piekła: „Wtedy rzecze i tym, którzy po lewicy będą: Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który zgotowany jest diabłu i aniołom jego” (Mt 25, 41). Wydaje się nawet, że wielu jest takich, co idą do piekła: „Albowiem szeroka brama i przestronna jest droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest, którzy przez nią wchodzą” (Mt 7, 13). Także Kościół był aż do czasów ostatniego soboru przekonany, że bardzo wielu ludzi idzie na wieczne potępienie. To było impulsem dla działalności misyjnej. Wielu chrześcijan nie obawiało się żadnych trudów, by głosić Ewangelię i w ten sposób zbawić jak najwięcej zagrożonych piekłem dusz.

Jeśli wszyscy są już zbawieni, to misje nie mają szczególnego znaczenia. Ich jedyny sens polega wtedy na mówieniu ludziom: jesteście już, choć o tym nie wiecie, zbawieni przez Chrystusa! W istocie kard. Wojtyła interpretował w ten sposób fragment soborowego dokumentu Gaudium et spes (nr 22): „Chrystus, nowy Adam, ogłasza człowieka człowiekowi”. To ma oznaczać, że Chrystus objawił człowiekowi to, co z człowiekiem już się stało, a mianowicie, że ma „bycie w Chrystusie (…) Objawienie polega na tym, że Syn Boży przez swe Wcielenie zjednoczył się z każdym człowiekiem”. Kościół jednak nigdy nie rozumiał misji w ten sposób. Misja oznaczała dla niego niesienie ludziom zbawienia poprzez głoszenie Ewangelii i szafowanie sakramentów, a nie obwieszczanie im, że już od dawna posiadają zbawienie. „Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na styczeń A.D. 2022

1 sob.

Oktawa Bożego Narodzenia (Nowy Rok), 1 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

2 niedz.

Najświętszego Imienia Jezus, 2 kl.

3 pn.

dzień ferialny, 4 kl.

4 wt.

dzień ferialny, 4 kl.

5 śr.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Telesfora, Papieża i Męczennika

6 czw.

Objawienie Pańskie, 1 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

7 pt.

dzień ferialny, 4 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

8 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl.

9 niedz.

Niedziela Świętej Rodziny, 2 kl.

10 pn.

dzień ferialny, 4 kl.

11 wt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Hygina, Papieża i Męczennika

12 śr.

dzień ferialny, 4 kl.

13 czw.

Wspomnienie Chrztu Pańskiego, 2 kl.

14 pt.

Św. Hilarego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, wsp. św. Feliksa, Kapłana i Męczennika

15 sob.

Św. Pawła, Pierwszego Pustelnika, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Maura, Opata

16 niedz.

2. Niedziela po Objawieniu Pańskim, 2 kl.

17 pn.

Św. Antoniego, Opata, 3 kl.

18 wt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Pryski, Dziewicy i Męczennicy

19 śr.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Mariusza, Marty, Audifaksa i Abachuma, Męczenników, wsp. św. Kanuta, Króla i Męczennika

20 czw.

Śś. Fabiana, Papieża, i Sebastiana, Męczenników, 3 kl.

21 pt.

Św. Agnieszki, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl.

22 sob.

Śś. Wincentego i Anastazego, Męczenników, 3 kl.

23 niedz.

3. Niedziela po Objawieniu Pańskim, 2 kl.

24 pn.

Św. Tymoteusza, Biskupa i Męczennika, 3 kl.

25 wt.

Nawrócenie św. Pawła, Apostoła, 3 kl.

26 śr.

Św. Polikarpa, Biskupa i Męczennika, 3 kl.

27 czw.

Św. Jana Chryzostoma, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

28 pt.

Św. Piotra Nolasko, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Agnieszki, Dziewicy i Męczennicy

29 sob.

Św. Franciszka Salezego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

30 niedz.

4. Niedziela po Objawieniu Pańskim, 2 kl.

31 pn

Św. Jana Bosco, Wyznawcy, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – grudzień A.D. 2021

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Grudzień
A.D. 2021

Adwent pod znakiem Niepokalanego Poczęcia NMP

Drodzy Wierni! Adwent, w swym przygotowawczym do obchodu świąt Bożego Narodzenia charakterze, kojarzy nam się z pewnym wysiłkiem i wyrzeczeniem, które podejmujemy, aby duchowo przygotować się na liturgiczną pamiątkę przyjścia Pan Jezusa na ziemię. Ten okres ma pewne podobieństwo do okresu pokuty, jakim jest Wielki Post. Nierzadko możemy usłyszeć, że Adwent to taki „mały Wielki Post”. W środku tego okresu przypada wspomnienie wielkiego przywileju Niepokalanego Poczęcia, który to przywilej Maryja otrzymała od dobrego Boga. Rozważanie tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Maryi jest doskonałym przygotowaniem do owocnego przeżycia Bożego Narodzenia, a sama tajemnica idealnie pasuje do realizacji głównego celu Adwentu. Jest niejako jutrzenką naszego zbawienia.

Maryja bowiem, choć inaczej niż my, jednak jest również odkupiona przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Papież Pius IX stwierdził, ogłaszając Niepokalane Poczęcie Maryi za dogmat wiary, że Maryja została zachowana od zmazy grzechu pierworodnego na mocy przewidzianych przyszłych zasług Jezusa Chrystusa.

W naszym wypadku, dzięki zasługom Zbawiciela, grzech pierworodny został zmazany w sakramencie Chrztu świętego. Wyjątkowy przywilej Niepokalanej jest dla nas pierwszym zwiastunem naszego chrzcielnego wyzwolenia z niewoli grzechu pierworodnego. W naturze, zanim ujrzymy wschodzące słońce, widnokrąg wypełnia się jutrzenką. Podobnie w rzeczywistości nadprzyrodzonej Niepokalane Poczęcie Maryi poprzedza i zapowiada rychłe nadejście Chrystusa, który dokona dzieła odkupienia. Zupełnie uzasadnione jest odniesienie słońca do Chrystusa, a jutrzenki do Maryi. Raz jeszcze powtórzmy, że rozważanie przywileju Niepokalanego Poczęcia NMP wskazuje nam na zbliżające się odkupienie, które zawdzięczamy Chrystusowi. Stąd nie jest ani dziwne, ani zaskakujące, że święto to obchodzimy właśnie w środku trwania Adwentu, przygotowując się na przeżycie wspomnienia liturgicznego narodzenia Jezusa Chrystusa.

To jednak nie jest jedyny powód radości płynącej z obchodów święta Niepokalanego Poczęcia NMP. To święto ukazuje nam nie tylko fakt, że Bóg-Zbawiciel jest już blisko, ale także niesie ze sobą inne ważne pouczenie. To mianowicie, że jeśli Bóg zleca komuś jakieś konkretne zadanie, to go odpowiednio do wypełnienia zleconej misji przygotowuje, udzielając potrzebnych łask. Bóg bowiem nie żąda od nas nigdy niczego ponad nasze siły. A jeśli zadanie przerasta nasze siły, to Pan daje nam wystarczająco dużo łask, byśmy mogli Jego wolę wypełnić. Dogłębnie można uświadomić sobie tę prawdę właśnie w dniu 8 grudnia.

Oto Maryja, z woli Bożej, miała zostać Matką Zbawiciela. Wielkie to zadanie, wręcz niewyobrażalnie wielkie, zdecydowanie przekraczające możliwości natury ludzkiej. Aby jednak Maryja temu zadaniu mogła podołać, Bóg Ją odpowiednio przygotował, udzielając Jej tego wielkiego przywileju jakim jest właśnie Niepokalane Poczęcie.

Wyraźnie o tym mówi kolekta ze święta 8 grudnia: „Boże, któryś przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotował Synowi Swojemu godne mieszkanie, prosimy Cię: jak na mocy zasług przewidzianej śmierci tegoż Syna Twego zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, tak dozwól nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie czystymi”.

Niepokalane Poczęcie jest zatem przygotowaniem Maryi na przyjęcie godności Matki Syna Bożego. Bóg nie tylko dał Jej łaskę, potrzebną do skutecznego wypełnienia Jego woli, ale udzielił Maryi darów swych w takiej obfitości, by mogła Ona spełnić wolę Bożą z gracją, wdziękiem, elegancją… I tak też się stało! To jest dla nas ważna nauka i wielkie pocieszenie. Często bowiem dusze uważają, że wezwanie Jezusa, aby pójść za Nim, aby żyć zgodnie z Jego wola i nauką, jest ponad ich siły; że ostateczny cel naszego życia, jakim jest świętość tu na ziemi i chwała wieczna w niebie, jest czymś nieosiągalnym dla nich. To jest błędne przekonanie bo wynikające z zapomnienia o Bożej pomocy! Podobnie jak błędem jest brak odwagi i konsekwencji, aby rzeczywiście przeżyć Adwent jako czas owocnego oczekiwania na przyjście Boga! Bóg narodził się w Betlejem dwa tysiące lat temu. Jest to fakt, jak każdy fakt, nieodwołalny. Adwent natomiast ma służyć właśnie temu, by Boże Dzieciątko mogło przez łaskę narodzić się w duszy każdego z nas!

Własnymi siłami nie osiągniemy ewangelicznej świętości, ba!, nawet trudno byłoby nam przestrzegać prawa naturalnego, ale Bóg nie oczekuje od nas, abyśmy z pomocą naturalnych sił osiągnęli nadprzyrodzone życie. Pan ukazując zadanie niesie pomoc w jego realizacji. Dlatego, gdy czujemy się przytłoczeni ciężarem odpowiedzialności czy trudem realizacji powołania chrześcijańskiego w naszym życiu, pamiętajmy, że Bóg nie zostawia nas samym sobie, lecz wspiera nas łaską. Pan Bóg pomaga nam wypełnić zadania, jakie Opatrzność przed nami stawia. A takim zadaniem może być na przykład wychowanie nieposłusznych czy chorych dzieci, trwanie w małżeństwie mimo trudności, dochowanie mężowi – żonie wierności, zgoda na cierpienie, przebaczenie doznanej krzywdy…

Mniemanie, że człowiek ma wyłącznie swoimi siłami prowadzić nadprzyrodzone życie jest właśnie jedną z największych przeszkód w osiągnięciu świętości i ostatecznie zbawienia. Człowiek ufający tylko w swe własne siły skazany jest na porażkę, bo odwraca się od Boga niosącego pomoc, tak jakby chciał Panu powiedzieć: „ja sobie sam poradzę”. Otóż nikt sobie sam z konsekwencjami grzechu pierworodnego nie poradzi. To przekracza ludzkie możliwości. Wszelkie ludzkie postanowienia, próby, starania, prace nic nie pomogą, jeśli nie korzystamy z pomocy Bożej łaski!

Człowiek o tym czasem zapomina, ale Bóg to wie. I dlatego, aby umożliwić nam zbawienie, wspiera swoimi łaskami nasze starania o prowadzenie katolickiego życia. Naszą powinnością jest z tych łask korzystać, z tymi łaskami współpracować, usuwać przeszkody na drodze tej łaski, jaką nam Chrystus Pan wysłużył. Bądźmy więc świadomi, że Bóg chce nam dopomóc w przeżyciu życia po chrześcijańsku; że w naszym dążeniu do nieba, nie jesteśmy zostawieni sami sobie, lecz mamy do dyspozycji odpowiednią ilość łask. Jeśli je przyjmiemy dobrze dysponowani, to z łatwością zachowamy na ziemi wiarę, nadzieję i miłość, a po śmierci osiągniemy niebo. Doskonały obraz współpracy z Bożą łaską znajdujemy w doczesnym życiu naszej Pani i Matki, Niepokalanej Dziewicy. Ona nie tylko została zachowana, przez cudowny przywilej Niepokalanego Poczęcia, od grzechu pierworodnego (aspekt negatywny), ale także nosiła w swej duszy pełnię łaski (aspekt pozytywny).

Mając Maryję za Panią i Matkę, pamiętajmy, że powołani jesteśmy do pełnienia woli Bożej, ale nie zostajemy zastawieni sami sobie. W każdych okolicznościach Bóg wspiera nas swą łaską, przychodzi z pomocą, jeśli tylko z niej korzystać chcemy. Dlatego w naszych adwentowych staraniach nie zapominajmy uciekać się do Niepokalanej z błaganiem o tak nam potrzebne łaski, które Ona wyjednać nam może.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Spotkanie duszpasterstwa rodzin

4 grudnia (sobota) będzie miało miejsce kolejne spotkanie duszpasterstwa rodzin. Tego dnia Msza św. śpiewana, z racji pierwszej soboty miesiąca (od godz. 8.00 nabożeństwo pierwszo sobotnie) będzie odprawiona o godz. 10.30. Po Mszy św. zapraszamy rodziny na wykład a następnie na wspólne „bycie razem”.

* Nauki stanowe

W grudniu nauki stanowe planowane są w dwa czwartki po nabożeństwach: 9 XII dla niewiast i 16 XII dla mężczyzn. Nauki będą wygłoszone w sali wykładowej pod kościołem.

* Rekolekcje adwentowe

Rekolekcje adwentowe w naszym przeoracie będą wygłoszone w dniach 10 -12 grudnia. Nauki wygłosi ks. Konstantyn Najmowicz FSSPX. Tematem rekolekcji będzie: „Dziecięctwo duchowe wg św. Teresy”.

Oto plan rekolekcji:

Piątek 10 grudnia

17:30 – Różaniec, możliwość spowiedzi

18:00Msza św.

18:45 – Nauka I

Sobota 11 grudnia

16:45 – Możliwość spowiedzi

17:15 – Nauka II

18:00Msza św.

18:50 – Nauka III

Niedziela 12 grudnia (3. Niedziela adwentu)

07:15Msza św. czytana

08:10 – Możliwość spowiedzi

08:30Msza św. śpiewana (kazanie Nauka IV)

10:00 – Godzinki, możliwość spowiedzi

10:30Msza św. śpiewana (kazanie Nauka IV)

17:30 – Możliwość spowiedzi

18:00Msza św. śpiewana (kazanie Nauka IV)

* Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej

W sobotę, 18 grudnia odbędzie się kolejne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej dzieci. Zachęcamy wszystkie dzieci do wstępowania do Krucjaty Eucharystycznej. Spotkanie będzie miało miejsce po Mszy świętej o godz. 9.30.

* Kiermasz świąteczny w Gdyni

W niedziele 19 grudnia w kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Gdyni, odbędzie się kiermasz świąteczny, podczas którego będzie można zakupić: kartki świąteczne, ciasta, ozdoby i wiele innych pięknych rzeczy. Dochód przeznaczymy na wyposażenie nowo powstającej kaplicy Bractwa kapłańskiego św. Piusa X we Tczewie.

Wszystkie życzliwe i chętne do współpracy przy organizacji tego wydarzenia osoby, są proszone o kontakt bezpośredni z Panią Zofią Leonarczyk lub drogą e-mailową na adres: organizacja.gdynia@gmail.com najpóźniej do dnia 16 grudnia.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy w niechrześcijańskich religiach ludzie modlą się do prawdziwego Boga?

Wyznawcy niechrześcijańskich religii nie modlą się do prawdziwego Boga. Bowiem prawdziwy Bóg to Trójca Święta, która objawiła się przez Jezusa Chrystusa w starym i przede wszystkim nowym Przymierzu. Dlatego wyznawcy religii odrzucających Bóstwo Chrystusa nie wierzą w prawdziwego Boga, modlą się do istoty, która nie istnieje. „Każdy, który zaprzecza Syna, nie ma ani Ojca” (1 J 2, 23). „Nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (J 14, 6).

Niesłuszne jest stwierdzenie jakoby mahometanie i żydzi mieli prawidłowe, choć niedoskonałe pojęcie, Boga i dlatego modlą się do prawdziwego Boga. To dotyczyło żydów Starego Przymierza: im Trójca Święta nie była jeszcze objawiona, dlatego nie mogli w Nią wierzyć, nie wykluczali Jej jednak. Owo wykluczenie ma natomiast miejsce u dzisiejszych żydów i mahometan. Jedni i drudzy wyraźnie zaprzeczają Trójcy Przenajświętszej. Nie chcą wierzyć w Trójcę Świętą, ale modlą się do jakiegoś jednoosobowego boga. Takiego boga jednak nie ma!

Tej podstawowej prawdy już się dzisiaj w oficjalnym Kościele nie spostrzega. W rekolekcjach, jakich bp Karol Wojtyła w 1976 r. udzielił papieżowi Pawłowi VI, znajduje się całkowicie modernistyczne pojęcie wiary, z którego wynika teza, że wszyscy ludzie – obojętnie jaką wyznają religię – modlą się do prawdziwego Boga. Według bpa Wojtyły droga ducha ku Bogu wychodzi z wnętrza stworzenia i najgłębszej istoty człowieka. Na tej drodze nowoczesna mentalność znajduje wsparcie w doświadczeniu człowieka i w potwierdzeniu transcendencji osoby ludzkiej.

To jest modernizm, według którego wiara nie jest już odpowiedzią na Boże Objawienie, ale pochodzącym z głębi człowieka dążeniem ku Bogu. Nieco dalej w tekście wspomnianych rekolekcji czytamy: „Tego Boga wyznaje w swym milczeniu trapista i kameduła. Do niego zwraca się beduin na pustyni, gdy nadchodzi godzina modlitwy. I być może także pogrążony w medytacji buddysta, który oczyszcza swe myślenie i przygotowuje drogę do nirwany”

Pismu św. takie myślenie jest całkowicie obce. Cały Stary Testament jest pełen uniesień Boga przeciwko fałszywym bożkom i religiom. Lud wybrany był często karany, gdyż czcił obcych bogów. Także w Nowym Testamencie św. Paweł pisze lapidarnie: „Ale co poganie ofiarują, czartom ofiarują, a nie Bogu” (1 Kor 10, 20).

To nie wyklucza faktu, że pojedynczy żyd, mahometanin czy poganin może pod wpływem łaski modlić się do prawdziwego Boga, jeśli nie staje się zatwardziałym w fałszywym wyobrażeniu o bogu swej religii, ale gdy jest zasadniczo otwarty przyjąć to wszystko, co Bóg objawił, a więc również wiarę w Trójcę Świętą i Wcielenie. Religie fałszywe nie zwracają się jednak do prawdziwego Boga, ale do ułudy i dlatego same z siebie nie prowadzą swych wyznawców do Boga.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na grudzień A.D. 2021

1 śr. feria Adwentu, 3 kl.
2 czw. P.P. Św. Piotra Chryzologa, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Bibiany, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie
3 pt. Św. Franciszka Ksawerego, Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
4 sob. P.P. Św. Barbary, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
5 niedz. 2. Niedziela Adwentu, 1 kl.
6 pn. Św. Mikołaja, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.
7 wt. Św. Ambrożego, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.
8 śr. Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny, 1 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.
9 czw. feria Adwentu, 3 kl.
10 pt. feria Adwentu, 3 kl., wsp. św. Melchiadesa, Papieża i Męczennika
11 sob. Św. Damazego, Papieża i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.
12 niedz. 3. Niedziela Adwentu, 1 kl.
13 pn. Św. Łucji, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.
14 wt. feria Adwentu, 3 kl.
15 śr. Środa Suchych Dni Zimowych, 2 kl.
16 czw. Św. Euzebiusza, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 2 kl.
17 pt. Piątek Suchych Dni Zimowych, 2 kl.
18 sob. Sobota Suchych Dni Zimowych, 2 kl.
19 niedz. 4. Niedziela Adwentu, 1 kl.
20 pn. feria Adwentu, 2 kl.
21 wt. Św. Tomasza, Apostoła, 2 kl., wsp. feria Adwentu, 2 kl.
22 śr. feria Adwentu, 2 kl.
23 czw. feria Adwentu, 2 kl.
24 pt. Wigilia Bożego Narodzenia, 1 kl.
25 sob. Boże Narodzenie, 1 kl.
26 niedz. Niedziela w Oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl., wsp. św. Szczepana, Pierwszego Męczennika, 2 kl.
27 pn. Św. Jana, Apostoła i Ewangelisty, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia
28 wt. Świętych Młodzianków, Męczenników, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia
29 śr. W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl., wsp. św. Tomasza (z Canterbury), Biskupa i Męczennika
30 czw. W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl.
31 pt. W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl., wsp. św. Sylwestra I, Papieża i Wyznawcy

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – listopad A.D. 2021

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Listopad
A.D. 2021

Ratujmy dusze, uzyskujmy odpusty…

Drodzy Wierni! Na początku listopada przeżywamy w liturgii ogromny kontrast. Pierwszy dzień listopada jest dniem radosnym, szczęśliwym. Przepych paramentów, ozdoby, piękne kwiaty – to wszystko ma wyrażać radość z jaką Kościół wspomina wszystkich świętych. A piękno, przepych, zewnętrzna oprawa ma pokazać radość Kościoła wojującego ze szczęścia zbawionych dusz w Kościele triumfującym. Zaledwie dzień później dokonuje się w liturgii całkowita zmiana. Wszystko to, co było wyrazem radości nagle znika. Na ołtarzu widzimy już tylko przedmioty niezbędnie konieczne do sprawowania Najświętszej Ofiary. Stąd brak kwiatów, wszelkich ozdób, a widoczna surowość i skromność zachęca nas do zadumy.

Kościół w ten sposób okazuje troskę o los swoich zmarłych dzieci. Nie zatrzymuje się jednak na powierzchownym uczuciu, lecz idzie głębiej, to znaczy przychodzi duszom zmarłych z konkretną pomocą! I to taką, której one najbardziej potrzebują. A dusze zmarłych najbardziej potrzebują modlitwy i wstawiennictwa! Taka pomoc ma im sprawić w czyśćcu ulgę. Szczególnie należy przypomnieć wyjątkową praktykę tego dotyczącą. Otóż kapłani mogą tego dnia odprawić aż trzy Msze święte! Kościół na to im pozwala, ukazując w ten sposób swe wielkie miłosierdzie. Wiemy bowiem, że nie ma skuteczniejszej pomocy dla dusz czyśćcowych, jak ofiara Mszy świętej.

Duszom w czyśćcu cierpiącym szczególną pociechę przynosi ofiarowanie w ich intencji najświętszej Krwi Zbawiciela we Mszy świętej. Kiedy bowiem przenajdroższa Krew Pana Jezusa po raz pierwszy została na krzyżu przelana, wybawiła wiele dusz z otchłani, jak o tym zaświadcza prorok Zachariasz: „Ty zaś we Krwi Przymierza Twego wypuściłeś więźnie twoje z dołów” (9, 11). Skoro krew przymierza Starego Testamentu takie miała skutki, to cóż dopiero powiedzieć o mocy Mszy św., podczas której ta Krew najświętsza wiecznego Nowego Testamentu jest przelewana na odpuszczenie grzechów naszych? Bez wątpienia ma moc pokrzepiania dusz, oczyszczania ich i wybawiania. Żadna ochłoda nie orzeźwi leżącego w gorączce tak, jak ochłodzi i orzeźwi dusze gorejące w czyśćcu bezcenna Krew Jezusa Chrystusa wylana we Mszy św. duchownym sposobem za nie.

Wspominając więc naszych zmarłych, powinniśmy nie tylko zadumać się nad ich losem, lecz również przychodzić im z realną pomocą naszymi modlitwami i udziałem we Mszy świętej. Nie wiemy z pewnością jaki wyrok usłyszały z ust Bożych dusze naszych bliskich zmarłych na sądzie szczegółowym. Możemy mieć jednak nadzieję, że umarli oni mając grzechy ciężkie odpuszczone, a więc w stanie łaski uświęcającej, nawet gdyby uzyskali tę łaskę dopiero w ostatniej chwili swego doczesnego życia.

Wiemy, że Bóg jest po trzykroć święty i aby stanąć przed Nim, aby radować się oglądaniem Jego Majestatu, trzeba być również świętym. Czyściec jest wyrazem miłosierdzia Bożego gdyż daje sposobność odpokutowania wszelkich pozostałości grzechowych i odbycia wszelkich zaległych kar za grzechy. To jednak boli jak każda pokuta czy kara! Aby ten oczyszczający ogień czyśćcowy skrócić, spieszmy z pomocą duszom czyśćcowym, modląc się w ich intencji. W ten sposób okażemy miłosierdzie naszym bliskim, praktykując jeden z uczynków miłosiernych co do duszy: „Modlić się za żywych i umarłych”. Czyńmy teraz miłosierdzie wobec dusz czyśćcowych, aby po naszej śmierci ktoś czynił podobne miłosierdzie dla nas. W tym kontekście należy pamiętać o życiodajnych słowach naszego Zbawiciela: „błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”.

Sobór Trydencki tak naucza: „Ponieważ Kościół katolicki pouczony przez Ducha Świętego, na podstawie Pisma św. i starożytnej Tradycji Ojców, na świętych Soborach, a ostatnio na tym ekumenicznym Soborze podał naukę, że istnieje czyściec, a dusze tam zatrzymane są wspomagane wstawiennictwem wiernych, zwłaszcza miłą [Bogu] Ofiarą Ołtarza – święty Sobór nakazuje biskupom pilnie starać się, ażeby w zdrową naukę o czyśćcu przekazaną przez świętych Ojców i święte Sobory wierni wierzyli, by jej przestrzegano, nauczano i ją wszędzie głoszono” (Dekret o czyśćcu, 1563).

Pomoc Kościoła duszom czyśćcowym wyraża się również w obfitym szafowaniu łaskami wysłużonymi przez Zbawiciela. Mam na myśli oczywiście odpusty. Kościół zalecając uzyskiwanie odpustów, daje nam przykład miłosierdzia i zachęca nas do naśladowania tego przykładu.

Katolicka nauka o odpustach została furiacko zanegowana przez Lutra, a w późniejszych wiekach protestanci zrobili wiele, by upowszechnić jej zdeformowany obraz. Między innymi to sprawiło, że dziś często sami katolicy wstydzą się niejako tej nauki, przemilczają ją, nie znając jej wystarczająco dobrze. Ostatni sobór nie przyczynił się do umocnienia w umysłach nauki o odpustach, a posoborowa burza w Kościele wręcz tę wiarę osłabiła.

Przypomnijmy, odpust jest to darowanie człowiekowi przez Boga kary doczesnej lub czyśćcowej za jego grzechy, odpuszczone już co do winy. Dostąpić odpustu może chrześcijanin odpowiednio duchowo usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców Odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienia ze skarbca zasług Chrystusa i świętych.

Odpust może być cząstkowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej lub czyśćcowej, należnej za grzechy, uwalnia w części czy w całości.

Odpusty wynikają w sposób logiczny z dwóch prawd wiary katolickiej: jednej dotyczącej świętych obcowania, a drugiej dotyczącej zbawczych skutków męki i śmierci Chrystusa Pana. Przez swą męką i śmierć Zbawiciel wyjednał u swego Ojca Niebieskiego skarbiec łask, dzięki którym może dokonać się przebaczenie win i darowanie kar, a ostatecznie zbawienie dusz. Prawda o świętych obcowaniu ukazuje nam wspólnotę wiernych, którzy znajdują się w odmiennych sytuacjach egzystencjalnych (bytowych), ale tworzą jeden Kościół, czyli jedno Mistyczne Ciało mające swą Głowę w osobie Jezusa Chrystusa. Członkami Mistycznego Ciała, czyli Kościoła, są zarówno święci, którzy już osiągnęli swój cel i cieszą się oglądaniem Boga twarzą w twarz, stanowiąc Kościół triumfujący; jak również ci wszyscy, którzy jeszcze w czyśćcu odbywają zaległe kary za swoje grzechy odpuszczone już co do winy, tworząc Kościół cierpiący. My zaś jesteśmy Kościołem wojującym!

Tak naucza ten tak ważny sobór Trydencki w dekrecie o odpustach: „Ponieważ Chrystus udzielił Kościołowi władzy udzielania odpustów, a Kościół od najdawniejszych czasów korzystał z tej władzy otrzymanej od Boga, święty sobór naucza i poleca, aby zachować w Kościele praktykę udzielania odpustów, która jest nader zbawienna dla ludu chrześcijańskiego i potwierdzona autorytetem świętych soborów”.

W nauce o odpustach podkreślić należy, że swą skuteczność czerpią ze skarbca łask wysłużonych przez mękę i śmierć Chrystusa Pana, a także przez ofiary świętych. Nie ma więc w odpustach żadnego automatyzmu, ani żadnej formalistycznej praktyki, które nie mają nic wspólnego z katolicką doktryną. Przypomnijmy sobie pokrótce warunki niezbędne do uzyskania odpustu zupełnego, a zobaczymy bezpodstawność zarzutów pod adresem praktyk odpustowych. Oto te warunki:

1. stan łaski uświęcającej (przynajmniej na końcu przepisanego dzieła) oraz intencja uzyskania odpustu,

2. spowiedź św. w przeciągu 8 dni przed lub po uzyskaniu odpustu,

3. Komunia św. jeżeli to możliwe w dniu uzyskania odpustu, w razie przeciwności, może być w innym dniu,

4. modlitwa w intencji Ojca św.,

5. wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet lekkiego.

Treść tych warunków ukazuje, że krytyka nauki o odpustach wynika jedynie albo z jej niezrozumienia lub nieznajomości, albo ze złej woli. Kościół praktykując samemu uczynki miłosierdzia, ze słusznością zachęca nas do modlitwy i daje sposobność uzyskania odpustów za zmarłych. Dlatego gorąco w tych dniach módlmy się za naszych bliskich zmarłych. Pamiętajmy jednak także o tych, o których nikt już nie pamięta; módlmy się także za tych, za których nikt się już nie modli.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Nauki stanowe

W listopadzie nauki stanowe planowane są w dwa czwartki po nabożeństwach: 18 XI dla niewiast i 25 XI dla mężczyzn. Nauki będą wygłoszone, w sali wykładowej pod kościołem.

* Konferencja duchowna

21 listopada po sumie, w miejsce katechezy dla dorosłych, odbędzie się comiesięczna konferencja duchowa.

* Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej

Po wakacyjnej przerwie w sobotę, 20 listopada odbędzie się kolejne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej dzieci. Zachęcamy wszystkie dzieci do wstępowania do Krucjaty Eucharystycznej. Spotkanie rozpocznie się po Mszy św. o godz. 9.30.

* Porządek odpustów

W najbliższych dniach można uzyskać odpust zupełny:

● W uroczystość Chrystusa Króla za wspólne odmówienie Aktu poświęcenia Sercu Jezusowemu (podanego przez Piusa XI),

● od 1 do 8 listopada (uzyskać można tylko dla zmarłych) za odwiedzenie cmentarza oraz modlitwę za zmarłych na cmentarzu,

● 2 listopada (od 12 godziny) oraz 3 listopada (uzyskać można tylko dla zmarłych) za odwiedzenie publicznej kaplicy oraz odmówienie wyznania wiary i Modlitwy Pańskiej.

Wszystkie odpusty można zdobyć pod zwykłymi warunkami. Oto one:

1. stan łaski uświęcającej (przynajmniej na końcu przepisanego dzieła) oraz intencja uzyskania odpustu,

2. spowiedź św. w przeciągu 8 dni przed lub po uzyskaniu odpustu,

3. Komunia św., jeżeli to możliwe w dniu uzyskania odpustu, w razie przeciwności, może być w innym dniu,

4. modlitwa w intencji Ojca św.,

5. wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet lekkiego.

Trzeba pamiętać, że można uzyskać tylko jeden odpust zupełny dziennie. Przypisana do odpustu modlitwa musi być odmówiona ustnie, gdyż jest to oficjalna modlitwa Kościoła. Jeżeli któryś z warunków nie zostanie wypełniony, to wówczas zamiast odpustu zupełnego uzyskuje się odpust częściowy.

* * *

UBIÓR W KOŚCIELE

Udając się do kościoła, idziemy przed oblicze najwyższego Majestatu, dlatego należy zakładać odpowiedni ubiór. Przyjmując gości lub odwiedzając kogoś, kogo szanujemy i kochamy, zakładamy odpowiedni strój. Wielu katolików umie odpowiednio ubrać się do teatru czy opery, ale pojawia się problem z wizytą w kościele. Chcielibyśmy podać parę praktycznych wskazówek dotyczących tej sprawy.

Mężczyznom zaleca się na niedzielne Msze św. wkładać długie, nieobcisłe spodnie, koszulę, krawat i marynarkę. Również wypada zakładać eleganckie buty zakrywające stopę. W żadnym wypadku nie należy przychodzić w krótkich spodenkach, podkoszulkach, koszulkach bez rękawów, sandałach czy klapkach.

Kobiety powinny zakładać strój estetycznie zadbany, ale nie wyzywający; powinna to być sukienka lub spódnica i bluzka. Spódnica powinna sięgać za kolana, a rękawy bluzki powinny zakrywać przynajmniej łokcie. Plecy muszą być zasłonięte, a dekolt maksymalnie na dwa palce szeroki. Pamiętając o pouczeniu apostoła św. Pawła, kobiety powinny zakrywać głowę mantylką, chustką, szalem czy kapeluszem lub beretem.

W żadnym wypadku nie przystoi kobiecie ubierać się w męski strój (np. w spodnie), tak jak mężczyznom nie wolno nosić stroju żeńskiego (np. spódnic).

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy niekatolickie wyznania i religie niechrześcijańskie są środkami zbawienia?

Niekatolickie wyznania i religie niechrześcijańskie nie są drogami zbawienia, ale jako takie drogami zatracenia. Członkowie fałszywych religii mogą w nich zostać zbawieni, jeśli żyją według własnego sumienia i próbują wypełniać wolę Bożą na tyle, na ile ją poznają; o tym jednakże sądzić dane jest tylko Bogu, który przenika serce i myśli. Z powyższego wynika tylko to, że w fałszywych religiach, albo lepiej – pomimo fałszywych religii można się ewentualnie zbawić, ale nie poprzez fałszywe religie.

Dlatego pozytywna ocena, jaką sobór watykański II w Dekrecie o religiach niechrześcijańskich obdarzył hinduizm, buddyzm, islam i judaizm, jest zdradą Chrystusa. Oczywiście, fałszywe religie mają też prawdziwe elementy, gdyż takowe znajdują się w każdym błędzie i błędnym systemie; oczywisty bezsens nie znalazłby zwolenników! Decydujący jest fakt, że te religie głoszą bardzo poważne błędy i dlatego ich wyznawcy znajdują się na drodze, która nie prowadzi do Boga i życia wiecznego.

Tak np. hinduizm głosi wędrówkę dusz, odbierając życiu ziemskiemu jego znaczenie. Według hinduizmu obecne życie nie jest decydującą próbą, od której zależy cała wieczność, ale dusza będzie się wcielała tyle razy ponownie (być może w szczura albo psa), aż wina zostanie spłacona. Z tego powodu hinduizm nie zna miłosierdzia – dzisiejsze dzieła dobroczynne przejął on od chrześcijaństwa. Przechodzi on obojętnie obok biednych i cierpiących, gdyż ci muszą właśnie spłacić swą winę.

Buddyzm jest religią bez Boga. Buddysta wierzy, że sam może się zbawić, a to zbawienie polega na wejściu w nirwanę. W buddyzmie nie ma życia wiecznego w łączności z Bogiem, ale jedynie koniec cierpienia i bólu przez unicestwienie własnego istnienia.

Islam odrzuca Trójcę Świętą, a wobec tego Bóstwo Chrystusa uważa za bluźnierstwo. Popiera on okrucieństwo i zmysłowość, chwaląc zabicie chrześcijanina jako dobry uczynek, pozwalając na poligamię i obiecując raj zmysłowych rozkoszy. Porównajmy kilka sur Koranu: „Niewiernymi byli z pewnością ci, co powiedzieli: Bogiem jest Mesjasz, syn Maryi”, „Jeśli spotkacie niewiernych, zabijajcie ich, urządzając wielką rzeź, i ściągnijcie mocno więzy uwięzionym”. O raju czytamy: „Jeśli chodzi o kobiety, to będą one płonęły od namiętności; wszystkie będą dziewicami, a po waszym płciowym zjednoczeniu dziewictwo będzie im przywrócone”.

Wreszcie żydzi, jak wszystkie te fałszywe religie, odrzucają naszego Zbawcę Jezusa Chrystusa. Jeśli judaizm przed przyjściem Chrystusa był prawdziwą religią, to nie jest nią obecnie, gdyż nie rozpoznał swej godziny i nie przyjął swego Zbawiciela. Prawdziwi żydzi nawrócili się do Chrystusa, z którego przyjściem religia żydowska starego przymierza straciła swój sens i rację bytu. Dlatego jest niezrozumiałe, jak pewien katolicki biskup mógł się wypowiedzieć w ten sposób:

„Kościół może być tylko nowym Ludem Bożym w trwałej ciągłości i trwałym braterstwie z Izraelem (…) Rozłam między synagogą a Kościołem był właściwie pierwszym podziałem w Kościele (…) Celem ekumenizmu jest pojednanie między Kościołem a synagogą”.

O wszystkich tych fałszywych religiach trzeba powtórzyć słowa św. Piotra: „I nie ma w nikim innym [jak w Jezusie Chrystusie] zbawienia. Nie ma bowiem innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4, 12). Dlatego Kościół, nie przecząc nigdy zasadniczej możliwości zbawienia niechrześcijan, nie był nigdy szczególnie optymistyczny względem liczby tych, którzy zbawieni będą w fałszywych religiach. Jeszcze za Piusa IX potępione zostało twierdzenie: „Przynajmniej można mieć dobrą nadzieje zbawienia tych wszystkich ludzi, którzy do prawdziwego Kościoła Chrystusowego nie należą”.

Fałszywe religie nie są zatem ani zwyczajnymi, ani nadzwyczajnymi drogami zbawienia, ale przeszkodami dla zbawienia.

* * *

Z Brewiarza rzymskiego

(uroczystość Wszystkich świętych)

Homilia świętego Augustyna, Biskupa

Księga 1. o Kazaniu Pana na górze, przy początku

Jeśli się ktoś pyta, co oznacza góra, to słusznie uważa się, że oznacza ona wyższe przykazania sprawiedliwości, ponieważ niższe były te, które Bóg nadał Żydom. Jednakże ten sam Bóg, zgodnie z doskonale uporządkowanym podziałem czasu, za pośrednictwem świętych Proroków i kapłanów swoich dał niższe przykazania ludowi, który do czasu należało strachem okiełznywać; natomiast ludowi, którego wypadało już miłością wyzwolić, dał Bóg przez Syna swego wyższe przykazania. A chociaż mniejsze daje się mniejszym, a większe większym, to wszystkich udziela Ten, który sam jeden wie, jakie skuteczne lekarstwo podać w odpowiednim czasie rodzajowi ludzkiemu.

Nic dziwnego, że jeden i ten sam Bóg, który stworzył niebo i ziemię, przez wzgląd na Królestwo Niebieskie daje wyższe przykazania, a niższe dał ze względu na królestwo ziemskie. O tej więc wyższej sprawiedliwości mówi przez Proroka: Twoja sprawiedliwość jak góry Boże. To zaś słusznie oznacza, że tylko jeden Nauczyciel, zdolny do głoszenia tak wzniosłych rzeczy, naucza sprawiedliwości na górze. A naucza siedząc, co odpowiada godności nauczyciela. I przystępują ku Niemu uczniowie Jego, bo ci, co zbliżyli się już duchem do wypełniania przykazań, chcieli być także ciałem bliżej Jego słów, których mieli słuchać. A otworzywszy usta swoje, nauczał ich, mówiąc. Zapewne ten przydługi wstęp: A otworzywszy usta swoje, samą swą rozwlekłością zapowiada dłuższą mowę; może jednak chodzi tu tylko o to, że Ten sam otworzył teraz swoje usta, który w Starym Prawie zazwyczaj otwierał usta Proroków.

I cóż mówi? Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebieskie. O pożądaniu rzeczy doczesnych czytamy, co napisano: Wszystko to marność i zarozumiałość ducha. Zarozumiałość ducha oznacza zuchwałość i pychę. Potocznie zaś mówi się, że pyszni są wielce nadęci w duchu, i słusznie, ponieważ po łacinie słowo „duch” oznacza również ‘wiatr’, dlatego napisano: Ogniu i gradzie, śniegu i lodzie, wietrze gwałtowny. A któż nie wie, że ludzi pysznych nazywa się „nadętymi”, jakby ich wiatr rozdymał? Stąd też pochodzi owo powiedzenie Apostoła: Wiedza nadyma, a miłość buduje. I dlatego tutaj słusznie za ubogich w duchu uważa się pokornych i bojących się Boga, to jest takich, których duch nie jest nadęty pychą.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na listopad A.D. 2021

1 pn.

Uroczystość Wszystkich Świętych, 1 kl.

2 wt.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (Dzień Zaduszny), 1 kl.

3 śr.

dzień ferialny, 4 kl.

4 czw.

Św. Karola Boromeusza, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Witalisa i Agrykoli, Męczenników, Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

5 pt.

dzień ferialny, 4 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

6 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

7 niedz.

5. Niedziela pozostała po Objawieniu Pańskim, 2 kl.

8 pn.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Czterech Ukoronowanych, Męczenników

9 wt.

Rocznica konsekracji bazyliki Najświętszego Zbawiciela na Lateranie, 2 kl., wsp. św. Teodora, Męczennika

10 śr.

Św. Andrzeja z Avellino, Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Tryfona i Respicjusza, Męczenników oraz św. Nimfy, Dziewicy i Męczennicy

11 czw.

Św. Marcina, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Mennasa, Męczennika

12 pt.

P.P. Śś. Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna, pierwszych Męczenników Polski, 3 kl., wsp. św. Marcina I, papieża i męczennika

13 sob.

P.P. Św. Stanisława Kostki, Wyznawcy, Patrona Polski, 2 kl., wsp. św. Dydaka, Wyznawcy, 3 kl.

14 niedz.

6. Niedziela pozostała po Objawieniu Pańskim, 2 kl.

15 pn.

Św. Alberta Wielkiego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

16 wt.

Św. Gertrudy, Dziewicy, 3 kl. (P.P. W archid. warmińskiej: Najśw. Maryi Panny, Matki Miłosierdzia, czyli Ostrobramskiej, 2 kl.)

17 śr.

P.P. Bł. Salomei, Dziewicy, 3 kl., wsp. św. Grzegorza Cudotwórcy, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

18 czw.

Rocznica konsekracji bazylik śś. Piotra i Pawła, Apostołów, 3 kl.

19 pt.

Św. Elżbiety, Wdowy, 3 kl., wsp. św. Poncjana, Papieża i Męczennika

20 sob.

Św. Feliksa Walezego, Wyznawcy, 3 kl.

21 niedz.

24. i ostatnia Niedziela po Zesłaniu Ducha Św., 2 kl.

22 pn.

Św. Cecylii, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl.

23 wt.

Św. Klemensa I, Papieża i Męczennika, 3 kl., wsp. św. Felicyty, Męczennicy

24 śr.

Św. Jana od Krzyża, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Chryzogona, Męczennika

25 czw.

Św. Katarzyny (Aleksandryjskiej), Dziewicy i Męczennicy, 3 kl.

26 pt.

Św. Sylwestra, Opata 3 kl., wsp. św. Piotra z Aleksandrii, Biskupa i Męczennika

27 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl.

28 niedz.

1. Niedziela Adwentu, 1 kl.

29 pn.

feria Adwentu, 3 kl., wsp. św. Saturnina, Męczennika

30 wt.

Św. Andrzeja, Apostoła, 2 kl. (P.P. W archid. warmińskiej: Św. Andrzeja, Apostoła, Głównego Patrona diec., 1 kl.), wsp. feria Adwentu, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – październik A.D. 2021

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Październik
A.D. 2021

Bojaźnią przejmuje to miejsce, tu jest dom Boży i brama niebios,
i zwać się będzie mieszkaniem Boga…

Drodzy Wierni! W dniu 13 października roku Pańskiego 2007 J.E. Biskup Bernard Fellay uroczyście konsekrował w Gdyni kościół pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, zbudowany przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X. Pamiątkę tego pięknego i ważnego zdarzenia obchodzimy w sposób uroczysty, jako święto pierwszej klasy. Posiadanie takiej świątyni jest wielką łaską Bożą. Dlatego chciałbym tej sprawie poświęcić niniejszy artykuł naszego biuletynu.

Dzień 13 października jest dla naszej wspólnoty wiary czasem obchodu kolejnej rocznicy poświecenia. Obok święta patronalnego, ten dzień jest dla nas dniem wyjątkowym. Dlaczego tak jest? Dlaczego co roku wspominamy dzień konsekracji świątyni? Odpowiedź znajdujemy w pierwszych słowach Introitu dzisiejszej Mszy św., a brzmią one następująco: „Bojaźnią świętą przejmuje to miejsce. Wszak tu jest dom Boży i brama niebios, a jego nazwa Mieszkanie Boga!”. Wynika z tych słów, że ta świątynia jest dla nas, modlących się przed jej ołtarzem, miejscem wyjątkowym; miejscem, które możemy nazwać, słowami liturgii, naszą bramą do nieba; bramą, która umożliwia nam wędrówkę do wiecznego przybytku, do niebiańskiej Ojczyzny.

Kościół w tekstach liturgicznych mówi wielokrotnie o tym, że są specjalne miejsca, które pomagają człowiekowi spotkać Boga i trwać w Bożej obecności. W Lekcji z dnia, czytamy o liturgii wiecznej, o przybytku zstępującym z nieba, który to przybytek św. Jan w swej Apokalipsie nazwał Nowym Jeruzalem. Figurą owego Nowego Jeruzalem była świątynia w Jerozolimie. Aby zrozumieć, dlaczego św. Jan przybytek niebiański, miejsce sprawowania liturgii wiecznej, nazwał Nowym Jeruzalem, musimy najpierw przypomnieć sobie czym był przybytek, który Bóg kazał zbudować w Jerozolimie. Świątynia jerozolimska była położona na wzgórzu, które jednak nie wyróżniało się niczym specjalnym spośród innych wzgórz miasta. Oo wyjątkowości świątyni nie decydowała lokalizacja tylko istnienie w jej murach miejsca, w którym można było składać ofiary ku czci Boga Najwyższego. Drugiego takiego miejsca w całej Palestynie nie było. Pan Bóg wskazał dokładnie gdzie i jak należy Go czcić, wydając szczegółowe rozporządzenia co do składanych ofiar i zanoszonych modlitw. Boży kult był więc ściśle określony, podobnie jak obowiązki ludzi dotyczące oddawania Bogu chwały. Pan Bóg upodobał sobie wyjątkowo świątynię jerozolimską. Pan Jezus spędził wiele godzin swego doczesnego życia, poczynając od dnia swego ofiarowania, w jej murach. Ci, którzy się w niej z czystymi sercami modlili mieli prawo liczyć na specjalną hojność Boga, gdyż – jak czytamy w Starym Testamencie – na jej miejscu w sposób szczególny był obecny Stwórca. W dzisiejszym Graduale mówi się właśnie o tym, w odniesieniu do przybytku starotestamentowego: „To miejsce przez Boga samego obrane, tajemnica nieoceniona! Jest ono święte i bez żadnej zmazy. O Boże, którego otaczają Aniołów zastępy, wysłuchaj prośby sług twoich.” Zaś w wersecie z Alleluja znajdujemy słowa psalmu: „Upadnę na twarz przed świętym przybytkiem i wielbić będę twe Imię”.

Do tych słów właśnie nawiązał św. Jan w swej Apokalipsie, gdy pisał: „Onych dni widziałem święte miasto Jeruzalem nowe, zstępujące z nieba od Boga, przyozdobione jak oblubienica przystrojona dla męża swego. I słyszałem głos wielki ze stolicy mówiący: Oto przybytek Boga z ludźmi, i będzie mieszkał z nimi. A oni będą ludem Jego, a sam Bóg z nimi będzie Bogiem ich. I otrze Bóg wszelką łzę z oczu ich, a śmierci więcej nie będzie, gdyż pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł, który siedział na stolicy: Oto nowe czynię wszystkie rzeczy”. To właśnie obecność Boga i możliwość obcowania z Bogiem, czynią nowe i stare Jeruzalem miejscami wyjątkowymi. Skoro psalmiści o słabym wyobrażeniu, o figurze rzeczy przyszłych, albo jak mówi św. Paweł: „o cieniach przyszłych dóbr”, wypowiadali się z takim szacunkiem i taką czcią, to co należy powiedzieć przed wiecznym Przybytkiem, który nie będzie posiadał żadnych braków czy niedostatków?

Wszystko dobrze, pomyślicie drodzy Wierni, ale co to ma wszystko wspólnego ze świętem rocznicy konsekracji kościoła? Bardzo dużo! Aby zrozumieć doniosłość konsekracji naszej świątyni, powinniśmy pamiętać o pewnym szerszym kontekście tego wydarzenia. Każda katolicka świątynia jest czymś pomiędzy jerozolimską świątynią, a niebem czyli tym przybytkiem, w którym nieustannie wielbią Boga chóry anielskie i rzesze zbawionych dusz. Innymi słowy nasz kościół jest przedsionkiem nieba. Jako przedsionek opiera się o ziemię, a będąc przedsionkiem nieba, styka się z niebem, dosięga wieczności. Doczesność i przemijalność łączy nasz kościół ze świątynią jerozolimską, która przeminęła. Z nowym Jeruzalem w niebie nasz kościół łączy więcej, gdyż Bóg jest w nim obecny nie symbolicznie, nie jakoś duchowo, lecz realnie, substancjalnie i rzeczywiście. W tabernakulum mieszka rzeczywiście Bóg tak, jak prawdziwie zasiada na swej stolicy w niebie. Dlatego słowa św. Jana można po części zastosować do naszego kościoła: „Oto przybytek Boga z ludźmi, i będzie mieszkał z nimi. A oni będą ludem Jego, a sam Bóg z nimi będzie Bogiem ich”. I na tym polega wyjątkowość tego miejsca. Dlatego w nim na ołtarzu składana jest ofiara Nowego Przymierza, która jedna jedyna jest miła Panu Bogu! I to dla tej ofiary ten kościół został wybudowany; dla Mszy został on konsekrowany; poświęcono go abyśmy mogli trwać w przymierzu z Bogiem, abyśmy mogli być Jego ludem, a On aby był wielbionym przez nas naszym Panem.

Tak więc to miejsce przy ulicy Wiczlińskiej w Gdyni ma nadprzyrodzone znaczenie. Zostało poświęcone w wyjątkowy sposób Bogu, aby móc pośredniczyć w naszych z Nim relacjach; jest miejscem, gdzie sam Bóg przebywa między nami, abyśmy mogli z Nim obcować i czerpać z Bożych sakramentalnych źródeł łaskę niezbędną do duchowego życia. W tym kontekście w pełni zrozumiałym się staje zawołanie z dzisiejszego Introitu: „Bojaźnią świętą przejmuje to miejsce. Wszak tu jest dom Boży i brama niebios, a jego nazwa Mieszkanie Boga”. Jest to mieszkanie Boga, miejsce gdzie mieszka Ten, przed którym drżą aniołowie, upadają na swe oblicze święte duchy, śpiewając nieustanie: „Święty, Święty, Święty Pan Bóg zastępów”.

Czyż wobec takiego miejsca i innych podobnych nie powinniśmy mieć w sercu świętej bojaźni? Oczywiście! Stąd zrozumiałe są starania, by nasz kościół ozdobić, jak tylko się da. Stąd złoto, przepych i bogactwo, kwiaty w świątyniach, gdyż mieszka w nich Bóg i w nich składana jest Ofiara naszego Pana Jezusa Chrystusa! Tylko ten, może uważać te kosztowności, ozdoby za niepotrzebne i zbędne, kto zapomina co w kościele na ołtarzu się uobecnia i miejscem czyjej obecności jest tabernakulum! To wszystko dla naszego Boga, od którego mamy wszystko!

Dlatego mamy obowiązek dbać o ten przybytek, o tę naszą bramę niebios, o to miejsce skąd biją źródła Bożych łask. Z faktu, że ten budynek jest poświęcony Bogu, wynika, że nie może służyć celom innym niż religijne! Koncerty? Gdzie indziej! Wystawy? Gdzie indziej! Spotkania integracyjne? Gdzie indziej! Kościół jest domem Bożym i cała skupionych w nim ludzi uwaga winna być skupiona na Bogu! W kościele zachowujemy się inaczej niż na ulicy. W pałacu naszego Pana Jezusa Chrystusa obowiązuje inny ubiór niż na ulicy! Świątynia jest miejscem, w którym czcimy Boga, ale także w którym Bóg nas w bólach i cierpieniach życia pociesza! Dlatego, pośród zabiegania dnia codziennego, tęsknimy do świątyni jak chory do lekarstwa, jak spragniony do wody, jak ślepy do światła! To właśnie wyrażają kolejne słowa Introitu z dnia: „Jakże miłe są przybytki twoje, Panie zastępów! Wzdycha i tęskni ma dusza do przedsionków Pańskich”. Psalmista nawet marzyć nie mógł, że będzie tak blisko Boga, jak my jesteśmy w naszym kościele!

Ten przybytek, w którym otrzymujemy niebiańskie dary i doświadczamy przedsmaku radości rajskich jest darem Boga. Bądźmy Panu Bogu za to wdzięczni! Zakończmy ten artykuł tekstem z modlitwy ze Mszy odprawianej w rocznicę konsekracji kościoła: „Boże, co roku ponawiasz dzień poświęcenia tego świętego twego przybytku, a nam dozwalasz, w zdrowiu brać udział w t tych świętych tajemnicach; wysłuchaj modłów ludu twego i spraw by każdy, kto wstąpi do tej świątyni prosić Ciebie o dobrodziejstwa, radował się i wszystkich łask wyjednaniem”.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Zmiana porządku nabożeństw w pierwsze soboty

Od października zmianie ulegnie porządek nabożeństw w pierwsze soboty. Będzie on wyglądał następująco:

07:00Msza św. czytana

08:00 – możliwość przystąpienia do spowiedzi

08:00 – wystawienie Najśw. Sakramentu

* tajemnice radosne Różańca (z rozważaniami)

* (około 08.40- 9.00) cicha adoracja

(możliwość rozmyślania nad tajemnicą bądź tajemnicami różańcowymi, czyli spełnienia jednego z warunków owocnego odprawienia nabożeństwa pierwszosobotniego)

* (około 09.00) bolesne tajemnice Różańca

* (około 09.40) chwalebne tajemnice Różańca (z rozważaniami)

* możliwość przystąpienia do spowiedzi

* (10.15) błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem

10:00 – możliwość przystąpienia do spowiedzi

10:30Msza św. śpiewana

* Nauki stanowe

W październiku nauki stanowe planowane są w dwa czwartki po nabożeństwach: 14 X dla niewiast i 21 X dla mężczyzn. Nauki będą wygłoszone, w sali wykładowej pod kościołem.

* Spotkanie duszpasterstwa rodzin

16 października (sobota) będzie miało miejsce kolejne spotkanie duszpasterstwa rodzin. Tego dnia Msza św. będzie odprawiona o godz. 10.30. Po Mszy św. zapraszamy rodziny na wykład a następnie na wspólne „bycie razem”.

* Konferencja duchowa

17 października po sumie, w miejsce katechezy dla dorosłych będzie comiesięczna konferencja duchowa.

* Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej

Po wakacyjnej przerwie w sobotę, 23 października odbędzie się kolejne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej dzieci. Zachęcamy wszystkie dzieci do wstępowania do Krucjaty Eucharystycznej. Spotkanie będzie miało miejsce po Mszy św. o godz. 9.30.

* * *

DZIECI W KOŚCIELE – RADOŚĆ CZY KŁOPOT

Nowy model wychowawczy

Wychowanie dzieci dla katolickich rodziców jest dziś niemałym wyzwaniem. Otaczający nas świat i bezbożne poglądy odpowiedzialnych za tworzenie współczesnej cywilizacji mają często zgubny wpływ na kształtowanie postaw młodszego pokolenia. Pomijając kwestie naturalnych problemów wychowawczych, wynikających z etapów rozwoju człowieka można stwierdzić na podstawie nawet pobieżnych obserwacji, że dominującym prądem w wychowaniu jest stawianie dziecka w centrum, ponad wszystkimi, a nawet ponad samym Panem Bogiem. Najczęstszym przejawem tego nurtu jest brak posłuchu u dzieci oraz brak szacunku dla starszych i tego, co przez pokolenia było i jest święte… Nawet “tradycyjne” rodziny nie są całkowicie wyłączone spod destrukcyjnego oddziaływania nowych modeli wychowawczych.

Problem niesfornych dzieci w kościele

Nietrudno zauważyć powyższy problem podczas Mszy św. w naszych kościołach i kaplicach, kiedy większość dzieci, które używają już rozumu, czyli są w stanie zachować się należycie, tak się nie zachowują. Oto podstawowe zjawiska niepożądane w naszym kościele: bieganie, krzyki, rozmowy, jedzenie owoców, słodyczy, korzystanie z zabawek, “rozpracowywanie” stoiska MI, tupanie nogami, skakanie, zabawa w kruchcie i na schodach prowadzących na chór, uderzenia w drzwi do konfesjonału…
Rodzice, gdy dzieją się takie rzeczy popełniają zazwyczaj następujące błędy: Po pierwsze nie reagują, a modlą się w zaparte. Po drugie dokarmiają dzieci bądź szukają dla nich bardziej spokojnego zajęcia. Po trzecie słychać bezskuteczne cissi…, które czasem bywa głośniejsze od samego dziecka. Po czwarte łaskawie proszą dziecko, by zechciało się uspokoić.
Niestety doświadczenie pokazuje, że powyższe metody są zupełnie nieskuteczne, a także ze względu na szacunek do świętego czasu i miejsca niedopuszczalne.

Jeśli rodzice uważają, że muszą czynnie uczestniczyć we Mszy św. poprzez żarliwą modlitwę, która usprawiedliwia zachowanie ich dzieci to przejawiają postawę egocentryczną. Integralną częścią liturgii Mszy św. jest cisza, która od wieków buduje poczucie sacrum i daje możliwość kontemplacji Nieba. Zakłócanie jej w jakikolwiek sposób godzi w świętość kultu. Nadto niesforne dzieci utrudniają modlitwę i słuchanie kazania wszystkim obecnym, a nieraz są przyczyną rozproszeń samego kapłana. Jeśli zaś dzieciom proponuje się inne zabawy bądź jedzenie w kościele to utrwalamy w najmłodszym pokoleniu ignorancję wobec kwestii najważniejszych, to hodowla a nie wychowywanie. Dodajmy do tego fakt, iż jeśli rodzice wciąż bezskutecznie uciszają dzieci bądź wręcz potulnie proszą o spokój, to jest to przejaw zachwianej hierarchii w relacjach rodzic – dziecko.

Jak temu zaradzić?

Otóż wychowanie zaczyna się i kończy w domu, zaś w kościele widać tylko tego dobre bądź złe owoce. Trzeba w tym miejscu zwrócić uwagę na podstawową zasadę wychowawczą, którą zapewne większość z nas zna z autopsji, a to jest: RODZICÓW NALEŻY SŁUCHAĆ I KONIEC! Nie można tej zasady odkładać na później, czekając aż dziecko będzie np. chodziło do szkoły. Do szacunku i posłuszeństwa człowieka przysposabia się od samego początku. Należy w tym dążyć do tego, by rodzice “powtarzali tylko raz” -bo rodzice po Panu Bogu to największa świętość. Zauważmy, że po trzech pierwszych przykazaniach dotyczących oddania czci Panu Bogu czwarte mówi o czci dla rodziców.

Podstawowym błędem niweczącym wykształcenie upragnionych postaw jest obchodzenie się z dzieckiem jak z przysłowiowym “jajkiem”. To znaczy jeszcze dziecko nie wie czego pragnie, a już rodzic podaje mu to na tacy. DZIECKO NIE MA PRAWA RZĄDZIĆ W DOMU!!! To rodzice decydują co, kiedy i jak. Kiedy o “wszystko” pytamy dzieci one wzrastają w przekonaniu, że są najważniejsze na świecie -czynimy przez to dziecku krzywdę, które myśli, że jego potrzeby to początek i koniec świata. Zatem dlaczego inaczej miałoby być w kościele, dlaczego nagle rodzice wymagają czegoś o czym w domu nie ma mowy -a więc dyscypliny i posłuszeństwa? Równie częstą pomyłką wychowawczą jest brak konsekwencji w karaniu. Dzieci denerwują dorosłych, a ci w przypływie gniewu obiecują im kary, z których później nic nie wynika -NAJWIĘKSZY BŁĄD. Jeśli słowo się rzekło trzeba słowa dotrzymać zarówno w obietnicy nagrody jak i kary. Stąd rodzice muszą uważać na to, co mówią i być konsekwentnymi. A najlepsza kara jest krótka i treściwa, to znaczy taka, którą się zapamięta. Wybór kary pozostawia się rodzicom, którzy znają temperamenty swoich podopiecznych. Ważnym jest jednak by karać mądrze, czyli adekwatnie do przewiny i jeszcze raz KONSEKWENTNIE!!! Jeśli dziecko będzie słuchać rodziców w domu będzie i w kościele -to oczywiste.

By umocnić właściwe postawy dzieci w kościele powiedzmy sobie jeszcze o koniecznym wychowaniu do właściwego uczestnictwa we Mszy św. i w ogóle do obecności w przestrzeni sakralnej. Rodzice nie mogą ulegać chorej psychologizacji, oderwanej od tradycyjnych form, która mówi, że dziecko nie jest w stanie wytrzymać np. na mszy. Otóż my byliśmy w stanie, a kodu genetycznego chyba JESZCZE człowiekowi nie zmieniono… Oczywiście jeśli w domu są niekontrolowane, złe emocje, nadmierne korzystanie z mediów bądź inne patologie może to wpływać negatywnie na dziecko, ale i tak nie jest ostatecznie determinujące. DZIECKO MA BYĆ W KOŚCIELE GRZECZNE, a rodzice mają dziecko do tego przygotować poprzez wcześniejsze, dostosowane do wieku uświadamianie wagi miejsca i wydarzenia oraz mają obowiązek egzekwować postawy, które były dla poprzednich pokoleń oczywiste. Może czasem trzeba najpierw ZWERYFIKOWAĆ SWOJĄ POSTAWĘ…, ale to już inna historia.

A jeśli się jednak nie uda, co wtedy?

Rozważając różne przypadki obecności dzieci w kościele nie można pominąć grupy, w której mieszczą się dzieci przed osiągnięciem zdolności słuchania rodziców oraz należy wziąć pod uwagę sytuacje wyjątkowe, gdzie uspokojenie dziecka jest niemożliwe. Co wtedy? Na pewno nie należy podejmować prób ratowania sytuacji w kościele, a nawet i w kruchcie. Z takim dzieckiem rodzic powinien udać się do pomieszczenia przeznaczonego dla dzieci (tzw. akwarium) bądź do sali pod kościołem, a gdy jest sprzyjająca pogoda można wyjść na zewnątrz. Rodzice, którzy z szacunku dla sacrum muszą wyjść z Mszy św. z dzieckiem wypełniają obowiązek niedzielnego uczestnictwa, a ich poświęcenie jest szlachetne. UWAGA! Nie należy jednak tego nadużywać, by z placu przed kościołem nie zrobić placu zabaw. Te rozwiązania dotyczą najmniejszych dzieci i sytuacji wyjątkowych, w pozostałych przypadkach WYCHOWUJMY DZIECI KONSEKWENTNIE I MĄDRZE!

„Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie” (Mk 10, 14).

Te słowa Pana naszego Jezusa Chrystusa mogą pozornie kłócić się z tym, co powyżej napisane, ale tylko pozornie. Zadajmy sobie w tym miejscu proste pytanie: czy niegrzeczne dziecko w kościele przyszło tu do Pana Jezusa? Pozwólcie dzieciom przychodzić DO MNIE.

Drodzy Rodzice! Umiejętne wychowanie dzieci, które będą szanować Boga, Was, ludzi starszych i każdego człowieka to ważne zadanie do spełnienia, aby Wasze dzieci stały się Waszą dumą. Jeśli dzieci są w kościele kłopotem to będą i dla Was kłopotem w przyszłości, jeśli zaś będą Waszą i naszą, to jest wszystkich wiernych, radością, będą radością dla samego Pana Boga i w Jego Świętych Przybytkach i życiu codziennym Waszego potomstwa.
Powyższy artykuł nie wyczerpuje zagadnienia i nie podaje wszystkich możliwych rozwiązań. Celem tego tekstu jest zwrócenie Waszej, Drodzy Wierni uwagi na ważną kwestię w naszej “parafii”. Mamy nadzieję, że Rodzice potraktują te słowa jako zachętę do przemyślenia swoich metod wychowawczych i udoskonalenia ich, o co my -duszpasterze -będziemy się modlić, by zawsze, wszędzie i we wszystkim Bóg był uwielbiony.

ks. Piotr Świerczek

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy niekatolickie wyznania chrześcijańskie są częściowymi urzeczywistnieniami Kościoła Chrystusowego?

Chrześcijańskie wyznania oddzielone od Kościoła katolickiego są odszczepami od prawdziwego Kościoła Chrystusowego i nie należą do niego. Nawet jeśli zachowały one poszczególne prawdy chrześcijańskie, a czasem też ważny chrzest, niemniej są one oddzielone od Mistycznego Ciała Chrystusa. Dlatego osoba, która uznała, że Kościół katolicki jest jedynym prawdziwym Kościołem, a jednak nie wstępuje do niego, trwając we wspólnocie schizmatyckiej bądź heretyckiej, nie może być zbawiona.

Papież Pius XII naucza w Mystici Corporis, że do przynależności do prawdziwego Kościoła Chrystusowego konieczne są trzy elementy: chrzest, prawdziwa wiara i podporządkowanie prawowitej władzy: „Do członków Kościoła należy zaliczyć w istocie tylko tych, którzy otrzymali kąpiel ponownego narodzenia, przyznają się do prawdziwej wiary i sami ku swemu nieszczęściu nie oddzielili się od ciała, bądź też z powodu ciężkich nadużyć nie zostali przez prawowitą władzę kościelną wyklęci”.

Dlatego nawet schizmatyckie sekty wschodnie, mimo posiadania sakramentów i wyznawania większości artykułów wiary Kościoła katolickiego, nie należą do prawdziwego Kościoła Chrystusowego, gdyż odmawiają uznania prymatu i nieomylności Następcy św. Piotra. Według słów Chrystusa (Mt 18, 17) każdy, kto nie chce słuchać Kościoła, powinien być traktowany jak poganin i grzesznik publiczny.

Jeszcze w mniejszym stopniu należy uważać za części Kościoła Chrystusowego wspólnoty heretyckie (jak np. protestantów), gdyż w wielu punktach odeszły one od prawdziwej wiary. Dlatego jest niezrozumiałe, jak mieszana komisja katolicko-luterańska obradująca w 1983 r. w szwabskim klasztorze Kirchberg, mogła stwierdzić: „Zaczyna się uważać go [Lutra] za świadka Ewangelii, za mistrza wiary i bohatera duchowej odnowy”. Co w protestantyzmie jest prawdziwe i dobre, to należy prawowicie do Kościoła katolickiego, jak to zostało na polecenie papieża dodane do Dekretu o ekumenizmie (nr 3). Jest oczywiste, że liberalni teologowie nie byli z tego powodu szczęśliwi. Rahner i Vorgrimler skomentowali to w następujący sposób: „To, że te dobra prawowicie (iure) należą do Kościoła Chrystusowego, jest jedną z 19 papieskich poprawek, jakie w listopadzie 1964 r. zostały dodane do już uzgodnionego tekstu i które z powodu swej bojaźliwości robią niekorzystne wrażenie jako rzeczowo uzasadnione przez ich treść. (Tutaj należy zwrócić uwagę na te poprawki, które szczególnie raziły niekatolickich chrześcijan)”.

Dlatego do wielu sprzeczności w tekstach Soboru należy następujący fragment z nr 3: „Duch Chrystusa raczył używać je (oddzielone kościoły i wspólnoty – przyp. aut.) jako środki zbawienia”.

Oddzielone sekty nie są nigdy środkami zbawienia! Jeśli członkowie tych wspólnot są w stanie łaski, to tylko dlatego, że nie znają niczego lepszego, wobec czego nie ponoszą winy za swe oddzielenie od ciała Kościoła.

Według nauki Piusa XII ludzie ci mogą należeć do duszy prawdziwego Kościoła, chodzi tu jednak tylko o pojedyncze osoby. Niekatolickie wyznania jako takie nie są pożądane przez Boga. Nie prowadzą one do Kościoła, ale – wyprowadzają zeń.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na październik A.D. 2021

1 pt. P.P. Św. Jana z Dukli, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Remigiusza, Biskupa i Wyznawcy, Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
2 sob. Św. Aniołów Stróżów, 3 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
3 niedz. 19. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
4 pn. Św. Franciszka z Asyżu, Wyznawcy, 3 kl.
5 wt. dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Placyda i Towarzyszy, Męczenników
6 śr. Św. Brunona, Wyznawcy, 3 kl.
7 czw. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, 2 kl., wsp. św. Marka I, Papieża i Wyznawcy, Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie
8 pt. Św. Brygidy, Wdowy, 3 kl., wsp. śś. Sergiusza, Bachusa, Marcelego i Apuliusza, Męczenników
9 sob. P.P. Bł. Wincentego Kadłubka, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Jana Leonardii, Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Dionizego, Biskupa i Męczennika oraz Rustyka i Eleuteriusza, Męczenników
10 niedz. 20. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
11 pn. Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny, 2 kl.
12 wt. dzień ferialny, 4 kl.
13 śr. Rocznica poświęcenia kościoła Bractwa pw. Niepokalanego Serca N.M.P. w Gdyni (2007 r.), 1 kl.
14 czw. Św. Kaliksta, Papieża i Męczennika, 3 kl.
15 pt. Św. Teresy (z Avili), Dziewicy, 3 kl.
16 sob. Św. Jadwigi (Śląskiej), Wdowy, 3 kl.
17 niedz. 21. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
18 pn. Św. Łukasza, Ewangelisty, 2 kl.
19 wt. Św. Piotra z Alkantary, Wyznawcy, 3 kl.
20 śr. Św. Jana Kantego, Wyznawcy, 3 kl.
21 czw. P.P. Bł. Jakuba Strzemię, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Hilariona, Opata, wsp. śś. Urszuli i Towarzyszek, Dziewic i Męczennic
22 pt. dzień ferialny, 4 kl. (W archid. warmińskiej i diec. pelplińskiej: Wsp. przeniesienia relikwii św. Wojciecha, Biskupa i Męczenika)
23 sob. Św. Antoniego Marii Clareta, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.
24 niedz. 22. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
25 pn. dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Chryzanta i Darii, Męczenników
26 wt. dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Ewarysta, Papieża i Męczennika
27 śr. dzień ferialny, 4 kl.
28 czw. Śś. Szymona i Judy Tadeusza, Apostołów, 2 kl.
29 pt. dzień ferialny, 4 kl.
30 sob. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl.
31 niedz. Uroczystość Chrystusa Króla, 1 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

na facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – wrzesień A.D. 2021

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
wrzesień
A.D. 2021

Święty Piusie X – módl się za nami

Drodzy Wierni! W miesiącu wrześniu obchodzimy święto św. Piusa X, wielkiego papieża z początku XX wieku, który jest patronem naszego Bractwa Kapłańskiego. Życie tego Świętego jest nam dość dobrze znane, tym bardziej więc powinno być wielkim przykładem i wspaniałym wzorem dla każdego z nas. Przypomnijmy najważniejsze wydarzenia dotyczące św. Piusa X.

Giuseppe (Józef) Sarto urodził się 2 czerwca 1835 r. w rodzinie wiejskiego listonosza, w Riese koło Wenecji. Uczęszczając do szkoły podstawowej w Riese, uczył się równocześnie języka łacińskiego u kapelana tej wioski. W 1846 r. został przyjęty do gimnazjum w CastelfrancoVeneto. Dzięki pomocy finansowej ze strony kard. Jakuba Monico, Józef podjął studia w seminarium duchownym w Padwie. Przebywał tam osiem lat (1850-1858). W tym czasie zmarł jego ojciec (1852). Pojawiła się obawa, że Józef będzie musiał przerwać studia, aby pomagać swej owdowiałej matce. Matka jednak zdecydowała się zarabiać na życie krawiectwem, aby syn nie musiał przerywać swych studiów. Święcenia kapłańskie Józef otrzymał 18 września 1858 roku.

Pierwszą placówką duszpasterską młodego kapłana była kapelania w Tombolo. Wyróżniał się tam jako doskonały kaznodzieja. Dlatego zapraszano go chętnie jako kaznodzieję w różne miejsca i przy różnych okazjach. Budował wiernych swą pobożnością i gorliwością kapłańską. Po dziewięciu latach biskup mianował go proboszczem w Salvano. Tam zajął się szczególnie katechizacją dzieci, nauką śpiewu liturgicznego i pomocą biednym.

Po ośmiu latach został zwolniony z parafii i mianowany kanonikiem w Treviso. Niebawem biskup mianował ks. Józefa Sarto swoim kanclerzem (1875). Po śmierci biskupa został wybrany na wikariusza kapitulnego diecezji (1882).

W 1884 r. papież Leon XIII mianował ks. Sarto biskupem Mantui i sam udzielił mu sakry biskupiej. Nowy biskup baczną uwagę zwrócił na seminarium duchowne, by mogli z niego wychodzić odpowiednio przygotowani do swej misji kapłani. Osobiście odbył wizytacje wszystkich kościołów i parafii swej diecezji. W ten sposób poznał bezpośrednio ich potrzeby materialne i duchowne.

W 1892 r. zmarł patriarcha Wenecji, kard. Dominik Agostini. Leon XIII wyznaczył na jego miejsce biskupa Józefa Sarto. Nieco później nowy patriarcha Wenecji otrzymał nominację na kardynała Kościoła. Całe swoje doświadczenie i gorliwość oddał do usług objętej przez siebie archidiecezji. Rozwinął więc katechizację, by ją ożywić i podnieść jej poziom we wszystkich parafiach oraz rektoratach swojej archidiecezji.

W 1903 r. zmarł wielki papież Leon XIII. Sześćdziesięciu dwóch kardynałów, po siódmym głosowaniu, w dniu 4 sierpnia wybrało na jego następcę kard. Józefa Sarto. Ten przyjął wybór zalany łzami powodowanymi świadomością swej niegodności i swych ograniczonych sił. Uroczysta koronacja odbyła się 9 sierpnia. Nowy papież przyjął imię Piusa X. W dwa miesiące później (4 października 1903 r.) wydał swą pierwszą encyklikę Ad diemillum, w której wyłożył program swojego pontyfikatu: „odnowić wszystko w Chrystusie” czyli Restaurareomnia in Christo.

Z całą energią zwalczał doktrynalne błędy współczesnych sobie czasów. Największym niebezpieczeństwem był modernizm – prąd intelektualny, który obalał niemal wszystkie dogmaty. W encyklice Pascendidominicigregis z 8 września 1907 r. modernizm został uroczyście potępiony. Kapłani zostali zobowiązani do składania przysięgi antymodernistycznej.

Dnia 21 sierpnia 1914 r. o godzinie 1 w nocy papież Pius X przeniósł się do wieczności. 3 czerwca 1951 r. Pius XII dokonał uroczystej beatyfikacji sługi Bożego, a w trzy lata później, 29 maja 1954 r., ten sam papież dokonał jego uroczystej kanonizacji.

Ten krótki rys biograficzny, ukazuje nam, jak nasz św. Patron, na każdym etapie swojego życia, wzrastał w cnotach i wierze. Dewiza życia i pontyfikatu Piusa X jest dobrze nam znana: „Wszystko odnowić w Chrystusie”. Towarzyszyła Giuseppe Sarto, gdy zasiadał na stolicy Piotrowej, ale także była myślą przewodnią całego jego wcześniejszego życia. Już od pierwszych lat posługi kapłańskiej, na każdym etapie swojej służby, swojej posługi w Kościele Chrystusowym, na każdym miejscu w którym Opatrzność Boże go ustawiała, wszędzie próbował on, odnowić wszystko w Chrystusie.

Może wydawać się dziwne nam, ludziom żyjącym w czasie ogromnego kryzysu w Kościele, że już na przełomie wieków XIX i XX nasz Święty pragnął wszystko „odnowić”. Często uważamy, że to właśnie nasze czasy są czasami trudnymi, a wszystko wcześniejsze było niemal doskonałe, gdy chodzi o życie religijne czy społeczne. Rzekomo tylko my mamy problemy, tylko my zmagamy się z przeciwnościami, tylko my ponosimy ofiary, aby Bogu dochować wierności. Myślimy tak, jakby wcześniejsze pokolenia katolików wszystko miały podane na tacy.

Kryzys w Kościele naszych czasów jest istotnie wyjątkowo głęboki, wymaga od katolików wysiłków i trudów, które są dla nas wielkim wyzwaniem. Nie oznacza to jednak, że wcześniej ludzie dostępowali zbawienia swych dusz bez wysiłku, bez walki. Było na pewno łatwiej (na przykład zachować ortodoksję doktryny, utrzymać w seminariach należyty poziom formacji, wychowywać po katolicku dzieci czy zachować jedność małżeństw), ale to nie znaczy, że ludzie wyznawali wiarę i wzrastali w cnotach bez wysiłku, bez osobistej ciężkiej pracy. Często myślimy, że tak było; że to dopiero nasza sytuacja jest najtrudniejsza. Być może chcemy w ten sposób usprawiedliwić samych siebie z tego, że nasze zaangażowanie nie zatrzymuje kryzysu Kościoła i rodziny w stopniu pożądanym. Chcemy niejako winę za brak naszej skuteczności w tej dziedzinie zdjąć z siebie i scedować na obecne czasy.

Tymczasem dewiza św. Piusa X. i szczególnie jego życie są dla nas, a przynajmniej być powinny, otrzeźwieniem, pewnego rodzaju pobudką. Należy bardziej skupić się na tym, co zależy od nas, a mniej ubolewać na tym, co od nas nie zależy. Z całą pewnością nie mamy wpływu na to, co jeszcze zrujnują w Kościele na poziomie powszechnym moderniści, ale możemy i powinniśmy bronić naszych rodzin przed tym, co niesie im duchową i materialną ruinę. Powinniśmy nasze rodziny zamienić w twierdze niedostępne dla deprawacji, a wewnątrz bogate w miłość wzajemną, przebaczenie, pokój… O to samo warto starać się, według swoich możliwości, w naszym życiu zawodowym, społecznym i narodowym. Na tych płaszczyznach powinniśmy współpracować z Chrystusem Panem, tak, by je według Chrystusowego wzorca odnowić. Tak robił św. Pius X. jako chłopiec, kleryk, kapłan, biskup, patriarcha Wenecji czy wreszcie Głowa chrześcijaństwa.

Czasy, w których żył i działał nasz Święty, nie były czasami spokojnymi. Silne napięcia społeczne, walka liberałów z Kościołem, wrogość nowych idei i prądów myślowych z religią katolicką – to wszystko odwodziło katolików od praktykowania swej wiary. Działalność tajnych masońskich organizacji zyskiwała ogromny wpływ na społeczeństwa i instytucje państwowe.

Sytuacja więc była trudna, ale św. Pius X nie obwiniał za taki stan rzeczy w pierwszym rzędzie czynników zewnętrznych. Nie te czynniki uważał on za największe zagrożenie! Mówił natomiast, że największym zagrożeniem dla zbawienia dusz jest nieznajomość podstawowych prawd wiary. Zło mogło się tak szybko rozpowszechniać nie z powodu swojej atrakcyjności, tylko z powodu oziębłości ludzi dobrych. Ta opinia Ojca św. Piusa X ma zastosowanie także w naszych czasach. Przyczyną szybkiego rozpowszechniania się deprawacji, postępującej w życiu społecznym dechrystianizacji, narastającej lawiny rozwodów nie jest przede wszystkim jakaś nadzwyczajna aktywność ich zwolenników, lecz brak zaangażowania katolików!

Stąd płynie konieczność pogłębiania swojej wiedzy religijnej. Nikt jednak nie powinien nigdy uznać, że to co osiągnął już mu wystarczy. Bogactwo prawdy objawionej jest niewyczerpalne, dlatego należy pogłębiać swoją wiedzę religijna wciąż, zgodnie ze swoim stanem i swoimi możliwościami. Nie można zwalczyć błędu, gdy nie zna się prawdy. Nie można innych zachęcić do tego, by żyli swą wiarą, jeśli się samemu tą wiarą konsekwentnie nie żyje. Niedzielny katolik, nawet niedzielny katolik Tradycji, niewiele pomoże Kościołowi i swojej rodzinie. Aby odnowić w Chrystusie swoje życie trzeba duchowego zaangażowania! Ale to samo jest konieczne, by odnowić życie swojej rodziny! Nie wystarczy samemu zachować wiarę, trzeba ją przekazać w rodzinach dzieciom. Dorośli mogą sami sobie powiedzieć: „weź katechizm, czytaj, zapamiętaj i żyj tym, co zapamiętałeś”, ale dzieciom nie wystarczy tak powiedzieć. Trzeba ukazać im własny przykład, trzeba pochylić się nad katechizmem razem z nimi, trzeba sprawdzić czy i co zapamiętały; trzeba to robić z miłością i cierpliwością. Nauka religii w domu to nie jest edukacja akademicka na uniwersytecie, gdzie profesor wygłasza studentom kilka wykładów, podaje spis literatury przedmiotu, a o resztę już się nie martwi. Zdobywanie wiedzy religijnej przez dzieci w rodzinach wymaga zainteresowania i pomocy ze strony rodziców. Bardzo przydatna jest też pomoc dziadków.

Przykładem taki cierpliwej pracy jest św. Pius X. Na wszystkich stanowiskach w służbie Kościołowi wielką troską naszego Świętego było przekazywanie ortodoksyjnej katolickiej nauki wiernym. A gdy został najwyższym pasterzem zdobył nowe możliwości zabiegania o duchowe życie oparte na prawdzie katolickiej. Z jednej strony potępił błędy. W tej kwestii nie było u niego żadnych kompromisów, dwuznaczności, bowiem prawda jest tylko jedna, tylko błędów mogą być tysiące. Z drugiej strony papież rozumiał jak wielka rolę w budowaniu życia katolickiego spełnia Najświętszy Sakrament i liturgia! Pragnął więc, aby uczynić liturgię jak najpiękniejszą, na przykład poprzez doskonalenie muzyki kościelnej. Pragnął też, aby wierni jak najczęściej jednoczyli się ze Zbawicielem przyjmując Ciało Pańskie, tak aby Chrystus Pan mógł odnawiać ich dusze i ciała.

Święty Pius X słowa Chrystusa Pana skierowane do św. Piotra: „Paś baranki moje, paś owce moje” odniósł do siebie jako do św. Piotra kolejnego następcy. Wiedział, że im lepiej będzie pasł baranki i owce, tym bardziej umiłuje Zbawiciela. Dlatego chronił swe stado oraz karmił je na soczystych i bezpiecznych pastwiskach Bożej prawdy i Chrystusowych sakramentów. Korzystajmy z jego przykładu! Niech jego przykład będzie dla nas zachętą do pogłębienia swej wiary i życia nią każdego dnia!

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Zmiana niedzielnego porządku nabożeństw

Od pierwszej niedzieli września (5 IX) zmianie ulegnie porządek nie-dzielny nabożeństw. Będzie wyglądał następująco:

07:00 – Możliwość spowiedzi

07:15 – Msza święta czytana

08:10 – Możliwość spowiedzi

08:30 – Msza święta śpiewana

10:00 – Godzinki (możliwość spowiedzi)

10:30 – Msza święta śpiewana (suma)

11:45 – Katecheza (dla dorosłych w kościele, dla dzieci w salach wykładowych)

17:30 – Możliwość spowiedzi

18:00 – Msza święta czytana

* Wieczysta adoracja Bractwa

W piątek 3 września naszemu przeoratowi przypada zaszczyt odbycia adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie w ramach wieczystej adoracji Bractwa. Począwszy od 1989 r., na polecenie Przełożonego Generalnego, Bractwo św. Piusa X organizuje wieczystą adorację Najświętszego Sakramentu. Każdego dnia roku w jednym z przeoratów Bractwa na całym świecie trwa adoracja, dzięki czemu ma ona charakter ciągły. Ma też stałe intencje, które są następujące:

– triumf nad wewnętrznymi i zewnętrznymi nieprzyjaciółmi Kościoła,

– nawrócenie Rzymu oraz biskupów,

– uświęcenie kapłanów oraz kandydatów do kapłaństwa,

– wzbudzenie licznych powołań kapłańskich i zakonnych.

U nas wystawienie Najświętszego Sakramentu nastąpi po porannej Mszy św. o 7.00. Najświętszy Sakrament będzie wystawiony przez cały dzień. Przed wieczorną Mszą św. (ok. godz. 17.30) zostanie udzielone błogosławieństwo Najświętszego Sakramentu. Odmówimy Akt Wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Uroczysta Msza św. śpiewana rozpocznie się o godz. 18.00.

* Konferencja duchowa oraz wznowienie katechez niedzielnych

Po wakacyjnej przerwie, wraca katecheza coniedzielna. Po sumie, która od września będzie sprawowana o godz. 10.30. W pierwszą niedziele września (5 IX) w miejsce katechezy konferencja duchowa, a w następne niedziele katecheza. Temat wrześniowej konferencji: „O koniecznym środku w walce z grzechem.”

* Nauki stanowe

Po wakacyjnej przerwie, wracamy nie tylko do niedzielnych katechez, lecz również do nauk stanowych. W tym roku „szkolnym” nauki stanowe będą w czwartki po nabożeństwie (zazwyczaj III czwartek miesiąca niewiasty, IV czwartek miesiąca mężczyźni). Najbliższe nauki stanowe w naszym gdyńskim przeoracie odbędą się 16 IX dla niewiast i w czwarty czwartek miesiąca (23 IX) dla mężczyzn. Nauki będą wygłoszone, w sali wykładowej pod kościołem.

* Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej

Po wakacyjnej przerwie w sobotę, 18 września odbędzie się kolejne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej dzieci. Zachęcamy wszystkie dzieci do wstępowania do Krucjaty Eucharystycznej. Spotkanie będzie miało miejsce po Mszy świętej o godz. 9.30.

* Rekolekcje ignacjańskie

06-11 IX Warszawa – ignacjańskie dla kobiet

13-18 IX Bajerze – ignacjańskie dla kobiet

Zgłoszenia są przyjmowane:

przez e-mail rekolekcje@fsspx.pl

telefonicznie pod numerem 22 615 96 15 (od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00–12.00 i 14.00–17.00)

Do skutecznego zgłoszenia na rekolekcje należy podać:

1. imię i nazwisko

2. numer telefonu

3. adres zamieszkania

4. wiek

5. ile razy uczestniczyło się w rekolekcjach organizowanych przez Bractwo św. Piusa X

6. w którym roku ostatni raz uczestniczyło się w rekolekcjach organizowanych przez Bractwo św. Piusa X

Uczestnicy rekolekcji muszą mieć ukończone 18 lat. Osoby przewlekle chore lub te, które wymagają specjalnej opieki, nie mogą uczestniczyć w rekolekcjach bez wyraźnej zgody kapłana je prowadzącego.

Zgłoszenie się na rekolekcje oznacza zobowiązanie do uczestniczenia w nich od początku do końca. Podczas rekolekcji obowiązuje ścisłe milczenie.

* O intencjach mszalnych (ks. Konstantyn Najmowicz)

Drodzy Wierni, jest szlachetną i godną polecenia praktyką, by tak za żywych jak i za zmarłych składać Ofiarę Mszy św. Jest to najdoskonalsza i najskuteczniejsza forma modlitwy, bo osoba, za którą sprawowana jest Msza św. dostaje szczególny owoc zasług naszego Zbawiciela.
Chciałbym w tych kilku słowach wyjaśnić jak należy składać takie intencje.

Miejsce i czas Mszy św.

Niestety, ale nie ma u nas możliwości przyjmowania intencji na konkretne terminy, a tym bardziej na konkretne godziny. Konkretną intencję przyjmuje konkretny kapłan, a ten nie może przywidzieć gdzie będzie odprawiał danego dnia. Umówienie się na konkretny dzień i godzinę może spowodować sporo problemów, jeśli taki ksiądz zostanie wysłany w tym czasie do innej kaplicy, albo przeor wyznaczy go na przykład o tej godzinie spowiadanie. Również nie dzwoni w przeddzień celebracji Mszy św. do ofiarodawcy, by go powiadomić, że jutro zostanie odprawiona Msza św. w danej intencji.

Osoba, która chce dać na Mszę św. niech napisze na kartce intencję, włoży do koperty stosowny datek i poprosi konkretnego księdza o odprawienie lub zostawi taką intencję w zakrystii bądź w skrzynce w przedsionku kościoła.

W praktyce wygląda to tak, że każdy ksiądz ma swój własny zeszyt z intencjami i codziennie zaczynając od najwcześniej przyjętych odprawia po jednej intencji. A późniejsze dopisuje na końcu listy. Kapłan nie może na raz przyjąć więcej intencji niż w ciągu roku może odprawić.

Wyjątkami co do terminu i miejsca mogą być Msze ślubne, pogrzebowe, w trzeci, siódmy i trzydziesty dzień po śmierci albo pierwsza rocznica śmierci, także pewne jubileusze albo jakieś losowe wypadki można też brać pod uwagę, ale w każdym z tych przypadków należy uzyskać zgodę danego księdza, który będzie odprawiać.

Co zrobić, jeśli daję na Mszę z jakiejś konkretnej okoliczności jak np. czyjeś urodziny, ale żaden kapłan nie może w danym dniu odprawić? Najlepiej pozwolić księdzu odprawić tę Mszę w najbliższym możliwym dla niego terminie, a samemu przyjść w ten pożądany dzień i ofiarować swoją modlitwą obecność na Mszy św. oraz Komunię św. w tej intencji, którą podaliśmy kapłanowi.

Stypendium czyli datek

Jest zwyczaj, że przy okazji prośby o Mszę św. składa się na potrzeby kapłana stosowny datek. W wypadku księży Bractwa św. Piusa X jest to podstawowy osobisty dochód kapłana. Wszelkie inne datki, które kapłan otrzymuje czy to podczas kolędy, wizyty u chorych czy przy jakiejkolwiek innej okazji, nawet gdyby ofiarodawca mówił, że to jest konkretnie dla księdza, to i tak trafiają do wspólnej kasy przeoratu. Więc dając na Msze, wspieramy również konkretnego kapłana w jego bieżących wydatkach.

Czasami pada pytanie: Ile kosztuje Msza? Msza św. Jest bezcenna, nie stać na nią nikogo, ale mimo to jest nam darmo dana. Należy postawić pytanie: W jaki sposób chcę wesprzeć kapłana, który na moją prośbę odpraw i Mszę św.? Jaka jest moja hojność? W wypadku pojedynczych intencji, oczywiście mogą to być grosze, albo i nic, jeśli kogoś nie stać. Gdyby jednak ktoś chciał dać kapłanowi dużo intencji (np. gregoriankę) i dał parędziesiąt złotych, to pozostawi takiego księdza przez miesiąc bez osobistego dochodu.

Czy można prosić mailowo o odprawienie Mszy św. i przesłać na konto fundacji stypendium?

Jeśli mam adres mailowy do konkretnego księdza, to oczywiście mogę się zapytać takiego księdza o odprawienie Mszy św. Chociaż zawsze bezpieczniej jest podać intencję zapisaną na kartce, bo o mailu łatwo można zapomnieć. Co do stypendium, to nie ma możliwości przesyłania na konta Fundacji datków dla poszczególnych księży. Umawiając się mailowo, można danego księdza poprosić o numer jego osobistego konta i na to konto wysłać stypendium.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Jak wygląda nowe rozumienie ekumenizmu?

Na Vaticanum II Kościół zajął nowe stanowisko wobec ekumenizmu. To nowe stanowisko można streścić następująco: rezygnuje się z pretensji religii katolickiej do wyłączności i uważa się inne wyznania chrześcijańskie, a nawet religie niechrześcijańskie, za równouprawnione albo przynajmniej prawie równouprawnione drogi do Boga i do osiągnięcia wiecznego zbawienia. Nie chodzi już o nawrócenie innych religii do Kościoła katolickiego, ale o współistnienie.

Duch ów wyraża się w ten sposób, że w dekrecie o ekumenizmie używa się słowa „Kościół” w liczbie mnogiej i przez to uznaje się za „Kościoły” także inne wspólnoty chrześcijańskie. Wcześniej zawsze się tego wystrzegano. Kiedy mówiono o „Kościołach”, to miano na myśli poszczególne Kościoły miejscowe, a więc np. Kościół w Kolonii albo Kościół mediolański. W niewłaściwym znaczeniu używano go co najwyżej do określenia schizmatyckiego prawosławia, gdyż ono posiada kapłaństwo i ważne wszystkie sakramenty. Trzymano się jednak ściśle nauki, że jest tylko jeden Kościół, a nie kilka, gdyż nasz Pan Jezus Chrystus ma tylko jedną Oblubienicę. Heretyckie odszczepy od owej Chrystusowej Oblubienicy zwano dlatego „wyznaniami” albo „wspólnotami religijnymi”, nie przyznając im jednak tytułu „Kościoła”. Teologiczne uzasadnienie zmiany terminologii już widzieliśmy (pyt. 29). Subsistit in z Lumen gentium otwiera drogę wyobrażeniu jakoby i inne wyznania były prawdziwymi urzeczywistnieniami Kościoła Chrystusowego, być może tylko częściowymi urzeczywistnieniami, ale mimo to urzeczywistnieniami. Tak czytamy istotnie w Unitatisredintegratio (nr 15) w odniesieniu do schizmatyckich sekt wschodnich: „Przez świętowanie Eucharystii Pańskiej wznosi się i wzrasta w tych kościołach Kościół Boży, a przez koncelebrę ich wspólnota staje się widoczna”. „Kościołem Bożym” nazywa się więc tu wspólnotę, którasię oddzieliła od prawdziwego Kościoła.

Także wobec religii niechrześcijańskich czyni się starania o możliwie pozytywne spojrzenie. W Nostra aetate intonuje się hymny pochwalne na cześć hinduizmu, buddyzmu, islamu i judaizmu. W „MISEREOR – Hungertuch 1984” (ulotka przeprowadzanej corocznie w Wielkim Poście w Niemczech akcji pomocy dla krajów trzeciego świata – przyp. tłum.) poucza się wiernych, że Bóg objawił się nie tylko w chrześcijaństwie, ale też w buddyzmie, hinduizmie i islamie. W komentarzu do tego „Hungertuchu” jest napisane: „Cztery strumienie światła odpowiadają czterem sposobom Objawienia Bożego”. Na niedzielę misyjną w 1989 r. zaproponowano następującą medytację po Komunii św.: „Bądź pochwalony, Panie, Boże Izraela! Ty prowadzisz przez bezdrożne odludzia. Ty uwalniasz z niewoli i ucisku. Ty obiecujesz lepszy świat. Bądź pochwalony, Panie, Boże Mahometa! Ty jesteś wielki i wzniosły, jesteś niepojęty i odległy, jesteś wielki w swych prorokach. Bądź pochwalony, Panie, Boże Buddy! Ty mieszkasz w głębinach świata. Ty żyjesz w każdym człowieku, Ty jesteś pełnią milczenia. Bądź pochwalony, Panie, Boże Afryki! Ty jesteś życiem w drzewach, Ty jesteś siłą w ojcu i matce. Ty jesteś duszą świata. Bądź pochwalony, Panie, Boże Jezusa Chrystusa. Ty obfitujesz w miłość, oddajesz się w dobroci, przezwyciężasz śmierć”.

Podczas gdy wcześniej Kościół starał się nawracać wyznawców religii pogańskich, to obecnie Kościół posoborowy prowadzi z nimi „dialog”. Interesujący jest tutaj dokument pt. Dialog a misje papieskiego Sekretariatu ds. Niechrześcijan z 10 czerwca 1984 r. Napisano tam (…) że z Soborem Watykańskim II zaczął się „nowy rozdział” w stosunku Kościoła do wyznawców innych religii. To nowe stanowisko otrzymało nazwę „dialogu” (nr 3). Dialog oznacza „nie tylko rozmowę, ale też całość pozytywnych i konstruktywnych stosunków pomiędzy religiami, z inaczej wierzącymi osobami i wspólnotami, aby wzajemnie się poznać i wzajemnie się ubogacać”. W nr 13 czytamy: „Dialog, przy którym chrześcijanie spotykają zwolenników innych tradycji religijnych, jest po to, aby wspólnie zmierzać do prawdy i współpracować dla wspólnych interesów”. Jeśli Bóg objawił się też w innych religiach, jeśli katolicy wraz z niechrześcijanami wspólnie zmierzają do prawdy, jeśli ma tutaj miejsce wzajemne ubogacanie się, to Kościół widocznie już nie wierzy, że tylko on posiada prawdę!

W katechizmie ekumenicznym, do którego przedmowę napisał abp Degenhardt, który otrzymał wiele pochwał od katolickich biskupów, czytamy:
„Celem nie jest powrót, ale wspólnota kościołów siostrzanych, jedność w pojednanej różnorodności; jedność kościołów – kościoły pozostają i stają się jednym kościołem”.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na wrzesień A.D. 2021

1 śr. P.P. Bł. Bronisławy, Dziewicy, 3 kl., wsp. św. Idziego, Opata, oraz śś. Dwunastu Braci Męczenników
2 czw. Św. Stefana, Króla i Wyznawcy, 3 kl.,Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie
3 pt. Św. Piusa X, Papieża i Wyznawcy, 3 kl. [W Bractwie Kapłańskim Św. Piusa X: św. Piusa X, Papieża i Wyznawcy, 1 kl.],Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
4 sob. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
5 niedz. 15. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
6 pn. dzień ferialny, 4 kl.
7 wt. P.P. Bł. Melchiora Grodzieckiego, Męczennika, 3 kl.
8 śr. Narodzenie Najświętszej Maryi Panny, 2 kl., wsp. św. Hadriana, Męczennika
9 czw. dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Gorgoniusza, Męczennika
10 pt. Św. Mikołaja z Tolentynu, Wyznawcy, 3 kl.
11 sob. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. śś. Prota i Jacka, Męczenników
12 niedz. 16. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
13 pn. dzień ferialny, 4 kl.
14 wt. Podwyższenie Krzyża Świętego, 2 kl.
15 śr. Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny, 1 kl.
16 czw. Św. Korneliusza, Papieża i Męczennika oraz św. Cypriana, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. śś. Eufemii, Łucji i Geminiana, Męczenników
17 pt. dzień ferialny, 4 kl., wsp. Stygmatów św. Franciszka z Asyżu, Wyznawcy
18 sob. św. Józefa z Kupertynu, Wyznawcy, 3 kl.
19 niedz. 17. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
20 pn. dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Eustachego i Towarzyszy, Męczenników
21 wt. Św. Mateusza, Apostoła i Ewangelisty, 2 kl.
22 śr. Środa Suchych Dni Września, 2 kl., wsp. św. Tomasza z Villanueva, Biskupa i Wyznawcy, wsp. św. Maurycego i Towarzyszy, Męczenników
23 czw. Św. Linusa, Papieża i Męczennika 3 kl., wsp. św. Tekli, Dziewicy i Męczennicy
24 pt. Piątek Suchych Dni Września, 2 kl., wsp. Najświętszej Maryi Panny od Wykupu Jeńców
25 sob. Sobota Suchych Dni Września, 2 kl., P.P. wsp. bł. Władysława z Gielniowa, Wyznawcy, (W archid. warmińskiej: Roczn. pośw. kośc. kat. we Fromborku, 1 kl.)
26 niedz. 18. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
27 pn. Śś. Kosmy i Damiana, Męczenników, 3 kl.
28 wt. Św. Wacława, Księcia i Męczennika, 3 kl.
29 śr. Rocznica konsekracji Bazyliki Św. Michała Archanioła, 1 kl.
30 czw. Św. Hieronima, Kapłana, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

na facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – lipiec A.D. 2021

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
lipiec
A.D. 2021

Duchowe życie w świecie

Drodzy Wierni, święto Nawiedzenia NMP, które obchodzimy na początku lipca, jest niezwykle piękną i pouczającą uroczystością. W Ewangelii opisano to wydarzenie następującymi sowami: „Onego czasu: Powstawszy Maryja udała się śpiesznie w okolicę górzystą do miasta Judy. I weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę”. By dokładniej zrozumieć znaczenie tych słów, musimy pamiętać o tym, co oznacza fraza „onego czasu, powstawszy Maryja”. O jakim momencie i czasie jest tu mowa? Podróż Niepokalanej miała miejsce bezpośrednio po Zwiastowaniu anielskim Maryi, czyli po tym jak Najświętsza Dziewica zgodziła się przyjąć do swej świadomości i swego łona Tajemnicę Wcielenia. Inaczej mówiąc, Maryja przybyła do Elżbiety już jako Matka Boża. Jako taka została też pozdrowiona: „Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twego. A skądże mi to, że przyszła Matka Pana mego do mnie?”. Bóg objawił Elżbiecie kto do niej przyszedł, a przyszła nie sama Maryja lecz Maryja z Dziecięciem Bożym pod sercem. Jakże wymowne są słowa Ewangelii: „i napełniona została Elżbieta Duchem Świętym, i zawołała głosem wielkim”. Całe to wydarzenie opisano w Ewangelii ponieważ dokonało się rzeczywiście i pod natchnieniem Ducha Świętego. Posiada wielkie znaczenie i jest wyjątkowe. Jakie zatem ważne nauki możemy i powinniśmy z niego wyciągnąć?

Przede wszystkim chciałbym zwrócić Waszą uwagę, drodzy Wierni, na głębokie życie religijne Maryi i Elżbiety. To właśnie zażyła relacja z Bogiem pozwoliła Elżbiecie usłyszeć głos Boga. Dzięki tej zażyłej i głębokiej relacji z Bogiem Maryja postępowała zawsze zgodnie z wolą Bożą. Udając się w podróż poprzez góry judzkie, w duszy rozważała zapewne to, co tak niedawno się zdarzyło, tę wielką tajemnicę, o której wiele napisano w tekstach mszalnych. W Graduale czytamy: „Błogosławiona i godna czci jesteś, Panno Maryjo, któraś bez naruszenia dziewictwa stała się Matką Zbawiciela. Bogarodzico Dziewico, Ten, którego cały świat nie zdoła ogarnąć, zamknął się w Twoim łonie, stawszy się człowiekiem”; w Alleluja: „Szczęśliwa jesteś, święta Dziewico Maryjo, i wszelkiej chwały najgodniejsza, z Ciebie bowiem narodziło się Słońce sprawiedliwości, Chrystus, nasz Bóg”; w Introicie z kolei Kościół włożył w usta Maryi piękne słowa psalmu: „Z mego serca płynie piękne słowo, pieśń moją śpiewam dla Króla”. Do tej relacji pełnej miłości nawiązuje również Lekcja zaczerpnięta z Księgi Pieśń nad pieśniami. O wzajemnym poszukiwaniu się osób złączonych miłością traktuje cała ta księga ST. Zwróćmy tylko uwagę na parę zdań: „Oto umiłowany mój mówi do mnie: Powstań, pośpiesz, przyjaciółko moja, gołębico moja piękna, i przyjdź (…) Powstań przyjaciółko moja piękna, i przyjdź; gołębico moja wśród skalnych rozpadlin, w szczelinie muru ukaż mi twoje oblicze; niech zabrzmi głos w uszach moich, głos twój bowiem jest słodki, a oblicze piękne”.

Jakże pełna świadectw miłości była podróż Maryi! Podobne były dni Jej oczekiwania na narodzenie się Zbawiciela w Betlejem. Jej umysł, wyjątkowo czuły na działanie Boga, wypełniły bez reszty myśli o Dziecięciu, które nosiła w swym przeczystym łonie. Gdy tylko codzienne obowiązki pozwalały, Maryja rozważała w sercu, usłyszane przez siebie słowa Boże. Jakże pełne wdzięczności musiało być wewnętrzne życie Maryi! Wyrazem tego wewnętrznego usposobienia są słowa odpowiedzi Maryi na pozdrowienie Elżbiety: „I rzekła Maryja: «Uwielbia dusza moja Pana. I rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim»”. Jakże pięknym wyrazem wewnętrznego życia Maryi są te słowa!

Również i my powinniśmy starać się o głębokie życie wewnętrzne, życie w łączności z Bogiem. Często w naszych czasach nie docenia się znaczenia i sensu życia wewnętrznego. Jedni je lekceważą, inni źle pojmują. Ci pierwsi nie wierzą w nic nadprzyrodzonego, a jeśli nawet deklarują wiarę, to pierwszeństwo przyznają zewnętrznej aktywności, wymiernemu sukcesowi uznanemu za cel. Złe rozumienie życia wewnętrznego jest jeszcze częstsze. Polega na błędnym przekonaniu jakoby troska o rozwój życia duchowego była potrzebna zakonnikom i zakonnicom, i to tylko w klasztorach kontemplacyjnych. Natomiast osoby żyjące poza murami klasztornymi nie muszą się rzekomo o życie duchowe martwić, podobnie jak i o swoją osobistą relację z Bogiem.

Tego typu teza jest poważnym, w swych konsekwencjach i skutkach, błędem. Płytkie życie religijne nie zapewni wierze przetrwania, gdy nadejdą trudności. Nie sposób zachować wiarę bez łączności z Bogiem. Chrystus Pan nauczał o tej zależności między wiarą a życiem duchowym w słowach zapisanych w Ewangelii św. Jana: „Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić (…) kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Nawiedzenie NMP, stanowiące też temat jednej z radosnych tajemnic różańcowych, ukazuje nam prawdziwość tych słów Chrystusa. Maryja, która żyła w łączności z Panem Jezusem, przybywa do swej krewnej i tam Bóg przez Nią działa wielkie cuda. Elżbieta wita Maryję słowami: „Oto bowiem skoro zabrzmiał głos pozdrowienia Twego w uszach moich, poruszyło się z radością dzieciątko w łonie moim”. Na dźwięk słów Maryi, które wynikały z głębokiej łączność z Bogiem, Elżbieta i jej jeszcze nienarodzony syn zostali obdarzeni łaskami.

Mając to wszystko na uwadze, nie dajmy się zwieść błędnej tezie, że w świecie nie można prowadzić głębokiego życia religijnego. Maryja nie żyła w klasztorze kontemplacyjnym, nie była odizolowana od całego świata, a jednak prowadziła najgłębsze z możliwych życie duchowe. W dzisiejszej Ewangelii widzimy Ją jako osobę czynną, podróżującą, by aktywnie pomagać i usługiwać potrzebującej Elżbiecie. Podobnie i my powinniśmy, mimo wielu zajęć zewnętrznych, troszczyć się o wewnętrzne życie swych dusz. Można to robić na wiele sposobów. Jednym z nich jest praktyka aktów strzelistych stanowiących duchowy pomost łączący nas z Bogiem. Można owe akty strzeliste także porównać do drabiny, dzięki której dusza jest w stanie coraz wyżej postępować ku Bogu. Akty strzeliste nie powodują uszczerbku w pełnieniu obowiązków stanu, wręcz przeciwnie, pomagają spełniać je z miłości do Boga. Dlatego starajmy się o częsty kontakt z Bogiem! Niech nasze myśli w chwilach wolnych od zajęć nie zajmują się tym, co było czy tym, co być może. Nie warto się też w wolnych chwilach skupiać tylko na sprawach tego świata, lecz za przykładem Maryi szukajmy Boga obecnego przez łaskę w naszych duszach, szukajmy Chrystusa, którego przyjmujemy rzeczywiście i prawdziwie w Komunii świętej. Prośmy Maryję o głęboką i żywą więź naszych dusz z naszym Panem a Jej Synem!

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Wakacyjne dni skupienia

Drodzy Wierni, w naszych czasach, pełnych gonitwy i szybkiego tempa życia, konieczne a przynajmniej potrzebne są dni skupienia, aby nie utracić z oczu tego, co najważniejsze. Dlatego zapraszam Was na dni skupienia w lipcu, podczas których zostaną wygłoszone wykłady. Ich tematem będzie Wiara w życiu codziennym. Oto plan tych rekolekcji:

piątek – 2 lipca

17.30 – Możliwość spowiedzi

18.00 – Nabożeństwo pierwszego piątku

19:00Msza św. czytana

19.40 – nauka I

sobota – 3 lipca

16:25 – Możliwość spowiedzi

17:00 – nauka II

17.40 – Nabożeństwo pierwszej soboty

19:00Msza św. czytana

19.40 – nauka III

niedziela – 4 lipca

07:20 – Możliwość spowiedzi

08:00Msza św. (podczas kazania nauka IV)

09:20 – Możliwość spowiedzi

09:30 – Godzinki

10:00Msza św. śpiewana (podczas kazania nauka V)

17:30 – Możliwość spowiedzi

18:00Msza św. czytana (podczas kazania nauka Vi)

* Rekolekcje ignacjańskie

12-17 VII Warszawa – ignacjańskie dla kobiet

19-24 VII Warszawa – ignacjańskie dla mężczyzn

27-31 VII Bajerze – montfortańskie dla kobiet

16-21 VIII Bajerze – ignacjańskie dla mężczyzn

23-28 VIII Warszawa – ignacjańskie dla mężczyzn

30 VIII-4 IX Bajerze – tematyczne o Mszy świętej: ks. Karol

6-11 IX Warszawa – ignacjańskie dla kobiet

Zgłoszenia są przyjmowane:

przez e-mail rekolekcje@fsspx.pl

telefonicznie pod numerem 22 615 96 15 (od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00–12.00 i 14.00–17.00)

Do skutecznego zgłoszenia na rekolekcje należy podać:

1. imię i nazwisko

2. numer telefonu

3. adres zamieszkania

4. wiek

5. ile razy uczestniczyło się w rekolekcjach organizowanych przez Bractwo św. Piusa X

6. w którym roku ostatni raz uczestniczyło się w rekolekcjach organizowanych przez Bractwo św. Piusa X

Uczestnicy rekolekcji muszą mieć ukończone 18 lat. Osoby przewlekle chore lub te, które wymagają specjalnej opieki, nie mogą uczestniczyć w rekolekcjach bez wyraźnej zgody kapłana je prowadzącego. Zgłoszenie się na rekolekcje oznacza zobowiązanie do uczestniczenia w nich od początku do końca.

Podczas rekolekcji obowiązuje ścisłe milczenie.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Co rozumie się pod pojęciem ekumenizmu?

Pod pojęciem ekumenizmu rozumie się ruch powstały u niekatolików w XIX w., dążący do współpracy i zbliżenia różnych wyznań chrześcijańskich. Ten ruch doprowadził do utworzenia w 1948 r. Światowej Rady Kościołów. Ta Rada określa się jako „wspólnota kościołów uznających Chrystusa za Boga i Zbawiciela”. Poszczególne wspólnoty religijne, będące członkami tej Rady, pozostają jednak niezależne. Rada nie ma nad nimi żadnej władzy, a owe wspólnoty mogą decydować, czy i w jakim stopniu przyjmują postanowienia Rady. Nie jest też konieczne, aby poszczególne wspólnoty członkowskie uznawały inne wspólnoty za kościoły w pełnym tego słowa znaczeniu.

Ta sama postawa doprowadziła z biegiem czasu do równoległych starań o rozpoczęcie dialogu i zbliżenie także z religiami niechrześcijańskimi.

Początkowo Kościół Katolicki wyraźnie dystansował się od ruchu ekumenicznego. Dopiero na Soborze Watykańskim II ekumenizm znalazł oficjalnie wstęp do Kościoła katolickiego. Sobór poświęcił mu osobny dekret Unitatis redintegratio, a także deklarację Nostra aetate, traktującą o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich.

Prawdziwie katolickie stanowisko wobec ekumenizmu wyraża encyklika Piusa XI Mortalium animos (1928 r.):

„Wychodząc z założenia, dla nich nie ulegającego wątpliwości, że bardzo rzadko tylko znajdzie się człowiek, który by nie miał w sobie uczucia religijnego, widocznie żywią nadzieję (oni, tzn. zwolennicy ekumenizmu – przyp. aut.), że mimo wszystkich różnic zapatrywań religijnych nie trudno będzie, by ludzie przez wyznawanie niektórych zasad wiary, jako pewnego rodzaju wspólnej podstawy życia religijnego, w braterstwie się zjednali. W tym celu urządzają zjazdy, zebrania i odczyty z nieprzeciętnym udziałem słuchaczy i zapraszają na nie dla omówienia tej sprawy wszystkich, bez różnicy, pogan wszystkich odcieni, jak i chrześcijan, a nawet tych, którzy – niestety – odpadli od Chrystusa, lub też uporczywie przeciwstawiają się Jego Boskiej naturze i posłannictwu. Katolicy nie mogą żadnym paktowaniem pochwalić takich usiłowań, ponieważ zasadzają się one na błędnym zapatrywaniu, że wszystkie religie są mniej lub więcej dobre i chwalebne, o ile w równy sposób, chociaż w różnej formie, ujawniają i wyrażają nasz przyrodzony zmysł, który nas pociąga do Boga i do wiernego uznania Jego panowania. (…) W ten sposób dochodzą stopniowo do naturalizmu i ateizmu. Z tego wynika jasny wniosek, że każdy kto przytakuje podobnym poglądom i staraniom, opuszcza całkowicie teren objawionej przez Boga religii”.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na lipiec A.D. 2021

1 czw.

Uroczystość Najdroższej Krwi P.N. Jezusa Chrystusa, 1 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

2 pt.

Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny, 2 kl., wsp. śś. Processa i Martyniana, Męczenników, Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

3 sob.

P.P. W archid. gdańskiej: Św. Ottona, Biskupa i Wyznawcy, Głównego Patrona Pomorza, 1 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

4 niedz.

6. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

5 pn.

Św. Antoniego Marii Zaccaria, Wyznawcy, 3 kl.

6 wt.

dzień ferialny, 4 kl.

7 śr.

Śś. Cyryla i Metodego, Biskupów i Wyznawców, 3 kl.

8 czw.

Św. Elżbiety (Portugalskiej), Królowej i Wdowy, 3 kl.

9 pt.

dzień ferialny, 4 kl.

10 sob.

Siedmiu Braci Męczenników, śś. Rufiny i Sekundy, Dziewic i Męczennic, 3 kl.

11 niedz.

7. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

12 pn.

Św. Jana Gwalberta, Opata, 3 kl., wsp. śś. Nabora i Feliksa, Męczenników

13 wt.

P.P. Śś. Andrzeja Świerada i Benedykta, Wyznawców, 3 kl.

14 śr.

Św. Bonawentury, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

15 czw.

P.P. Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. św. Henryka Cesarza i Wyznawcy, 3 kl.

16 pt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmelu

17 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. św. Aleksego, Wyznawcy

18 niedz.

8. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

19 pn.

Św. Wincentego a Paulo, Wyznawcy, 3 kl.

20 wt.

P.P. Bł. Czesława, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Hieronima Emiliani, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Małgorzaty, Dziewicy i Męczennicy

21 śr.

Św. Wawrzyńca z Brindisi, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Praksedy, Dziewicy

22 czw.

Św. Marii Magdaleny, Pokutnicy, 3 kl.

23 pt.

Św. Apolinarego, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. św. Liboriusza, Biskupa i Wyznawcy

24 sob.

P.P. Św. Kingi, Dziewicy, 3 kl., wsp. św. Krystyny, Dziewicy i Męczennicy

25 niedz.

9. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl., wsp. św. Jakuba, Apostoła, 2 kl.

26 pn.

Św. Anny, Matki Najświętszej Maryi Panny, 2 kl.

27 wt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Pantaleona, Męczennika

28 śr.

Śś. Nazariusza i Celsa, Męczenników, Wiktora I, Papieża i Męczennika oraz Innocentego I, Papieża i Wyznawcy, 3 kl.

29 czw.

Św. Marty, Dziewicy, 3 kl., wsp. śś. Feliksa, Symplicjusza, Faustyna i Beatryczy, Męczenników

30 pt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. Śś. Abdona i Sennena, Męczenników

31 sob.

Św. Ignacego Loyoli, Wyznawcy, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

na facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – czerwiec A.D. 2021

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
czerwiec
A.D. 2021

Uczyń serca nasze według Serca Twego!

Drodzy Wierni, wielokrotnie wypowiadaliśmy powyższe wezwanie w naszym życiu i jeszcze nie raz pewnie skierujemy tę prośbę do Najświętszego Serca Jezusowego. Obchodząc w czerwcu uroczystość Najświętszego Serca Zbawiciela – to wspaniałe święto, tę wielką tajemnicę naszego Pana – powinniśmy rozważyć sens powyższego wezwania, starać się wniknąć w to Najświętsze Serce Najsłodszego Odkupiciela. Ono jest źródłem niewyczerpanej miłości Boga ku nam, grzesznikom.

To Serce, ku czci którego obchodzimy pierwsze piątki miesiąca, jest także dla nas wzorem, do którego pragniemy się upodobnić, które chcemy naśladować. Właśnie dla tego mówimy: „uczyń serca nasze według Serca Twego”. Otóż to Serce wypełnia całkowicie miłość i ofiara, a pisząc dokładniej, miłości do nas i ofiara za nas.

Miłość i ofiara, drodzy Wierni, są nierozdzielnie złączone. Miłość jest to korzeń w głębi serca ukryty, ofiara zaś z tego korzenia wyrasta jako kwiat, świadcząc o jego istnieniu i żywotności. Taka jest myśl Apostoła, który zwykł uważać ofiarę jako owoc i zarazem jako dowód miłości. I tak w Liście do Galatów tak pisze o Zbawicielu: „Umiłował mnie i wydał samego siebie – to jest ofiarował się – za mnie” (Gal 2, 20). I sam też Boski Mistrz miłości, ten stosunek między miłością a ofiarą zatwierdza, zaś swoją, ze wszystkich najdoskonalszą, na krzyżu złożoną, ofiarę ukazuje jako dowód najdoskonalszej miłości: „Większej nad tę miłość żaden nie ma, aby kto duszę swą położył za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Gdy więc rozważamy samą miłość Zbawiciela, miłość ukazaną w Sercu Jego, które jest cierniami ugodzone, pamiętajmy że nie ma miłości bez ofiary.

Dlatego nabożeństwo do Serca Jezusowego to nie sentymentalna, słodka praktyka religijna, lecz niezwykłe wyzwanie dla nas grzeszników. Serce Boże wzywa nas do miłości i gotowości do ofiary. Wzywa nas do naśladowania cnót, które w sobie kryje. Tak więc w nabożeństwie do Serca Zbawiciela nie chodzi o jakieś odczucia i wzruszenia, lecz o rozważanie jak wiele Bóg dla nas zrobił, jak wielka jest miłość Chrystusa do nas. Aby o tym pamiętać, musimy często sobie przypominać wszystkie dobrodziejstwa, jakimi obdarza nas kochający Bóg.

Fragment Ewangelii według św. Jana, który Kościół czyta nam we Mszy św. ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa, ukazuje nam pełnię, doskonałość miłości Chrystusa do nas. W momencie swej śmierci nasz Pan wykonał wszystko, co zapowiedzieli prorocy, wypełnił wolę swojego Ojca. Wydawało się, że na tym koniec dzieła miłości, ale nie! Pan pozwolił jeszcze, aby Jego Najświętsze Serce zostało otworzone. Sprawił, że ono będąc już martwe, nadal kochało! Niesamowite! Święty Jan tak opisał to wydarzenie: „Onego czasu: Żydzi (ponieważ był to dzień Przygotowania), aby przez szabat ciała nie zostały na krzyżu (albowiem on dzień szabatu był uroczysty), prosili Piłata, aby im połamano nogi i zdjęto ich. Przyszli przeto żołnierze i połamali nogi pierwszemu i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. A skoro podeszli do Jezusa i zobaczyli, już umarł, nie łamali nóg Jego, ale jeden z żołnierzy włócznią otworzył bok Jego, a natychmiast wypłynęła krew i woda”.

Ta woda i krew, które wypłynęły z Serca Chrystusowego są – zdaniem wielu Ojców Kościoła – symbolem Sakramentów świętych, a szczególnie chrztu i Eucharystii. Te sakramenty są największymi darami łaski, są środkami pozwalającymi nam uczestniczyć w zasługach bolesnej i zbawczej męki i śmierci Chrystusa Pana. To właśnie sakramenty można porównać do akweduktów, którymi płyną do dusz łaski wysłużone na krzyżu przez Odkupiciela.

Tak wielka dobroć Zbawiciela względem nas, powinna wzbudzić w nas wdzięczność wobec Niego, bo jak nie być wdzięcznym zdając sobie sprawę, jak wiele zawdzięczamy miłości Bożej, miłosierdziu Jego, którego to miłosierdzia symbolem jest Boże Serce. Najlepszym wyrazem wdzięczności jest naśladowanie Chrystusa. Dlatego też w święto Serca Jezusowego Kościół woła do nas, wzywa nas: naśladujcie swego Pana! Dlatego też Introit, śpiew na wejście, otwierający teksty mszalne, zawiera słowa: cogitationes Cordis ejus – „Zamysły [myśli] Jego serca trwają poprzez pokolenia, by wyrwać ich dusze od śmierci i w czasie głodu ich żywić”.

Te myśli powinny przenikać nasze serca i być motorem dla naszych czynów, naszych zachowań w życiu. Jak Chrystus pragnął zbawić dusze, ratować zbłąkane owieczki, tak my powinniśmy pomagać Mu, wedle naszych możliwości, w tym dziele. Po pierwsze winniśmy czynić zadość za nasze grzechy i oziębłości względem miłości Boga, jak to mówimy w Akcie wynagrodzenia odmawianym w pierwsze piątki miesiąca. Po drugie, winniśmy wynagradzać za tych grzeszników, którzy tego nie czynią, jak modlimy się często: „błagamy najpierw o miłosierdzie dla siebie, gotowi dobrowolnym zadośćuczynieniem wynagrodzić Ci nie tylko za grzechy, których samiśmy się dopuścili, ale za występki tych także, którzy błąkają się z dala od drogi zbawienia. Za te wszystkie godne opłakania występki, razem wzięte, chcemy Ci wynagrodzić i każdy z nich z osobna pragniemy naprawić”. Takie myśli winny przenikać nasze serca i być przedmiotem naszych rozważań. O to też prosimy, kiedy chcemy, aby cechy, przymioty, cnoty Serca Jezusowego zaistniały w naszym sercu, w naszym życiu. Aby móc upodobnić się do Chrystusa musimy do Niego się zbliżać, ale najpierw musimy poznać, by móc naśladować, gdyż nie jest możliwe naśladowanie kogoś, kogo nie znamy.

Cały ten proces, naśladowania Chrystusa, upodobnienie naszych serc do Jego Serca, można porównać ze zjawiskiem, jakie widzimy na przykład u kowala, gdy ten pragnie jakiemuś metalowi nadać nowy kształt, nową formę. Aby móc tego dokonać, musi on najpierw, rozgrzać ów zimny metal w ogniu, aby ten był podatniejszy na formowanie. Dopiero później rzemieślnik zaczyna młotem swym nadawać metalowi nowe kształty.

Podobnie czyni Chrystus z naszym sercem. Najpierw zachęca nas do zbliżenia się do Bożego Serca, które jest ogniskiem gorejącej miłości, aby nasze twarde, zimne serca rozgrzać i uczynić podatnymi do przyjęcia rysów Serca Syna Bożego. Zacznijmy więc od rozważenia dobrodziejstw Bożych względem nas, aby móc zapłonąć i odwzajemnić tę nieskończoną miłość Chrystusa do nas, naszą miłością gotową do ofiar. Ale to nie koniec tego procesu. Następnie jak kowal, nasz dobry Bóg, przez różnego rodzaju wydarzenia, cierpienia, przeciwności, zaczyna pracować nad nami, byśmy nabywali cech Jego Serca, pełnego miłości, ale i ofiary, jedno bowiem, jak to widzieliśmy, nie może istnieć bez drugiego. Miłość bez ofiary, gotowości do ofiary nie jest miłością, lecz egoizmem.

Tak więc nie dziwmy się krzyżom i trudnościom w naszym życiu. Jeśli naprawdę chcemy, aby nasze serca były podobne do Najświętszego Serca Chrystusowego, to tak musi być. Jak metal, aby nabrać nowego kształtu, potrzebuje być rozgrzanym do czerwoności, a następnie uderzany młotem, tak również nasze zimne serca, muszą zapalić się miłością i być gotowe do ofiary dla Chrystusa. Oto cel nabożeństwa do Serca Jezusowego – kształtować nasze serca wedle wzoru Serca Chrystusa Pana.

Drodzy Wierni, prośmy naszego Zbawiciela, aby zechciał rozgrzać nasze serca miłością do Niego i uczynić nas gotowymi do ofiary dla Niego.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

AKTUALNOŚCI

* Spotkanie duszpasterstwa rodzin

Serdecznie zapraszamy wszystkich na kolejne spotkanie duszpasterstwa rodzin, które odbędzie się 12 czerwca, w sobotę.

Program:

10.30 – Msza św. czytana

ok. 11.20 – konferencja dla rodziców

po wykładzie wspólne spędzenie czasu

* Rekolekcje ignacjańskie

12-17 VII Warszawa – ignacjańskie dla kobiet

19-24 VII Warszawa – ignacjańskie dla mężczyzn

27-31 VII Bajerze – montfortańskie dla kobiet

16-21 VIII Bajerze – ignacjańskie dla mężczyzn

23-28 VIII Warszawa – ignacjańskie dla mężczyzn

30 VIII-4 IX Bajerze – tematyczne o Mszy świętej: ks. Karol

6-11 IX Warszawa – ignacjańskie dla kobiet

Zgłoszenia są przyjmowane:

przez e-mail rekolekcje@fsspx.pl

telefonicznie pod numerem 22 615 96 15 (od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00–12.00 i 14.00–17.00)

Do skutecznego zgłoszenia na rekolekcje należy podać:

1. imię i nazwisko

2. numer telefonu

3. adres zamieszkania

4. wiek

5. ile razy uczestniczyło się w rekolekcjach organizowanych przez Bractwo św. Piusa X

6. w którym roku ostatni raz uczestniczyło się w rekolekcjach organizowanych przez Bractwo św. Piusa X

Uczestnicy rekolekcji muszą mieć ukończone 18 lat. Osoby przewlekle chore lub te, które wymagają specjalnej opieki, nie mogą uczestniczyć w rekolekcjach bez wyraźnej zgody kapłana je prowadzącego. Zgłoszenie się na rekolekcje oznacza zobowiązanie do uczestniczenia w nich od początku do końca.

Podczas rekolekcji obowiązuje ścisłe milczenie.

* Spotkanie KE

W sobotę, 19 czerwca odbędzie się kolejne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej dzieci. Zachęcamy wszystkie dzieci do wstępowania do Krucjaty Eucharystycznej.

* Konferencja duchowa

W niedzielę, 20 czerwca w miejsce katechezy dla dorosłych, będzie miała miejsce comiesięczna konferencja poświęcona życiu duchowemu.

* Nauki stanowe

Kolejne nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się wyjątkowo w czwarty wtorek miesiąca (22 VI) dla niewiast i w piąty wtorek miesiąca (29 VI) dla mężczyzn. Nauki będą wygłoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Jakie są następstwa wolności religijnej?

Następstwem ogłoszonej przez Vaticanum II wolności religijnej była najpierw konieczność zmiany ustawodawstwa przez państwa katolickie. Następstwem wolności religijnej jest więc laicyzacja państwa i coraz głębsza dechrystianizacja społeczeństwa. Ponieważ wszelkim błędom daje się równe prawa, zanika coraz bardziej prawdziwa wiara. Człowiek, który ze swej skażonej natury skłonny jest do tego, by kroczyć łatwiejszą drogą, potrzebuje pomocy instytucji katolickich. W społeczeństwie przenikniętym wiarą katolicką zbawi więc swe dusze więcej osób niż w społeczeństwie, w którym religia jest sprawą prywatną, a prawdziwy Kościół musi istnieć obok zrównanych z nim prawnie niezliczonych sekt.

Weźmy dla przykładu Kolumbię. Ludność tego kraju była w 98% katolicka, a religia katolicka była jedyną oficjalnie uznaną przez konstytucję. Pomimo iż prezydent był temu przeciwny, musiał on ostatecznie wobec nacisków Watykanu powołującego się na Vaticanum II zmienić konstytucję. To samo dotyczy dwóch kantonów Szwajcarii: Valais i Tessin. Także one musiały zmienić swe konstytucje wobec nacisków nuncjusza. Przerażające jest, że dzisiaj sam Rzym wzywa mężów stanu: nie chrońcie już religii katolickiej, ale wszystkie religie! Chrystus nie powinien być wyłącznym władcą waszego państwa, ale i Mahomet czy Budda muszą mieć swe miejsce!

Jest więc w gruncie rzeczy logiczne, że niemiecki trybunał konstytucyjny w 1995 r. uznał skargę pewnego ojca i uznał wieszanie krzyży w salach szkolnych za przeciwne konstytucji. Wolność religijna zabrania przecież, aby państwo przyznawało się do chrześcijaństwa. Wkrótce nie będzie można uzasadnić, dlaczego Wielkanoc i Boże Narodzenie są świętami państwowymi. Nawet niedziela nie ma sensu w zlaicyzowanym społeczeństwie. Być może przeżyjemy coś podobnego jak to, co miało miejsce podczas rewolucji francuskiej, kiedy biblijne tygodnie zastąpiono dekadami, czyli cyklem dziesięciodniowym.

Lata następujące po Soborze Watykańskim II dowiodły wystarczająco prawdziwości słów Leona XIII, że wolność religijna musi prowadzić do bezbożnictwa. W krajach Zachodu nie tylko zniknęła wiara, ale razem z nią także chrześcijańska moralność. Małżeństwa się rozwodzą, rodziny się rozpadają, przestępczość ciągle wzrasta i mało kto ma jeszcze autorytet. Każdy, kto ma jeszcze w jakiejś mierze otwarte oczy, widzi, że społeczeństwo zachodnie zmierza ku chaosowi. To zmieni się w decydujący sposób dopiero wtedy, kiedy społeczeństwo znowu uzna Chrystusa za Króla i nie pozwoli swobodnie się rozprzestrzeniać wszelkim błędom.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na czerwiec A.D. 2021

1 wt.

Św. Anieli Merici, Dziewicy, 3 kl.

2 śr.

P.P. Bł. Sadoka i Towarzyszy, Męczenników, 3 kl., wsp. śś. Marcelina i Piotra Męczenników oraz Erazma, Biskupa i Męczennika

3 czw.

Uroczystość Najświętszego Ciała Chrystusa (Boże Ciało), 1 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

4 pt.

Św. Franciszka Caracciolo, Wyznawcy, 3 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

5 sob.

Św. Bonifacego, Biskupa i Męczennika, 3 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

6 niedz.

2. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

7 pn.

dzień ferialny, 4 kl.

8 wt.

dzień ferialny, 4 kl.

9 śr.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Pryma i Felicjana, Męczenników

10 czw.

P.P. Bł. Bogumiła, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Małgorzaty, Wdowy

11 pt.

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 1 kl.

12 sob.

Św. Jana z Facundo, Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Bazylidesa, Cyryna, Nabora i Nazariusza, Męczenników

13 niedz.

3. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

14 pn.

Św. Bazylego Wielkiego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

15 wt.

P.P. Bł. Jolanty, Wdowy, 3 kl., wsp. śś. Wita, Modesta i Krescencji, Męczenników

16 śr.

dzień ferialny, 4 kl.

17 czw.

Św. Grzegorza Barbarigo, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

18 pt.

Św. Efrema, Diakona, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. śś. Marka i Marcelina, Męczenników

19 sob.

Św. Juliany Falconieri, Dziewicy, 3 kl., wsp. śś. Gerwazego i Protazego, Męczenników

20 niedz.

4. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

21 pn.

Św. Alojzego Gonzagi, Wyznawcy, 3 kl.

22 wt.

Św. Paulina, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

23 śr.

Wigilia Narodzenia św. Jana Chrzciciela, 2 kl.

24 czw.

Narodzenie św. Jana Chrzciciela, 1 kl.

25 pt.

Św. Wilhelma, Opata, 3 kl.

26 sob.

Śś. Jana i Pawła, Męczenników, 3 kl.

27 niedz.

5. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl. (P.P. W diec. pelplińskiej: Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, Głównej Patronki diecezji, 1 kl.)

28 pn.

Wigilia śś. Apostołów Piotra i Pawła, 2 kl.

29 wt.

Śś. Piotra i Pawła, Apostołów, 1 kl.

30 śr.

Wspomnienie św. Pawła, Apostoła, 3 kl., wsp. św. Piotra, Apostoła

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

na facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Prezentacja dzwonnicy kościoła w Gdyni

Przyłącz się do dzieła.
Wesprzyj budowę dzwonnicy.

Dane do przelewu:

Fundacja im. o. Damiana de Veuster
ul. Garncarska 32
Warszawa 04-886

Jako tytuł przelewu prosimy koniecznie wpisać:

NA DZWONNICĘ KOŚCIOŁA W GDYNI

Nr kont bankowych:

konto PLN: 26 1600 1462 1880 2446 6000 0001
konto EUR: PL 42 1600 1462 1880 2446 6000 0004
konto USD: PL 15 1600 1462 1880 2446 6000 0005
konto CHF: PL 85 1600 1462 1880 2446 6000 0006
BIC: PPAB PLPK
SWIFT: PPABPLPKXXX
BNP Paribas Bank Polska S.A.

Biuletyn – październik A.D. 2020

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
Przeorat pw. Niepokalanego Serca NMP

w Gdyni

Porządek nabożeństw

październik

A.D. 2020

 

 

 

 

 

 

 

 

Różaniec drogą ku doskonałości

Drodzy Wierni, październik każdemu katolikowi kojarzyć się powinien z Różańcem. Kościół św. czci Matkę Bożą między innymi pod tytułem „Królowa różańca świętego”, a czyni to w formie wielkiego liturgicznego święta. Uroczystość ku czci Matki Bożej Różańcowej jest wyrazem miłości, ale także wdzięczności za wielkie zwycięstwa odniesione przez lud chrześcijański dzierżący w rękach oręż, ale przede wszystkim rozważający różańcowe tajemnice. Któż z nas nie słyszał o wywalczonym, ale jeszcze bardziej wymodlonym na Różańcu, zwycięstwie nad inwazją islamską w bitwie pod Lepanto? Takich zwycięstw odniesionych przez różaniec (w skali światowej czy osobistej) było oczywiście więcej.

Równocześnie jest święto Matki Bożej Różańcowej najpiękniejszym i urzędowym świadectwem wartości tej modlitwy. Liturgia tego dnia jest wyjaśnieniem i poszerzeniem Różańca. Liturgia ta zaczyna się w pacierzach kapłańskich następującymi słowami: „Obchodząc święto Różańca Panny Marii: * Jej Synowi Chrystusowi, Panu się kłaniajmy”.

Trzy hymny w pacierzach brewiarzowych oraz antyfony na Jutrznię i Laudes opiewają różne tajemnice różańcowe. Lekcje w Jutrzni zaś ukazują ich chwałę. Ciągłe przypominanie osoby Dziewicy, która „rośnie wśród kwiatów i przystrojona jest w róże i lilie polne” jest wyraźną aluzją do tych mistycznych wieńców różanych jakie czciciele Maryi wiją u Jej stóp przez odmawianie Różańca. Nic więc dziwnego, że powinniśmy z uwagą słuchać słów Księgi Mądrości, czytanych w lekcji mszalnej święta: „Teraz więc, synowie, słuchajcie mnie: «Błogosławieni, którzy strzegą dróg moich. Słuchajcie nauki, a bądźcie mądrzy i nie od rzucajcie jej. Błogosławiony człowiek, który mnie słucha i który czuwa co dzień u drzwi moich i strzeże podwojów mej bramy. Kto mnie znajdzie, znajdzie życie i wyczerpie zbawienie od Pana»”.

Święto to zawiera ważne przesłanie, mianowicie, że pobożnie odmawiać Różaniec to czcić Maryję i Jezusa, albowiem nabożeństwo to jest rozważaniem życia Matki Bożej i Jej umiłowanego Syna. W Pozdrowieniu anielskim wymawiamy dwa cudne imiona Maryi i Jezusa. Dlatego właśnie Kościół pochwala praktykę nabożeństwa różańcowego i poleca ją tak gorąco wiernym: „O Boże – modli się w Kolekcie święta – spraw, prosimy, abyśmy rozważając te tajemnice w świętym Różańcu błogosławionej Maryi Panny, naśladowali to, co one zawierają i otrzymali, co one obiecują”.

Różaniec jest zatem środkiem do naśladowania i otrzymania. Czego naśladowania? Co pomaga nam otrzymać? Naśladować możemy ​​ najdoskonalszy wzór życia Maryi i Jej Syna. Naśladować jednak można tylko to, co się zna. Jeśli artysta chce coś namalować czy wyrzeźbić, to  ​​​​ musi mieć jakiś plan, ideał, wzór, który pragnie wyrazić w swoim dziele. Podobnie i my. Jeśli chcemy naśladować Jezusa i Maryję, to musimy znać Ich życie. A Różaniec jest najdoskonalszym ku temu środkiem. Podczas tego nabożeństwa bowiem, jeśli sprawowane jest pobożnie, wnikamy myślą w najważniejsze wydarzenia jakie dokonały się w doczesnym życiu Zbawiciela i Jego Matki na ziemi, a także jakie dokonują się w Ich życiu chwalebnym w niebie. Każda dziesiątka Różańca to jakby zanurzenie duszy w jedną z Bożych tajemnic, co musi zostawiać w człowieku jakiś budujący ​​ ślad. Różaniec kształtuje nas na wzór swych tajemnic, albo umacnia w duszy stan łaski uświęcającej albo wzbudza w duszy żal za grzechy i pragnienie pokuty, innymi słowy, upodabnia nas do Jezusa i Maryi. ​​ Dobrze odmawiany jest konkretnym nabożeństwem, ale zarazem całą szkołą chrześcijańskiej duchowości, którą można określić jako chrystocentryczną maryjność. Jego tajemnice świadczą o tym, że w życiu Matki Bożej wszystko należy widzieć w odniesieniu do jej umiłowanego Syna. Jej radości i upodobania pochodzą z tego tylko, co sprawia przyjemność Panu Bogu. Jej boleści zaś zlewają się, by tak powiedzieć, z boleściami samego wcielonego Boga, który stawszy się człowiekiem, podjął odkupieńcze cierpienie za grzechy ludzkości. Jedyną radością Maryi jest Jezus: być Jego Matką, pieścić Go na swym ręku, ukazywać Go światu dla uwielbienia, rozważać chwałę Zmartwychwstania, jednoczyć się z Nim w niebie. Jedynym cierpieniem Maryi jest Męka Jezusa: widzieć Go zdradzonego, ubiczowanego, cierniem ukoronowanego, ukrzyżowanego za nasze grzechy.

Wśród wielu duchowych owoców nabożeństwa różańcowego wymieńmy dwa podstawowe. Pierwszym z nich jest umiejętność osądzania przemijających wydarzeń naszego życia w odniesieniu do wieczności; radowanie się tym, co się Panu Bogu podoba, co nas z Nim jednoczy; cierpienie z powodu grzechu, który nas oddala od Niego i jest przyczyną Męki i Śmierci Jezusa. Im doskonałej wnikniemy w tajemnice różańcowe, tym łatwiej będzie nam we własnym życiu odnosić do Pana Jezusa wszystko to, co odnosiła do Niego Maryja. Jeśli na przykład Ona Mu ufała, to i my ufać będziemy. Jeśli Go kochała, to i my kochać będziemy. Tego nauczy nas Różaniec, o ile tylko będziemy go pobożnie odmawiać.

Drugim owocem, jaki można odnieść z codziennego odmawiania Różańca, jest wniknięcie w tajemnice Chrystusa Pana. Każdą naszą modlitwę różańcową skierowaną do Maryi, Ona składa w darze u stóp swego Syna, co nas – modlących się zbliża ku Niemu. W taki oto sposób ​​ Różaniec pomaga nam wniknąć w niewysłowioną pokorę Wcielenia, grozę Męki i wielkość chwały Zbawiciela. Któż lepiej niż Matka Boża zrozumiał i żył tymi tajemnicami? Któż bardziej niż Ona może nam udzielić ich zrozumienia? Gdybyśmy w czasie odmawiania Różańca umieli naprawdę nawiązać duchową łączność z Maryją i towarzyszyć Jej w różnych wydarzeniach Jej życia, to moglibyśmy przyswoić sobie wiele z uczuć, które w Jej sercu wywołały te wielkie tajemnice, jakich była świadkiem, a często i główną uczestniczką. Jakiż to byłby pokrzepiający pokarm dla naszych dusz! W ten sposób nasz Różaniec przemieniłby się w rozmyślanie, a raczej medytację pod przewodnictwem Matki Bożej.

A tego właśnie Matka Boża pragnie. Różańce odmawiane samymi ustami maja o wiele mniejsza wartość niże te odmawiane ustami i myślami. Nabożeństwo różańcowe wymaga, by poddać swą myśl pewnej dyscyplinie, tak, by nie błądziła w tysięcznych kierunkach! Powtarzane tak często Pozdrowienia anielskie powinny wyrażać usposobienie skupionej duszy, która stara się wznieść do Najświętszej Dziewicy, dążyć do Niej, aby być wprowadzoną w głębię tajemnic Bożych. „Zdrowaś Maryjo...” mówią usta a serce szepce: naucz mnie, o Maryjo, poznawać i kochać Jezusa, jak Ty Go tu na ziemi znałaś i kochałaś. Takie odmawianie Różańca wymaga skupienia, jak poucza św. Teresa od Jezusa: „Zabierając się do odmawiania Różańca dusza niech się zastanowi, kto jest Ten, do którego mówi, a kim jest Ona, która do Niego mówi, aby wiedziała z jaka uwagą i z jakim nabożeństwem ma odmówić modlitwę”.

Różaniec, omawiany z prawdziwą pobożnością, staje się bardzo skutecznym środkiem pielęgnowania nabożeństwa maryjnego i pogłębiania zażyłości z Maryją i Jej Boskim Synem.

Drodzy Wierni, starajmy się jak najgorliwiej odnowić w tym miesiącu naszą miłość do Różańca. Rozważajmy jakim potężnym środkiem postępu duchowego jest ta prosta modlitwa, jak wiele spraw w dziejach świata, nie wspominając już o losie rodzin, małżeństw czy poszczególnych osób, ta modlitwa zmieniła, gdy odmawiali ją gorliwie chrześcijanie. Nasz Kościół, nasz naród, nasze rodziny wydają się dziś jeszcze bardziej potrzebować szturmu modlitewnego wiernych chrześcijan niż potrzebowały wczoraj. ​​ Niech nasza miłość do różańca, gorliwość i stałość w jego odmawianiu stanie się środkiem, którego Bóg użyje do rozlania swych łask.

„Boże, którego Syn Jednorodzony, życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem swoim przygotował nam nagrodę zbawienia wiecznego: dozwól, prosimy, abyśmy rozpamiętując tajemnice świętego Różańca Błogosławionej Maryi Panny, naśladowali to, co one zawierają i dostąpili tego, co obiecują”.

Z błogosławieństwem kapłańskim,

ks. Krzysztof Gołębiewski

* ​​ * ​​ *

 

 

AKTUALNOŚCI

 

 

* Rekolekcje maryjne w Gdyni

W dniach od 2 do 4 października będziemy mieli zaszczyt gościć w naszym przeoracie ks. Karola Stehlina, przełożonego Bractwa w Polsce oraz światowego dyrektora MI. Ksiądz Karol wygłosi na początku miesiąca różańcowego płomienne maryjne nauki. Korzystajmy chętnie z tych nauk by odnowić nasz zapał w czci do Niepokalanej. Dokładny plan jest dostępny na tablicy ogłoszeń oraz na stronie naszego przeoratu.

 

* ​​ * ​​ *

 

* Spotkanie KE

Na sobotę 10 października planowane jest kolejne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej dzieci. Od tego roku opiekunem KE w Gdyni jest ks. Jakub Wawrzyn. Zachęcamy kolejne dzieci do wstępowania do Krucjaty Eucharystycznej.

 

* ​​ * ​​ *

 

* Nauki stanowe

Kolejne nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w 3. wtorek miesiąca (20 X) dla niewiast i w 4. wtorek miesiąca (27 X) dla mężczyzn. Nauki będą wygłoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

 

* ​​ * ​​ *

 

 

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań o kryzysie w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Jakie są główne błędy Soboru?

Dwoma najzgubniejszymi błędami soboru są wolność religijna i ekumenizm. W kolejnych rozdziałach będą one szerzej omówione. Do tego dochodzi nauka o kolegialności biskupów. Przerażająca jest także naiwna wiara w postęp i podziw dla współczesnego świata, które są widoczne w niektórych tekstach soborowych.

Zasada kolegialności jest skierowana przeciwko wykonywaniu władzy. Papież i biskupi nie mają już robić użytku ze swej władzy ale kierować Kościołem w sposób kolegialny. Biskup jest dzisiaj jeszcze teoretycznie przewodnikiem swej diecezji, w praktyce jest – przynajmniej moralnie – związany postanowieniami konferencji episkopatu, rad kapłańskich i różnych innych gremiów. Nawet sam Rzym nie waży się występować przeciwko konferencjom episkopatu i najczęściej ugina się pod ich naciskiem. Tutaj zaczęła obowiązywać propagowana przez rewolucję francuską idea równości. Opiera się ona na fałszywej doktrynie Rousseau'a, który zaprzeczał istnieniu ustanowionej przez Boga władzy i przekazał tę władzę ludowi. To stoi w sprzeczności z nauką Pisma św.: „dusza niech będzie poddana wyższym zwierzchnościom; nie ma bowiem zwierzchności, jak tylko od Boga; te zaś, co są, od Boga są postanowione. Tak więc, kto się sprzeciwia zwierzchności, sprzeciwia się postanowieniu Bożemu” (Rz 13).

Trzy błędy Soboru: wolność religijna, kolegialność i ekumenizm odpowiadają dokładnie zasadom rewolucji francuskiej: wolności, równości i braterstwu! Przez to tym jaśniejsze jest stwierdzenie kardynała Suenensa, że sobór jest rokiem 1789 w Kościele.

 Najgorszym przykładem naiwnej wiary w postęp jest konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes. W zadziwiający sposób wyśpiewuje się w niej hymn chwały dla postępu nowoczesnego świata – świata, który coraz bardziej oddała się od Boga. W ustępie 12. czytamy „jednomyślnej opinii wierzących i niewierzących wszystko na ziemi jest podporządkowane człowiekowi jako celowi i szczytowemu punktowi”, a w ustępie 57. chrześcijan wzywa się do „współpracy razem ze wszystkimi ludźmi w budowie bardziej ludzkiego świata”. Świat, w którym człowiek jest centrum i celem wszystkiego i w którym wszyscy mają przykładać się do urzeczywistnienia raju na ziemi, odpowiada światopoglądowi masonów, ale nie chrześcijan. Według nauki chrześcijańskiej tylko Bóg jest celem wszystkich stworzeń, a prawdziwy pokój i szczęście na ziemi zaistnieć mogą tylko w takiej mierze, w jakiej ludzie zdają się na Jezusa Chrystusa i przestrzegają Jego przykazań. Sam Joseph kardynał Ratzinger nazwał z tego powodu Gaudium et spes – Anty-Syllabusem. Gaudium et spes jest zatem przeciwieństwem tego, co Pius IX w 1864 r. uroczyście potępił. Kard. Ratzinger powiedział też w 1984 r. że Kościół przyswoił sobie „wartości dwustu lat liberalnej kultury”. Te wartości „narodziły się wprawdzie poza Kościołem, ale pomimo to znalazły w nim swe miejsce”. Jak to możliwe? Czy poza Kościołem mogą znajdować się prawdziwe wartości? Czyż Kościół nie otrzymał od Chrystusa pełni prawdy i wszelkich dóbr? Prawdziwe wartości posiadane przez liberalizm są zawarte w Ewangelii. Specyficznie liberalne wartości, jak rozpasana wolność, negacja władzy pochodzącej od Boga itp., są jako takie antychrześcijańskie. Ta nowa postawa posoborowego Kościoła wobec liberalnej kultury odpowiada osiemdziesiątemu twierdzeniu potępionemu przez Syllabus: „Kościół rzymski może i powinien pogodzić się i ułożyć z postępem, liberalizmem i kulturą nowoczesną”.

 

 

 

KALENDARZ ​​ LITURGICZNY

na październik A.D. 2020

 

1 ​​ czw.

P.P. Św. Jana z Dukli, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Remigiusza, Biskupa i Wyznawcy, Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

2 ​​ pt.

 

Św. Aniołów Stróżów, 3 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

3 sob.

Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, Dziewicy, 3 kl. (W diec. pelplińskiej: śś. Tyrsa, Palmacjusza i Towarzyszy, Męczenników, 3 kl.), Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

4 niedz.

18. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

5 ​​ pn.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Placyda i Towarzyszy, Męczenników

6 ​​ wt.

Św. Brunona, Wyznawcy, 3 kl.

7 ​​ śr.

Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, 2 kl., wsp. św. Marka I, Papieża i Wyznawcy

8 ​​ czw.

św. Brygidy, Wdowy, 3 kl., wsp. śś. Sergiusza, Bachusa, Marcelego i Apuliusza, Męczenników

9 ​​ pt.

P.P. Bł. Wincentego Kadłubka, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Jana Leonardii, Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Dionizego, Biskupa i Męczennika oraz Rustyka i Eleuteriusza, Męczenników

10 ​​ sob.

 

Św. Franciszka Borgiasza, Wyznawcy, 3 kl., wsp. dziękczynienia za Zwycięstwo Chocimskie nad Turkami z roku 1621

11 niedz.

19. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl., wsp. Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny, 2 kl.

12 ​​ pn.

dzień ferialny, 4 kl.

13 ​​ wt.

Św. Edwarda, Króla i Wyznawcy, 3 kl. [Rocznica poświęcenia kościoła Bractwa pw. Niepokalanego Serca N.M.P. w Gdyni (2007 r.), 1 kl.]

14 ​​ śr.

Św. Kaliksta, Papieża i Męczennika, 3 kl.

15 ​​ czw.

Św. Teresy (z Avili), Dziewicy, 3 kl.

16 ​​ pt.

Św. Jadwigi (Śląskiej), Wdowy, 3 kl.

17 ​​ sob.

Św. Małgorzaty Marii Alacoque, Dziewicy, 3 kl.

18 niedz.

20. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl., wsp. św. Łukasza, Ewangelisty, 2 kl.

19 ​​ pn.

Św. Piotra z Alkantary, Wyznawcy, 3 kl.

20 ​​ wt.

Św. Jana Kantego, Wyznawcy, 3 kl.

21 ​​ śr.

P.P. Bł. Jakuba Strzemię, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Hilariona, Opata, wsp. śś. Urszuli i Towarzyszek, Dziewic i Męczennic

22 ​​ czw.

dzień ferialny, 4 kl. (W archid. warmińskiej i diec. pelplińskiej: Wsp. przeniesienia relikwii św. Wojciecha, Biskupa i Męczenika)

23 ​​ pt.

Św. Antoniego Marii Clareta, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

24 ​​ sob.

Św. Rafała Archanioła, 3 kl.

25 niedz.

Uroczystość Chrystusa Króla, 1 kl.

26 ​​ pn.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Ewarysta, Papieża i Męczennika

27 ​​ wt.

dzień ferialny, 4 kl.

28 ​​ śr.

Śś. Szymona i Judy Tadeusza, Apostołów, 2 kl.

29 ​​ czw.

dzień ferialny, 4 kl.

30 ​​ pt.

dzień ferialny, 4 kl.

31 ​​ sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl.

 

 

 

 

 

 

 

Porządek Mszy św. w kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

 

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

na facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – wrzesień A.D. 2020