Wszystkie wpisy, których autorem jest Author

Biuletyn – grudzień A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Grudzień
A.D. 2025

Adwent – czas gotowości na przyjście Pana

Drodzy Wierni, cały porządek, cały przebieg roku kościelnego ma na celu przypominać nam najważniejsze prawdy naszej świętej wiary, a tym samym wydarzenia z życia naszego Pana Jezusa Chrystusa, Matki Bożej i świętych. W ten sposób liturgia prowadzi nas do świętości. Przypominając najważniejsze wydarzenia dzieła Zbawienia, chce Kościół święty wprowadzać nas, co roku głębiej, w te wspaniałe tajemnice. Celem roku liturgicznego jest właśnie przypominanie nam tych wydarzeń, abyśmy coraz głębiej je poznawali i nimi żyli.

Zaczynając okres Adwentu, rozważmy jak powinniśmy go przeżywać. Dobre przeżycie Adwentu jest warunkiem owocnych w duchowe dobra świąt Narodzenia Pańskiego. Słowo „Adwent” pochodzi z łaciny od słowa advenire co znaczy przybywać, przychodzić. Sama więc nazwa tego okresu liturgicznego mówi nam, że chodzi w nim, o przyjście, mianowicie przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ewangelia z I niedzieli Adwentu zapowiada nam drugie przyjście naszego Pana, które nastąpi na końcu świata. Chrystus wówczas przyjdzie jako sędzia żywych i umarłych. Kościół św. pokazuje nam więc podwójne przyjście naszego Pana. Pierwsze z nich już się dokonało dwa tysiące lat temu w Betlejem, a drugie nastąpi na końcu czasów. Aby dobrze odpowiedzieć na zamiar naszej duchowej Matki – Kościoła, rozważmy krótko te dwa przyjścia naszego Zbawiciela.

Najpierw przyjście naszego Pana jako Zbawiciela. Oto Syn Boży przyszedł w ludzkiej naturze, aby nas zbawić, aby nas odkupić z niewoli grzechu. To przyjście naszego Pana powinno nas wielce radować i zachęcać do dziękczynienia. Wymienię krótko niektóre dobrodziejstwa będące następstwem dzieła Zbawienia, aby nasza wdzięczność była jeszcze większa.

Po pierwsze jesteśmy odkupieni od grzechu pierworodnego, czyli grzechu pierwszych rodziców. Z tym grzechem przychodzi na świat każdy człowiek z wyjątkiem Matki Najświętszej. Święty Tomasz z Akwinu naucza, że Bóg nie stał się człowiekiem po to, aby zgładzić wszystkie grzechy, ale przede wszystkim grzech pierworodny gdyż on w swoim zasięgu jest największy, dotyka każdego człowieka. Grzech pierwszych rodziców możemy również nazwać grzechem pierwotnym, ponieważ w nim mają korzenie wszystkie inne grzechy. Bez przyjścia Odkupiciela byłoby niemożliwe osiągnięcie życia wiecznego. Ludzie żyjący przed przyjściem naszego Pana mogli liczyć na zbawienie tylko ze względu na przyszłego Mesjasza i Zbawiciela. W Liście św. Pawła do Kolosan czytamy: „was, umarłych na skutek występków (…) razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża”.

Następnie Chrystus Pan chciał również wynagrodzić swemu Ojcu za nasze osobiste grzechy które popełniliśmy po naszym chrzcie. Święty Jan Apostoł pisze w swym liście: „Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet kto zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata”. Z owoców dzieła Odkupienia bardzo obficie korzystamy przyjmując sakrament pokuty. Kapłan może udzielić nam absolucji właśnie na mocy zasług naszego Pana, które wyjednują nam miłosierdzie Boże.

Już te dwa wymienione powody są wystarczające, aby naszemu Zbawicielowi dziękować. Nasz Pan zrobił jednak więcej dla nas. Nie tylko zgładził nasze grzechy lecz także otworzył nam drogę do nieba, do naszej niebiańskiej ojczyzny. Sam mówi przecież o sobie: „Jam jest droga, prawda i żywot”. Dlatego powinniśmy często rozważać naukę naszego Pana, która zawarta jest w Piśmie świętym albo w katechizmie.

To jeszcze nie jest wszystko. Chrystus daje nam jeszcze sakramenty święte, które czerpią swą uświęcającą moc z Jego cierpień, przez które zostaliśmy odkupieni. W specjalny sposób rozważmy na tym miejscu znaczenie Najświętszego Sakramentu Ołtarza. Otóż ten sakrament nie zawiera samej tylko łaski Bożej, ale zawiera Boga samego, samo źródło wszystkich łask. Tym sakramentem chce nasz Boski Mistrz nas wzmocnić na drodze do naszego zbawienia. Dlatego korzystajmy chętnie z Chleba Życia i wzmacniajmy nim swe dusze.

Także dzięki przyjściu naszego Pana i Jego chwalebnemu zmartwychwstaniu możemy oczekiwać naszego zmartwychwstania, zmartwychwstania naszych ciał. Apostoł Narodów w Liście do Koryntian pisze właśnie o tym: „I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia”. Dlatego używajmy środków do naszego zbawienia, abyśmy wraz z Chrystusem powstali do życia wiecznie szczęśliwego.

W świetle tych rozważań, jasnym się staje, że powinniśmy być wdzięczni Bogu Ojcu za posłanie na ziemię Jego jednorodzonego Syna, a naszemu Odkupicielowi za realizację tego posłannictwa, czyli za przyjęcie ludzkiej natury. To historyczne przyjście, o którym teraz mowa, dokonało się dwa tysiące lat temu. Wielu ludzi w tamtych czasach nawet nie dostrzegło, że Zbawiciel przyszedł na ten świat, tak jak wielu nie chce o tym nic słyszeć w dzisiejszych czasach.

Przy drugim przyjściu sytuacja się całkowicie odmieni. Dla wszystkich ludzi wszystkich czasów stanie się jasne, że Chrystus jest Panem oraz Sędzią żywych i umarłych. Nie tylko sposób Jego przyjścia będzie różny, lecz również i cel. Przy pierwszym przyjściu celem było odkupienie rodzaju ludzkiego. Przy drugim przyjściu będzie nim sąd nad całym rodzajem ludzkim. Pierwsze przyjście dokonało się w błogiej ciszy betlejemskiej nocy, drugiemu będą towarzyszyły groźne fanfary trąb anielskich.

To drugie przyjście powinno w nas budzić lęk i drżenie. Gdy Józef z Egiptu mówił do swych braci: „ja jestem tym, którego sprzedaliście do Egiptu”, ci przerazili się bardzo. Przypomnieli sobie swój zły czyn i wiedzieli że Józef ma władzę ich surowo ukarać. O ile większy strach w sercu grzesznika, powinna wywoływać perspektywa przyjścia Chrystusa Pana dla odbycia sądu i wydania wyroku. To właśnie nasze grzechy są przyczyną, dla której On cierpiał. Jeżeli jeszcze rozważymy, że ten sędzia jest wszechwiedzący, wszechmocny oraz sprawiedliwy, to będziemy przejęci jeszcze bardziej.

Chrystus jako sędzia jest wszechwiedzący. Z jakimi uczuciami stanie grzesznik przed sędzią, który zna nie tylko zewnętrzne czyny, ale także tajniki serca i wszystkie grzechy, nawet te wewnętrzne? Nie będzie żadnej możliwości tłumaczenia czy przekonywania o swej niewinności, gdyż sędzia jest Bogiem i wie wszystko. Nie będzie możliwości apelacji, bo sędzia jest najwyższą instancją.

Ten sędzia przyjdzie, aby sprawiedliwych nagrodzić, ale także by ukarać wszystkich zatwardziałych grzeszników. Pan przyjdzie z mocą i majestatem, aby bezbożnych z duszą i ciałem wydać na męki wieczne. Grzesznicy na ziemi, pławiąc się w chwilowym zadowoleniu i zmysłowych przyjemnościach, próbują wymazać ze swej świadomości prawdę o przyszłym sądzie ostatecznym. Kiedy jednak ten sąd już rozpocznie swe posiedzenie, to będą musieli uznać, że Pan Jezus jest jedynym Panem całego świata, Sędzią żywych i umarłych.

Słodki Zbawiciel, gdy przyjdzie na sąd będzie sprawiedliwym sędzią. Czas Jego litości i miłosierdzia, w którym jako dobry pasterz szukał cierpliwie zagubionych w grzechach owieczek, bezpowrotnie minie. Na końcu świata wszyscy, którzy nadużywali Bożej dobroci bądź nie chcieli z niej korzystać, będą musieli poddać się Bożej sprawiedliwości! I im większa na początku była wzgardzona przez grzesznika łagodność i dobroć Odkupiciela, tym większa będzie na końcu surowość przy wydawaniu wyroku!

Chcąc uniknąć obaw i strachu przed sędzią surowym i wszechwiedzącym, przyjmijmy z otwartym sercem Zbawiciela przychodzącego do nas w postaci małego dzieciątka. Z wiarą i miłością udajmy się do Niego. Pozwólmy, aby Jego łaska przynosiła w nas obfite owoce. Starając się żyć w stanie łaski uświęcającej, odwołujmy się do wstawiennictwa Najświętszej Panienki. Zwracajmy się do Niej często w czasie Adwentu, aby pomogła nam dobrze przygotować się na przyjście Jej boskiego Syna.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Co miesięczne terminy

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 2 grudnia. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

Wykład dla młodzieży już dorosłej (wiek od 18 do około 30 lat) w ramach duszpasterstwa dla młodzieży odbędzie się we wtorek 9 grudnia. Spotykamy się w Sali wykładowej na dole, po wieczornej Mszy świętej i różańcu około godz. 19.15.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (11 XII) dla niewiast, a tydzień później w czwartek (18 XII) dla mężczyzn. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

– Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 20 grudnia.

* Kiermasz świąteczny w Gdyni

W niedzielę 21 grudnia w kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Gdyni, odbędzie się kiermasz świąteczny, podczas którego będzie można zakupić: kartki świąteczne, ciasta, ozdoby i wiele innych pięknych rzeczy. Dochód przeznaczymy na zakup nowego ornatu dla przeoratu. Wszystkie życzliwe i chętne do współpracy przy organizacji tego wydarzenia osoby, są proszone o kontakt bezpośredni z Panią Zofią Leonarczyk lub drogą e-mailową na adres: organizacja.gdynia@gmail.com najpóźniej do dnia 14 grudnia.

* Świąteczny porządek nabożeństw

25 grudnia Boże Narodzenie (czwartek)

00:00Msza św. śpiewana (Pasterka)

08:00Msza św. czytana

09:30 – śpiewanie kolęd / Możliwość spowiedzi

10:00Msza św. śpiewana

12:30Msza św. czytana

Nie ma Mszy św. wieczorem -–

26 grudnia Św. Szczepana (piątek)

07:00Msza św. czytana

08:15Msza św. czytana

09:30 – śpiewanie kolęd / Możliwość spowiedzi

10:00Msza św. śpiewana

Nie ma Mszy św. o 12:30 i wieczorem -–

28 grudnia Niedziela

07:00Msza św. czytana

08:15Msza św. śpiewana

09:30 – śpiewanie kolęd / Możliwość spowiedzi

10:00Msza św. śpiewana

12:30Msza św. czytana

18:00Msza św. czytana

1 stycznia Nowy Rok (czwartek)

08:00Msza św. śpiewana

09:30 – śpiewanie kolęd / Możliwość spowiedzi

10:00Msza św. śpiewana

12:30Msza św. czytana

18:00Msza św. czytana

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na grudzień A.D. 2025

1 pn.

feria Adwentu, 3 kl.

2 wt.

P.P. Św. Piotra Chryzologa, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Bibiany, Dziewicy i Męczennicy, wsp. feria Adwentu

3 śr.

Św. Franciszka Ksawerego, Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu

4 czw.

P.P. Św. Barbary, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

5 pt.

feria Adwentu, 3 kl., wsp. św. Saby, Opata, Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

6 sob.

Św. Mikołaja, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

7 niedz.

2. Niedziela Adwentu, 1 kl.

8 pn.

Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny, 1 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.

9 wt.

feria Adwentu, 3 kl.

10 śr.

feria Adwentu, 3 kl., wsp. św. Melchiadesa, Papieża i Męczennika

11 czw.

Św. Damazego, Papieża i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu

12 pt.

feria Adwentu, 3 kl.

13 sob.

Św. Łucji, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu

14 niedz.

3. Niedziela Adwentu, 1 kl.

15 pn.

feria Adwentu, 3 kl.

16 wt.

Św. Euzebiusza, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. feria Adwentu

17 śr.

Środa Suchych Dni Zimowych, 2 kl.

18 czw.

feria Adwentu, 2 kl.

19 pt.

Piątek Suchych Dni Zimowych, 2 kl.

20 sob.

Sobota Suchych Dni Zimowych, 2 kl.

21 niedz.

4. Niedziela Adwentu, 1 kl.

22 pn.

feria Adwentu, 2 kl.

22 wt.

feria Adwentu, 2 kl.

24 śr.

Wigilia Bożego Narodzenia, 1 kl.

25 czw.

Boże Narodzenie, 1 kl., wsp. św. Anastazji, Męczennicy

26 pt.

Św. Szczepana, Pierwszego Męczennika, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia

27 sob.

Św. Jana, Apostoła i Ewangelisty, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia

28 niedz.

Niedziela w Oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl., wsp. Świętych Młodzianków, Męczenników

29 pn.

W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl., wsp. św. Tomasza (z Canterbury), Biskupa i Męczennika

30 wt.

W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl.

31 śr.

W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl., wsp. św. Sylwestra I, Papieża i Wyznawcy

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

Biuletyn – listopad A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Listopad
A.D. 2025

Listopad – miesiąc w blasku świętości

Drodzy Wierni, miesiąc listopad rozpoczyna się uroczystością Wszystkich Świętych, a więc królujących wraz z Chrystusem apostołów, męczenników, wyznawców, dziewic w liczbie przez nas nie do wyobrażenia, jak nam mówi to lekcja z tego święta: „potem ujrzałem rzeszę wielką, której nikt nie mógł zliczyć ze wszystkich narodów i pokoleń, ludów i języków”. Są to święci Kościoła katolickiego, którzy od niego otrzymali wszystko co potrzebne im było do osiągnięcia zbawienia. Dziś pokazuje nam Kościół święty triumf naszych współbraci w wierze. Oni niezmiennie pozostają z nami we wspólnocie wiary, co wyznajemy odmawiając jeden z artykułów Składu apostolskiego: „wierzę (…) w świętych obcowanie”. Jest to więc dogmat naszej świętej wiary!

Dlaczego Kościół obchodząc to święto? Powodów jest parę. Między innymi ten: niemożliwością jest dla nas we właściwy sposób i ze czcią obchodzić święta poszczególnych świętych każde osobno (choćby tylko z powodu wielkiej ich liczby). Możemy natomiast triumf wszystkich świętych obchodzić jednego dnia z wielką radością. Przez wspólne święto wszystkich świętych możemy uświadomić sobie, że w niebie nie ma żadnych podziałów, żadnych stronnictw czy różnicy zdań, lecz wszyscy śpiewają chwałę Bogu wspólnie jednym głosem. Tam trwa nieustannie jedno wspaniałe rodzinne święto. Jaki to dla nas wspaniały przykład!

Innym powodem, dla którego Kościół wzywa nas do obchodu tej uroczystości jest przypomnienie nam wezwania do świętości. Kościół stawia nam przed oczyma ogromną liczbę świętych, którzy mimo wielu trudności i własnych słabości, z pomocą łaski Bożej, jednak osiągnęli świętość. To jest również i naszym celem! Nasz Pan mówi bowiem: „bądźcie doskonali [czyli święci] jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest”. To jest nasze powołanie i to jest wola Boża względem nas, jak mówi św. Paweł w Pierwszym liście do Tesaloniczan: „Albowiem wolą Bożą jest uświęcenie wasze”. Tak więc każdy z nas jest powołany do świętości. A jak to powołanie realizować? Dążąc samemu do doskonałości, ale z pomocą łaski Bożej. Potrzeba, abyśmy całe nasze życie porządkowali według woli Bożej, czyli starali się naprawić minione błędy i na bieżąco kształcili w swej duszy cnoty. Innymi słowy, należy starać się żyć według przykazań Bożych i kościelnych oraz zwalczać nasze wady, jak również pracować nad osiągnięciem cnót. Szczególnie ważna jest walka o cnotę, gdyż doskonałość, czyli świętość to coś pozytywnego, a nie tylko negatywna walka z wadami głównymi. Kościół stawia nam przed oczyma przykład wielu naszych duchowych braci. To, co dla nich było możliwe, jest możliwe również dla nas. Łaski Bożej jak również środków łaski (np. sakramentów) nam również nie brakuje. Wielka już liczba dusz zdobyła tę świętość, do której i my zmierzać musimy, o ile chcemy być posłuszni Panu Bogu.

W Niebie nie ma innych dusz, jak tylko dusze święte! Dlatego wierni zmarli w stanie łaski uświęcającej (czyli w przyjaźni z Bogiem), muszą przejść przez czyściec, aby się oczyść ze wszystkich swych braków i pozostałości grzechowych, czyli kar pozostających po odpuszczeniu winy. Potrzebują oni tego aby mogli oglądać Boga takim jakim On jest, czyli po trzykroć (nieskończenie) świętego, przed którym drżą chóry anielskie, jak śpiewamy w prefacji mszalnej.

To były niektóre z przyczyn, dla których Kościół obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Zastanówmy się teraz jakie treści to święto daje nam do rozważania, do przemyślenia. Najpierw oczywiście istnienie wiecznej szczęśliwości. Ta szczęśliwość jest całkowita, doskonała; świętym w niebie nie brakuje absolutnie niczego; w niebie nie ma niczego, co mogło by szczęście i radość choćby na chwile zakłócić. Gdyby byłoby inaczej, to nie można by było mówić o prawdziwym szczęściu. Święty Paweł próbując opisać tą doskonałość nieba mówi: „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1Kor 2, 9).

Następnie powinniśmy rozważać, że ta szczęśliwość niebieska jest trwała, to znaczy, nie może być utracona przez tych, którzy ją raz osiągnęli. Radość zbawionych jest wieczna, to znaczy, że nie będzie miała już nigdy końca.

Następnie powinniśmy zastanowić się nad środkami, jakie prowadzą do tego celu, czyli wiecznej szczęśliwości. Myśląc o różnorodności tych wszystkich, którzy dostąpili już nieba i cieszą się oglądaniem Boga twarzą w twarz, dochodzimy do wniosku, że łączy ich coś zasadniczego: posiadanie miłości do Boga oraz korzystanie ze środków jakie Bóg im dał przez pośrednictwo Kościoła, czyli sakramentów oraz doktryny katolickiej. W całej różnorodności charakterów, temperamentów, biografii świętych znajdziemy u każdego z nich zawsze te dwa elementy. Nie ma żadnego mieszkańca nieba, który by z tych środków nie korzystał mając do tego sposobność.

Radosna uroczystość Wszystkich Świętych powinna zdominować wszystkie, inne listopadowe święta. A szczególnie dzień zaduszny, w którym Kościół, udzielając nam obfitych odpustów, zachęca wszystkich do modlitwy za dusze czyśćcowe. Jedyne czego dusze w czyśćcu pragną, to móc wreszcie wejść do nieba. Nasze modlitwy mają im w tym pomóc. Dzień zaduszny pozbawiony byłby chrześcijańskiego charakteru, gdybyśmy zapomnieli o powodach, dla których modlić się powinniśmy za naszych drogich zmarłych. Modlimy si e za ich dusze, by dopomóc im w opuszczeniu czyśćca i osiągnięciu wiecznej szczęśliwości. Tej szczęśliwości powinniśmy dla siebie i dla innych pragnąć oraz czynić wszystko co możliwe, by ją osiągnąć.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Porządek odpustów

W najbliższych dniach można uzyskać odpust zupełny:

W uroczystość Chrystusa Króla za wspólne odmówienie Aktu poświęcenia Sercu Jezusowemu (podanego przez Piusa XI),

od 1 do 8 listopada (uzyskać można tylko dla zmarłych) za odwiedzenie cmentarza oraz modlitwę za zmarłych na cmentarzu,

1 listopada oraz 3 listopada (uzyskać można tylko dla zmarłych) za odwiedzenie publicznej kaplicy oraz odmówienie wyznania wiary i Modlitwy Pańskiej.

Wszystkie odpusty można zdobyć pod zwykłymi warunkami. Oto one:

1. stan łaski uświęcającej (przynajmniej na końcu przepisanego dzieła) oraz intencja uzyskania odpustu,

2. spowiedź św. w przeciągu 8 dni przed lub po uzyskaniu odpustu,

3. Komunia św., jeżeli to możliwe w dniu uzyskania odpustu, w razie przeciwności, może być w innym dniu,

4. modlitwa w intencji Ojca św.,

Trzeba pamiętać, że można uzyskać tylko jeden odpust zupełny dziennie. Przypisana do odpustu modlitwa musi być odmówiona ustnie, gdyż jest to oficjalna modlitwa Kościoła. Jeżeli któryś z warunków nie zostanie wypełniony, to wówczas zamiast odpustu zupełnego uzyskuje się odpust częściowy.

* Co miesięczne terminy

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 4 listopada. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

– Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 15 listopada.

– Wykład dla młodzieży już dorosłej (wiek od 18 do około 30 lat) w ramach duszpasterstwa dla młodzieży odbędzie się we wtorek 18 listopada. Spotykamy się w Sali wykładowej na dole, po wieczornej Mszy świętej i różańcu około godz. 19.15.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (13 XI) dla mężczyzn, a tydzień później w czwartek (20 XI) dla niewiast. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na listopad A.D. 2025

1 sob.

Uroczystość Wszystkich Świętych, 1 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

2 niedz.

21. Niedziela po Zesłaniu Ducha Św., 2 kl.

3 pn.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (Dzień Zaduszny), 1 kl.

4 wt.

Św. Karola Boromeusza, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Witalisa i Agrykoli, Męczenników

5 śr.

dzień ferialny, 4 kl.

6 czw.

dzień ferialny, 4 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

7 pt.

dzień ferialny, 4 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

8 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. śś. Czterech Ukoronowanych, Męczenników

9 niedz.

Rocznica konsekracji bazyliki Najświętszego Zbawiciela na Lateranie, 2 kl., wsp. 22. Niedziela po Zesłaniu Ducha Św.

10 pn.

Św. Andrzeja z Avellino, Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Tryfona i Respicjusza, Męczenników oraz św. Nimfy, Dziewicy i Męczennicy

11 wt.

Św. Marcina, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Mennasa, Męczennika

12 śr.

P.P. Śś. Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna, pierwszych Męczenników Polski, 3 kl., wsp. św. Marcina I, papieża i męczennika

13 czw.

P.P. Św. Stanisława Kostki, Wyznawcy, Patrona Polski, 2 kl., wsp. św. Dydaka, Wyznawcy

14 pt.

Św. Jozafata (Kuncewicza), Biskupa i Męczennika, 3 kl.

15 sob.

Św. Alberta Wielkiego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

16 niedz.

23. Niedziela po Zesłaniu Ducha Św., 2 kl. (P.P. W archid. warmińskiej: wsp. Najśw. Maryi Panny, Matki Miłosierdzia, czyli Ostrobramskiej)

17 pn.

P.P. Bł. Salomei, Dziewicy, 3 kl., wsp. św. Grzegorza Cudotwórcy, Biskupa i Wyznawcy

18 wt.

Rocznica konsekracji bazylik śś. Piotra i Pawła, Apostołów, 3 kl.

19 śr.

Św. Elżbiety, Wdowy, 3 kl., wsp. św. Poncjana, Papieża i Męczennika

20 czw.

Św. Feliksa Walezego, Wyznawcy, 3 kl.

21 pt.

Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny, 3 kl.

22 sob.

Św. Cecylii, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl.

23 niedz.

24. i ostatnia Niedziela po Zesłaniu Ducha Św., 2 kl.

24 pn.

Św. Jana od Krzyża, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Chryzogona, Męczennika

25 wt.

Św. Katarzyny (Aleksandryjskiej), Dziewicy i Męczennicy, 3 kl.

26 śr.

Św. Sylwestra, Opata 3 kl., wsp. św. Piotra z Aleksandrii, Biskupa i Męczennika

27 czw.

dzień ferialny, 4 kl.

28 pt.

dzień ferialny, 4 kl.

29 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. św. Saturnina, Męczennika

30 niedz.

1. Niedziela Adwentu, 1 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

Biuletyn – październik A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
październik
A.D. 2025

Różaniec szkołą życia duchowego

Drodzy Wierni, miesiąc październik poświęcony jest w sposób szczególny modlitwie różańcowej. Dlatego rozważmy nieco temat tej potężnej modlitwy. Różaniec jest modlitwą, która swoich początków sięga XII wieku, kiedy przyjął się zwyczaj odmawiania zamiast 150 psalmów, 150 Ave Maria. Z tego powodu często różaniec nazywany jest psałterzem NMP. Do rozpowszechnienia tej modlitwy przyczynił się znacznie św. Dominik oraz jego zakon. Na początku każdej dziesiątki odmawia się Pater noster, a na końcu Gloria Patri. Jest to więc modlitwa bardzo prosta w swej budowie. Składa się z wymienionych trzech modlitw. Są to podstawowe modlitwy chrześcijańskie znane wszystkim wiernym. I właśnie w tej prostocie leży siła różańca św. Każdy może bez najmniejszego problemu odmawiać tę modlitwę, niezależnie od swego stanu, swojego wieku, swojej wiedzy. Różaniec jest modlitwą naprawdę dla każdego. Nikt nie może powiedzieć, że modlitwa różańcowa jest dla niego za trudna albo zbyt skomplikowana, gdyż składa się z podstawowych modlitw chrześcijanina.

Kolejnym punktem, który ma wpływ na wartość modlitwy różnicowej jest fakt, że jest ona połączeniem modlitwy ustnej i myślnej. Ustnej gdyż polega na odmawianiu wyżej wymienionych modlitw, oczywiście ze skupieniem i powagą. Nie chodzi o to, aby tylko mechaniczne wypowiadać słowa, bez żadnego zrozumienia, bez skupienia. I tu przychodzi nam z pomocą, aby modlitwa była dobra, drugi element modlitwy, mianowicie fakt, że jest to również modlitwa myślna. Polega ona na rozważaniu głównych tajemnic życia, męki i chwały naszego Pana Jezusa Chrystusa oraz Jego Najświętszej Matki. Różaniec przybliża nam całe życie naszego Zbawiciela w jego głównych tajemnicach: od wcielenia przez odkupienie aż do Jego chwalebnego triumfu! Modlitwa różańcowa, poprzez swe powtórzenia, pozwala nam głębiej wniknąć w tajemnice naszego Pana Jezusa Chrystusa; odkrywa przed nami coraz to nowe aspekty już nam znanych tajemnic. Nasz rozum ludzki nie jest w stanie poznać Bożych prawd od razu w całej ich głębi oraz we wszystkich aspektach i szczegółach. Dlatego należy w raz poznane prawdy wnikać przez rozważanie coraz bardziej, tak jak rzucona kotwica coraz bardziej opada w głębinę morską. To nie dla wszystkich jest łatwe. Różaniec wychodzi naprzeciw naszej słabości w tej kwestii.

Te dwa punkty, prostota oraz połączenie modlitwy myślnej z ustną, pokazują nam wartość różańca oraz jego skuteczność. Oczywiście, aby różaniec przynosił wartościowe owoce, należy odmawiać go dobrze. Co jest potrzebne do dobrego odmawiania różańca?

Tak jak każda modlitwa, tak i różaniec potrzebuje skupienia osoby modlącej się. Człowiek musi mieć świadomość, że teraz właśnie zwraca się do Pana Boga i chce Jego czcić albo Jego świętych. Dlatego przed rozpoczęciem modlitwy należy najpierw oderwać swe myśli od spraw życia codziennego, skupić je na Bogu, postawić się w obecności Bożej; czyli uświadomić sobie, że teraz chcemy mówić do Boga, a Bóg będzie nas słuchał; że jesteśmy w Jego obecności, gdyż każda modlitwa nie jest niczym innym jak spotkaniem z Bogiem. Jeżeli pomijamy ten etap przygotowania, to wystawiamy się na niebezpieczeństwo, że nasza odmówiona w roztargnieniu modlitwa nie przyniesie spodziewanych owoców. Czyż godzi się podczas audiencji u króla, czy choćby tylko u jakiegoś prezydenta, zapomnieć gdzie się jest i z kim się rozmawia? A cóż dopiero mówić o spotkaniu z Królem królów?

Kiedy już skupimy myśli, starajmy się w tym skupieniu trwać i ze świadomością obecności Bożej odmawiać różaniec. I tu sposobów jest kilka. Możemy po pierwsze koncentrować się na znaczeniu słów, które odmawiamy; bądź możemy koncertować się na treści tajemnicy, którą akurat odmawiamy. Można też łączyć te dwa sposoby naraz, już to myśląc o znaczeniu modlitwy, już to rozważając daną tajemnicę. Rozważmy krótko te sposoby odmawiania różańca.

Najpierw pierwszy sposób: rozważanie znaczenia słów odmawianych modlitw. Modlitwy, z których składa się różaniec są bardzo głębokie w treści i piękne w formie. Pater noster jest modlitwą, której nas nauczył sam nasz Pan Jezus Chrystus! Dlatego nazywamy ją również Modlitwą Pańską. Sama świadomość, że sam Zbawiciel dał nam tę modlitwę powinna nas zachęcać do dobrego jej odmawiania. Co do treści tejże modlitwy powiedzmy krótko, że poucza nas ona o najważniejszych prawdach religii prawdziwej i naszych powinnościach. Najpierw o tym, że Bóg jest naszym Ojcem, którego chwała powinna być naszym pragnieniem: „święć się imię Twoje”. Dalej, o konieczności zgadzania się z wola Bożą: „bądź wola Twoja”. Następnie, o dobroci Boga, który pozwala nam prosić o to, co jest nam istotnie potrzebne do życia, lecz nie o luksusy czy bogactwa: „chleba naszego powszedniego”. Poucza nas też Modlitwa Pańska o gotowości Boga do przebaczenia nam naszych win, w takim stopniu, w jakim my to zrobimy wobec naszych bliźnich: „przepuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. To tylko niektóre z treści pokrzepiających duszę podczas odmawiania tej modlitwy w należytym skupieniu.

Następnie Ave Maria. Modlitwa ta składa się ze słów Archanioła Gabriela skierowanych do NMP „bądź pozdrowiona łaski pełna…” oraz z natchnionego przez Ducha Świętego pozdrowienia Maryi przez św. Elżbietę: „błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony owoc twojego żywota”. W drugiej części zwracamy się do Maryi jako Matki Bożej z prośbą o modlitwę za nas – ludzi grzesznych teraz, w chwili obecnej jak i w godzinie decydującej ostatecznie o naszej wieczności, mianowicie w godzinie naszej śmierci.

Ostatnią modlitwą, o której chcę wspomnieć jest Gloria Patri. Czcimy w niej Przenajświętszą Trójcę, pamiętając że Trójjedyny Bóg jest odwiecznie (zanim powstał świat) otoczony chwałą. To właśnie oznaczają słowa: „jak było na początku”. Chcemy w tym hymnie czci brać udział teraz i zawsze, to znaczy w wieczności. To jest celem wybranych w niebie, do których my chcemy również należeć. O innych pięknych modlitwach jak O mój Jezu czy O Maryjo bez grzechu poczęta, które odmawiamy w czasie różańca, z powodu braku czasu, nie będę teraz wspominał, choć są one bardzo piękne i głębokie.

Drugim sposobem odmawiania różańca jest rozmyślanie nad treścią tajemnic różańcowych, czyli myślenie o danym wydarzeniu z życia naszego Pana lub Matki Bożej, rozważanie Ich słów i czynów oraz refleksja do czego nas one zobowiązują. Na przykład tajemnica Ukrzyżowanie Pana Jezusa daje okazję do refleksji, że Bóg całą swą mękę wycierpiał z powodu naszych grzechów, a my powinniśmy z tego powodu okazać Mu wdzięczność i podjąć postanowienie unikania grzechów, pocieszania Zbawiciela itd. Moglibyśmy o tej i kolejnych czternastu tajemnicach różańcowych długo mówić, ale z powodu braku miejsca w biuletynie poprzestanę na tym.

Trzeci sposób łączy te dwie powyżej podane metody w proporcjach zależnych od tego, która jest w danym momencie bardziej odpowiednia dla odmawiającego, która przynosi mu więcej duchowych owoców. O tym też powinniśmy pamiętać przy wyborze metody modlitwy, że owa metoda ma nam pomagać w skupieniu i zbliżeniu do Boga, a nie przeszkadzać. Nie należy więc żadnej forsować na siłę. One są tylko środkiem do celu, a nie samym celem.

Drodzy Wierni, dobrze odmówiony różaniec jest bardzo skuteczny. W historii Kościoła i Polski znajdujemy nazbyt wiele na to dowodów. Różaniec jest dla nas szkołą czczenia Boga oraz Jego najświętszej Matki; zachęca nas do pracy nad sobą; ukazuje nam do naśladowania wzory Zbawiciela oraz Maryi. Dlatego praktykujmy tę wspaniałą modlitwę w miesiącu jej poświęconym gorliwiej niż kiedy indziej. I to nie tylko w naszych osobistych potrzebach, ale również w potrzebach innych: czy to całego Kościoła, czy Ojczyzny, czy Bractwa czy poszczególnych jego członków lub poszczególnych małżeństw i rodzin…

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Co miesięczne terminy

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 7 października. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

Wykład dla młodzieży już dorosłej (wiek od 18 do około 30 lat) w ramach duszpasterstwa dla młodzieży odbędzie się we wtorek 14 października. Spotykamy się w Sali wykładowej na dole, po wieczornej Mszy świętej i różańcu około godz. 19.10.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (16 X) dla mężczyzn, a tydzień później w czwartek (23 IX) dla niewiast. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

– Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 25 października.

* Spotkanie III zakonu

W sobotę 11 października będzie kolejne spotkanie dla członków i kandydatów do III zakonu. Program:

09.30 – Msza św. czytana

10.15 – konferencja duchowa cz1 (w sali wykładowej)

11.00 – przerwa kawowa

11.30 – ceremonia przyjęcia do postulatu i nowicjatu

12.00 – Konferencja duchowa cz2 (w sali wykładowej)

13.00 – Poczęstunek – koniec spotkania

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy jednak nie można było iść wspólną drogą z Rzymem?

W obecnym czasie nie jest możliwe konsekwentne życie katolicką wiarą i bronienie jej bez popadania w konflikt z posoborowym Rzymem. Istnieją co prawda wspólnoty, którym Rzym zezwolił na odprawianie dawnej liturgii, ale muszą one uznać Nową Mszę za pełnoprawny obrządek katolicki i powstrzymać się od wszelkiej krytyki Soboru Watykańskiego II. Zwłaszcza wolność religijna i ekumenizm muszą zostać zaakceptowane.

Dotyczy to przykładowo Bractwa Św. Piotra oraz Instytutu Chrystusa Króla i Najwyższego Kapłana z siedzibą w Gricigliano koło Florencji. Odprawianie dawnej Mszy jest tu postrzegane tylko jako rodzaj charyzmatu wspólnoty, przy czym nowa liturgia jest w całości akceptowana. Przełożony Gricigliano koncelebrował już z papieżem, a pojedynczy księża z Bractwa Św. Piotra okazyjnie odprawiali Nową Mszę. Tak samo przyjmuje się w pełni Vaticanum II, nawet z jego wolnością religijną i ekumenizmem.

Pomimo to te wspólnoty mają czasem wielkie trudności w otwieraniu nowych domów. I tak jesienne zgromadzenie ogólne niemieckiej konferencji episkopatu oświadczyło 24 września 1993 r., że dalsze rozprzestrzenianie Mszy trydenckiej jest „niepożądane ze względu na ogólną sytuacje duszpasterską”. Odprawianie już istniejących „Mszy indultowych” ma być z reguły powierzane księżom diecezjalnym, a tylko w wyjątkowych sytuacjach księżom z Bractwa Św. Piotra, i to tylko o ile są oni gotowi także do celebracji według nowego mszału). Przełożony generalny Bractwa Św. Piotra wystosował w 1996 r. wezwanie do wiernych z prośbą o modlitwę o możliwość otwarcia nowych kaplic, a w związku z tym o możliwość zaangażowania nowo wyświęconych księży. To wezwanie nie przyniosło jednak owoców. Podczas gdy każda diecezja cierpi na brak księży, biskupi nie są gotowi dać młodym księżom możliwości apostolatu, a to tylko dlatego, że ci chcą sprawować dawną liturgię. I to wszystko pomimo błogosławieństwa Rzymu dla tego dzieła. To jest wielka groteska naszego czasu. Tym bardziej niemożliwa jest współpraca z Rzymem dla tych, którzy konsekwentnie chcą bronić katolickiej nauki.

W lutym 2000 r. po trwającym ponad pół roku konflikcie, spowodowanym wystąpieniem 16 francuskich księży tego Bractwa z żądaniem umożliwienia im celebrowania Nowej Mszy (co było do tej pory zakazane statutami), zawarto porozumienie, na mocy którego kapłanom Bractwa Św. Piotra zezwala się na odprawianie bez przeszkód Novus Ordo Missae. Zmiany na stanowisku Przełożonego Generalnego oraz rektorów obu seminariów duchownych Bractwa Św. Piotra (dokonane w lipcu 2000 r.) na osoby podchodzące bardziej „elastycznie” do problemu Nowej Mszy sugerują, że Rzym będzie dążył do stopniowego narzucania birytualizmu kapłanom tradycyjnych zgromadzeń, aby w ten sposób zmusić ich do praktycznego uznania ortodoksyjności Nowej Mszy (przyp. red. wyd. polskiego).

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na październik A.D. 2025

1 śr. P.P. Św. Jana z Dukli, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Remigiusza, Biskupa i Wyznawcy
2 czw. Śś. Aniołów Stróżów, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana,
3 pt. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, Dziewicy, 3 kl. (P.P. W diec. pelplińskiej: śś. Tyrsa, Palmacjusza i Towarzyszy, Męczenników, 3 kl.), Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
4 sob. Św. Franciszka z Asyżu, Wyznawcy, 3 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
5 niedz. 17. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
6 pn. Św. Brunona, Wyznawcy, 3 kl.
7 wt. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, 2 kl., wsp. św. Marka I, Papieża i Wyznawcy
8 śr. Św. Brygidy, Wdowy, 3 kl., wsp. śś. Sergiusza, Bachusa, Marcelego i Apuliusza, Męczenników
9 czw. P.P. Bł. Wincentego Kadłubka, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Jana Leonardii, Wyznawcy, wsp. śś. Dionizego, Biskupa i Męczennika oraz Rustyka i Eleuteriusza, Męczenników
10 pt. Św. Franciszka Borgiasza, Wyznawcy, 3 kl., wsp. dziękczynienia za Zwycięstwo Chocimskie nad Turkami z roku 1621
11 sob. Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny, 2 kl.
12 niedz. 18. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
13 pn. Rocznica poświęcenia kościoła Bractwa pw. Niepokalanego Serca N.M.P. w Gdyni (2007 r.), 1 kl.
14 wt. Św. Kaliksta, Papieża i Męczennika, 3 kl.
15 śr. Św. Teresy (z Avili), Dziewicy, 3 kl.
16 czw. Św. Jadwigi (Śląskiej), Wdowy, 3 kl.
17 pt. Św. Małgorzaty Marii Alacoque, Dziewicy, 3 kl.
18 sob. Św. Łukasza, Ewangelisty, 2 kl.
19 niedz. 19. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl. (Światowy Dzień Misyjny)
20 pn. Św. Jana Kantego, Wyznawcy, 3 kl.
21 wt. P.P. Bł. Jakuba Strzemię, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Hilariona, Opata, wsp. śś. Urszuli i Towarzyszek, Dziewic i Męczennic
22 śr. dzień ferialny, 4 kl.
23 czw. Św. Antoniego Marii Clareta, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.
24 pt. Św. Rafała Archanioła, 3 kl.
25 sob. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. śś. Chryzanta i Darii, Męczenników
26 niedz. Uroczystość Chrystusa Króla, 1 kl.
27 pn. dzień ferialny, 4 kl.
28 wt. Śś. Szymona i Judy Tadeusza, Apostołów, 2 kl.
29 śr. dzień ferialny, 4 kl.
30 czw. dzień ferialny, 4 kl.
31 pt. dzień ferialny, 4 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

Biuletyn – wrzesień A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
wrzesień
A.D. 2025

Święty Piusie X, niebieski patronie, módl się za nami

Drodzy Wierni, na początku miesiąca września (3 IX) przypada święto patrona naszego Bractwa Kapłańskiego. Pośrednio jest on również patronem wiernych pozostających pod duszpasterską opieką Bractwa. Całe dzieło podjęte w obronie katolickiej Tradycji, czyli dochowanie wierności nieskażonemu Magisterium Kościoła, jego dyscyplinie, jego sakramentom i liturgii; całe to dzieło zostało oddane przez abpa Lefebvre’a pod patronalną opiekę św. Piusa X. W walce o zachowanie katolickiej Tradycji nie chodzi tylko i wyłącznie o Mszę św., lecz także o całość, o integralność katolickiej doktryny. Nie chodzi o to, by odprawiano trydencką Mszę, a w jej trakcie głoszono kazania sprzeczne z katolickim duchem. Nie chodzi o to, by zachować tradycyjną liturgię za cenę kompromisów doktrynalnych w sprawach wiary. To dla nas niewyobrażalne, by odprawiać Mszę Wszechczasów, a jednoczenie negować lub przemilczać te prawdy teologiczne, które ona zawiera i wyraża. Nie można okazywać wierności w jednej kwestii, a niewierności w innej. Trzeba być wiernym wobec całej katolickiej Tradycji, a więc zarówno wobec liturgii, jak i doktryny.

Święty Pius X nieugięcie zachowywał wierność Chrystusowi i niestrudzenie bronił całości depozytu wiary. Z tego właśnie powodu został naszym niebieskim patronem. Jego opiece powierzono dzieło kontynuowania tej samej walki jaką on prowadził. Jego opiece zostaliśmy powierzeni również i my, w naszych osobistych bojach o wierność prawdzie katolickiej, prawdzie jedynej. Jego życie, postępowanie jest dla nas wzorem walki o prawa Boże i prawa Kościoła świętego. Jemu Kościół zawdzięcza reformę ksiąg liturgicznych. Dokonał jej w sposób mądry i jako wyraz kontynuacji, ciągłości z tym, co było wcześniej. Po ostatnim soborze też dokonano zmian w liturgii, ale nie była to reforma, tylko liturgiczna rewolucja polegająca na zerwaniu ciągłości, na tworzeniu wszystkiego od nowa, tak jakby liturgia istniejąca wcześniej okazała się jakąś pomyłką. Pius X nie zaczynał niczego od nowa, tylko udoskonalił zarówno Mszę jak i brewiarz. Przybliżył te skarby kapłanom i wiernym, czuwając by najświętsze czynności nie utraciły niczego ze swojego piękna.

Aby umocnić dyscyplinę kościelną Pius X nakazał rozpoczęcie prac nad opracowaniem jednolitego Kodeksu Prawa Kanonicznego. Dzieło to sfinalizowano za panowania jego następcy na tronie piotrowym Benedykta XV. Poprzez swoje encykliki Pius X bronił czystości nauki wobec ataków rodzącego i rosnącego w siłę modernizmu. Swą encykliką Pascendi Dominici gregis obnażył wszystkie błędy tej strasznej herezji i potępił je uroczyście. Stanowczości tego papieża dziś zawdzięczamy czystość katolickiej nauki.

Przykład bezkompromisowości Piusa X widzimy dobitnie także w jego postępowaniu wobec antychrześcijańskich rządów we Francji. Uchwalono tam tak zwany „rozdział Kościoła od państwa”, co m.in. oznaczało gwałtowną laicyzację życia społecznego, rabunek dóbr kościelnych i likwidację wielu instytucji kościelnych. Próbowano wymóc na papieżu akceptację tego stanu rzeczy obietnicami pewnych ustępstw w kwestiach materialnych. Nasz niebieski patron wolał jednak raczej znieść utratę budynków kościelnych, niż pójść na kompromis i utracić czystość nauki, niż utracić wiarę. Z tych względów Pius X jest dla nas wspaniałym wzorem w walce z neomodernizmem naszych czasów. Jest wzorem męstwa w zmaganiach na wielu różnych frontach o zachowanie katolickiej Tradycji. Uciekajmy się często do naszego orędownika z błaganiem o jego wstawiennictwo. Upraszajmy u niego siły do bezkompromisowej i stanowczej walki w obronie naszego skarbu, Tradycji Katolickiej.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Dodatkowa Msza św. w niedziele

Ze względu na zwiększającą się liczbę wiernych jest konieczne zwiększenie liczby sprawowanych niedzielnych Mszy świętych. We wrześniu (na okres próbny) zostanie wprowadzona Msza św. czytana o godz. 12.30. Ta dodatkowa Msza św. pierwszy raz zostanie odprawiona 14 września.

* Katecheza niedzielna

Po sumie w niedziele będą też wznowione katechezy dla dorosłych i dzieci. Pierwsza katecheza będzie miała miejsce 7 września.

* Dni M.I. tradycyjnej obserwancji

Z okazji 25 rocznicy odnowienia w tradycyjnej formie MI, odbędą się dni poświęcone dalszemu rozwojowi tej organizacji. W naszym przeoratowym kościele Ks. Karol Stehlin wygłosi w dniach 20-21 września na ten temat serię wykładów. Więcej szczegółów i dokładny plan wykładów znajduje się na ogłoszeniu w gablocie.

* Co miesięczne terminy

– Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 6 września.

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 9 września. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

Wykład dla młodzieży już dorosłej (wiek od 18 do około 30 lat) w ramach duszpasterstwa dla młodzieży odbędzie się we wtorek 16 września. Spotykamy się w Sali wykładowej na dole, po wieczornej Mszy świętej i różańcu około godz. 19.10.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (18 IX) dla mężczyzn, a tydzień później w czwartek (25 IX) dla niewiast. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* Co miesięczne terminy – co to jest? dla kogo?

Dość regularnie pojawiają się w naszych ogłoszeniach niedzielnych informacje o różnych spotkaniach apologetycznych, naukach stanowych czy wydarzeniach integracyjnych lub artystycznych… Wiele osób nie wie do kogo są adresowane te formy duszpasterstwa i kto może się czuć do udziału w nich zaproszony. Gdy przed laty były one wprowadzane, wyjaśnialiśmy ich cel i dla kogo są przeznaczone. Ale dzięki Bogu liczba wiernych zwiększa się, więc osoby wśród nas nowe mogą nie wiedzieć o co w tym chodzi. Dlatego chcielibyśmy kilka spraw teraz bardzo krótko wyjaśnić, przypomnieć.

Spotkania apologetyczne są przeznaczone są dla dzieci i młodzieży w wieku od 12 do 18 lat. Celem tych spotkań jest ukazanie głębokiej harmonii istniejącej między wiarą katolicką i nauką, a także zapoznanie słuchaczy z rozumowymi argumentami potwierdzającymi prawdy wiary. Dla przykładu podamy kilka zagadnień, które były omawiane dotychczas: co to jest cud, cud jako dowód wiarygodności objawienia, czym jest religia, czym objawienie, czym proroctwa, kim jest Chrystus Pan, jakie są źródła chrześcijańskiego objawiania itp.

Krucjata Eucharystyczna to nazwa formy duszpasterstwa dla dzieci. Ma na celu ukształtowanie i umocnienie w ich duszach miłości ku Panu Jezusowi ukrytemu w postaci Eucharystii. Więcej szczegółów i informacji dostępnych jest na stronę Krucjaty: https://krucjata.fsspx.pl.

Nauki stanowe są to wykłady poświęcone różnym zagadnieniom duchowego życia i szczególnie obowiązkom stanu. Mają na celu dopomóc słuchaczom w zrozumieniu tych zagadnień, a zwłaszcza w pełnieniu tych obowiązków. Nie są skierowane do wszystkich (jak na przykład niedzielne kazania), ale do ludzi konkretnego stanu czyli do konkretnej grupy wiernych (na przykład do kobiet lub do mężczyzn). Dzięki takiemu zawężeniu grona odbiorców, nauki mogą być bardziej precyzyjne i dostosowane do potrzeb słuchaczy. Głoszone u nas nauki stanowe są kierowane: pierwszy cykl do mężczyzn i drugi do kobiet. Odbywają się w czwartki wieczorem raz w miesiącu. Dla mężczyzn w tym roku będzie je prowadził Ks. Marcin, a dla niewiast Ks. Adam. Nasza codzienność powinna być przeniknięta chrześcijańskim duchem, bogata budującymi przykładami i praktykowaniem cnót, które zasadniczo są takie same dla wszystkich, ale w praktyce w różnych grupach wiernych należy inaczej stawiać na nich akcenty i nieco inaczej układać ich hierarchię. Rola mężczyzny, męża, syna, kawalera jest w życiu rodzinnym zasadniczo inna niż kobiety, żony, córki czy panny. Osobną kwestią są obowiązki zawodowe. Nie ma co ukrywać, że współczesny świat nie daje wielu budujących wzorów, co sprawia, że wielu ludzi zapomina o katolickim ideale życia, o swoich obowiązkach… Potrzebują pomocy w uświadomieniu sobie jaki jest ideał, co jest ich powinnością i jak spełniać to, co służy chwale Bożej, rodzinom i ogółowi narodu.

Spotkania dla dorosłej młodzieży, nazywane duszpasterstwem młodzieży, są skierowane do osób młodych, często zaczynających dopiero samodzielne życie, studia lub zdobywających pierwsze doświadczenia pracy zawodowej. Spotkania mają za cel pomóc wchodzącym w dorosłość wiernym w poznaniu prawideł duchowego życia, a także przestrzec przed niebezpieczeństwami jakich w świecie na osoby młode czyha wiele. Wykłady będę odbywały się we wtorki raz w miesiącu, po wieczornej Mszy i różańcu. Następnie będzie wspólna kolacja lub herbata z przekąskami.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy Bractwo ma fałszywe pojęcie Tradycji?

Co rusz zarzuca się Bractwu, że ma statyczne pojęcie Tradycji. W opozycji do tego pojęcia stawia się dzisiaj w Rzymie żywą Tradycję148. Przez słowo „żywa” chce się zasugerować, iż Tradycja jest czymś, co – jak wszystko, co żywe – zmienia się. To jest jednak głoszenie historyczności prawdy, tak jak tego uczą moderniści: co wczoraj było błędne, może dzisiaj
być słuszne!

Arcybiskup Lefebvre często opowiadał, że kiedy rozmawiał z kard. Ratzingerem lub innymi osobistościami i stawiał zarzuty, że Pius IX to lub tamto potępił, bądź też że Sobór Trydencki to lub tamto ogłosił dogmatem, to odpowiadano mu: „Ależ Monseigneur, nie żyjemy już w czasach Piusa IX, nie mamy już epoki Soboru Trydenckiego…”.

Oczywiście, pojęcie żywej Tradycji można rozumieć właściwie, a mianowicie jako rozwój nauki i kultu przy doskonałym zachowaniu tożsamości prawd katolickich. Istnieje faktycznie fałszywe, sztywne pojecie Tradycji, która chciałaby zachować każdą zewnętrzną formę i każdą przestarzałą rzecz, a nie chciałaby się za nic dostosować do rzeczywistości współczesnego świata. To, że św. Pius X pomimo ostrego potępienia modernizmu nie był zwolennikiem takiego sztywnego pojęcia tradycji, wynika z wielu przeprowadzonych przez niego reform: zreformował on brewiarz i muzykę kościelną, jako pierwszy przygotował spójne i jasne prawo kanoniczne, a przez oba swe dekrety o Komunii św. zwalczył ostatnie wpływy jansenizmu – by wyliczyć tylko najważniejsze jego reformy. Od Soboru Trydenckiego nie było nigdy tak wiele reform, jak za pontyfikatu św. Piusa X! Ale to były właśnie dobre reformy, przez które papież starał się stworzyć najlepsze warunki dla działania Kościoła w celu zbawienia dusz w nowoczesnym świecie.

W reformach czasu posoborowego chodzi natomiast o zmianę nauczania i dlatego obowiązują tutaj słowa św. Pawła: „Ale choćbyśmy my, albo anioł znieba głosił wam ponad to, cośmy wam głosili, niech będzie przeklęty” (Gal 1, 8).

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na wrzesień A.D. 2025

1 pn.

P.P. Bł. Bronisławy, Dziewicy, 3 kl., wsp. św. Idziego, Opata oraz śś. Dwunastu Braci Męczenników

2 wt.

Św. Stefana, Króla i Wyznawcy, 3 kl.

3 śr.

Św. Piusa X: św. Piusa X, Papieża i Wyznawcy, 1 kl.

4 czw.

dzień ferialny, 4 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana/

5 pt.

Św. Wawrzyńca Justiniani, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

6 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

7 niedz.

13. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

8 pn.

Narodzenie Najświętszej Maryi Panny, 2 kl., wsp. św. Hadriana, Męczennika

9 wt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Gorgoniusza, Męczennika

10 śr.

Św. Mikołaja z Tolentynu, Wyznawcy, 3 kl.

11 czw.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Prota i Jacka, Męczenników

12 pt.

Najświętszego Imienia Maryi, 3 kl.

13 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl.

14 niedz.

Podwyższenie Krzyża Świętego, 2 kl.

15 pn.

Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny, 1 kl.

16 wt.

Św. Korneliusza, Papieża i Męczennika oraz św. Cypriana, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. śś. Eufemii, Łucji i Geminiana, Męczenników

17 śr.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. Stygmatów św. Franciszka z Asyżu, Wyznawcy

18 czw.

Św. Józefa z Kupertynu, Wyznawcy, 3 kl.

19 pt.

Św. Januarego, Biskupa i Towarzyszy, Męczenników, 3 kl.

20 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. św. Eustachego i Towarzyszy, Męczenników

21 niedz.

15. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl., wsp. św. Mateusza, Apostoła i Ewangelisty

22 pn.

Św. Tomasza z Villanueva, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Maurycego i Towarzyszy, Męczenników

22 wt.

Św. Linusa, Papieża i Męczennika 3 kl., wsp. św. Tekli, Dziewicy i Męczennicy

24 śr.

Środa Suchych Dni Września, 2 kl., wsp. Najświętszej Maryi Panny od Wykupu Jeńców

25 czw.

P.P. Bł. Władysława z Gielniowa, Wyznawcy, 3 kl.

26 pt.

Piątek Suchych Dni Września, 2 kl., wsp. śś. Cypriana, Męczennika oraz Justyny, Dziewicy i Męczennicy

27 sob.

Sobota Suchych Dni Września, 2 kl., wsp. śś. Kosmy i Damiana, Męczenników

28 niedz.

16. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

29 pn.

Rocznica konsekracji Bazyliki Św. Michała Archanioła, 1 kl.

30 wt.

Św. Hieronima, Kapłana, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

Biuletyn – lipiec – sierpień A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
lipiec – sierpień
A.D. 2025

Konieczność codziennej modlitwy

Drodzy Wierni, artykuł ten publikowany jest w biuletynie przeznaczonym na lipiec i sierpień. To czas, w którym uczniowie i studenci mają wakacje, a wielu ludzi wyjeżdża na urlopy lub wypoczywa w domach. Warto w tym kontekście przypomnieć, że wypoczynek, podobnie zresztą jak praca, może być zorganizowany dobrze lub źle. By był zorganizowany dobrze, nie może w nim zabraknąć codziennej modlitwy. Odpoczywamy od obowiązków zawodowych, od codziennego rytmu pracy, od zajęć domowych, ale życie duchowe nie powinno w nas podczas wakacji czy urlopu ustawać, a najlepiej, jeśli się pogłębi. Tymczasem w okresie urlopowym zaniedbania w tej ważnej sprawie są, o dziwo, częstsze. Człowiek nagle wyjęty z ram codziennego życia, mając więcej czasu dla siebie czy rodziny, ma go mniej dla Boga. Mamy więcej wolnego czasu, a modlimy się mniej albo wcale. Dlaczego? Być może zapominamy, iż dla duszy modlitwa jest tym, czym dla ciała tłoczące krew serce. Celem tego artykułu jest przypomnienie jak ważna, jak potrzebna, a pod pewnymi względami wręcz konieczna, jest codzienna modlitwa.

Codzienna modlitwa jest tym, co łączy nas z Bogiem. To praktyka, która niezależnie od czasu i miejsca naszego pobytu, pozwala nam przebywać w obecności, a nawet w bliskości Boga. Każdy kto zastanowi się nad kwestią modlitwy, szczególnie tej osobistej, dostrzeże, że nie jest to bezrefleksyjne recytowanie znanych na pamięć formuł, ale świadome zwrócenie się ku Bogu. Wyuczone na pamięć formuły nie są jednak bez znaczenia. Nie należy ich lekceważyć. One mogą nam pomóc wznieść duszę (rozum i wolę) ku Bogu. Są niejako paliwem, które podczas modlitwy się spala, by mogło powstać ciepło. Aby nasza wieź z Panem Bogiem zaistniała i trwała, potrzebujemy dolewać ciągle tego paliwa, tak by owo „spalanie” mogło się dokonywać. Czasem rolę formuły modlitewnej może spełnić fragment Ewangelii lub jakiejś innej lektury duchowej, której treść staje się tematem rozmyślania. Rozmyślanie o sprawach Bożych, a szczególnie o Męce Pańskiej, o Maryi, też jest modlitwą. Święci mówili, że tu na ziemi najdoskonalszą i najskuteczniej uświęcającą duszę. Bez wsparcia formuły lub tekstu trudno się duszy zwrócić ku Bogu, na parę chwil zapomnieć o świecie, a jeszcze trudniej skupić na Stwórcy. Bez tego skupienia ta najważniejsza dla człowieka relacja między nim a Bogiem staje się coraz słabsza, aż w końcu znika. Bez modlitwy życie duchowe powoli w nas ustaje, by ostatecznie zaniknąć.

Człowiek rzeczywiście wierzący zdaje sobie sprawę nie tylko z potrzeby, ale także z konieczności modlitwy. Wiadomo, że konieczność jest czymś istotniejszym niż potrzeba. Są pewne potrzeby, które niezaspokojone utrudniają życie, ale go nie kończą. Tymczasem od tego co konieczne, życie po prostu zależy. W omawianym wypadku modlitwa warunkuje nasze życie duchowe. Bez modlitwy stajemy się duchowo martwi, tak jak jałową staje się ziemia bez wody. Można po takiej ziemi stąpać krokiem włóczęgi lub zdobywcy, ale nie można na niej nic posiać, nie można zebrać z niej żadnego plonu. Niemało jest ludzi, którzy dbają, czasem nawet przesadnie, o swoje zdrowie cielesne, zaniedbując jednocześnie własne życie duchowe. A przecież dusza może, użyję przenośni, chorować podobnie jak choruje ciało, może też chorować śmiertelnie. Śmierć duszy nie oznacza jej zaniku, ale jakiś nieodwracalny albo trudno odwracalny paraliż, uwiąd. Przed tym wszystkim chroni nas spotkanie z Bogiem, podczas którego Stwórca karmi duszę swoją łaską, wzmacnia, uzdalnia do żalu za grzechy, ubogaca, w końcu także przygotowuje do życia wiecznego w niebie. Im więcej takich modlitewnych spotkań, tym gorliwiej unikamy zła, tym cierpliwiej znosimy przeciwności, tym skuteczniej czynimy dobro. Katolik powinien rozumieć negatywne skutki braku modlitwy, wśród których najpierw pojawia się pewien niepokój w duszy, później wyrzuty sumienia i kolejne, coraz to gorsze, stany. Zależność, jeśli tak można napisać, kondycji duszy od modlitwy jest w nas mocniej zakorzeniona niż sobie z tego sprawę zdajemy. I choć nie ma przykazania zobowiązującego do codziennej modlitwy, to każdy wierzący człowiek ma obowiązek oddawania swemu Stwórcy hołdu i czci, okazywania Bogu miłości i wdzięczności, a modlitwa jest do tego najlepszym narzędziem. Co więcej, właśnie oddanie czci Bogu jest pierwszorzędnym celem modlitwy. Osiągnięcie tego celu nie jest potrzebne Stwórcy, tylko nam samym.

Duchowego życia nie da się zważyć na wadze czy zmierzyć urządzeniem do pomiaru ciśnienia, ale to właśnie od stanu duszy przede wszystkim zależy tu na ziemi wartość moralna naszych myśli, pragnień, dążeń, decyzji… Cnoty moralne angażują ciało, ale są owocem duchowego życia, które nie karmi się materią tylko łaską, czyli dokonuje się na płaszczyźnie nadprzyrodzonej. Łaska Boża jest darem Boga, o który dbać powinniśmy modląc się. Choć Bóg jest naszym stwórcą, to jednak w swej łaskawości powołał nas do zażyłej ze sobą relacji; powołał nas do stanu przyjaźni ze sobą. Odpowiedź na to powołanie przekracza nasze naturalne siły. Potrzebujemy do tego łaski, a otrzymujemy ją, modląc się. Tylko trzeba o tym pamiętać, trzeba o to dbać. Bóg nie daje nikomu swej łaski raz na zawsze. By ją mieć, trzeba o nią codziennie prosić, tak jak w Modlitwie Pańskiej prosimy o powszedni, czyli codzienny chleb. Prosząc o łaskę, niejako pielęgnujemy ją w swej duszy, choć wiadomo, że jej źródłem jest zawsze sam Bóg. W każdym razie, otwieramy swe dusze na nią tak, jak pisklęta otwierają swe dzioby na pokarm, który przynosi im do gniazda ptasia matka. Jak życie ciała podtrzymywać trzeba oddychając, jedząc i pijąc, tak podobnie – powtórzę – nadprzyrodzone życie duszy karmić powinniśmy właśnie modlitwą.

Oczywiście mamy wiele wyjątkowych środków do uświęcenia takich jak sakramenty na czele ze spowiedzią i Eucharystią. Nie chcę powiedzieć, że osobista modlitwa jest ważniejsza niż te doskonałe środki uświęcenia, które życie Boże w duszy wzbudzają i pomnażają. Niemniej jednak, jak dobrze wiemy, nie są one jakimiś magicznymi ceremoniami; choć dają łaskę w sposób pewny, to owocność sakramentów zależy od naszej dyspozycji. A ta jest przygotowywana i podtrzymywana właśnie przez osobistą wieź z Bogiem, czyli przez modlitwę. Dlatego, choć mamy sakramenty, powinniśmy dbać o osobistą, modlitewną relację z Bogiem, aby lepiej, owocniej móc z nich korzystać.

Poza tym co już powiedzieliśmy, zwróćmy jeszcze uwagę na kilka kwestii.

Po pierwsze, praktyka osobistej modlitwy jest fundamentem naszego duchowego gmachu i na tym polega w dużej mierze jej znaczenie. Czasami dusze po nawróceniu pragną od razu wielkich rzeczy, próbują wznosić wielkie budowle, marzą o nich i nie odnoszą sukcesów, bo zaniedbują podstawy.

Pod drugie, codzienna, wytrwale praktykowana, modlitwa uczy nas ważnej rzeczy, tej mianowicie, aby nie uzależniać modlitwy i o ogóle praktyk pobożnościowych od naszego nastroju. Kto modli się codziennie, ten modli się niezależnie od swego samopoczucia, humoru czy nastroju, a więc także wówczas, gdy samopoczucie jest złe, humor wisielczy i nastrój minorowy.

Po trzecie, ważność modlitwy najwyraźniej pokazują zaniedbania tej praktyki, czyli negatywne skutki jej braku.

Ogólnie mówiąc, zarówno postęp jak i oziębłość w duchowym życiu są czymś mało dostrzegalnym dla ludzkich oczu. Nie mówimy tu bowiem o materii grzechu ciężkiego, bo taki grzech niszczy życie Boga w duszy, ale mówimy o rozwoju bądź regresie tego co duchowe, a więc niedostrzegalne. Chcemy od razu zobaczyć jakiś znaczący efekt swojej pobożności, jesteśmy ludźmi niecierpliwymi, ale właśnie jako tacy mamy skłonność zaniedbywania rzeczy małych. Zapominamy, że nawet największa gotycka katedra składa się z małych cegieł. Chcemy duchowego postępu szybko, a na małe symptomy oziębłości jesteśmy ślepi, bo nie zawsze jest to coś spektakularnego. Zaniedbania modlitwy są często niedostrzegalne od razu. Podobnie bywa w wielu innych sprawach. Jednak przez dłuższą obserwację i doświadczenie można zauważyć szkodliwość lekceważenia rzeczy małych. Kto to zauważy, ten będzie lepiej przygotowany do pomnażania w swoim życiu dobra i niwelowania zła.

Przytoczmy kilka obrazków z codziennego życia, aby zilustrować zagadnienie. Warto to uczynić, bowiem jeśli nie będziemy w głębi serca przekonani o konieczności modlitwy i korzyściach z niej płynących, to łatwo będziemy ją zaniedbywali. I odwrotnie, im bardziej poznamy owocności i pożytek modlitwy, tym staranniejsi i gorliwsi w jej praktykowaniu będziemy. Szczególnie ma to zastosowanie do praktyk codziennych, a więc często się powtarzających.

Nasi chorzy rzadko kiedy zdrowieją po jednorazowym przyjęciu tabletki czy dawki lekarstwa. Powrót do zdrowia wymaga zazwyczaj dłuższej kuracji. Podobnie jest z modlitwą. Jej skuteczność zależy od konsekwencji osoby modlącej się. Modlitwa bowiem to nie jest jakiś mechanizm działający pod wpływem fizycznego impulsu, lecz to zwrócenie się ku Bogu, skupienie się na Bogu, oddanie należnej Mu czci, wyrażenie żalu za grzechy, prośba o łaskę… Święta Teresa z Avila pięknie zdefiniowała modlitwę jako „podniesienie myśli ku Bogu”. Owocem modlitwy, jak już wspomniałem, jest łaska. Zawsze jesteśmy dłużnikami Boga, a łaska jest darmowym darem, jest czymś czego sobie nie jesteśmy w stanie wysłużyć. Jednak możemy i powinniśmy podjąć z łaską współpracę, to znaczy dobrze skorzystać z otrzymanego daru, dostrzec potrzebę i znaczenie łaski, dziękować za nią, prosić o nią na kolejne dni… Co jest owocem wspomnianej współpracy? Zwycięskie walki z pokusami, dobre uczynki, postęp ku świętości… Nasza relacja z Bogiem jest relacją zależności i nic tego nie zmienia, nawet to, że Bóg jest dla nas dobry i pragnie mieć w nas swoich przyjaciół. Co więcej, ta relacja zależności nie przynosi nam żadnej ujmy, wręcz przeciwnie, stanowi nobilitację, bo służyć takiemu panu jakim Panem jest Jezus Chrystus i takiej pani jaką Panią jest Boża Matka to zaszczyt i honor.

Biorąc to pod uwagę, widać jak smutnym jest stan duszy, która się nie modli. Nie od razu taka dusza widzi co złego się z nią dzieje. Zaniedbanie dostarczania organizmowi potrzebnych rzeczy (witamin i mikroelementów) nie od razu powoduje chorobę. Podobnie dzieje się w przypadku duszy, która się nie modli. Brak modlitwy można porównać nie do silnego trzęsienia ziemi, które zamienia w kilka minut całe miasto w gruzy, tylko do powolnego jałowienia ziemi pozbawionej deszczu. Nie lekceważmy więc codziennej modlitwy. Pamiętajmy o zachęcie Pana Jezusa, który powiedział: „Kto jest wierny w małych rzeczach…”.

Potrzebujemy łaski Bożej, potrzebujemy z nią współpracy, która świadczyłaby o naszej dobrej intencji i skutkowała ostatecznie życiem wiecznym. Tracimy łaskę zaniedbując modlitwę. Jak oddychanie jest nam konieczne, choć nie za każdym oddechem myślimy o tej konieczności, tak i modlitwa. Jest nam konieczna, nawet jeśli nie od razu i nie za każdym razem dostrzegamy jej konieczność. Skutkuje umocnieniem życia duszy, daje siłę by nie upaść, pomaga w złożeniu, gdy trzeba, takiej czy innej ofiary, owocuje cnotami… Jak młody i silny organizm jest odporny na choroby, tak też modląca się dusza. Nasz stosunek do codziennej modlitwy jest barometrem naszej pobożności.

Dlatego pamiętajmy o regularnej modlitwie i nie pozwólmy, aby czas wakacji i urlopu, był czasem wakacji od Zbawiciela i Jego Najświętszej Matki!

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Nauki stanowe, katechezy oraz pogadanki apologetyczne

W okresie wakacyjnym (lipiec-sierpień) nie będzie nauk stanowych, katechez i pogadanek apologetycznych, również nie będzie niedzielnej katechezy. Te formy apostolstwa zostaną wznowione we wrześniu.

* Spotkanie wiernych – piknik Tradycji

W sobotę 2 Sierpnia, po Mszy św. o godz. 10.30 zorganizujemy dla ogółu wiernych kolejne spotkanie integracyjne. Rozpocznie się ono około godz. 12.00 w „wiacie borodziej”. Więcej informacji na plakacie.

* Wieczysta adoracja Bractwa

W piątek 29 sierpnia naszemu przeoratowi przypada zaszczyt odbycia adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie w ramach wieczystej adoracji Bractwa. Począwszy od 1989 r., na polecenie Przełożonego Generalnego, Bractwo św. Piusa X organizuje wieczystą adorację Najświętszego Sakramentu. Każdego dnia roku w jednym z przeoratów Bractwa na całym świecie trwa adoracja, dzięki czemu ma ona charakter ciągły. Ma też stałe intencje, które są następujące:

– triumf nad wewnętrznymi i zewnętrznymi nieprzyjaciółmi Kościoła,

– nawrócenie Rzymu oraz biskupów,

– uświęcenie kapłanów oraz kandydatów do kapłaństwa,

– wzbudzenie licznych powołań kapłańskich i zakonnych.

U nas wystawienie Najświętszego Sakramentu nastąpi po porannej Mszy św. o 7.15. Najświętszy Sakrament będzie wystawiony przez cały dzień, do Mszy wieczornej o godz. 18.00.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy konsekracje biskupie z 1988 r. nie spowodowały schizmy?

Schizma polega na zasadniczym odrzuceniu władzy papieskiej, a nie na jednostkowym akcie nieposłuszeństwa. Bractwo akceptuje papieża i jego księża modlą się za niego w każdej Mszy świętej. Konsekracje biskupie były wprawdzie zewnętrznie spostrzegane jako akt nieposłuszeństwa, nie spowodowały jednak schizmy. Ponadto z wyżej wymienionych przyczyn zewnętrzne nieposłuszeństwo wobec papieża było całkowicie usprawiedliwione.

Poniższe porównanie może to unaocznić. Istnieje różnica, jeśli ktoś mówi do swego ojca: „To, co robisz, jest błędem”, a jeśli mówi: „Nie jesteś już mym ojcem, nie chcę mieć z tobą nic do czynienia!”. Drugi przypadek odpowiadałby schizmie. Potwierdzają to wybitni znawcy prawa kanonicznego. Castillo kard. Lara, doktor prawa kanonicznego i przewodniczący papieskiej komisji do autentycznej interpretacji prawa kanonicznego, powiedział: „Zaistnienie konsekracji biskupiej bez papieskiego zezwolenia nie jest samo w sobie działaniem schizmatyckim

Także hrabia Neri Capponi, emerytowany profesor prawa kanonicznego na uniwersytecie we Florencji, uznał, że same konsekracje biskupie wbrew woli papieża nie stanowią schizmy: „Do schizmy trzeba czegoś więcej. Gdyby na przykład założono własną hierarchię, to byłby to akt schizmatycki. Faktem jest, że arcybiskup Lefebvre powiedział po prostu:„Wyświęcam biskupów, aby moja władza wyświęcania przetrwała. Oni nie zajmują miejsca innych biskupów, nie stwarzają żadnego równoległego Kościoła”. Dlatego ten czyn nie był sam w sobie schizmatycki

Twierdzenie, jakoby arcybiskup Lefebvre i całe Bractwo popadło w schizmę i dlatego było automatycznie ekskomunikowane, jest zatem nieprawdziwe!

Potwierdził to także msgr Perl w wywiadzie udzielonym 12 XII 1997 r. szwajcarskiej gazecie „Le Matin Dimanche”, mówiąc: „Nikt nie neguje, że lefebryści są katolikami”. Msgr Perl jest sekretarzem odpowiedzialnej za tradycjonalistów komisji Ecclesia Dei.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na lipiec A.D. 2025

1 wt. Uroczystość Najdroższej Krwi P.N. Jezusa Chrystusa, 1 kl.
2 śr. Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny, 2 kl., wsp. śś. Processa i Martyniana, Męczenników
3 czw. Św. Ireneusza, Biskupa i Męczennika, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie
4 pt. dzień ferialny, 4 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
5 sob. Św. Antoniego Marii Zaccaria, Wyznawcy, 3 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
6 niedz. 4. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
7 pn. Śś. Cyryla i Metodego, Biskupów i Wyznawców, 3 kl.
8 wt. Św. Elżbiety (Portugalskiej), Królowej i Wdowy, 3 kl.
9 śr. dzień ferialny, 4 kl.
10 czw. Siedmiu Braci Męczenników, śś. Rufiny i Sekundy, Dziewic i Męczennic, 3 kl.
11 pt. dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Piusa I, Papieża i Męczennika
12 sob. Św. Jana Gwalberta, Opata, 3 kl., wsp. śś. Nabora i Feliksa, Męczenników
13 niedz. 5. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
14 pn. Św. Bonawentury, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.
15 wt. P.P. Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. św. Henryka Cesarza i Wyznawcy
16 śr. dzień ferialny, 4 kl., wsp. Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmelu
17 czw. dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Aleksego, Wyznawcy
18 pt. P.P. Bł. Szymona z Lipnicy, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Kamila de Lellis, Wyznawcy, wsp. św. Symforozy i Siedmiu Jej Synów, Męczenników
19 sob. Św. Wincentego a Paulo, Wyznawcy, 3 kl.
20 niedz. 6. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
21 pn. Św. Wawrzyńca z Brindisi, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Praksedy, Dziewicy
22 wt. Św. Marii Magdaleny, Pokutnicy, 3 kl.
23 śr. Św. Apolinarego, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. św. Liboriusza, Biskupa i Wyznawcy
24 czw. P.P. Św. Kingi, Dziewicy, 3 kl., wsp. św. Krystyny, Dziewicy i Męczennicy
25 pt. Św. Jakuba, Apostoła, 2 kl., wsp. św. Krzysztofa, Męczennika
26 sob. Św. Anny, Matki Najświętszej Maryi Panny, 2 kl.
27 niedz. 7. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
28 pn. Śś. Nazariusza i Celsa, Męczenników, Wiktora I, Papieża i Męczennika oraz Innocentego I, Papieża i Wyznawcy, 3 kl.
29 wt. Św. Marty, Dziewicy, 3 kl., wsp. śś. Feliksa, Symplicjusza, Faustyna i Beatryczy, Męczenników
30 śr. dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Abdona i Sennena, Męczenników
31 czw. Św. Ignacego Loyoli, Wyznawcy, 3 kl.

Na sierpień A.D. 2025

1 pt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. Siedmiu Braci Machabejskich, Męczenników, Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

2 sob.

Św. Alfonsa Marii Liguori, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Stefana I, Papieża i Męczennika, Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

3 niedz.

8. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

4 pn.

Św. Dominika, Wyznawcy, 3 kl.

5 wt.

Rocznica konsekracji Bazyliki Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej, 3 kl.

6 śr.

Przemienienie Pańskie, 2 kl., wsp. śś. Sykstusa II, Papieża, Felicysyma i Agapita, Męczenników

7 czw.

Św. Kajetana, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Donata, Biskupa i Męczennika, Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

8 pt.

Św. Jana Marii Vianneya, Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Cyriaka, Larga i Szmaragda, Męczenników

9 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. św. Romana, Męczennika

10 niedz.

9. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl., wsp. św. Wawrzyńca, Męczennika

11 pn.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Tyburcjusza, Męczennika oraz św. Zuzanny, Dziewicy i Męczennicy (P.P. W diec. warmińskiej: Najśw. Maryi Panny Świętolipskiej, 3 kl.)

12 wt.

Św. Klary, Dziewicy, 3 kl.

13 śr.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Hipolita i Kasjana, Męczenników

14 czw.

Wigilia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 2 kl., wsp. św. Euzebiusza, Wyznawcy (W archid. gdańskiej: Roczn. pośw. kośc. kat. w Oliwie, 1 kl.)

15 pt.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, 1 kl.

16 sob.

Św. Joachima, Ojca Najświętszej Maryi Panny, 2 kl.

17 niedz.

10. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl. (P.P. W diec. pelplińskiej: wsp. św. Jacka, Wyznawcy, Drugiego Patrona diecezji)

18 pn.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Agapita, Męczennika

19 wt.

Św. Jana Eudesa, Wyznawcy, 3 kl.

20 śr.

Św. Bernarda, Opata i Doktora Kościoła, 3 kl.

21 czw.

Św. Joanny Franciszki Fremiot de Chantal, Wdowy, 3 kl.

22 pt.

Uroczystość Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, 1 kl., wsp. śś. Tymoteusza, Hipolita i Symforiana, Męczenników, Święto tytułu (odpust) kościoła Bractwa w Gdyni,

23 sob.

Św. Filipa Benicjusza, Wyznawcy, 3 kl.

24 niedz.

11. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl., wsp. św. Bartłomieja, Apostoła

25 pn.

Św. Ludwika, Króla i Wyznawcy, 3 kl.

26 wt.

P.P. Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, 1 kl.

27 śr.

Św. Józefa Kalasantego, Wyznawcy, 3 kl.

28 czw.

Św. Augustyna, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Hermesa, Męczennika

29 pt.

Ścięcie św. Jana Chrzciciela, 3 kl., wsp. św. Sabiny, Męczennicy

30 sob.

Św. Róży z Limy, Dziewicy, 3 kl., wsp. śś. Feliksa i Adaukta, Męczenników

31 niedz.

12. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

Biuletyn – czerwiec A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Czerwiec
A.D. 2025

Eucharystia centrum duchowego życia

Drodzy Wierni, miesiąc czerwiec, jest miesiącem, w którym szczególnie czci się Najświętsze Serca Pana Jezusa. Ono jest symbolem całkowitej i absolutnej miłości Pana Jezusa do nas grzeszników. Jednak w nabożeństwie tym, nie chodzi o same ckliwe uczucia i wrażenia, lecz o naśladowanie cnót ukazanych nam w tymże Sercu Zbawiciela. Nie bez powodu na końcu litanii ku czci Serca Jezusowego modlimy się: Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według Serca Twego! Słodki Odkupiciel wie, że my sami z siebie nic nie możemy, stąd gotów jest udzielać nam swych łask, o ile będziemy prosili w Jego imię: „zaprawdę powiadam wam: Jeśli o co prosić będziecie Ojca w imię moje, da wam. Dotychczas o nic nie prosiliście w imię moje; proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna” (J 16). Więcej nawet, nie tylko Chrystus Pan pragnie udzielać łask wysłużonych nam przez dzieło odkupienia, lecz sam w swej osobie pragnie być naszym pokarmem, naszą siłą! Największym skarbem jaki otrzymaliśmy od Jezusa, jest On sam. Jest nim Jego boska Obecność w Sakramencie Eucharystii. Eucharystia musi być centrum naszego duchowego życia, wtedy tylko będziemy ukazywali, że rzeczywiście słowa Pana Jezusa są prawdziwe: „Beze mnie nic nie możecie uczynić” (J 15). Bo skoro wierzymy, że jest to prawdą, wtedy będziemy pragnęli, jak tylko to możliwe, przebywać w obecności Pana Jezusa i jak najczęściej przyjmować Go do swych serc w Komunii świętej. W naszych czasach, kiedy tak często lekceważony a nawet obrażany jest Zbawiciel w sakramencie ołtarza, powinniśmy miłować Go goręcej za tych, którzy Go nie miłują. Ale nie można miłować Jezusa, gdy się Go nie zna. Stąd powinniśmy poznawać katolicką naukę odnośnie Eucharystii, byśmy mogli bronić katolickiej prawdy, prawdy jedynej. Stąd pozwolę sobie przytoczyć naukę soboru trydenckiego (sesja XIII, rok 1551), który broniąc Obecności Pana Jezusa w Eucharystii odparł ataki heretyków na tę prawdę. Wyjaśniono na soborze w łatwych i prostych słowach naukę o Eucharystii.

Tak naucza ów sobór:

„Święty, ekumeniczny i powszechny Sobór Trydencki, prawnie zgromadzony w Duchu Świętym pod przewodnictwem tych samych legatów i nuncjuszy Stolicy Apostolskiej, chociaż nie bez szczególnego natchnienia i kierownictwa Ducha Świętego, zebrał się w tym celu, aby wyłożyć prawdziwą i dawną naukę o wierze i sakramentach i by zaradzić wszystkim herezjom i bolesnym udręczeniom, które w obecnej chwili niepokoją i rozdzierają Kościół na różne części; już od samego początku zamierzał przede wszystkim wyrwać z korzeniami kąkol bezecnych herezji i schizm, które w naszych czasach «nieprzyjazny człowiek zasiał» [Mt 13, 25 nn]. W nauce dotyczącej wiary, korzystania i czci Najśw. Eucharystii, którą zresztą Zbawiciel nasz pozostawił w Kościele jako symbol jego jedności i miłości, pragnąc, aby łączyła ona razem i jednoczyła wszystkich chrześcijan. Dlatego ten święty Sobór, podając zdrową i autentyczną naukę o czcigodnym i Boskim Sakramencie Eucharystii, którą zawsze zachowywał Kościół katolicki, pouczony przez samego Jezusa Pana naszego i Jego Apostołów oraz przez Ducha Świętego, który mu z każdym dniem przypomina wszelką prawdę [por. J 14, 26 nn], zabrania wszystkim wiernym Chrystusa, żeby nie odważali się o Najśw. Sakramencie Eucharystii odtąd inaczej wierzyć, nauczać lub w kazaniach głosić, niż zostało to określone i wyjaśnione w obecnym dekrecie.

Rozdział I. Rzeczywista obecność Pana naszego Jezusa Chrystusa w Najśw. Sakramencie Eucharystii.

Najpierw święty Sobór naucza oraz otwarcie i jasno wyznaje, że w Boskim Sakramencie św. Eucharystii po konsekracji chleba i wina Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, znajduje się prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie [kan. 1] pod postaciami owych widzialnych rzeczy. Albowiem nie jest to sprzeczne, aby Zbawiciel nasz zasiadał zawsze w niebiosach po prawicy Ojca naturalnym sposobem obecności, a mimo to był obecny w swojej substancji na wielu innych miejscach sposobem istnienia wprawdzie ledwo słowami wyrażalnym, który jednak jako dla Boga możliwy możemy pomyśleć i mocno mamy wierzyć.

Tak bowiem jasno wyznawali wszyscy nasi Ojcowie, jacy tylko należeli do prawdziwego Kościoła Chrystusowego, którzy o tym Najświętszym Sakramencie nauczali: Podczas Ostatniej Wieczerzy Zbawiciel nasz ustanowił ten przedziwny sakrament, gdy pobłogosławiwszy chleb i wino, wyraźnymi i jasnymi słowami oświadczył, że daje im [Apostołom] swoje własne ciało i swoją krew. Słowa te, upamiętnione przez Ewangelistów [Mt 26, 26 nn; Mk 14, 22 nn; Łk 22, 19 nn] i powtórzone później przez św. Pawła [1 Kor 11, 23 nn], ponieważ w myśli Ojców mają takie właściwe i wyraźne znaczenie, [dlatego] jest niesłychanie wielkim występkiem, kiedy niektórzy uparci i przewrotni ludzie czynią z nich fałszywe i zmyślone metafory, przeczące prawdzie ciała i krwi Chrystusa; czynią to wbrew powszechnemu przekonaniu Kościoła, który, będąc «kolumną i podporą prawdy» [1 Tm 3, 15], odrzucił z obrzydzeniem wymysły bezbożnych ludzi jako szatańskie. Przyjmując z wdzięczną pamięcią ten najwznioślejszy i najwspanialszy dar Chrystusa.

Rozdział II. Okoliczności ustanowienia Najświętszego Sakramentu.

Tak więc Zbawiciel nasz, mając odejść z tego świata do Ojca, ustanowił Sakrament, w którym niejako wylał skarby swojej Boskiej miłości ku ludziom «czyniąc pamiątkę cudów swoich» [Ps 110, 4]; nakazał nam przez jego spożywanie czcić «Jego pamięć» [1 Kor 11, 24] i «opowiadać Jego śmierć, póki nie przyjdzie sądzić świat» [ib. 26]. Chciał zaś, by ten Sakrament był przyjmowany, jako duchowy pokarm dusz [Mt 26, 26], które by się nim karmiły i umacniały, żyjąc życiem Tego, który powiedział: «Kto mnie pożywa, żyć będzie dla mnie» [J 6, 58] i jako środek zaradczy uwalniający nas od powszednich grzechów i chroniący przed ciężkimi. Chciał nadto, żeby ten sakrament był zadatkiem naszej przyszłej chwały i wiecznej szczęśliwości, a więc i symbolem tego jednego ciała. którego On sam jest Głową [1 Kor 11, 3; Ef 5, 23] i z którym chciał nas złączyć tak ścisłą więzią wiary, nadziei i miłości, żebyśmy «wszyscy byli jednomyślni i nie było wśród nas rozłamów» [1 Kor 1, 10].

Rozdział III. Wyższość Najświętszego Sakramentu nad innymi sakramentami.

Wprawdzie Najświętsza Eucharystia ma to wspólne z innymi sakramentami, że «jest znakiem rzeczy świętej i widzialnym wyrazem niewidzialnej łaski» (Decr. Grat, Deconsecr. c. Sacrificium 32], to jednak jest w niej wzniosłe i osobliwe, że inne sakramenty dopiero wtedy wykazują moc uświęcającą, kiedy ktoś z nich korzysta; tymczasem w Eucharystii przed jej przyjęciem jest obecny sam Sprawca uświęcenia [kan. 4]. Jeszcze bowiem Apostołowie nie otrzymali Eucharystii z ręki Pana [Mt 26, 26; Mk 14, 22], gdy im prawdziwie sam oznajmił, że ciałem Jego jest to, co im dawał… W Kościele Bożym stale wierzono, że zaraz po konsekracji przebywa prawdziwe ciało Pana naszego i prawdziwa Jego krew pod postaciami chleba i wina, razem z Jego duszą i Bóstwem. Ciało jest pod postacią chleba i krew pod postacią wina, mocą słów, ale ciało jest też pod postacią wina, a krew pod postacią chleba oraz dusza pod obiema postaciami na skutek tego naturalnego złączenia i współistnienia, jakie mają względem siebie [wszystkie] części Chrystusa Pana, który «powstawszy z martwych, więcej już nie umiera» [Rz 6, 9]. Bóstwo zaś jest z powodu przedziwnego hipostatycznego Jego zjednoczenia z ciałem i duszą [kan. 1 i 3]. Jest to więc zupełną prawdą, że tak jedna jak druga postać zawiera tyle samo, co obie postacie razem. Cały bowiem i całkowity Chrystus jest pod postacią chleba i pod każdą cząstką tej postaci, i cały pod postacią wina i pod jej cząstkami [kan. 3].

Rozdział IV. Transsubstancjacja.

Ponieważ zaś Chrystus, nasz Odkupiciel, powiedział, że to, co podawał pod postacią chleba, jest prawdziwie Jego ciałem, [przeto] zawsze było w Kościele Bożym to przekonanie, które dziś na nowo ten święty Sobór wyraża, że przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty katolicki Kościół przeistoczeniem [kan. 2].

Rozdział V. Kult i cześć tego Najświętszego Sakramentu.

Nie ma więc żadnej możliwości wątpienia, że wszyscy wierni Chrystusowi według zwyczaju stale przyjętego w Kościele katolickim mają temu Najświętszemu Sakramentowi oddawać najwyższy kult adoracji (latria), który należy się prawdziwemu Bogu [kan. 6]. Nie zmniejsza obowiązku uwielbiania to, że Chrystus ustanowił ten Sakrament dla spożywania. Wierzymy bowiem, że w nim jest obecny ten sam Bóg, o którym wprowadzając Go na okrąg ziemi, Ojciec przedwieczny mówi: «Niech Mu pokłon oddają wszyscy Aniołowie Boży» [Hbr 1, 6; wg Ps 96, 7], któremu upadłszy pokłonili się Mędrcy [Mt 2, 11], któremu i sami Apostołowie w Galilei oddali pokłon, jak świadczy Pismo św. [Mt 28,17].

Oświadcza też, święty Sobór, że nabożnie i w duchu głęboko religijnym wprowadzono do Kościoła zwyczaj, ażeby corocznie jakimś dniem świątecznym czczono szczególnie uroczyście ten nader wzniosły i godny uwielbienia Sakrament i żeby obnoszono Go w procesjach z czcią i chwałą po ulicach i placach publicznych. Jest to bowiem ze wszech miar słuszne, że ustanowiono pewne dni, kiedy to wszyscy chrześcijanie w sposób szczególny i poniekąd wyjątkowy wyrażają wdzięczną pamięć Panu i Odkupicielowi za tak niewymowne i prawdziwie Boskie dobrodziejstwo, przedstawiające nam zwycięstwo i triumf Jego śmierci…

Rozdział VII. Przygotowanie potrzebne do godnego przyjmowania świętej Eucharystii.

Jeśli nie wypada, by do jakichkolwiek świętych czynności przystępowano inaczej niż święcie, tu im bardziej znana jest chrześcijaninowi świętość i Boskość tego niebiańskiego Sakramentu, tym bardziej musi się strzec, żeby do jego przyjęcia nie przystępować bez wielkiego uszanowania i świętości, zwłaszcza że czytamy u Apostoła te groźne słowa: «Kto pożywa i pije niegodnie, sąd sobie spożywa i pije, gdy nie zważa na ciało Pańskie» [1 Kor 11, 29]. Temu więc, kto chce komunikować, trzeba przypominać słowa tegoż Apostoła: «Niech każdy zbada samego siebie» [ib. 28].

Zwyczaj zaś kościelny orzeka, że owo «badanie» dlatego jest potrzebne żeby nikt, będąc świadomym popełnienia ciężkiego grzechu, nawet gdyby zdawało mu się, że za niego żałuje, nie przystępował do świętej Eucharystii bez poprzedniej sakramentalnej spowiedzi. Ten święty Sobór postanawia, że powinni zawsze przestrzegać tego wszyscy chrześcijanie, a także kapłani mający z urzędu odprawiać Mszę św., chyba że braknie spowiednika. Jeśliby kapłan przynaglony potrzebą odprawił Mszę św. bez poprzedniej spowiedzi niech się potem jak najprędzej wyspowiada.

Rozdział VIII. Sposób korzystania z tego przedziwnego Sakramentu.

Co zaś dotyczy korzystania z tego świętego Sakramentu, Ojcowie nasi słusznie i mądrze rozróżnili trzy sposoby jego przyjmowania. Nauczali bowiem, że niektórzy, jak grzesznicy, przyjmują go tylko sakramentalnie; inni tylko duchowo, mianowicie ci, którzy przez pragnienie «żywą wiarą, która działa przez miłość» [Gal 5, 6] – pożywając ten przedłożony sobie niebieski chleb, odczuwają jego owoc i pożytek. Inni jeszcze przyjmują i sakramentalnie, i duchowo, a są to ci, którzy tak się poprzednio badają i przysposabiają, że do tego Bożego Stołu przystępują «odziani szatą godową» [Mt 22, 11 nn]. W sakramentalnym zaś pożywaniu zawsze był ten zwyczaj w Kościele Bożym, że świeccy otrzymywali komunię od kapłanów, a kapłani, odprawiając Mszę św., sami sobie jej udzielali, który to zwyczaj pochodzący z Tradycji Apostolskiej jak najsłuszniej powinien być zachowany.

Na koniec święty Sobór ojcowskim sercem upomina, zachęca, prosi i błaga «przez wnętrzności miłosierdzia Boga naszego» [Łk 1, 78], żeby wszyscy razem i każdy z osobna, noszący imię chrześcijan, połączyli się i zjednoczyli nareszcie w tym «znaku jedności», w tej «zawiązce miłości» [por. św. Augustyn, In Jo. tract., 26, 13 – PL 35, 1613], w tym symbolu zgody, mając w pamięci tak wielki majestat i tak ogromną miłość Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który umiłowaną duszę swoją oddał jako zapłatę za nasze zbawienie i ciało swoje dał nam na pokarm [J 6, 48 nn]. Te więc tajemnice ciała i krwi Jego niech przyjmują z taką stałością i mocą wiary, niech w nie wierzą i cześć im oddają z taką pobożnością duszy i uwielbieniem, żeby ten «chleb nadprzyrodzony» [Mt 6, 11] mogli często przyjmować. Powinien on być dla nich prawdziwie życiem duszy i stałym zdrowiem umysłu, aby «siłą jego wzmocnieni» [1 Krl 19, 8] po przebyciu drogi tego biednego pielgrzymowania zdołali dojść do niebieskiej ojczyzny, gdzie ten sam «Chleb Anielski» [Ps 77, 25], który teraz pożywają pod świętymi zasłonami, pożywać będą bez żadnych już zasłon.

Ale ponieważ nie wystarczy powiedzieć prawdy, nie odkrywając i nie zbijając błędów, przeto święty Sobór uznał za stosowne dodać następujące kanony, by wszyscy – poznawszy już katolicką prawdę – zrozumieli też, jakich błędów mają się wystrzegać i unikać”.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Bierzmowanie i wizyta biskupa w Gdyni.

W poniedziałek 9 czerwca, jest to dzień w oktawie Zesłania Ducha Świetego, w naszym kościele będzie wizyta Jego Ekscelencji Bernard Fellay, tego dnia udzieli on sakramentu bierzmowania. Ceremonia rozpocznie się o godz. 18.00 a następnie Jego Ekscelencja odprawi uroczystą Mszę świętą.

* Comiesięczne terminy

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 17 czerwca. Po wieczornej Mszy św. i po nabożeństwie czerwcowym, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

– Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 21 czerwca. Początek po Mszy św. o godz. 9.00.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (12 VI) dla mężczyzn, a tydzień później w czwartek (26 VI) dla niewiast. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy przeciwstawianie się papieżowi jest dozwolone?

Jeśli papież nadużywa swego urzędu, aby wyrządzać Kościołowi poważne szkody, to wolno i należy mu się przeciwstawić.

W ten sposób św. Paweł przeciwstawił się św. Piotrowi, kiedy ten kierując się fałszywym względem na judeochrześcijan odsunął się od stołu chrześcijan z krajów pogańskich, wywołując przez to groźbę podziału: „Gdy zaś Kefas przyszedł do Antiochii, wręcz mu się sprzeciwiłem, gdyż był wart nagany” (Gal 2, 11nn). Św. Tomasz komentuje to w następujący sposób: „Gdzie wiara byłaby w niebezpieczeństwie, tam przełożeni musieliby być nawet publicznie oskarżeni przez swych podwładnych. Św. Paweł, który był podwładnym św. Piotra, publicznie napomniał go wobec grożącego niebezpieczeństwa zgorszenia w sprawie dotyczącej wiary. I jak mówi glosa św. Augustyna, św. Piotr dał innym przełożonym przykład, aby i oni, jeśli zdarzy im się zbłądzić, nie gardzili napomnieniem choćby niżej stojących”

Także inni teologowie nauczają podobnie. Suarez, uważany powszechnie za najwybitniejszego teologa jezuickiego, pisze: „Jeśli mianowicie papież zarządza coś przeciw dobrym obyczajom, nie należy mu być posłusznym. Jeśli on czyni coś przeciw oczywistej sprawiedliwości i dobru wspólnemu, to jest dozwolone stawić mu opór” A św. Robert Bellarmin sądzi: „Jak jest dozwolone sprzeciwiać się papieżowi, gdy ten napada na ciało, tak jest też dozwolone przeciwstawić się mu, gdy niepokoi dusze albo stwarza zamieszanie w państwie, a tym bardziej, jeśli działa ku zniszczeniu Kościoła. Jest dozwolone – powiadam – stawić mu opór nie wypełniając jego nakazów i przeszkadzając spełnieniu się jego woli”

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na czerwiec A.D. 2025

1 niedz.

Niedziela po Wniebowstąpieniu, 2 kl.

2 pn.

P.P. Bł. Sadoka i Towarzyszy, Męczenników, 3 kl., wsp. śś. Marcelina i Piotra Męczenników oraz Erazma, Biskupa i Męczennika

3 wt.

dzień ferialny, 4 kl.

4 śr.

Św. Franciszka Caracciolo, Wyznawcy, 3 kl.

5 czw.

Św. Bonifacego, Biskupa i Męczennika, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

6 pt.

Św. Norberta, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

7 sob.

Wigilia Zesłania Ducha Świętego, 1 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

8 niedz.

Niedziela Zesłania Ducha Świętego (Zielone Świątki), 1 kl.

9 pn.

Poniedziałek w Oktawie Zesłania Ducha Św., 1 kl.

10 wt.

Wtorek w Oktawie Zesłania Ducha Św., 1 kl.

11 śr.

Środa Suchych Dni po Zesłaniu Ducha Św., 1 kl.

12 czw.

Czwartek w Oktawie Zesłania Ducha Św., 1 kl.

13 pt.

Piątek Suchych Dni po Zesłaniu Ducha Św., 1 kl.

14 sob.

Sobota Suchych Dni po Zesłaniu Ducha Św., 1 kl.

15 niedz.

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej, 1 kl.

16 pn.

dzień ferialny, 4 kl.

17 wt.

Św. Grzegorza Barbarigo, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

18 śr.

Św. Efrema, Diakona, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. śś. Marka i Marcelina, Męczenników

19 czw.

Uroczystość Najświętszego Ciała Chrystusa (Boże Ciało), 1 kl.

20 pt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Sylweriusza, Papieża i Męczennika

21 sob.

Św. Alojzego Gonzagi, Wyznawcy, 3 kl.

22 niedz.

2. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

23 pn.

Wigilia Narodzenia św. Jana Chrzciciela, 2 kl.

24 wt.

Narodzenie św. Jana Chrzciciela, 1 kl.

25 śr.

Św. Wilhelma, Opata, 3 kl.

26 czw.

Śś. Jana i Pawła, Męczenników, 3 kl.

27 pt.

dzień ferialny, 4 kl. (P.P. W diec. pelplińskiej: Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, Głównej Patronki diecezji, 1 kl.)

28 sob.

Wigilia śś. Apostołów Piotra i Pawła, 2 kl.

29 niedz.

Śś. Piotra i Pawła, Apostołów, 1 kl., wsp. 3. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego

30 pn.

Wspomnienie św. Pawła, Apostoła, 3 kl., wsp. św. Piotra, Apostoła

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

Biuletyn – maj A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Maj
A.D. 2025

Maj – miesiąc Królowej

Drodzy Wierni, miesiąc maj w sposób szczególny poświęcony jest Bożej Rodzicielce Maryi. W Polsce na początku miesiąca mamy okazję, by uczcić w liturgii Maryję jako Królową naszego narodu. Myślę tu o uroczystości Matki Bożej Królowej Polski. Przez to święto nasza maryjność nabiera dodatkowego zabarwienia, stając się służbą Maryi jako Władczyni i Królowej. Cóż ten królewski tytuł naszej Pani znaczy?

Formalnym aktem, w którym Maryja rzeczywiście została proklamowana Władczynią i Panią Korony Polskiej, były śluby uczynione przez króla Jana Kazimierza we Lwowie w roku 1656. Nie był to jedynie wyraz prywatnej pobożności władcy, lecz akt w pełni oficjalny, urzędowy.

Król oświadczył między innymi: „Wielka Boga-Człowieka Matko, Panno Najświętsza! Ja, Jan Kazimierz, z łaski Syna Twego, Króla królów, i Pana mego, i z Twego miłosierdzia król, upadłszy do stóp Twoich najświętszych, Ciebie za opiekunkę moją i za Królowę królestwa mojego obieram. I siebie i Królestwo Polskie, Księstwo Litewskie itd., wojska obydwu narodów i lud cały Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twojej pomocy i litości w tym nieszczęśliwym i przykrym królestwa mojego stanie, przeciwko nieprzyjaciołom św. Rzymskiego Kościoła pokornie błagam (…) A że mnie wielkie dobrodziejstwa Twoje z całym narodem moim do nowego gorliwszego służenia Tobie pobudzają, więc przyrzekam też i na przyszłość w moim własnym, senatorów moich i ludów moich imieniu, Tobie najświętsza Panno i Synowi Twojemu Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi: że cześć i chwałę Twoją wszędzie i zawsze po całem królestwie mojem z największą usilnością pomnażać i utrzymywać będę”.

Od tego momentu państwowość polska i cały naród zostali oddani w opiekę Niepokalanej. Ten akt formalny został poprzedzony działaniem Maryi. To Ona pierwsza wybrała sobie polską ziemię za swoje władztwo. Niewielu wie, że pół wieku przed aktem Jana Kazimierza, Maryja wraziła pragnienie, by czczono Ją jako Królową Polski. Miało to miejsce najpierw w Neapolu w 1608 r., a później w Krakowie na Wawelu w roku 1610.

Te daty są związane ze świątobliwym i pełnym Bożych darów jezuitą, ojcem Juliuszem Mancinellim (1537-1618), bliskim przyjacielem polskiego króla Zygmunta III Wazy. Było rok 1608. Ów zakonnik podczas modlitwy w swym neapolitańskim klasztorze, zapragnął oddać jak najgłębszą cześć Wniebowziętej. Doświadczył łaski prywatnego objawienia. Ukazała mu się Niepokalana Dziewica z Dzieciątkiem na ręku. Była okryta królewską purpurą. U Jej stóp klęczał św. Stanisław Kostka. Ojciec Juliusz ujrzał Maryję w tak wielkim majestacie i zapragnął pozdrowić Ją takim tytułem, jakim jeszcze nikt Jej nie uczcił. Wtedy Najświętsza Panna powiedziała: „A czemu mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku mnie pałają jego synowie”.

W 1610 r. przybył o. Juliusz do Krakowa jako pielgrzym. W czasie celebrowania Mszy św. za pomyślność krajów Korony Polskiej, ukazała mu się ponownie Maryja w olśniewającym majestacie i powiedziała te słowa: „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz, miłościwą”.

To Maryja więc sama wybrała Polskę na swe królestwo, zanim my – naród ustami króla Jana Kazimierza – Ją ogłosiliśmy swoją królową. Jakie to piękne i poruszające, że Ona nas wybrała pierwsza, a nie my Ją. Nikomu nie przyszło do głowy, że tytuł „Królowa Korony Polskiej” jest jej miły. Nikt nie ośmielił się przypuszczać, że pragnie Ona być czczona jako królowa naszej Ojczyzny.

Naturalnie już przez kilka wieków, poprzedzających objawienia o. Mancinelliego i akt króla Jana Kazimierza, otrzymywaliśmy liczne dowody Jej opieki. Nasi przodkowie z wdzięczności budowali Maryi liczne sanktuaria i kapliczki. Mimo tej duchowej zażyłości, Maryja chciała sama potwierdzić swe szczególne miejsce w krajach Korony Polskiej. A była to, powtórzę, Jej decyzja, nie nasza. Jako posłańca swej woli wybrała cudzoziemca, zakonnika z dalekiego Neapolu. Gdyby objawienia otrzymał jakiś Polak, to można by kwestionować je jako wymysł narodowej egzaltacji czy pragnienie sarmackiej duchowości.

Tak więc z dumą czcili dawniej nasi przodkowie Maryję jako Królową Korony Polskiej, a teraz my czcimy Ją jako Królową Polski. W sensie ścisłym termin „Korona Polska” obejmuje wszystkie ziemie dawnej Rzeczypospolitej, a więc także te zamieszkałe przez Litwinów, Rusinów, Łotyszy… Maryja jest więc także władczynią i ich krajów, tyle tylko, że oni się do objawień o. Mancinelliego i aktu Jana Kazimierza niestety nie odwołują. Łotwa już w początku XIII w. została nazwana mianem Terra Mariana, ale mimo wszystko to nie był akt zainicjowany przez Maryję, to nie była intronizacja.

Relacja królowej do poddanych i poddanych do królowej jest relacją obustronną. Każda ze stron w takiej relacji ma obowiązki i przywileje. Niestety, często zapominamy o swoich obowiązkach, a skupiamy na swych przywilejach. Nie można redukować królewskiej godności Maryi tylko do opieki nad nami. Skoro Ona jest Królową Polski, to my – Polacy winniśmy Jej służyć, czyli przede wszystkim robić to, co się Jej podoba. Nie jest dobrym poddanym ten, kto nic nie robi i oczekuje tylko pomocy ze strony króla czy królowej, lecz ten, kto królewskie polecenia ochoczo spełnia!

To jest nasza wada, zarówno w stosunku do Maryi jak i ogólnie w życiu religijnym, że patrzymy na wszystko z perspektywy naszych potrzeb i korzyści. Zapominamy o obowiązkach wynikających z otrzymywanych dobrodziejstw. Dopóki czerpiemy korzyść, otrzymujemy dary, to zadowoleni z nich korzystamy. Ale gdy nadejdzie czas wzajemności to zawodzimy. Nasza wdzięczność w stosunku do Maryi i Jej Syna nigdy nie będzie adekwatna do otrzymanych łask, ale mimo to winniśmy okazywać ją jak najgorliwiej. My tymczasem tak często ustajemy w gorliwości. Czytanie liturgiczne z dnia 3 maja jest dla nas jako narodu wyrzutem. Zobaczmy jaką chwałę i cześć odbiera Judyta ze strony jej współrodaków: „Tyś wywyższeniem Jeruzalem, tyś chlubą wielką Izraela, tyś wielką dumą naszego narodu. Tyś wszystko to ręką swoją uczyniła, dobrze zasłużyłaś się Izraelowi, i spodobało się to Bogu. Niech cię Pan Wszechmogący błogosławi na wieczne czasy!”.

Tak jak Żydzi czcili Judytę, tak my winniśmy czcić Maryję. Judyta wybawiła swój naród od niewoli ziemskiej, a Maryja, swoim współdziałaniem w dziele naszego odkupienia, przyczyniła się do naszego zbawienia. Judyta jest niczym innym jak tylko figurą Maryi! W Ewangelii mamy słowa samego Chrystusa Pana: „Oto matka Twoja”, oto Ta, która otoczy cię miłością, będzie ci Matką miłosierdzia. Przyjmijmy więc Ją do siebie, spełniajmy Jej wolę, a pokój wypełni nasze serca i nigdy nie zabraknie nam ufności.

Pamiętajmy o naszych obowiązkach względem Niepokalanej, Królowej naszej! Pełnijmy Jej wolę! Dbajmy o Jej cześć w naszych sercach, w naszych rodzinach i domach, w naszym narodzie i państwie! Pamiętajmy, że wyjątkowa opieka Maryi domaga się od nas spełniania wyjątkowych obowiązków. Był tego świadom król Jan Kazimierz. Dlatego w Ślubach lwowskich podjął stosowne zobowiązanie, że mianowicie za łaskę i opiekę, uczyni wszystko, by Maryja królowała i była czczona jako prawdziwa, a nie malowana, królowa Polski: „A ponieważ z wielkim bólem serca mego oczywiście widzę, że za łzy i uciśnienia ludzi wiejskiego stanu, w królestwie mojem, Syn Twój sprawiedliwy sędzia świata, od siedmiu już lat, dopuszcza na królestwo moje kary powietrza, wojen i innych nieszczęść, przeto obiecuję i przyrzekam oprócz tego: iż ze wszystkiemi memi stanami po przywróceniu pokoju, użyję troskliwie wszelkich środków dla odwrócenia tych nieszczęść i postaram się, aby lud królestwa mojego od uciemiężenia i niesprawiedliwych ciężarów był oswobodzony. Uczyń to najmiłosierniejsza Pani i Królowo, abyś jako mnie i stanom moim najszczerszą dała chęć do uczynienia tych ślubów, tak też u Syna swego łaskę do ich wykonania uprosiła. Amen”.

Nawet jeśli królowi nie udało się dokonać zapowiadanych reform, to my czynimy wszystko, co w naszej mocy, by za doznane łaski odpowiedzieć naszą wierną służbą pod panowaniem umiłowanej Królowej.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Comiesięczne terminy

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 6 maja. Po wieczornej Mszy św. i po nabożeństwie majowym, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

– Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 24 maja. Początek po Mszy św. o godz. 9.00.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (22 V) dla mężczyzn, a tydzień później w czwartek (29 V) dla niewiast. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* Spotkanie duszpasterstwa rodzin

17 maja (sobota) będzie miało miejsce kolejne spotkanie duszpasterstwa rodzin. Tego dnia Msza św. będzie odprawiona o godz. 10.00. Po Mszy św. zapraszamy rodziny na wykład a następnie na wspólne „bycie razem”

* Pielgrzymka do Matemblewa

31 maja, w sobotę, organizujemy kolejną już pieszą pielgrzymkę z przeoratu w Gdyni do Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku-Matemblewie. Intencjami jest tej pielgrzymki jest uświęcenie rodzin oraz wynagrodzenie Bogu za grzechy dzieciobójstwa dokonanego w łonie matek.

Przewidywany porządek tego dnia:

8.00Msza św. w przeoracie w Gdyni

– po Mszy Św. – śniadanie w sali wykładowej przeoratu (jedzenie należy przygotować we własnym zakresie)

– o godz. 9.30 – wyjście z przeoratu

Odwiedzimy Źródło Maryi w Wielkim Kacku.

Będziemy iść około 4,5 godzin (ok. 22 km) przez Trójmiejski Park Krajobrazowy. W sanktuarium – modlitwa.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy suspendowanie Arcybiskupa było ważne?

Arcybiskup Lefebvre 22 lipca 1976 r. został suspendowany. Ta suspensa była tak samo nieważna jak likwidacja Bractwa, gdyż arcybiskup nigdy nie został postawiony przed właściwym w kwestiach wiary sądem, a jedyną przyczyną suspensy było kontynuowanie przez niego tradycji Kościoła. Sine culpa nulla poena – bez winy nie ma kary!

Suspensa oznacza zakaz wykonywania władzy nadanej przez święcenia kapłańskie. Po ważnym suspendowaniu arcybiskupowi nie wolno byłoby więc odprawiać Mszy św. ani udzielać sakramentów.

Czy nie należało pomimo to być posłusznym?

Władze Kościoła otrzymały swą władzę od Chrystusa, aby bronić i chronić wiarę. O ile one to czynią, o tyle trzeba być im posłusznym. Jeśli one jednak nadużywają tej władzy, nakazując coś grzesznego albo coś przeciwko wierze, to nie wolno być im posłusznym, ale trzeba się im przeciwstawić: „Więcej trzeba słuchać Boga, aniżeli ludzi” (Dz 5, 29).

Niesprawiedliwe osobiste potraktowanie albo nieroztropne kary kościelnych przełożonych nie mogą być przyczyną odmowy posłuszeństwa. Tam jednak, gdzie nakazuje się coś grzesznego, tam posłuszeństwo ma swą granicę. Tak pisze Leon XIII w encyklice Diuturnum illud: „Tylko jeden powód mają ludzie, aby nie być posłusznymi – mianowicie wtedy, kiedy wymaga się od nich czegoś, co stoi w jaskrawej sprzeczności z prawem naturalnym albo wolą Boga; albowiem niczego, przez co naruszone jest prawo naturalne albo wola Boża, nie wolno nakazywać ani czynić (…) Nie ma powodu, aby oskarżać tak czyniących o odmowę posłuszeństwa; jeśli bowiem wola rządzących sprzeciwia się woli Bożej i prawu, to przekraczają oni swój zakres władzy i niszczą sprawiedliwość; ich władza staje się wtedy nieważna, gdyż gdzie nie ma sprawiedliwości, tam nie ma też i władzy”. Te słowa zostały wprawdzie wypowiedziane odnośnie władzy państwowej, obowiązują jednak powszechnie wszelką władzę.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na maj A.D. 2025

1 czw. Św. Józefa Robotnika, Oblubieńca N.M.P., Wyznawcy, 1 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie
2 pt. Św. Atanazego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
3 sob. P.P. Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej, Głównej Patronki Polski, 1 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
4 niedz. 2. Niedziela po Wielkanocy, 2 kl.
5 pn. Św. Piusa V, Papieża i Wyznawcy, 3 kl.
6 wt. dzień ferialny, 4 kl.
7 śr. dzień ferialny, 4 kl.
8 czw. P.P. Św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, głównego Patrona Polski, 1 kl.
9 pt. Św. Grzegorza z Nazjanzu, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.
10 sob. Św. Antonina, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Gordiana i Epimacha, Męczenników
11 niedz. 3. Niedziela po Wielkanocy, 2 kl., wsp. śś. Filipa i Jakuba, Apostołów
12 pn. Śś. Nereusza, Achillesa, Domicylli i Pankracego, Męczenników, 3 kl.
13 wt. Św. Roberta Bellarmina, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.
14 śr. dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Bonifacego, Męczennika
15 czw. Św. Jana Chrzciciela de la Salle, Wyznawcy, 3 kl.
16 pt. P.P. Św. Andrzeja Boboli, Męczennika, 3 kl., wsp. św. Ubalda, Biskupa i Wyznawcy
17 sob. Św. Paschalisa Baylon, Wyznawcy, 3 kl.
18 niedz. 4. Niedziela po Wielkanocy, 2 kl.
19 pn. Św. Piotra Celestyna, Papieża i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Pudencjany, Dziewicy
20 wt. Św. Bernardyna ze Sieny, Wyznawcy, 3 kl.
21 śr. dzień ferialny, 4 kl.
22 czw. dzień ferialny, 4 kl.
23 pt. dzień ferialny, 4 kl.
24 sob. P.P. Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych, 2 kl.
25 niedz. 5. Niedziela po Wielkanocy, 2 kl.
26 pn. Św. Filipa Nereusza, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Eleuteriusza, Papieża i Męczennika, wsp. Litania Mniejsza
27 wt. Św. Bedy Wielebnego, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Jana I, Papieża i Męczennika, wsp. Litania Mniejsza
28 śr. Wigilia Wniebowstąpienia Pańskiego, 2 kl., wsp. św. Augustyna z Canterbury, Biskupa i Wyznawcy, wsp. Litania Mniejsza
29 czw. Wniebowstąpienie Pańskie, 1 kl.
30 pt. P.P. Św. Jana Sarkandra, Kapłana i Męczennika, 3 kl., wsp. św. Feliksa I, Papieża i Męczennika
31 sob. Najświętszej Maryi Panny Królowej, 2 kl., wsp. św. Petroneli, Dziewicy

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

Biuletyn – kwiecień A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Kwiecień
A.D. 2025

O vere beata nox – „O zaiste błogosławiona noc…

…co jedyna była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania”.

Drodzy Wierni, Te słowa wkłada Kościół w usta kapłana w czasie poświęcenia paschału, w wigilię zmartwychwstania. Ta noc jest błogosławiona, gdyż Chrystus Pan w czasie jej trwania zmartwychwstał. Liturgia całego miesiąca jest w cieniu tego faktu. Obchodzimy te najradośniejsze wydarzenia całego roku kościelnego w sposób bardzo uroczysty. Kościół począwszy od niedzieli palmowej zachowuje w liturgii chronologię wydarzeń związanych z tajemnicą paschalną. Dokładnie 40 dni po zmartwychwstaniu Kościół obchodzi wniebowstąpienie naszego Pana, a po następnych dziesięciu dniach zesłanie Ducha Świętego. Okres radości wielkanocnej Kościół przeżywa dokładnie tak samo jak przeżywali ją apostołowie. Nasza Matka pragnie, aby radość z triumfu Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem przepełniła nasze serca dogłębnie i abyśmy pokładali większą ufność w Chrystusie, Zwycięzcy.

Radość wielkanocną poprzedza jednak smutek, cierpienie Wielkiego Czwartku, a szczególnie Wielkich Piątku i Soboty. Uczniów, którzy nie rozumieli potrzeby cierpienia Chrystusowego, pouczył sam Zbawiciel: „Czyż nie potrzeba było, aby Chrystus cierpiał i tak wszedł do chwały swojej?”. Następnie pokazał, że cały Stary Testament, począwszy od Mojżesza, był zapowiedzią właśnie męki Mesjasza. Nam również jest trudno zrozumieć potrzebę, konieczność cierpienia. Może łatwo przychodzi nam wspominać mękę Chrystusowa, ale buntujemy się, gdy coś przykrego spotka nas samych. Smucimy się wtedy, tak jak ci uczniowie wyżej wspomniani. Droga cierpienia nie była taką, jakiej się spodziewali. Mówili oni: „a myśmy się spodziewali, że On przywróci królestwo Izraela”. My również najczęściej nie spodziewamy się cierpienia. Oczekujemy raczej korzyści, spodziewając się powodzenia na tym świecie. Jeżeli jednak chcemy królować wraz z Chrystusem w niebie, to musimy na ziemi podążać drogą jaką On szedł.

Nasze radości w niebie muszą być poprzedzone trudami i niepowodzeniami ziemskiego życia. Nasze życie na ziemi ma na szczęście różne barwy. Jest przeplatane radością i cierpieniem, chwilami uśmiechu i smutku. Chwile radosne dane nam są, abyśmy zbierali siły na przychodzące niepowodzenia. Cierpienie jest naszym udziałem, abyśmy oczyszczali nasze dusze z nazbyt ludzkich oczekiwań i wyobrażeń, a przede wszystkim, abyśmy zasłużyli na wieczną nagrodę. „Czyż nie potrzeba było, aby Chrystus cierpiał i tak wszedł do chwały swojej?”. Czyż nie trzeba, abyśmy i my cierpieli i tak weszli do chwały nieba?

Drodzy Wierni! Z tych powodów nie oczekujemy samej tylko radości tu na ziemi, bez żadnego smutku. Taka pełna radość, bez żadnej troski, będzie dopiero w naszej niebieskiej ojczyźnie, w niebie. Teraz pamiętajmy o konieczności chwilowego cierpienia na ziemi. A otuchy szukajmy w zwycięstwie Pana Jezusa. Chrystus zmartwychwstał i to prawdziwie zmartwychwstał! Chrystusowe zwycięstwo jest zapowiedzią naszego zwycięstwa!

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Msze święte czytane podczas tygodnia ze śpiewem

W ciągu tygodnia, gdy z powodu święta nie odbywa się Msza śpiewana, sprawowane są Msze czytane, którym czasem towarzyszy śpiew pieśni lub gra na organach. Aby zachować porządek, informujemy, że Msze czytane z pieśniami będą odprawiane w poniedziałki i środy rano o 7.15 oraz w piątki o godz. 18.00, (chyba że z racji uroczystości danego dnia odbędzie się Msza śpiewana).

* Comiesięczne terminy

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 8 kwietnia. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

– Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 12 kwietnia. Początek po Mszy św. o godz. 9.00.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (10 IV) dla mężczyzn, a tydzień później w czwartek (24 IV) dla niewiast. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* Rekolekcje wielkopostne

Rekolekcje wielkopostne w naszym przeoracie wygłosi ks. Konstantyn Najmowicz. Dokładny plan:

Piątek 4 kwietnia

17:30 – Droga krzyżowa / możliwość spowiedzi.

18:20 – Nabożeństwo pierwszo piątkowe (bez różańca)/możliwość spowiedzi

19:00Msza św. czytana (kazanie nauka I)

20:00 – Nauka II

Sobota 5 kwietnia

08:00 – Nabożeństwo pierwszo sobotnie

10:00Msza św. czytana (kazanie nauka III) / Możliwość spowiedzi

11:15 – Nauka IV

Niedziela 6 kwietnia (1. Niedziela Męki Pańskiej)

06:50 – Możliwość spowiedzi

07:00Msza św. czytana (kazanie nauka V)

08:00 – Możliwość spowiedzi

08:15Msza św. śpiewana (kazanie nauka V)

09:30 – Gorzkie żale / Możliwość spowiedzi

10:00Msza św. śpiewana (kazanie nauka V)

17:30 – Możliwość spowiedzi

18:00Msza św. czytana (kazanie nauka V)

* Spowiedź w Wielkim Tygodniu

Podczas obchodów Triduum Sacrum (od Wielkiego Czwartku do Wielkanocy), spowiedź będzie miała miejsce tylko przed ceremoniami. Kapani bowiem bądź będą sami celebrowali uroczystości bądź w ceremoniach będą uczestniczyli. Biorąc pod uwagę zwiększająca się liczbę wiernych i aby dać możliwość każdemu wyspowiadania się przed Wielkanocą, w wielkim tygodniu będą wyznaczone dłuższe dyżury spowiedników. Od poniedziałku do środy spowiedź będzie od godz. 17.00 do ostatniego penitenta. Zachęcamy do skorzystania ze spowiedzi w te dni.

* Porządek TRIDUUM PASCHALNEGO

WIELKI CZWARTEK (17 IV)

18:00 – możliwość spowiedzi

19:00 – uroczysta Msza św. Ostatniej Wieczerzy

(przeniesienie Najświętszego Sakramentu, obnażenie ołtarza, adoracja Chrystusa Pana w ciemnicy)

WIELKI PIĄTEK (18 IV)

17:30 – możliwość spowiedzi

18:00 – Droga Krzyżowa

19:00UROCZYSTA LITURGIA ku czci męki i śmierci Pańskiej z adoracją Krzyża św. i Komunią św.

(przeniesienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie do grobu)

WIELKA SOBOTA (19 IV)

12:00 – poświęcenie pokarmów

18:45 – możliwość spowiedzi

19:15 – poświęcenie pokarmów

19:30WIGILIA WIELKANOCNA

WIELKANOC (20 IV)

07:00 – Rezurekcja i Msza św. śpiewana

09:30Msza św. czytana (z kazaniem)

11:00Msza św. czytana (z kazaniem)

(nie ma Mszy św. wieczorem)

PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY (21 IV)

08:00Msza św. śpiewana

09:30 – Różaniec, możliwość spowiedzi

10:00Msza św. śpiewana

18:00Msza św. czytana

* Przypomnienie o obowiązku Komunii św. wielkanocnej!

Niewypełnienie tego obowiązku jest grzechem ciężkim. Niech jako przypomnienie posłuży katechizm kard. Gasparriego. Oto jego fragmenty:

O trzecim i czwartym przykazaniu kościelnym

258. Co Kościół przepisuje trzecim przykazaniem: Spowiadać się przynajmniej raz w roku?

Trzecim przykazaniem: Spowiadać się przynajmniej raz w roku, przepisuje Kościół, żeby wierni, gdy dojdą do używania rozumu, spowiadali się przynajmniej raz w roku z tych grzechów, które jeszcze nie były bezpośrednio odpuszczone w poprzednich spowiedziach.

259. Co nakazuje Kościół przez czwarte przykazanie: Najświętszy Sakrament przynajmniej w czasie wielkanocnym przyjmować?

Przez czwarte przykazanie: Najświętszy Sakrament przynajmniej w czasie wielkanocnym przyjmować, Kościół nakazuje, żeby każdy wierny, skoro tylko dojdzie do używania rozumu, przynajmniej w czasie wielkanocnym przyjmował Najświętszy Sakrament.

261. Dlaczego Kościół do trzeciego i czwartego przykazania dodał słowo „przynajmniej”?

Kościół do trzeciego i czwartego przykazania dodał słowo „przynajmniej”, żeby nam dać naukę, iż jest rzeczą bardzo pożyteczną i Kościół życzy sobie, aby wierni, nawet ci, którzy mają tylko powszednie grzechy albo śmiertelne, już bezpośrednio odpuszczone, spowiadali się częściej i często, a nawet codziennie, przyjmowali pobożnie Najświętszy Sakrament.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Jakie zadania ma Bractwo?

Pierwszym i najważniejszym zadaniem Bractwa jest wychowywanie dobrych księży. W dzisiejszym kryzysie w Kościele pragnie ono także wiernie zachowywać wiarę katolicką.

Prawdziwa reforma Kościoła jest możliwa tylko poprzez reformę kapłaństwa. Tylko dobrzy i świątobliwi księża będą mogli ponownie zapalić w ludzkich sercach miłość do Boga i zapał dla wiary. Zastraszający stan oficjalnych seminariów duchownych był dla arcybiskupa Lefebvre bezpośrednim impulsem do założenia Bractwa. W oficjalnych seminariach duchownych zaprzecza się prawie wszystkim podstawowym prawdom wiary i dlatego nie przekazuje się seminarzystom żadnej duchowej formacji. W niektórych miejscach są oni nawet przez swych nauczycieli nakłaniani do grzechu i do buntu przeciwko naukom Kościoła.

Czy rozwiązanie Bractwa była ważne?

Pismem biskupa Lozanny, Genewy i Fryburga Piotra Mamie (następcy biskupa Charriere’a) z 6 maja 1975 r. Bractwo zostało rozwiązane. Nastąpiło to po rozmowach arcybiskupa Lefebvre z kardynałami Garonnem, Wrightem i Taberą w Rzymie. Ten sposób postępowania nie odpowiada prawu kanonicznemu i dlatego jest nieważny. Poza tym rozwiązanie Bractwa było nieważne, gdyż jedynym jego powodem była wierność Bractwa wierze katolickiej i tradycyjnej Mszy św.

Zniesienie Bractwa przez biskupa diecezjalnego nie odpowiada przepisom prawa kanonicznego. Według niego biskup diecezjalny nie może sam zlikwidować kongregacji, którą ustanowił w swej diecezji – może to uczynić tylko Rzym. Trzyosobowa komisja kardynalska nie była właściwym dla takiej decyzji gremium, przede wszystkim dlatego, że zaprosiła arcybiskupa Lefebvre jedynie na rozmowy. Rekursy (odwołania) arcybiskupa Lefebvre pozostawiono po prostu bez rozpatrzenia, co znowu jest sprzeczne z prawem kanonicznym.

To widoczne omijanie oficjalnej drogi prawnej przy likwidacji Bractwa jest wyraźną oznaką bezprawności tych zabiegów. Gdyby rzymskie władze miały spokojne sumienie, trzymałyby się procedury przepisanej przez prawo kanoniczne.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na kwiecień A.D. 2025

1 wt. Dzień ferialny, 3 kl.
2 śr. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Franciszka z Pauli, Wyznawcy
3 czw. dzień ferialny, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie
4 pt. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Izydora, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
5 sob. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Wincentego Fereriusza, Wyznawcy, Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
6 niedz. 1. Niedziela Męki Pańskiej, 1 kl.
7 pn. dzień ferialny, 3 kl.
8 wt. dzień ferialny, 3 kl.
9 śr. dzień ferialny, 3 kl.
10 czw. dzień ferialny, 3 kl.
11 pt. Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny [1 kl.] (W Bractwie Kapłańskim Św. Piusa X święto patronalne), wsp. dzień ferialny, 3 kl
12 sob. dzień ferialny, 3 kl.
13 niedz. 2. Niedziela Męki Pańskiej – Niedziela Palmowa, 1 kl.
14 pn. Wielki Poniedziałek, 1 kl.
15 wt. Wielki Wtorek, 1 kl.
16 śr. Wielka Środa, 1 kl.
17 czw. Wielki Czwartek, 1 kl.
18 pt. Wielki Piątek, 1 kl.
19 sob. Wielka Sobota, 1 kl.
20 niedz. Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego (Wielkanoc), 1 kl.
21 pn. Poniedziałek Wielkanocny, 1 kl.
22 wt. Wtorek Wielkanocny, 1 kl.
23 śr. Środa Wielkanocna, 1 kl.
24 czw. Czwartek Wielkanocny, 1 kl.
25 pt. Piątek Wielkanocny, 1 kl.
26 sob. Sobota Wielkanocna, 1 kl.
27 niedz. Niedziela Przewodnia (Biała – 1. Niedziela po Wielkanocy), 1 kl.
28 pn. Św. Wojciecha, Biskupa i Męczennika, głównego Patrona Polski, 1 kl. (P.P. W archidiecezji gdańskiej i warmińskiej: Św. Wojciecha, Biskupa i Męczennika, Głównego Patrona Polski i archidiecezji, 1 kl.).
29 wt. Św. Piotra z Werony, Męczennika, 3 kl.
30 śr. Św. Katarzyny Sieneńskiej, Dziewicy, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – marzec A.D. 2025

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Marzec
A.D. 2025

O konieczności i celach Wielkiego Postu.

Drodzy Wierni, w miesiącu marcu zaczyna się się okres Wielkiego Postu, okres przygotowania do najważniejszych świąt w roku liturgicznym, mianowicie do Wielkiego Tygodnia oraz Wielkanocy. Okres ten ma charakter pokuty, która wyrażana jest brakiem kwiatów na ołtarzu, brakiem radosnego Gloria in excelesis, również radosne Alleluja znika z Mszy i brewiarza. Kapłani przywdziewają fioletowe szaty liturgiczne. To wszystko, jak sama nazwa tego okresu wskazuje, kojarzy się nam nieprzyjemnie, wymaga pewnych wyrzeczeń i ofiar, które powinniśmy podjąć. Wiemy, że należy podejmować pewne praktyki pokutne. Natomiast mniej już dla nas jasna okazuje się często motywacja i cel owych praktyk. Wiadomo, że warto, a nawet należy coś zrobić. Pytanie tylko, po co? Niektórzy czynią to, aby udowodnić sobie i innym, że jednak stać ich na odrobinę heroizmu.

Pewna anegdota pokazuje bardzo dobrze zjawisko niezrozumienia celu Wielkiego Postu. Pewnego dnia ojciec próbował zachęcić swoje dzieci, aby zamiast rezygnacji ze słodyczy w Wielkim Poście, stawiły czoła jakiemuś poważniejszemu wyzwaniu. Jeden z synów oznajmił, że nie będzie się bił z rodzeństwem. W połowie postnego okresu tato zapytał go, jak sobie radzi z wypełnieniem przyrzeczenia. „Idzie mi nieźle – odpowiedział chłopiec – ale wiesz co Tato, nie mogę się już doczekać Wielkanocy”.

Ta anegdota ukazuje pewne nieporozumienie związane czasami z naszymi wielkopostnymi wysiłkami. Obok nieprzyjemnej konieczności odmówienia sobie tego, co lubimy, z góry zakładamy, że to tylko tymczasowe zabiegi. Pragniemy wytrzymać w rezygnacji do Wielkanocy, a później znowu wrócić do starego życia. Takie wyrzeczenia rozmaicie nam wychodzą. Jeśli walecznie trwamy, zwalczając zakusy, czujemy się dumni i zadowoleni z siebie. Ale jeśli pomimo „silnej woli” ulegamy „pokusie” i nie wypełniamy postanowienia, od razu pojawia się frustracja i zwątpienie. Traktujemy całą sprawę niezwykle ambicjonalnie, bo naszej intencji brak duchowej dojrzałości.

Pojmowanie celu Wielkiego Postu w ten sposób wydaje się ciężarem i czymś niezwykle przykrym. Powoduje dodatkowo, że religię katolicką kojarzy się z czymś wrogim ludzkiej naturze i nieznośnym. Wielu ludzi tak uważa, nie rozumiejąc dlaczego post, dlaczego przekazania i pewne praktyki, są nam potrzebne. Takie błędne, jednostronne pojmowanie pokuty prowadzi do zniechęcenia i zwątpienia. A zwątpienie wynika stąd, że nie rozumiemy czemu maja służyć te wszystkie praktyki pokutne w tym okresie. Wielki Post to nie okres pokazania innym, że potrafimy czegoś sobie odmówić, dla samego faktu odmówienia. To także nie jakiś sport ekstremalny, w którym należy się prześcigać, aby pokazać, jacy to my nie jesteśmy wspaniali i jak wiele sami możemy zrobić.

Na czym więc polega Wielki Post i jaki jest jego cel? Aby móc to zrozumieć, musimy pamiętać o kondycji człowieka. Z jednej strony człowiek otrzymał od Chrystusa Pana możliwość zbawienia, ale z drugiej natura człowieka pozostaje zraniona grzechem pierworodnym i tkwią w niej tego skutki: pewna skłonność do grzechu, łatwość w czynieniu zła… Post ma na celu przeciwdziałać tym skłonnościom. To, co grzech pierworodny w nas zepsuł, post ma z pomocą łaski Bożej, choć w jakimś stopniu, naprawiać. Potrzebujemy przywrócenia harmonii w funkcjonowaniu naszych władz (rozumu, woli, uczuciowości). Wyższe władze duszy powinny panować nad niższymi, a to co w nas duchowe nad pożądliwością ciała.

Inaczej mówiąc Wielki Post polega na walce z naszymi głównymi wadami. Ćwiczenia jakie wykonujemy i postanowienia jakie podejmujemy mają za cel dopomóc nam nasze wady zwyciężać i wzmacniać naszą wolę w pracy nad zdobywaniem cnót. Wzmocnienie woli jest bardzo ważne. Im ona silniejsza, tym łatwiej przychodzi nam wybierać dobro, a unikać zła. Tylko silna wola jest zdolna okazywać posłuszeństwo rozumowi poznającemu dobro. Bez silnej woli nie sposób nie ulegać pokusom jakie mogą się pojawić.

Warto również pamiętać o ważnej rzeczy, która często jest zapominana, a mianowicie o różnicy między umiarkowaniem a umartwieniem (właściwą pokutą). Umiarkowanie to cnota, która polega na zachowaniu właściwej miary we wszystkim co dobrego robimy i z czego w dobrym celu korzystamy. Powinniśmy ją zawsze praktykować, niezależnie od okresu liturgicznego, chyba że podejmujemy jakieś praktyki pokutne. Umiar więc polega zasadniczo tylko na unikaniu zarówno braku, jak i nadmiaru.

Umartwienie (czyli właściwa pokuta – wyrzeczenie) to również cnota polegająca na rezygnacji z rzeczy dozwolonej i godziwej na pewien czas lub na stałe. Celem jest jednak nie tyle zachowanie równowagi pomiędzy brakiem i nadmiarem, ile wynagrodzenie Bogu za grzechy, bądź uwolnienie się z jakieś wady, wzmocnienie swej woli… Pokuta może polegać na czasowym braku czegoś dobrego (np. post ścisły), albo na jakimś nadmiarze (np. więcej modlitwy niż wymaga Kościół). Z tego wynika jasno, że pokuta to coś zalecanego, ale jednak dobrowolnego (chyba że jest nakazana, jak w środę popielcową). Nie pokutuje ktoś, kto mówi, że przestaje kraść, zdradzać żonę lub męża itd., gdyż do tego jest zobowiązany zawsze. Podobnie, nie pokutuje ktoś, kto mówi, że w Wielkim Poście nie będzie się upijał. Choć to dobre postanowienia, ale nie wyczerpują znamion pokuty, gdyż do wierności małżeńskiej czy umiarkowania w jedzeniu i piciu jesteśmy zobowiązani zawsze.

Inaczej mówiąc, umartwienie (pokuta, post) ma za cel odmówienie sobie rzeczy dozwolonej i dobrej, aby zadośćuczynić Bogu, wzmocnić swą wolę i osłabić swe wady, umocnić cnoty. Wyrzeczenia mają wprowadzić ład i harmonię w nasze pragnienia i używanie dóbr; mają przywrócić porządek zburzony przez grzech pierworodny, którego skutki (osobiste grzechy i nabyte złe skłonności) nosimy w sobie.

Taki jest cel Wielkiego Postu, widzimy, że jest to coś pozytywnego, mianowicie uzyskanie większego panowania nad sobą, czyli prawdziwej wolności. Zbawiciel w Ewangelii według św. Jana mówi: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu”. Święty Paweł mówi również o tym w Liście do Rzymian: „Czyż nie wiecie, że jeśli oddajecie samych siebie jako niewolników pod posłuszeństwo, jesteście niewolnikami tego, komu§ dajecie posłuch: bądź [niewolnikami] grzechu, [co wiedzie] do śmierci, bądź posłuszeństwa, [co wiedzie] do sprawiedliwości?”. Tak więc gdy ulegamy nieuporządkowanym podszeptom naszej natury, stajemy się niewolnikami naszych grzesznych skłonności. Nie potrafimy im powiedzieć: „nie!”. Praktyki wielkopostne mają za cel, uwolnić nas z tej niewoli, z tej uległości naszym wadom i słabościom, przywrócić słuszny porządek, uczynić nas panami samych siebie.

W zależności od konkretnych praktyk, jakie podejmujemy spróbujmy przywrócić harmonie w konkretnej dziedzinie naszego życia. Głównymi praktykami, ćwiczeniami Wielkiego Postu są: post, modlitwa i jałmużna. Do tych najważniejszych ćwiczeń Wielkiego Postu możemy sprowadzić wszystkie indywidualne wyrzeczenia i ofiary jakie podejmujemy. W tych trzech praktykach zawarte są pozostałe.

Drodzy Wierni, podejmijmy dobre postanowienia na ten okres, postanowienia, które spowodują naszą poprawę i będą owocowały długo po zakończeniu postu.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Comiesięczne terminy

– Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 15 marca. Początek po Mszy św. o godz. 9.00.

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 11 marca. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat..

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (20 III) dla mężczyzn, a tydzień później w czwartek (27 III) dla niewiast. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* Rekolekcje wielkopostne

Rekolekcje wielkopostne w naszym przeoracie wygłosi ks. Konstantyn Najmowicz, one będą już w kwietniu w dniach 4 – 6 kwietnia. Dokładny plan będzie podany później.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy wolno otrzymywać sakramenty według nowych obrządków?

Z powodu wyżej wspomnianych braków (zob. poprzedni numer) nie powinno się otrzymywać sakramentów w nowych, alej edynie w starych obrządkach, gdyż tylko te są godne i z pewnością ważne. Normalnie nie jest dozwolone przyjmowanie sakramentów w formie, która jest w jakikolwiek sposób wątpliwa. Wyjątkiem są sakramenty dla osób umierających, jeśli nie jest możliwe sprowadzenie w odpowiednim czasie księdza wiernego Tradycji.

*Lektura z Brewiarza na środę popielcową

Kazanie świętego Augustyna Biskupa.

Jasne jest, że te przykazania kierują całą naszą intencję ku radościom wewnętrznym, abyśmy szukając nagrody na zewnątrz, nie upodobnili się do tego świata i żebyśmy nie utracili przyrzeczonej szczęśliwości, o tyle trwalszej i silniejszej, o ile bardziej jest wewnętrzna, poprzez którą wybrał nas Bóg, abyśmy się stali podobnymi do obrazu Jego Syna. A w tym rozdziale szczególnie należy zauważyć, że może zachodzić chełpienie się nie tylko z blasku rzeczy cielesnych i z ich przepychu, ale nawet z samych brudów, pożałowania godnych. A jest to o tyle niebezpieczniejsze, o ile innych uwodzi pod pozorem służby Bożej.

Kto przeto wyróżnia się nieumiarkowaną dbałością o ciało i odzienie albo zbytkownością w pozostałych rzeczach, ten łatwo może być uznany za zwolennika światowego przepychu i nikogo nie zwiedzie podstępnym obrazem świętości. Kto natomiast w wyznawaniu chrześcijaństwa zwraca na siebie oczy ludzi niezwykłym niechlujstwem i brudem, czyniąc to dobrowolnie, a nie znosząc tego z konieczności, to na podstawie innych jego czynów można poznać, czy czyni to z pogardy dla zbytku, czy też z jakiejś ambicji. Dlatego Pan nakazał strzec się wilków pod owczą skórą. Powiedział: Po ich owocach poznacie ich.

Gdy bowiem z powodu jakichś prób zacznie im brakować tych rzeczy albo im tego odmówią, co pod tą pokrywką osiągnęli albo osiągnąć pragną, wtedy nieodparcie okaże się, czy są wilkami w owczej skórze, czy prawdziwymi owcami. Albowiem chrześcijanin nie powinien zbytnim strojem zwracać spojrzenia ludzi dlatego, że owego skromnego i koniecznego ubrania często także kłamcy używają, aby oszukać nieostrożnych. A więc i te chrześcijańskie owce nie powinny zdejmować z siebie swych skór, chociaż niekiedy okrywają się nimi wilki.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na marzec A.D. 2025

1 sob. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
2 niedz. Niedziela Pięćdziesiątnicy, 2 kl.
3 pn. dzień ferialny, 4 kl.
4 wt. św. Kazimierza, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Lucjusza I, Papieża i Męczennika (Zapusty)
5 śr. Środa Popielcowa, 1 kl.
6 czw. dzień ferialny, 3 kl., wsp. śś. Perpetui i Felicyty, Męczennic, Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie
7 pt. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Tomasza z Akwinu, Wyznawcy i Doktora Kościoła, Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
8 sob. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Jana Bożego, Wyznawcy (P.P. W diec. pelplińskiej: Roczn. pośw. Bazyliki kat. w Pelplinie, 1 kl.)
9 niedz. 1. Niedziela Wielkiego Postu, 1 kl.
10 pn. dzień ferialny, 3 kl., wsp. śś. Czterdziestu Męczenników
11 wt. dzień ferialny, 3 kl.
12 śr. Środa Suchych Dni Wielkiego Postu, 2 kl., wsp. św. Grzegorza Wielkiego, Papieża, Wyznawcy i Doktora Kościoła
13 czw. dzień ferialny, 3 kl.
14 pt. Piątek Suchych Dni Wielkiego Postu, 2 kl.
15 sob. Sobota Suchych Dni Wielkiego Postu, 2 kl., wsp. św. Klemensa Marii Hofbauera (Dworzaka), Wyznawcy
16 niedz. 2. Niedziela Wielkiego Postu, 1 kl
17 pn. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Patryka, Biskupa i Wyznawcy
18 wt. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Cyryla Jerozolimskiego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła
19 śr. Św. Józefa, Oblubieńca N.M.P., Wyznawcy i Patrona Kościoła Katolickiego, 1 kl., wsp. ferii Wielkiego Postu
20 czw. dzień ferialny, 3 kl.
21 pt. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Benedykta, Opata
22 sob. dzień ferialny, 3 kl. (P.P. W diec. pelplińskiej: wsp. św. Katarzyny Wastaneńskiej (Szwedzkiej), Dziewicy)
23 niedz. 3. Niedziela Wielkiego Postu, 1 kl.
24 pn. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Gabriela Archanioła
25 wt. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie, 1 kl., wsp. ferii Wielkiego Postu
26 śr. dzień ferialny, 3 kl.
27 czw. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Jana Damasceńskiego, Wyznawcy i Doktora Kościoła
28 pt. dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Jana Kapistrana, Wyznawcy
29 sob. dzień ferialny, 3 kl.
30 niedz. 4. Niedziela Wielkiego Postu, 1 kl.
31 pn dzień ferialny, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – grudzień A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Grudzień
A.D. 2024

Adwent w blasku Niepokalanej…

Drodzy Wierni, podczas Adwentu obchodzimy uroczystość ku czci tego wspaniałego przywileju Najświętszej Maryi Panny jakim jest Jej Niepokalane Poczęcie. Istotą tego przywileju jest fakt, że Maryja od pierwszej chwili swego istnienia była wolna od grzechu pierworodnego. Ta prawda jest obecna w Kościele od początku jego istnienia, nie jako ogłoszona formułą dogmatyczna, ale jako konieczny wniosek wynikający ze słów skierowanych do Naszej Pani przez archanioła Gabriela podczas zwiastowania, a mianowicie: Ave, gratia plena – „Bądź pozdrowiona, łaski pełna”.
Słowa te wyrażają nic innego jak właśnie to, że Niepokalana zawsze była w stanie łaski, zawsze była jej pełna, czyli w całym istnieniu Maryi nie było nawet krótkiej chwili, w której byłaby Ona pozbawiona przyjaźni Bożej, czyli stanu łaski. To nic innego jak właśnie Niepokalane Poczęcie.

Pius IX tę arcyważną prawdę potwierdził swą najwyższą władzą apostolską i ogłosił ją jako dogmat naszej świętej religii. Uczynił to tymi oto słowy: „Ku chwale świętej i nierozdzielnej Trójcy, ku czci i ozdobie Panny Bogarodzicy, ku podwyższeniu wiary katolickiej i pomnożeniu chrześcijańskiej religii, mocą Pana naszego Jezusa Chrystusa, błogosławionych apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą oświadczamy, ogłaszamy i stanowimy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna w pierwszej chwili poczęcia szczególną wszechmocnego Boga łaską i przywilejem, przez wzgląd na zasługi Chrystusa Jezusa Zbawiciela rodu ludzkiego, zachowana była wolna od wszelkiej skazy pierworodnej winy, jest od Boga objawiona, a przeto od wszystkich wiernych mocno i stale ma być wierzona”.

U Ojców Kościoła znajdujemy potwierdzenie, że prawda zawarta w dogmatycznej formule ogłoszonej przez Piusa IX żadną nowością nie jest. Tak Kościół wierzy od zawsze, a jeśli nie ogłaszał przez wieki formuły dogmatycznej w tej sprawie to dlatego, że nie było takiej potrzeby. Gdy Pius IX uznał, że się taka potrzeba pojawiła, to skorzystał ze swych prerogatyw i ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP. Można powiedzieć, że w ten sposób papież przydał dawnej podniosłej prawdzie prześwietną szatę. Wcześniej każdy kapłan czy wierny świecki z konieczności mógł mówić o Niepokalanym Poczęciu tylko swoimi własnymi słowami, co nie zawsze było pewnie precyzyjne. Teraz mamy dogmatyczną formułę, która jest gwarancją, że nasze myślenie i mówienie o Niepokalanym Poczęciu Maryi będzie wolne od wszelkich ewentualnych nieścisłości. W razie jakichś wątpliwości sięgamy po formułę dogmatyczną ogłoszoną przez Piusa IX i wszystko znowu staje się jasne.

Gdy ortodoksyjni teologowie, na długo przed pontyfikatem Piusa IX, mówili o świętości Maryi, to używali określeń świadczących o głębokim przekonaniu, że jakikolwiek grzech, choćby tylko najmniejszy, najlżejszy, nigdy nie skalał w najmniejszym stopniu ani duszy, ani ciała Maryi. Dlatego nazywali Maryję pod każdym względem niepokalaną; utożsamiali Ją z pełnią niewinności, pełnią czystości, pełnią świętości, które to cechy w Maryjnym stopniu są nieosiągalne ani dla ludzi, ani dla aniołów. W istocie, Maryja jest wolna od wszelkiej zmazy grzechowej, świętsza od najświętszych ludzi, czystszą od najczystszych aniołów… Wiedza o tej wyjątkowości Maryi nie była do pogodzenia w umysłach Ojców z myślą, iż Matka Zbawiciela podlegała, choćby na chwilę, grzechowi pierworodnemu. Z tego powodu Ojcowie implicite uznali Niepokalane Poczęcie NMP.

Jakże ciekawy jest w tej sprawie przykład św. Efrema († 373), który pisał: „Bożarodzicielko, Pani moja, nadświęta (supersancta) (…) cała czysta, cała niepokalana, cała niezmazalna (…) oceanie niewyczerpany boskich charyzmatów darów, bez porównania wyższa i chwalebniejsza od cherubinów i serafinów (…) pełna łask Trójcy, jakby drugie miejsce po bóstwie zajmująca”.

Gdyby jednak jakiemuś niedowiarkowi argumenty Ojców nie wystarczały, to można z powodzeniem odwołać się do samego rozumu, który może doprowadzić człowieka do uznania omawianego przywileju Maryi. Święty Tomasz zwrócił uwagę na ciekawą kwestię, gdy pisał: „im bliższy kto źródła łask, ten więcej łask z niego zaczerpnie, tak jak im bliżej ognia kto się znajdzie, tym więcej się ogrzeje. Chrystus jest źródłem łask i jako Bóg i jako człowiek, stąd powiedziane (J 1, 17): «Łaska i prawda przez Jezusa Chrystusa się stała». Najśw. Panna była jak najbliżej Chrystusa przez ludzką naturę, którą z Niej wziął. I dlatego musiała od Niego większą od innych pełność łask otrzymać”.

Nieprzypadkowo obchodzi Kościół święty tę uroczystość w okresie Adwentu. Okres ten jest – jak wiemy – przygotowaniem do duchowego przeżycia tajemnicy narodzin Syna Bożego. Nasz Pan Jezus Chrystus narodził się właśnie z Niepokalanej, a Maryja została obdarowana przywilejem Niepokalanego Poczęcia dlatego, że później została Matką Syna Bożego. Między Niepokalanym Poczęciem a narodzinami Pana Jezusa jest ścisły związek.

Kolekta – modlitwa ze święta Niepokalanego Poczęcia, wyraża to bardzo pięknie: „Boże, któryś przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotował godne Synowi swojemu mieszkanie, prosimy Cię, jak na mocy zasług przewidzianej śmierci tegoż Syna Twego zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, tak dozwól nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie czystymi”. Bóg nie mógł dopuścić aby Ta, która miała zostać Matką Boga, choć przez chwilę była skażona jakimkolwiek grzechem, dlatego udzielił Jej tego szczególnego przywileju.

Jaki dla nas płynie z tego wniosek? Czego powinniśmy się z Niepokalanego Poczęcia uczyć? Tego mianowicie, że wszelki brud, grzech, wszelka wada czy zawiniona ułomność – to wszystko stanowi barierę dzielącą nas od Boga, który jest po trzykroć (czyli nieskończenie) święty. Dziś modernistyczni teologowie czy synodalni duszpasterze przekonują nas, że Bóg obdarza łaską uświęcającą każdego i zawsze. Wyciągają z tego wniosek, że nawet nieodżałowany, nieodpokutowany grzech nie jest, a przynajmniej nie musi być, przeszkodą na drodze do nieba. Otóż jest inaczej! Bóg począł się w Maryi i narodził z Niej właśnie dlatego, że była wolna od grzechu. I do nas chce się zbliżyć, i nas chce obdarzyć potrzebnymi do zbawienia łaskami, i w naszych duszach chce przebywać… Tak! Ale wymaga byśmy byli czyści, wolni od grzechu, a przynajmniej byśmy szczerze starali się walczyć z pokusami o własną czystość, która nie jest niczym innym jak doskonałością chrześcijańską. Wezwanie do świętości – to jest właśnie przesłanie święta Niepokalanego Poczęcia.

Dlatego powinniśmy w tym okresie prosić Tą, która jest, była i będzie zawsze wolna od wszelkiego grzechu, aby pomogła nam osiągnąć świętość, do której jesteśmy wezwani.

Prośmy Boga słowami dzisiejszej kolekty: „Tak dozwól nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie czystymi. Przez Chrystusa Pana naszego”.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Nauki stanowe, katechezy oraz pogadanki apologetyczne

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 10 grudnia. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

– Spotkanie Krucjaty eucharystycznej zaplanowane jest sobotę 14 grudnia, spotkanie rozpoczyna się po Mszy o godz. 9.00.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek 12 grudnia dla niewiast i w czwartek 19 grudnia dla mężczyzn. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

– W niedziele 15 grudnia, w miejsce katechezy dla dorosłych będzie comiesięczna konferencja poświęcona duchowości chrześcijańskiej.

* Kiermasz świąteczny w Gdyni

W niedzielę 22 grudnia w kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Gdyni, odbędzie się kiermasz świąteczny, podczas którego będzie można zakupić: kartki świąteczne, ciasta, ozdoby i wiele innych pięknych rzeczy.

Wszystkie życzliwe i chętne do współpracy przy organizacji tego wydarzenia osoby, są proszone o kontakt bezpośredni z Panią Zofią Leonarczyk lub drogą e-mailową na adres: organizacja.gdynia@gmail.com najpóźniej do dnia 14 grudnia.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy Kościół może zmienić obrządki sakramentów?

Kościół nie może zmienić istoty sakramentów, a więc tego, co niezbędne jest do ich ważności. Może on jednak zmienić otaczające je obrzędy. Musi mieć wszelako na celu uwydatnienie istoty sakramentów i ułatwienie ich godnego przyjmowania.

Istoty sakramentów Kościół zmienić nie może. „Kościół nie zastąpił i nie mógł zastąpić tych ustanowionych przez Chrystusa sakramentów, gdyż – jak uczy Sobór Trydencki – wszystkie siedem sakramentów Nowego Przymierza zostało ustanowionych przez naszego Pana Jezusa Chrystusa i Kościół nie posiada władzy nad istotą sakramentów (substantia sacramentorum), to znaczy nad tym, co wedle świadectwa źródeł objawienia Bożego Chrystus Pan sam polecił zachowywać w znaku sakramentalnym”

Kościół ma jednak władzę porządkowania obrządków, jakie otaczają istotę sakramentów: „Ciągle miał Kościół władzę przy szafowaniu sakramentów – zachowując ich istotę – zatwierdzać lub zmieniać to, co wedle jego własnego osądu służy lepiej pożytkowi tych, co je przyjmują, względnie czci samych sakramentów, odpowiednio do różnorodności okoliczności, czasów i miejsc”

* CZYTANIE Z BREWIARZA RZYMSKIEGO

na jutrznię ze święta Niepokalanego Poczęcia NMP (fragment homilii św. Germana, bpa)

Czytanie z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 1, 26-28):

„Onego czasu posłany jest Anioł Gabriel od Boga do miasta galilejskiego, które zwano Nazaret, do Panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a imię Panny Maryja”. I tak dalej.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, od świętych świętsza i od niebios wyższa, chwalebniejsza od Cherubinów i czcigodniejsza od Serafinów; Ty swą godnością górujesz nad całym stworzeniem. Bądź pozdrowiona, gołębico, która nam przynosisz owoc oliwki oraz zwiastujesz Wybawcę z duchowego potopu i przystań zbawienia. Twoje skrzydła pokryte srebrem, a pióra o barwie złota opromienia blask najświętszego i oświecającego Ducha. Bądź pozdrowiony, najwdzięczniejszy duchowy raju Boga, zasadzony dzisiaj na Wschodzie przez Jego pełną łaskawości i wszechmocną prawicę. Ty rodzisz Mu wonną lilię i niewiędnącą różę jako lek dla tych, którzy na Zachodzie wypili zgubną i zatruwającą duszę gorycz śmierci. Witaj, raju, w którym dla poznania prawdy wyrasta życiodajne drzewo, darzące nieśmiertelnością tych, co skosztują jego owoców. Bądź pozdrowiony, najcudowniej zbudowany, niepokalany i najczystszy pałacu Boga, Króla Najwyższego, przyozdobiony dokoła Jego majestatem. Witaj, pałacu, który wszystkich przyjmuje w gościnę i posila na mistycznej uczcie. W Tobie znajduje się nie ręką ludzką uczyniona i jaśniejąca różnobarwnym blaskiem komnata weselna duchowego Oblubieńca. Tam właśnie Słowo, pragnąc przywołać zbłąkany rodzaj ludzki, złączyło się z ciałem, aby tych, co z własnej woli poszli na wygnanie, pojednać z Bogiem Ojcem.

Bądź pozdrowiona, Boża góro, urodzajna i cienista. Tyś wykarmiła duchowego Baranka, który poniósł nasze grzechy i słabości. Witaj, góro, z której się stoczył ów niewyciosany ludzką ręką kamień, co skruszył ołtarze bożków i stał się kamieniem węgielnym, cudem w naszych oczach. Bądź pozdrowiony, święty Boży tronie, boska skarbnico, domie chwały, przepiękna ozdobo, klejnocie wybrany, przebłagalnio całego świata i niebo głoszące chwałę Boga. Bądź pozdrowione, naczynie szczerozłote, napełnione niewypowiedzianą słodkością dusz naszych, Chrystusem, który jest prawdziwą manną. O najczystsza Dziewico, wszelkiej chwały i czci najgodniejsza, skarbnico Bogu poświęcona, przewyższająca swoim stanem wszelkie stworzenie, ziemio nietknięta, rolo niezaorana, winorośli rozkwitająca, zdroju wody żywej, Dziewico Rodzicielko i Matko nieznająca męża, ukryty skarbie niewinności i ozdobo świętości. Twoje prośby są miłe przed Panem i Bogiem, Stwórcą wszech rzeczy, oraz skuteczne swą macierzyńską powagą u Syna Twego, któregoś dziewiczo zrodziła: racz więc kierować Biskupami, dzierżącymi ster Kościoła, i doprowadź ich do bezpiecznej przystani.

Kapłanów odziej jak najokazalej w sprawiedliwość oraz radość płynącą z wypróbowanej, nieskalanej i szczerej wiary. W spokoju i pomyślności kieruj rządami prawowiernych władców, którzy bardziej od wszelkiego przepychu purpury i złota, od pereł i drogocennych kamieni, Ciebie woleli przyjąć za koronę i szaty oraz niezniszczalną chwałę swego państwa. Niewierne narody, bluźniące Tobie i Bogu, któregoś zrodziła, poddaj pod ich stopy. Lud chrześcijański utwierdzaj, aby zgodnie z Bożym nakazem wytrwał w błogim obowiązku posłuszeństwa. Miasto Twoje, którego jesteś twierdzą i podwaliną, uwieńcz chwałą zwycięstwa. Strzeż Bożego przybytku, opasawszy go swoją mocą, zachowaj na zawsze piękno świątyni. Tych, którzy Cię wielbią, uwolnij od wszelkiego zagrożenia i niepokoju ducha. Więźniom daj wybawienie; wędrowcom pozbawionym schronienia i wszelkiej opieki przybądź z pomocą. Do całego świata wyciągnij swą pomocną rękę. Niechaj pośród wesela i radości jak najwspanialej obchodzimy Twoje święta, a wśród nich i tę dzisiejszą uroczystość, w Chrystusie Jezusie, Królu Wszechświata i prawdziwym Bogu naszym. Jemu chwała i moc razem ze świętym i dającym życie Ojcem i ze współwiecznym, współistotnym i współwładającym Duchem; teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na grudzień A.D. 2024

1 niedz. 1. Niedziela Adwentu, 1 kl.
2 pn. P.P. Św. Piotra Chryzologa, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Bibiany, Dziewicy i Męczennicy, wsp. feria Adwentu
3 wt. Św. Franciszka Ksawerego, Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu
4 śr. P.P. Św. Barbary, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu
5 czw. feria Adwentu, 3 kl., wsp. św. Saby, Opata, Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie
6 pt. Św. Mikołaja, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
7 sob. Św. Ambrożego, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
8 niedz. Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny, 1 kl., wsp. 2. Niedziela Adwentu
9 pn. feria Adwentu, 3 kl.
10 wt. feria Adwentu, 3 kl., wsp. św. Melchiadesa, Papieża i Męczennika
11 śr. Św. Damazego, Papieża i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu
12 czw. feria Adwentu, 3 kl.
13 pt. Św. Łucji, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu
14 sob. feria Adwentu, 3 kl.
15 niedz. 3. Niedziela Adwentu, 1 kl.
16 pn. Św. Euzebiusza, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. feria Adwentu
17 wt. feria Adwentu, 2 kl.
18 śr. Środa Suchych Dni Zimowych, 2 kl.
19 czw. feria Adwentu, 2 kl.
20 pt. Piątek Suchych Dni Zimowych, 2 kl.
21 sob. Św. Tomasza, Apostoła, 2 kl., wsp. Sobota Suchych Dni Zimowych
22 niedz. 4. Niedziela Adwentu, 1 kl.
23 pn. feria Adwentu, 2 kl.
24 wt. Wigilia Bożego Narodzenia, 1 kl.
25 śr. Boże Narodzenie, 1 kl., wsp. św. Anastazji, Męczennicy
26 czw. Św. Szczepana, Pierwszego Męczennika, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia
27 pt. Św. Jana, Apostoła i Ewangelisty, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia
28 sob. Świętych Młodzianków, Męczenników, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia
29 niedz. Niedziela w Oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl.
30 pn. W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl.
31 wt. W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl., wsp. św. Sylwestra I, Papieża i Wyznawcy

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – listopad A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Listopad
A.D. 2024

Jakiż będzie płacz i łkanie, gdy dzieł naszych sędzia stanie, odpowiedzieć każąc za nie…

Drodzy Wierni, te słowa z sekwencji Dies irae wywołują w nas niepokój. Szczególnie, gdy zdamy sobie sprawy z tego, że każdego z nas czeka sąd. Początek listopada swą liturgią nam to przypomina. Dzień zaduszny, nasze odwiedziny na cmentarzach i modlitwa za naszych zmarłych – to wszystko przypomina nam rzeczywistość śmierci. Jest to chwila, o której wiemy, że na pewno nastąpi u każdego z nas. A z drugiej strony nie wiemy, kiedy do nas owa chwila nadejdzie. Śmierć, nawet rozumiana jako przejście z doczesności do nowego życia, wywołuje w nas niepokój, bowiem to nowe życie jest nieznane z naszego doświadczenia. Ludzie światowi czy niedowiarkowie lękają się śmierci jako definitywnego końca, bo negują albo powątpiewają w życie pozagrobowe. Tak czy inaczej, nikomu nie jest przyjemnie myśleć o tym dniu, od którego tak wiele zależy. Z lękiem i pewną bojaźnią myślimy o dniu śmierci, często chcąc wyprzeć ze swej świadomości i pamięci tę refleksję. A gdy śmierć kogoś bliskiego przypomni nam o swoim istnieniu, to nie korzystamy z tej okazji, aby poprawić swe życie i być gotowym na swą własną, która przyjdzie jak złodziej w nocy, zgodnie ze słowami Chrystusa. W książeczce O naśladowaniu Chrystusa znajdujemy na ten temat bardzo pouczające słowa: „lepiej jest dobrze żyć niż lękać się śmierci”. Są to słowa zawierające prawdę.

A jak najlepiej przygotować się do śmierci? Czy człowiek grzeszny, jakimi to ludźmi wszyscy jesteśmy, może ze spokojem myśleć o końcu swego przemijającego życia, o sądzie i wieczności? We wspomnianej na początku, niezwykle pięknej i pouczającej, sekwencji czytamy słowa mogące nas nawet przerazić: „Kiedy sędzia więc zasiędzie, wszystko tajne jawnym będzie, gniewu dłoń dosięże wszędzie. Cóż mam, nędzarz, ku obronie? Czyją pieczą się zasłonię, gdy i święty zadrży w łonie?”. Skoro nawet święci w łonach drżą przed sprawiedliwością Bożą, to jak my możemy ostać się przed sądem Bożym? Opierając się na sobie samych, na swych zasługach – nie możemy. Tego powinniśmy być pewni i świadomi. Kto by chciał sam swoimi siłami zapewnić sobie szczęśliwość wieczną, jest ofiarą tragicznego błędu, którą czeka wielkie rozczarowanie. Cóż więc czynić? Czy nie ma dla nas nadziei? Czy śmierć jest chwilą, w której ogarną nas nieuchronnie wieczne katusze?

Zdecydowanie nie! Naszą ufność pokładajmy nie w sobie, lecz w Chrystusie. Autor sekwencji, do której często sięgać powinniśmy, napisał te słowa zatrważające, ale i podał powód do ufności: „Panie w grozie swej bezmierny, zbawisz z łaski lud Twój wierny, zbaw mnie, zdroju miłosierny. Racz pamiętać, Jezu drogi, żeś wziął dla mnie żywot srogi, nie gub mnie w dzień straszny trwogi. Długoś szukał mnie znużony, zbawił krzyżem umęczony, niech ten trud nie będzie płony”. Cała nasza ufność winna zostać złożona w Bożym miłosierdziu, o którym świadczy całe dzieło Odkupienia. Tylko wtedy, gdy to zrozumiemy, będziemy w stanie całkowicie oddać się Chrystusowi i Jemu zaufać. A gdy to się stanie, będziemy mogli pełni ufności zwracać się do Boga słowami: „Choć niegodne me błaganie, nie daj mi, dobroci Panie, w ognia wieczne wpaść otchłanie. Daj mi mieszkać w owiec gronie, z dala kozłów, przy Twym tronie, postaw mnie po prawej stronie. Gdy uśmierzysz potępionych, srogim żarom przeznaczonych, weź mnie do błogosławionych”.

Drodzy Wierni, całe nasze życie poświęćmy Panu Jezusowi, pełni ufności służmy tylko Jemu, a im gorliwiej będziemy to starali się czynić, tym bardziej będziemy ufni w Jego dobroć i miłosierdzie. A wtedy nawet śmierć, nie mówiąc już o innych doświadczeniach, nie będzie nam straszna i nie odłączy nas od miłości Chrystusowej.

Im bliżej Chrystusa będziemy, tym bardziej zaufamy nie sobie, ale Jemu i tym bardziej będziemy mogli dopomóc naszych drogim Zmarłym. Gdy zastanowimy się nieco nad odpustami, które możemy uzyskać dla dusz czyśćcowych, to zauważmy, że ta wyżej wspomniana zależność występuje i w tym wypadku.

Często wierni traktują odpusty zbyt mechanicznie, czyli jako jakieś automaty do uzyskiwania łask. Trzeba jednak dobrze znać warunki uzyskiwania odpustów. Kto je zna, ten z łatwością uniknie powierzchownego i dalekiego od prawdy poglądu, jakoby przez odpust sam człowiek czegoś dokonywał czy coś wielkiego powodował. Co prawda, uzyskując odpust stajemy się narzędziem w rękach Boga, kanałem łaski Bożej, ale nie samą łaską czy tej łaski źródłem. Skąd bowiem czerpie swą skuteczność każdy odpust czy każda modlitwa? Z zasług naszego Pana, z Ofiary złożonej przez Niego na krzyżu. To nie nasze odpustowe uczynki przynoszą duszom czyśćcowym ulgę w cierpieniu. Owe uczynki są tylko czynnikiem pośredniczącym w przepływie łask Chrystusowych. Gdy to dobrze zrozumiemy, o wiele lepiej wypełnimy warunki konieczne do uzyskania odpustów, a obdarowane przez Pana Jezusa łaską dusze naszych drogich Zmarłych tym bardziej doświadczą pociechy i ukojenia.

Drodzy Wierni, zawierzmy nasze życie i śmierć Chrystusowemu miłosierdziu, a wtedy śmierci się lękać nie będziemy. Co więcej, będziemy lepszymi pośrednikami łask między Panem Bogiem a duszami naszych drogich Zmarłych, którym niech Pan da wieczne odpoczywanie, a światłość Jego niechaj im świeci.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Porządek odpustów

W najbliższych dniach można uzyskać odpust zupełny:

– W uroczystość Chrystusa Króla za wspólne odmówienie Aktu poświęcenia Sercu Jezusowemu (podanego przez Piusa XI),

– od 1 do 8 listopada (uzyskać można tylko dla zmarłych) za odwiedzenie cmentarza oraz modlitwę za zmarłych na cmentarzu,

– 1 listopada oraz 2 listopada (uzyskać można tylko dla zmarłych) za odwiedzenie publicznej kaplicy oraz odmówienie wyznania wiary i Modlitwy Pańskiej

Wszystkie odpusty można zdobyć pod zwykłymi warunkami. Oto one:

1. stan łaski uświęcającej (przynajmniej na końcu przepisanego dzieła) oraz intencja uzyskania odpustu,

2. spowiedź św. w przeciągu 8 dni przed lub po uzyskaniu odpustu,

3. Komunia św., jeżeli to możliwe w dniu uzyskania odpustu, w razie przeciwności, może być w innym dniu,

4. modlitwa w intencji Ojca św.,

5. wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet lekkiego.

Trzeba pamiętać, że można uzyskać tylko jeden odpust zupełny dziennie. Przypisana do odpustu modlitwa musi być odmówiona ustnie, gdyż jest to oficjalna modlitwa Kościoła. Jeżeli któryś z warunków nie zostanie wypełniony, to wówczas zamiast odpustu zupełnego uzyskuje się odpust częściowy.

* Nauki stanowe, katechezy oraz pogadanki apologetyczne

– Spotkanie Krucjaty eucharystycznej zaplanowane jest sobotę 2 listopada, spotkanie rozpoczyna się o godz. 9.00 wykładem w Sali wykładowej. Po czym będzie Msza śpiewana z dnia zadusznego o godz.10.00, a następnie dalsze punkty spotkania.

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 12 listopada. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek 14 listopada dla niewiast i w czwartek 21 listopada dla mężczyzn. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

– W niedziele 24 listopada, w miejsce katechezy dla dorosłych będzie comiesięczna konferencja poświęcona duchowości chrześcijańskiej.

* Spotkanie dla członków III zakonu Bractwa

W sobotę 16 listopada przełożony Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X w Polsce ks. Karol Stehlin przeprowadzi spotkanie dla Tercjarzy, którzy zamieszkają w północnej Polsce. Wyjątkowo zaproszone są również osoby, które są zainteresowane III zakonem Bractwa Piusa X.

Więcej o Trzecim Zakonie:

1. Jak powstał Trzeci Zakon FSSPX?

Przez kilka lat wielu katolików nalegało, aby utworzyć Trzeci Zakon Bractwa będący dla nich pewną drogą zachowania wiary i dążenia do doskonałości. Księża Bractwa zatroskani o dobro duchowe wiernych przekazali ich nalegania Arcybiskupowi Lefebvre. W odpowiedzi założył on w 1980 roku Trzeci Zakon Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X.

2. Jakie są jego główne założenia?

Celem III Zakonu jest uświęcenie jego członków, pomoc w odnowieniu katolickiego kapłaństwa na wzór Chrystusa- Wiecznego Kapłana, oraz walka o zbawienie wszystkich dusz. Środkami by tego dokonać są obowiązki tercjarza, które wyznacza Reguła. Duch Trzeciego Zakonu zgodny jest z duchem Kościoła Katolickiego, wyrażanym w Jego nieomylnym magisterium. Centrum życia wszystkich członków Bractwa, a więc także tercjarzy jest Msza Święta Wszechczasów, odkrycie i zgłębianie Jej tajemnic. Tercjarze uczestniczą we wszystkich zasługach i owocach duchowych Bractwa, przez dążenie do osobistej świętości powiększają także te zasługi i wypraszają łaski potrzebne całej duchowej rodzinie Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X. Trzeci zakon jest duchowym zabezpieczeniem dla osób żyjących w świecie, dając im silną duchową kadrę, która pozwala im “żyć w świecie, a nie z tego świata”. Powinien być elitą katolików prowadzących apostolat w swoich parafiach (kaplicach i kościołach) dając przykład gorliwego życia modlitwy i uświęcenia.

3. Jak mogę zostać członkiem Trzeciego Zakonu?

Przystąpienie do Trzeciego Zakonu odbywa się w trzech etapach- najpierw należy wysłać pisemną prośbę o przystąpienie do jego Duszpasterza (na adres mailowy: trzecizakon@piusx.org.pl lub listownie Przeorat Św. Piusa X, ul. Garncarska 32, 04-886 Warszawa) po odpowiedzi Duszpasterza rozpoczyna się roczny postulat, w którym postulant sprawdza swoją wierność Regule, a następnie podczas uroczystej ceremonii składa przyrzeczenie, czyli Profesję.

4. Kto może zostać Tercjarzem?

Członkami Trzeciego Zakonu mogą zostać kapłani i świeccy, mający kontakt z Bractwem, którzy poznali dogłębnie duchowość Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X i pragną włączyć się w jego działalność i apostolat. Niepełnoletni za zgodą rodziców mogą się zgłosić od 12 roku życia. 

5. Czy Tercjarzami mogą zastać także wierni, którzy nie mają możliwości codziennego uczestnictwa we Mszy Świętej Wszechczasów? 

Tak. Jeśli uczestnictwo we Mszy świętej jest niemożliwe wystarczy 15 minut rozważania jej tajemnic oraz duchowa komunia. Tercjarze biorą pełny udział w duchowych owocach i zasługach Bractwa, a więc czerpią w sposób pełniejszy łaski z wszystkich Mszy św. odprawianych przez jego kapłanów. Dlatego kiedy fizyczna obecność na Mszy św. nie jest możliwa duchowa łączność tercjarza z kapłanem odprawiającym Mszę św. i jej rozważanie wystarcza do spełnienia tego obowiązku. Co więcej, tercjarze uczestniczą w owocach wszystkich Mszy św. odprawianych przez wszystkich kapłanów Bractwa, to jakby duchowo uczestniczyli we wszystkich Mszach Świętych odprawianych codziennie przez kapłanów Bractwa. Nie można wyobrażać sobie ogromnych łask, które tercjarze z tego tytułu otrzymują.

6. Czy konieczne jest, aby obydwoje małżonków było Tercjarzami?

Nie, jednak w tej kwestii należy pytać Duszpasterza Trzeciego Zakonu przedstawiając osobistą sytuację.

7. Czy Trzeci Zakon to tylko tercjarska Reguła?

Trzeci Zakon to coś więcej niż samo wypełnianie Reguły. Reguła jest tylko zewnętrznym wyrazem duchowego życia skoncentrowanego na niewyczerpanym źródle łask- Mszy świętej. Dlatego bycie tercjarzem to nieustanne pogłębianie własnego życia duchowego, to doskonałe oddanie się Niepokalanej ze wszystkim władzami swej duszy aby Ona odnowiła katolickie kapłaństwo oraz życie rodzinne i zakonne. Trzeci Zakon to duchowa rodzina, której Matką i wychowawczynią jest Maryja prowadząca codziennie swe dzieci przed ołtarz aby tam ukazywać im Tajemnice Krzyża.

* Msze Św. za dobroczyńców

W Litanii do wszystkich świętych wypowiada Kościół święty następującą prośbę: „Abyś wszystkich dobrodziejów naszych wiekuistą zapłatą nagrodzić raczył, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie”. Zachęca nas w ten sposób do modlitwy za naszych dobroczyńców, która jest wyrazem wdzięczności za otrzymane dobro. Obowiązek wdzięczności spełnia również nasze Bractwo, modląc się za swych dobroczyńców, dzięki wsparciu których może funkcjonować i bronić skarbu Tradycji. Jest to modlitwa różańcowa, ale przede wszystkim Msze święte odprawiane w intencji żyjących i zmarłych dobroczyńców. Przełożeni zalecają, aby w przeoratach Bractwa ofiarowano w miesiącu jedną Mszę św. za żywych i jedną Mszę za zmarłych dobroczyńców. W przeoracie w Gdyni są te Msze odprawiane w pierwszą (za żywych) i trzecią (za zmarłych) niedzielę miesiąca.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Ponieważ sakramenty zostały ustanowione przez samego Chrystusa, Kościół nie ma władzy znoszenia sakramentów, ale jest zobowiązany do zachowania porządku nadanego przez Chrystusa.

Sakramentem, który przynajmniej w praktyce prawie wymarł w niektórych częściach Kościoła, jest spowiedź święta. Wspólnotowe nabożeństwo pokutne, które ofiarowano jako namiastkę, nie jest jednak identyczne z sakramentem. To nabożeństwo nie ma mocy odpuszczania grzechów ciężkich. Jeśli księża czasem po tych nabożeństwach mówią, że tylko ci, co popełnili szczególnie ciężkie grzechy, muszą teraz się spowiadać, to ma to tylko odstraszający efekt. Kto ma po takim obwieszczeniu jeszcze odwagę klęczeć przy konfesjonale i przez to pokazać wszystkim, że popełnił szczególnie ciężkie grzechy? Należy się więc obawiać, że wielu katolików nie jest w stanie łaski i grozi im wieczne potępienie.

W jaki sposób próbowano jednak zganić poczucie grzechu u ludzi, pokazuje przykład pewnego posiedzenia rady dekanatu w Wangen (Allgäu). 17 października 1983 r. prałat Hubert Bour wygłosił przy tej okazji wykład
pt. Wina i przebaczenie. Prałat stwierdził między innymi, że wezwanie do pokuty nie odgrywa u Jezusa „centralnej roli”; Jezus „nie ustanowił wyraźnie sakramentu pokuty, nawet jeśli dwie wypowiedzi Nowego Testamentu pozwalają to przypuszczać”; zwłaszcza J 20, 23 odnosi się do chrztu; „pojęcie grzechu śmiertelnego służyło do znęcania się nad ludźmi; bagatele czyniono grzechami śmiertelnymi. Grzech śmiertelny nie jest przypadkiem normalnym i nie jest łatwy do stwierdzenia według podanych kryteriów. Znany teolog odpowiedział raz na pytanie o częstość grzechu śmiertelnego: zdarza się być może raz na dzień w Paryżu, a od czasu do czasu i w naszej diecezji”

Tymczasem Sobór Trydencki ogłosił: „Kto mówi, że w Kościele katolickim spowiedź święta nie jest rzeczywiście i właściwie ustanowionym przez Chrystusa Pana naszego sakramentem, aby wiernych upadłych po chrzcie w grzech, pojednać z Bogiem – niech będzie wyklęty”. „Kto miesza sakramenty i mówi, że sam chrzest jest sakramentem pokuty, tak że te dwa sakramenty nie dają się odróżnić (…) – niech będzie wyklęty”. „Kto mówi, że owych słów Pana i Zbawcy: «Weźmijcie Ducha Świętego; którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane» nie należy rozumieć o władzy odpuszczania i zachowywania grzechów w sakramencie pokuty – niech będzie wyklęty”. „Kto mówi, że przy sakramencie pokuty do odpuszczenia grzechów nie jest konieczne wyznanie wszystkich grzechów śmiertelnych (…) – niech będzie wyklęty”. O niesamowitej pysze świadczy odrzucenie pradawnej nauki Kościoła o grzechu śmiertelnym i sądzenie, że się wie lepiej niż wszyscy papieże, biskupi i teologowie przed Vaticanum II.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na listopad A.D. 2024

1 pt.

Uroczystość Wszystkich Świętych, 1 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

2 sob.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (Dzień Zaduszny), 1 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

3 niedz.

4. Niedziela pozostała po Objawieniu Pańskim, 2 kl.

4 pn.

Św. Karola Boromeusza, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Witalisa i Agrykoli, Męczenników,

5 wt.

dzień ferialny, 4 kl.

6 śr.

Dzień ferialny, 4 kl.

7 czw.

Dzień ferialny, 4 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

8 pt.

Dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Czterech Ukoronowanych, Męczenników

9 sob.

Rocznica konsekracji bazyliki Najświętszego Zbawiciela na Lateranie, 2 kl., wsp. św. Teodora, Męczennika

10 niedz.

5. Niedziela pozostała po Objawieniu Pańskim, 2 kl.

11 pn.

Św. Marcina, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Mennasa, Męczennika

12 wt.

P.P. Śś. Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna, pierwszych Męczenników Polski, 3 kl., wsp. św. Marcina I, papieża i męczennika

13 śr.

P.P. Św. Stanisława Kostki, Wyznawcy, Patrona Polski, 2 kl., wsp. św. Dydaka, Wyznawcy, 3 kl.

14 czw.

Św. Jozafata (Kuncewicza), Biskupa i Męczennika, 3 kl.

15 pt.

Św. Alberta Wielkiego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

16 sob.

Św. Gertrudy, Dziewicy, 3 kl. (P.P. W archid. warmińskiej: Najśw. Maryi Panny, Matki Miłosierdzia, czyli Ostrobramskiej, 2 kl.)

17 niedz.

6. Niedziela pozostała po Objawieniu Pańskim, 2 kl.

18 pn.

Rocznica konsekracji bazylik śś. Piotra i Pawła, Apostołów, 3 kl.

19 wt.

Św. Elżbiety, Wdowy, 3 kl., wsp. św. Poncjana, Papieża i Męczennika

20 śr.

Św. Feliksa Walezego, Wyznawcy, 3 kl.

21 czw.

Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny, 3 kl.

22 pt.

Św. Cecylii, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl.

23 sob.

Św. Klemensa I, Papieża i Męczennika, 3 kl., wsp. św. Felicyty, Męczennicy

24 niedz.

24. i ostatnia Niedziela po Zesłaniu Ducha Św., 2 kl.

25 pn.

Św. Katarzyny (Aleksandryjskiej), Dziewicy i Męczennicy, 3 kl.

26 wt.

Św. Sylwestra, Opata 3 kl., wsp. św. Piotra z Aleksandrii, Biskupa i Męczennika

27 śr.

dzień ferialny, 4 kl.

28 czw.

dzień ferialny, 4 kl.

29 pt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Saturnina, Męczennika

30 sob.

Św. Andrzeja, Apostoła, 2 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – październik A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Październik
A.D. 2024

Chwała Pańska napełniła kościół Pański

Drodzy Wierni, w dniu 13 października roku Pańskiego 2007 J.E. Biskup Bernard Fellay uroczyście konsekrował w Gdyni kościół pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, zbudowany przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X. Pamiątkę tego pięknego i ważnego zdarzenia obchodzimy w sposób uroczysty, jako święto pierwszej klasy. Posiadanie takiej świątyni jest wielką łaską Bożą. Dlatego chciałbym tej sprawie poświęcić niniejszy artykuł naszego biuletynu.

Artykuł ten zacznę fragmentem z Księgi kronik, czyli ze Starego Testamentu, który to cytat zawiera opis poświecenia świątyni za czasów króla Salomona. Kościół ten tekst czyta podczas pacierzy kapłańskich odmawianych w uroczystość konsekracji kościoła lub jej rocznicy. Brzmi on tak: A gdy dokończył Salomon modlitwy, ogień zstąpił z nieba i pożarł całopalenia i ofiary: a chwała Pańska napełniła dom. I nie mogli kapłani wniść do kościoła Pańskiego, przeto iż była chwała Pańska napełniła kościół Pański. I dokonał Salomon domu Pańskiego i domu królewskiego i wszystkiego, co był umyślił w sercu swojem, aby uczynił w domu Pańskim i w domu swym, i poszczęściło mu się.  I ukazał mu się Pan w nocy i rzekł: «Wysłuchałem modlitwę twoją i obrałem to miejsce sobie za dom ofiary».

Tekst ten pomaga nam zrozumieć sens obchodów rocznicy konsekracji naszego kościoła. Co więcej, przypomina nam, czym jest w istocie świątynia Boża i jaki jest jej cel. A przypomnienie takie jest bardzo potrzebne dziś, a więc w czasie, gdy tragedia, nazywana przez nas słusznie „kryzysem w Kościele”, zdeformowała także te aspekty naszego religijnego życia, które dotyczą świątyń. Mianowicie zapominamy po co nam budynek nazywany kościołem. Często się przecież słyszy: po co chodzić do kościoła, można modlić się wszędzie itd. Dodatkowo, gdy widzimy, jak kapłani czynią niekiedy z kościołów miejsca imprez o charakterze bardziej świeckim niż religijnym (np. koncerty, przedstawienia teatralne, a nawet występy taneczne), to może wydawać się słuszne pytanie: po co nam takie budynki? Nadużycia jednak nie powinny odebrać nam właściwego rozumienia tego, czym w istocie jest świątynia jako taka.

Po pierwsze, przypomnijmy sobie o chwale rzeczy i miejsc Bogu poświęconych: a chwała Pańska napełniła dom. I nie mogli kapłani wniść do kościoła Pańskiego, przeto iż była chwała Pańska napełniła kościół Pański. Również słowa introitu na tę sprawę zwracają uwagę: Bojaźnią świętą przejmuje to miejsce. Wszak tu jest dom Boży i brama niebios, a jego nazwa «Mieszkanie Boga»! Ze słów tych wynika, że świątynia jest dla nas – wiernych z niej korzystających, miejscem wyjątkowym; miejscem, które możemy nazwać naszą bramą do nieba; a już na pewno naszym przedsionkiem nieba. Wchodząc do świątyni nie przestajemy stąpać po ziemi, ale jednocześnie doświadczamy rzeczywistości wiecznego przybytku, otoczeni atmosferą niebiańskiej Ojczyzny…

Człowiek, będąc stworzeniem składającym się z duszy i ciała, potrzebuje koniecznie widzialnych rzeczy, które dopomogą mu zbliżyć się do rzeczywistości duchowej. Dlatego potrzebujemy widzialnych znaków, rzeczy podpadających pod zmysły, abyśmy mogli dotrzeć do rzeczy duchowych. Potrzebujemy również budowli sakralnej, czyli miejsca, które widzimy, do którego można wejść i w którym można o wiele łatwiej niż gdziekolwiek indziej, skupić się oraz wznieść swoje myśli ku Bogu.

Świątynia katolicka, przez obrzęd swej konsekracji, staje się miejscem Bogu poświęconym, domem Bożym. Nie można tego powiedzieć o budowlach świeckich takich jak na przykład sala koncertowa, biblioteka, hala sportowa czy centrum handlowe… Podobnie jak nie można tego powiedzieć o protestanckich zborach lub świątyniach pogańskich religii. Nie można z kilku powodów. Jednym z nich jest to, że budowle te nie zostały konsekrowane, czyli nie zostały wyjęte z użytku świeckiego i zastrzeżone wyłącznie dla chwały Bożej. Właśnie dlatego najwspanialszej sali teatralnej nie nazwiemy nigdy domem Bożym, a najskromniejszą katolicką kaplicę tak. Sama ceremonia konsekracji kościoła jest czymś widocznym, ale jej skutki są natury duchowej. Nie podlegają pod zmysły, ale poznajemy je aktem wiary. Dana budowla, w chwili swej konsekracji, staje się świątynią katolicką, Bóg wkracza w jej progi, a ona sama ulega uduchowieniu. Podobnie ma się rzecz z sakramentami świętymi. Te widzialne znaki kryją w sobie rzeczywistość duchową. Dziś świątynie parafialne, a nawet katedry, w mniejszym lub większym stopniu często są obdarte z należnego im sacrum. Dlaczego tak się dzieje? O ile nie mamy do czynienia ze złą wolą wilków w owczym stadzie, to przyczyną jest zapomnienie o sakralnym charakterze świątyni, o jej wyjątkowej dedykacji Bogu.

Po drugie, przypomnijmy sobie o celu, dla których są konsekrowane kościoły: I ukazał mu się Pan w nocy i rzekł: wysłuchałem modlitwę twoją i obrałem to miejsce sobie za dom ofiary. A zatem jaki jest cel konsekracji budowli? By było gdzie składać Bogu godną Bożego Majestatu ofiarę. Ofiara składana Bogu wymaga konsekrowanego ołtarza, a ołtarz z kolei wymaga miejsca szczególnego, również konsekrowanego, sakralnego, a więc kościoła. Warunki polowe, ołtarze polowe to wyjątki. Najdoskonalszą ofiarą jaką człowiek może złożyć Bogu jest Ofiara Mszy świętej sprawowana w tradycyjnym rycie. Tylko ten ryt stanowi pewną gwarancję zachowania ortodoksji doktryny i zawiera w sobie pełnię rozwoju katolickiej liturgii. Msza święta jest odnowieniem ofiary Pana Jezusa z Kalwarii, jest urzeczywistnieniem tejże ofiary, a najlepiej chyba napisać: jest Chrystusowej ofiary uobecnieniem. Wiemy dobrze, że Msza święta to ofiara identyczna z ofiarą z Kalwarii, a to ze względu na tego samego ofiarnika, tę samą żertwę ofiarną, jak również ten sam cel tejże ofiary. Raz złożona dwa tysiące lat temu przez Chrystusa na krzyżu, jedna i ta sama, trwa obecna nieprzerwanie na ołtarzach świątyń w czasie, gdy kapłani odprawiają Msze święte.

We Mszy świętej mamy dostęp do wszystkich łask. Ona jest doskonałą ofiarą uwielbienia Boga, ofiarą przede wszystkim zbawczą, przebłagalną, ale także dziękczynną i błagalną. Ona jedna jest Boga godna, Bogu miła bez żadnych zastrzeżeń czy wątpliwości. Wartość Mszy wynika z jej istoty.

Na Soborze Trydenckim Kościół przypomniał prawdę, że Msza św. jest odnowieniem ofiary naszego Pana złożonej na Kalwarii. Dlaczego jest? Powtórzmy to raz jeszcze, dlatego, że jak na krzyżu tak i na naszych ołtarzach, ofiarującym jest ten sam Chrystus Pan. Również żertwa jest ta sama. Jest nią nasz Pan Jezus Chrystus ze swym ciałem i krwią. Możemy więc mówić zamiennie o ofierze na Kalwarii i o Mszy. Różnica zachodzi wyłącznie w sposobie ofiarowania.

Inaczej mówiąc ofiara na krzyżu i ofiara Mszy św. są identyczne co do ofiarującego, żertwy i celów, a różnica jest tylko w sposobie ofiarowania. Powtórzmy, dla tej właśnie ofiary potrzeba ołtarza, a dla ołtarza potrzeba miejsca poświęconego wyłącznie Bogu. Dlatego budujemy świątynie, ustawiamy w ich centrum ołtarze, biskupi konsekrują i jedne, i drugie. W ten sposób przedmioty materialne stają się godne sprawowanych w nich (świątyniach) i na nich (ołtarzach) wielkich tajemnic naszej wiary.

Rocznica konsekracji kościoła przypomina nam o wyjątkowości miejsca, które wyjęte jest ze sfery profanum i ustanowione wyłączną przestrzenią sacrum. Znaczenie tego miejsca nie zależy od wartości materialnej, artystycznej czy architektonicznej budowli, ale wynika z aktu konsekracji. Dlatego to miejsce jest wyjątkowe, bo zostało poświęcone Bogu. Oczywiście Kościół zawsze się starał, by konserwować budowle możliwie jak najpiękniejsze, jak najcenniejsze pod względem materialnym.

Dziękujmy Bogu, że zechciał uczynić ten budynek przy ulicy Wiczlińskiej 11 w Gdyni swoim mieszkaniem i naszą bramą niebios. A przede wszystkim pamiętajmy, że celem poświecenia (konsekracji) tego miejsca było i jest to, co dokonuje się na naszym ołtarzu: Syn Boży odnawia swoją ofiarę, która jest jedyną miłą Bogu ofiarą. Dzięki Mszy mamy dostęp do owoców zbawczej ofiary naszego Pana Jezusa Chrystusa, która urzeczywistnia się, uobecnia na naszym ołtarzu każdego dnia.

Zakończę ten artykuł modlitwą z dnia rocznicy konsekracji kościoła: Boże, co roku ponawiasz dzień poświęcenia tego świętego twego przybytku, a nam dozwalasz, w zdrowiu brać udział w t tych świętych tajemnicach; wysłuchaj modłów ludu twego i spraw by każdy, kto wstąpi do tej świątyni prosić Ciebie o dobrodziejstwa, radował się i wszystkich łask wyjednaniem.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Nauki stanowe, katechezy oraz pogadanki apologetyczne

– Spotkanie Krucjaty eucharystycznej zaplanowane jest sobotę 12 października, spotkanie rozpoczyna się Mszą świętą o godz. 9.00.

– Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 15 października. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

– Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek 17 października dla mężczyzn i w czwartek miesiąca 24 października dla niewiast. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

– W niedziele 20 października, w miejsce katechezy dla dorosłych będzie comiesięczna konferencja poświęcona duchowości chrześcijańskiej.

* Msze Św. za dobroczyńców

W Litanii do wszystkich świętych wypowiada Kościół święty następującą prośbę: „Abyś wszystkich dobrodziejów naszych wiekuistą zapłatą nagrodzić raczył, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie”. Zachęca nas w ten sposób do modlitwy za naszych dobroczyńców, która jest wyrazem wdzięczności za otrzymane dobro. Obowiązek wdzięczności spełnia również nasze Bractwo, modląc się za swych dobroczyńców, dzięki wsparciu których może funkcjonować i bronić skarbu Tradycji. Jest to modlitwa różańcowa, ale przede wszystkim Msze święte odprawiane w intencji żyjących i zmarłych dobroczyńców. Przełożeni zalecają, aby w przeoratach Bractwa ofiarowano w miesiącu jedną Mszę św. za żywych i jedną Mszę za zmarłych dobroczyńców. W przeoracie w Gdyni są te Msze odprawiane w pierwszą (za żywych) i trzecią (za zmarłych) niedzielę miesiąca.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy sakramenty są uroczystościami wspólnotowymi chrześcijan?

Chrześcijaństwo ma bez wątpienia pewien charakter wspólnotowy. Chrześcijanie są przecież członkami Mistycznego Ciała Chrystusa i dlatego są ze sobą ściśle związani. O ile więc sakramenty wcielają nas w Ciało Chrystusa i wiążą nas z nim ściślej, o tyle przyczyniają się do jedności chrześcijan. Najważniejsze jest jednak połączenie z Chrystusem i dopiero z niego pochodzi więź między ludźmi.

Ten prawdziwy porządek jest dzisiaj często odwracany. W sakramentach widzi się najpierw wspólnotowe uroczystości, które przyczyniają się pośrednio do wspólnoty z Bogiem. Tak np. jest błędem dostrzeganie we wstąpieniu ochrzczonego dziecka do wspólnoty parafialnej najważniejszego efektu chrztu.

Jest zadziwiające, że kardynał Ratzinger może pisać: „Wyobrażenie o sakramentach, które są środkami łaski, które przyjmuję jako nadprzyrodzone lekarstwo, aby – że tak powiem – zapewnić sobie tylko me prywatne wieczne zdrowie, jest niezrozumieniem par excellence sakramentu”. Sakramenty są istotnie nadprzyrodzonym lekarstwem, które ma mieć jako skutek nasze uzdrowienie i wieczne zbawienie, choć oczywiście nie w tej karykaturalnej formie. Drwina jest zawsze najłatwiejszą formą skrytykowania czegoś, gdy nie ma się rzeczowych argumentów. Fakt, że u kard. Ratzingera mamy do czynienia z błędnym pojęciem wspólnotowego charakteru sakramentów, pokazują następujące cytaty: „Jedność z Bogiem jest zależna od naszej własnej jedności i dokonuje się przez nią”. „Łaska jest zawsze początkiem zjednoczenia; sakrament jako wydarzenie liturgiczne jest zawsze aktem wspólnotowym; sakrament jest – by tak rzec – chrześcijańskim rodzajem święta, wybuchem radości, która pochodzi ze wspólnoty i w niej zawartej władzy”. Tutaj akcent jest błędnie przeniesiony, czyniąc następstwo rzeczą główną. Zjednoczenie chrześcijan, radość z wiary, zbawienie itd. są następstwem łaski i zjednoczenia z Bogiem, nie stanowią jednak ich istoty.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na październik A.D. 2024

1 wt. P.P. Św. Jana z Dukli, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Remigiusza, Biskupa i Wyznawcy
2 śr. Śś. Aniołów Stróżów, 3 kl.
3 czw. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, Dziewicy, 3 kl. (W diec. pelplińskiej: śś. Tyrsa, Palmacjusza i Towarzyszy, Męczenników, 3 kl.), Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana.
4 pt. Św. Franciszka z Asyżu, Wyznawcy, 3 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa
5 sob. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. św. Placyda i Towarzyszy, Męczenników, Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.
6 niedz. 20. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
7 pn. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, 2 kl., wsp. św. Marka I, Papieża i Wyznawcy,
8 wt. św. Brygidy, Wdowy, 3 kl., wsp. śś. Sergiusza, Bachusa, Marcelego i Apuliusza, Męczenników
9 śr. P.P. Bł. Wincentego Kadłubka, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Jana Leonardii, Wyznawcy, wsp. śś. Dionizego, Biskupa i Męczennika oraz Rustyka i Eleuteriusza, Męczenników
10 czw. Św. Franciszka Borgiasza, Wyznawcy, 3 kl., wsp. dziękczynienia za Zwycięstwo Chocimskie nad Turkami z roku 1621
11 pt. Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny, 2 kl.
12 sob. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl.
13 niedz. Rocznica poświęcenia kościoła Bractwa pw. Niepokalanego Serca N.M.P. w Gdyni (2007 r.), 1 kl.
14 pn. Św. Kaliksta, Papieża i Męczennika, 3 kl.
15 wt. Św. Teresy (z Avili), Dziewicy, 3 kl.
16 śr. Św. Jadwigi (Śląskiej), Wdowy, 3 kl.
17 czw. Św. Małgorzaty Marii Alacoque, Dziewicy, 3 kl.
18 pt. Św. Łukasza, Ewangelisty, 2 kl.
19 sob. Św. Piotra z Alkantary, Wyznawcy, 3 kl.
20 niedz. 22. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.
21 pn. P.P. Bł. Jakuba Strzemię, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Hilariona, Opata, wsp. śś. Urszuli i Towarzyszek, Dziewic i Męczennic
22 wt. dzień ferialny, 4 kl. (W archid. warmińskiej i diec. pelplińskiej: Wsp. przeniesienia relikwii św. Wojciecha, Biskupa i Męczenika)
23 śr. Św. Antoniego Marii Clareta, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.
24 czw. Św. Rafała Archanioła, 3 kl.
25 pt. dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Chryzanta i Darii, Męczenników
26 sob. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. św. Ewarysta, Papieża i Męczennika
27 niedz. Uroczystość Chrystusa Króla, 1 kl.
28 pn. Śś. Szymona i Judy Tadeusza, Apostołów, 2 kl.
29 wt. dzień ferialny, 4 kl.
30 śr. dzień ferialny, 4 kl.
31 czw. dzień ferialny, 4 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – lipiec – sierpień A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Lipiec – sierpień
A.D. 2024

O czytaniu duchowym

Drodzy Wierni, ten numer naszego biuletynu jest przeznaczony na dwa miesiące wakacyjne, czyli lipiec i sierpień, dlatego pozwolę sobie poruszyć kwestię, która w okresie wakacyjnym ma szczególne znaczenie. Zaniedbywanie wielu praktyk pobożnych, regularnej i gorliwej modlitwy, lektury duchowej czy innych tego rodzaju zajęć usprawiedliwiamy niekiedy brakiem czasu. Niekiedy rzeczywiście wolnego czasu mamy niedużo, ale często nasze usprawiedliwienia są zwyczajną wymówką. Testem jak jest w rzeczywistości jest okres urlopów, są wakacje. Wówczas czasu wolnego mamy znacznie więcej. Czy jednak tym samym więcej się modlimy, więcej rozmyślamy na tematy Boże, więcej czytamy dzieł pisarzy, teologów katolickich?

W tym słowie wstępnym chciałbym zachęcić Was do podjęcia tego, co nazywa się „czytaniem duchowym”. Mówimy „czytanie duchowe”, bo dotyczy ono życia duchowego, życia duszy. Jest to praktyka przynosząca wielkie owoce, gdy jesteśmy jej wierni i systematycznie ją podejmujemy. Nawet kwadrans dziennie daje duszy wiele pokarmu, który z kolei pomaga wieść życie modlitewne. Takie czytanie podaje rozumowi treść do rozważania, udziela woli zachęty do działania, pozwala też człowiekowi odkryć jego braki i wybrać środki zaradcze przeciwko nim. Zatem cóż to jest czytanie duchowe?

Nie każda religijna książka faktycznie nadaje się jako podstawa do rozwoju duchowego. Znaczenie ma również sposób, w jaki czytamy. Stawianie na ilość, szybkie pochłanianie strony za stroną, kierowanie się wyłącznie ciekawością, zaspokoi pewnie ciekawość, ale niekoniecznie przyniesie pozytywny skutek w naszym życiu duchowym. Należy zatem zwracać pilną uwagę na to, co bierzemy do rąk i na to, jak wybraną książkę czytamy. Czytanie prawdziwie religijne musi te dwa czynniki uwzględniać. Ogół dusz cierpi dziś na zastraszającą „awitaminozę”, z której zresztą nie zdają sobie najczęściej sprawy. Cóż dziwnego, że trudno się modlić do Boga, jeśli się o Bogu nie myśli, jeśli poziom wiedzy religijnej, choćby tylko katechizmowej, jest niski. Pochłonięta doczesnością, zmęczona pracą, zobojętniała dusza na modlitwę już często ochoty nie ma. Jest Bóg – z tą prawdą taka dusza się w pełni zgadza, ale dla niej Bóg jest gdzieś daleko, jest teoretycznie… Taka dusza w swoim życiu nie znajduje nic, co by mogło w niej rozpalić miłość do Boga i zainteresowanie Bożymi sprawami. Ba! Taka dusza obojętnieje nawet na sprawę swego własnego zbawienia. Pewnie zawsze się zgodzi z tym, że jest niebo, ale o niebie nie myśli, nieba nie pragnie, tak jakby miała już zagwarantowane w nim swoje miejsce. Prawdopodobnie jeszcze wierzy w istnienie piekła, ale piekła się nie obawia, nie stara się piekła uniknąć, tak jakby było pewne, że ona sama do piekła nigdy nie trafi. Skoro tak, to nie ma bodźca do zajmowania się sprawą swego zbawienia, angażując się cała w sprawy dnia bieżącego. W takiej sytuacji o modlitwie myślnej mowy nie ma, bo nie ma w duszy treści, na której taka modlitwa mogłaby się oprzeć. Ludzką świadomość wypełnia doczesność, umysł staje się na sprawy duchowe odrętwiały, serce wobec Pana Boga zamienia się w kawałek lodu… Smutny to stan i niestety nierzadki. Wobec gorejącego miłością Bożego Serca, zimne ludzkie serce oddziela się jakąś niewidzialną, ale skuteczną barierą. Jak z takiego ludzkiego serca ma wznieść się ku Bogu modlitwa, skoro to serce jest duchowym karłem? W najlepszym wypadku sięgnie po jakąś znaną na pamięć czy odczytaną z modlitewnika modlitwę, ale wówczas osaczą go nieprzebrane roje roztargnień… I modlitwa ustanie.

Czytanie duchowe to jest ta lectio divina dawnych mnichów, do której powinniśmy dziś wracać jako do szczególnie solidnej podstawy życia modlitewnego. Lektura duchowa i modlitwa – jaki między nimi jest związek? Tę pierwszą można porównać do trampoliny. Tę drugą do skoku. By się wzbić w górę, trzeba się odbić od jakiego punktu oparcia, na przykład właśnie od trampoliny. Myśl ludzka zaczerpnąwszy treści z lektury, niejako zyskuje punk oparcia, który pozwala jej wzlecieć w modlitewną przestrzeń. Modlitwa niejako znajduje w przeczytanej treść materiał do wykorzystania, tak jak płomień świecy znajduje swe pożywienie w pszczelim wosku. Łatwiej podczas modlitwy Bogu przekazać jakąś treść, jeśli się samemu jakąś treść zaczerpnęło z duchowej lektury. Żeby czytanie duchowne wykorzystać dla rozwinięcia modlitwy, należy spontanicznie przedłużać chwile rozmowy duszy z Bogiem zainspirowane wcześniejszym czytaniem. Stopniowo będzie coraz łatwiej wydłużać czas skupienia. Święci potrafili godzinami myśleć o Bogu i mówić Mu jak bardzo Go kochają. Tracili wówczas poczucie czasu. Gdy ktoś w klasztorze zwrócił im uwagę, że czas kończyć, bo reguła przewiduje kolejne, inne zajęcia, to byli bardzo zdumieni sądząc, że przecież zaczęli się modlić raptem przed chwilą.

Możemy wyróżnić dwa rodzaje czytania. Pierwszy, gdy czytamy, aby poznać jakąś treść, aby się czegoś nauczyć. Z takiego czytania największą korzyść czerpie intelekt. Przykładem takiej lektury jest lektura przed egzaminem na przykład takiego czy innego podręcznika. Drugi, gdy czytamy, by z przeczytanej treści zaczerpnąć siły, by poruszyć nią serce, umocnić wiarę i zdobyć zachętę do realizacji w życiu tych zasad, wzorów, które były przedmiotem lektury. W tym drugim wypadku nie trzeba czytać czegoś dla siebie nowego, można czytać lekturę już sobie znaną. Przykładem takiej lektury jest pobożne czytanie fragmentów Ewangelii lub Naśladowania Chrystusa.

Czytanie drugiego rodzaju nazywa się duchowym i o nim to właśnie dziś mówimy. Czytanie więc duchowe ma na celu nie tyle oświecenie umysłu, ile skłonienie ku dobremu woli przez wzbudzenie w nas pobożnych uczuć. Właściwie należałoby powiedzieć – wzbudzenie aktów woli takich jak na przykład: wola kochania Boga i ludzi, wola umocnienia wiary, wola przebaczenia, wola złożenia takiej lub innej ofiary, oparcia się takiej czy innej pokusie… Z tego właśnie powodu św. Bonawentura pisał, że trzeba często duszę karmić czytaniem świętym, aby nabrała sił i zapału do ćwiczenia się w cnotach.

Czym różni się czytanie duchowe od czytania zwykłego? Intencją tego pierwszego jest zbliżenie się do Boga, postęp w cnotach, pragnienie znalezienia natchnienia i motywacji do wznioślejszego moralnie życia… A drugiego – poszerzenie swej wiedzy i praktyczne jej wykorzystanie lub zaspokojenie ciekawości. Niemały był zastęp uczonych i literatów, którzy do gruntu znali Pismo św. i inne księgi o treściach religijnych, ale sami byli oziębli religijnie a nawet w ogóle niewierzący. Czy to możliwe? Ano możliwe, bo czytali tylko z ciekawości albo dla jakiejś wymiernej, materialnej korzyści. Apostata Ernest Renan gruntownie, wielokrotnie czytał Nowy Testament i dzieła katolickich egzegetów. Cóż jednak z tego, skoro szukał w tej lekturze sprzeczności, by uzasadnić swoje bluźniercze tezy. Znajomość Biblii nie zbliżyła jego duszy do Boga, choć uczyniła go niewątpliwie wybitnym znawcą biblijnego tekstu. Marksistowscy religioznawcy postępowali podobnie.

Takie czytanie z postępem duchowym oczywiście nie ma nic wspólnego. W czytaniu duchowym liczy się nie ilość przeczytanych stronic, tylko przylgnięcie sercem do przeczytanej treści, która może zawierać się nawet w jakimś krótkim zdaniu lub akapicie. Przylgnąć sercem do przeczytanej treści oznacza przejęcie się nią i postanowienie wprowadzenia jej w praktykę własnego życia. To jest jeden z najskuteczniejszych środków doskonalenia duszy i postępu na drodze ku jedności z Bogiem!

Jak czytać? By czytanie duchowe przynosiło pożądane efekty, trzeba je odbywać tak, jak mistrzowie życia duchowego zalecają. Mianowicie:

1) Rozpoczynając czytanie książki pobożnej, należy najpierw wznieść myśl do Boga i wzbudzić w sobie intencję czytania nie dla nabycia jedynie wiadomości o rzeczach Bożych, to jest nie dla nakarmienia umysłu, lecz dla zysku duchowego. Zysk ten należy do światła nadnaturalnego i do pewnych świętych uczuć, których sami, bez łaski Bożej, wzbudzić w sobie nie możemy.

A zatem trzeba prosić z wiarą i pokorą Boga: „Mów, Panie, bo słucha sługa Twój! (…) Książka ta, o Boże, zawiera prawdę Twoją; jest to list, któryś mi z nieba zesłał, by wskazać mi wolę swoją. Daj przeto mi ją poznać i zrozumieć, oświeć mnie; rozkazuj, mów do serca mego przez święte natchnienia, których z uwagą słuchać będę!”.

2) Następnie trzeba czytać powoli, bez pośpiechu, ze skupieniem, z uwagą, aby sercu zostawić czas na przejęcie się zawartymi w książce prawdami. Nie chodzi o to, by przeczytać dużo, ale by przeczytany tekst, nawet krótki, poruszył nasze serce. Dlatego zaleca się dwa albo i trzy razy przeczytać to samo zdanie, dopóki – że tak powiem – nie wniknie jego treść głęboko do duszy. Szczególnie należy zatrzymywać się i odczytywać kilkakrotnie te słowa, które nas poruszyły, które wyraziściej przemówiły naszego usposobienia, do naszych uczuć…

Czytanie pośpieszne książki religijnej – twierdził święty Doktor – to deszcz gwałtowny, co spadnie z dużą siłą na ziemię, ubije ją i spłynie po wierzchu nie wnikając głębiej. Skutek lekkiego deszczyku jest inny. Jedna za drugą kropla pomału padając, zwilża ziemię a ta pod wpływem wilgoci mięknie, stając się gotową do przyjęcia nasion czyli życia. Podobnie dusza, przez czytanie wolne, skupione, staje się zdolna do przyjęcia przeczytanej treści i przejęcia się nią głęboko.

3) Dalej – uczył św. Bernard – czytanie duchowe spełnia swą rolę, gdy wywołuje w duszy jakieś uczucie święte, wzniosłe, pobożne, które by czytelnikowi towarzyszyło przez cały dzień. A więc nie można i nie trzeba chcieć zapamiętać wszystkiego, co się przeczytało, bo na pewno pożytku z tego nie będzie. Należy z przeczytanego tekstu wyłowić jakąś przewodnią myśl, wiodącą ideę i na niej się skupić, zapisać ją głęboko w pamięci i wracać do niej przy każdej okazji przez resztę dnia. A najlepiej dopóty, dopóki owocu w postaci jakiegoś budującego czynu nie wyda.

4) I w końcunależy złożyć Panu Bogu dzięki za udzieloną nam podczas lektury łaskę, przeprosić Go za roztargnienia i nieuwagę oraz przyrzec wierność i posłuszeństwo wzbudzonym w nas przez Ducha Świętego pobożnym natchnieniom i uczuciom.

Co więc należy z takim nastawieniem czytać?

Wprawdzie wszystkie książki religijne przynoszą korzyść dla duszy, jeśli się je czyta umiejętnie, lecz nie wszystkie jednakową. Jedne większą, drugie mniejszą, stosownie do tego, czy więcej, czy też mniej odpowiadają naszemu wykształceniu, naszej życiowej sytuacji i potrzebom duszy. Inną zatem książkę powinien czytać człowiek wstępujący dopiero na próg doskonałości chrześcijańskiej, a inną weterani; inną nałogowy grzesznik, a inną ktoś pragnący się wyćwiczyć w pewnej brakującej mu cnocie. Każdy więc dbać powinien o znalezienie książki takiej, która by nie tylko mu smakowała, ale i poszła na zdrowie, wprowadzając nowe i posilne do jego duszy pierwiastki i soki. Warto oczywiście korzystać z rady spowiednika.

Warto też pamiętać, że czytanie duchowe przeznaczone jest w gruncie rzeczy do podtrzymania pobożności i jest pewnego rodzaju modlitwą, przestawaniem z Bogiem, przy czym autor tekstu odgrywa rolę tłumacza, pośrednika. Potrzebny jest wielki duch wiary, żeby w autorze dostrzec samego Boga. Tak, przez mistrzów duchowego życia napomina nas sam Bóg. Ich pracę pochwalił Kościół, a oni sami przejęli się dogłębnie nauką Ewangelii i z zupełną szczerością mówili, iż nauka, którą głoszą nie jest ich, tylko Jezusa Chrystusa. Podobnie mówił Zbawiciel: „Nauka moja nie jest moja, ale Tego, który mię posłał”.

Sięgając po duchową lekturę należy wzbudzić w sobie szczerą chęć uświęcenia się. Korzyść bowiem z czytania lub wysłuchanej konferencji odnosimy o tyle tylko, o ile szukamy w nich własnego uświęcenia. Potrzeba więc pragnąć doskonałości i czytać lub słuchać z taką czynną uwagą, która skwapliwie szuka woli Bożej; która do siebie, a nie do innych stosuje prawdy przeczytane lub usłyszane i rozważa wszystko, by treść w czyn wprowadzić. Wtedy, podczas lektury, znajdziemy obfite duchowe pożywienie.

Korzystajmy więc z okresu wakacyjnego, aby odnowić czy zapoczątkować tę praktykę, tak zalecaną przez liczne autorytety Kościoła. Niech nasze dusze napełnią się pobożnymi myślami, które odnowią nasze modlitewne życie i zachęcą nas do praktykowania cnót.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Nauki stanowe, katechezy oraz pogadanki apologetyczne

W okresie wakacyjnym (lipiec-sierpień) nie będzie nauk stanowych, katechez i pogadanek apologetycznych, również nie będzie niedzielnej katechezy. Te formy apostolstwa zostaną wznowione we wrześniu.

* Wieczysta adoracja Bractwa

W piątek 30 sierpnia naszemu przeoratowi przypada zaszczyt odbycia adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie w ramach wieczystej adoracji Bractwa. Począwszy od 1989 r., na polecenie Przełożonego Generalnego, Bractwo św. Piusa X organizuje wieczystą adorację Najświętszego Sakramentu. Każdego dnia roku w jednym z przeoratów Bractwa na całym świecie trwa adoracja, dzięki czemu ma ona charakter ciągły. Ma też stałe intencje, które są następujące:

– triumf nad wewnętrznymi i zewnętrznymi nieprzyjaciółmi Kościoła,

– nawrócenie Rzymu oraz biskupów,

– uświęcenie kapłanów oraz kandydatów do kapłaństwa,

– wzbudzenie licznych powołań kapłańskich i zakonnych.

U nas wystawienie Najświętszego Sakramentu nastąpi po porannej Mszy św. o 7.00. Najświętszy Sakrament będzie wystawiony przez cały dzień, do Mszy wieczornej o godz. 18.00.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Dlaczego księżom Kościoła wschodniego wolno żyć w małżeństwie?

Kościół wschodni na synodzie w Trullanum w roku 691 ustąpił wobec istniejącej praktyki i zezwolił kapłanom na kontynuowanie małżeństwa zawartego przed święceniami. Tylko biskupi zachowali dawną praktykę celibatu. Reguła ta była tolerowana przez papieży w stosunku do księży Kościoła wschodniego, którzy powrócili do jedności z Rzymem.

Trzeba jednak wiedzieć, że jest to odejście od pierwotnego ideału. Pewne resztki tego ideału zachował Kościół wschodni po dziś dzień: diakon bądź kapłan mogą kontynuować zawarte przed święceniami małżeństwo, ale nie mogą zawierać nowego. W wypadku śmierci żony muszą pozostać bezżenni. Biskupi pochodzą z reguły ze stanu zakonnego, gdyż ten zawsze zachowuj celibat. Gdyby jednak żonaty ksiądz został biskupem, to musi rozłączyć się ze swą żoną.

Wierni Kościoła wschodniego nie uważają żonatych księży za równowartościowych księżom-mnichom. Dla nich także nieżonaty kapłan urzeczywistnia pełny ideał kapłański i do spowiedzi chodzą raczej do takiego.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na sierpień A.D. 2024

1 czw.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. Siedmiu Braci Machabejskich, Męczenników, Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana

2 pt.

Św. Alfonsa Marii Liguori, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Stefana I, Papieża i Męczennika, Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

3 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

4 niedz.

11. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

5 pn.

Rocznica konsekracji Bazyliki Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej, 3 kl.

6 wt.

Przemienienie Pańskie, 2 kl., wsp. śś. Sykstusa II, Papieża, Felicysyma i Agapita, Męczenników

7 śr.

Św. Kajetana, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Donata, Biskupa i Męczennika

8 czw.

Św. Jana Marii Vianneya, Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Cyriaka, Larga i Szmaragda, Męczenników

9 pt.

Wigilia św. Wawrzyńca, Męczennika, 3 kl., wsp. św. Romana, Męczennika

10 sob.

Św. Wawrzyńca, Męczennika, 2 kl.

11 niedz.

12. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

12 pn.

Św. Klary, Dziewicy, 3 kl.

13 wt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. śś. Hipolita i Kasjana, Męczenników

14 śr.

Wigilia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 2 kl., wsp. św. Euzebiusza, Wyznawcy (W archid. gdańskiej: Roczn. pośw. kośc. kat. w Oliwie, 1 kl.)

15 czw.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, 1 kl.

16 pt.

Św. Joachima, Ojca Najświętszej Maryi Panny, 2 kl.

17 sob.

Św. Jacka, Wyznawcy, 3 kl.

18 niedz.

13. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

19 pn.

Św. Jana Eudesa, Wyznawcy, 3 kl.

20 wt.

Św. Bernarda, Opata i Doktora Kościoła, 3 kl.

21 śr.

Św. Joanny Franciszki Fremiot de Chantal, Wdowy, 3 kl.

22 czw.

Uroczystość Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, [Święto tytułu (odpust) kościoła Bractwa w Gdyni, 1 kl.]

23 pt.

Św. Filipa Benicjusza, Wyznawcy, 3 kl.

24 sob.

Św. Bartłomieja, Apostoła, 2 kl.

25 niedz.

14. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

26 pn.

P.P. Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, 1 kl.

27 wt.

Św. Józefa Kalasantego, Wyznawcy, 3 kl.

28 śr.

Św. Augustyna, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Hermesa, Męczennika

29 czw.

Ścięcie św. Jana Chrzciciela, 3 kl., wsp. św. Sabiny, Męczennicy

30 pt.

Św. Róży z Limy, Dziewicy, 3 kl., wsp. śś. Feliksa i Adaukta, Męczenników

31 sob.

Św. Rajmunda Nonnata, Wyznawcy, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – czerwiec A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Czerwiec
A.D. 2024

Nasze serca uczynić wedle Serca Chrystusa Pana

Drodzy Wierni, na początku czerwca obchodzimy uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego. Wielokrotnie, z okazji pierwszych piątków miesiąca czy święta Serca Jezusowego, oddajemy siebie Sercu Jezusowemu. Dusza, która oddaje się Najświętszemu Sercu; która wynagradza Mu za obojętność i bluźnierstwa, taka dusza powinna odczuwać potrzebę kształtowania swego życia na wzór życia Jezusa. Bo czyż możliwe jest, aby dusza nazywała siebie „poświęconą Sercu Jezusowemu”, a jednocześnie by nie było w niej pragnienia naśladowania Jezusa? Odpowiedź jest oczywista, a jednak nie dla wszystkich. Czasem próbujemy godzić oddanie się Bogu wcielonemu z własnymi upodobaniami przeciwnymi Jego woli. To pomyłka, w wyniku której oszukujemy sami siebie. Trzeba być po prostu konsekwentnym. Jeśli autentycznie oddajemy się Bogu, to powinniśmy nasze życie kształtować na wzór życia Jezusowego, a nasze serca uczynić wedle Serca Chrystusa Pana. Oto istota prawdziwego nabożeństwa do Serca Jezusowego. Nabożeństwo to nie ma nic wspólnego ze słodkim sentymentalizmem, lecz jest wezwaniem każdego z nas do niełatwej pracy nad samym sobą, do walki z pokusami i do wynagradzania Bogu za popełnione grzechy. Jeśli naszym modlitwom, naszym aktom pobożności, nie będzie towarzyszyć autentyczne pragnie naśladowania Jezusa, to są one bezwartościowe. Co więcej, mogą nawet stać się grzeszne, jeśli pod płaszczykiem miłości do Jezusa i zewnętrznej pobożności, usprawiedliwiamy swoje grzechy, uchylając się od walki z pokusami i odwołując się do Bożego miłosierdzia.

Aby skutecznie kształtować swoje serce według Serca Chrystusa, nie możemy poprzestać na pozbyciu się tej lub owej złej skłonności lub na nabyciu takiej czy innej cnoty, zalety. To oczywiste. Nie można umacniać w duszy cnót, kształtować zalet, pozostawiając w niej choćby tylko najmniejsze miejsce na jakąś wadę. Bogu należy się nasza dusza w pełni uporządkowaną. Powinniśmy się więc starać poprawić całe swoje życie, a nie tylko jakiś jego fragment. To nie przychodzi łatwo, ale taki ideał powinien nam przyświecać. Może się jednak pojawić pytanie, od czego zacząć? O jakie cnoty starać się przede wszystkim? Boski Mistrz wskazał na dwie cnoty mające szczególne znacznie. Chodzi o cichość i pokorę. Ani „cichość”, ani „pokora” nie należą do znanego starożytnym kanonu klasycznych cnót, ale Zbawiciel wyniósł je obie wysoko i postawił na piedestale cnót chrześcijańskich. Widać na tym przykładzie jak chrześcijańskie rozumienie słowa „cnota” zdecydowanie przewyższa pogląd pogańskiej starożytności na ten temat. Zbawiciel powiedział: „Uczcie się ode mnie, żem jest cichy i pokornego serca” (Mt 11, 29). W tym wypadku cichość należy rozumieć jako opanowanie swoich własnych emocji. Istotnie, najtrudniej chyba być właśnie opanowanym. Kto tę cnotę nabędzie, ten inne cnoty osiągnie już stosunkowo łatwo. Trudno panować nad swymi emocjami i być pokornym. Trudno wyrzucić z własnego serca miłość własną, egoizm, pychę, przekonanie o swej ważności, o niepodważalnej słuszności swojego sądu, o swojej nieomylności… Trudno ustąpić innym zaszczytniejsze miejsce, a jeszcze trudniej znieść spokojnie krytykę. Trudno pośród wzburzenia być zwiastunem pokoju. Jeśli pozbędziemy się pychy, egoizmu, miłości własnej, jeśli będziemy panować nad swoimi emocjami, to tym samym wyzwolimy się ze wszystkich innych błędów. Gdy zaś staniemy się autentycznie pokorni; gdy zapanujemy nad własnym gniewem, wzburzeniem, porywczością, to postąpimy znacznie we wszystkich innych cnotach. Rozważmy więc tę wielką naukę Serca Jezusa zawartą w słowach: „Uczcie się ode mnie, żem jest cichy i pokornego serca”.

Przede wszystkim Jezus mówi o cichości. Cichość jest cnotą, jak już wspomniałem, która uzdalnia człowieka do panowania nad tym, co ogólnie nazywa się gniewem, złością, gwałtownością. Cnota ta daje nam możność poskromienia i opanowania wszystkich zbyt gwałtownych poruszeń. Reagować oczywiście można, czasem trzeba, ale zawsze należy to robić w sposób proporcjonalny do bodźca. My zaś często reagujemy w stopniu przewyższającym siłę bodźca. Niewątpliwie pewne znaczenia ma tutaj temperament. Często przekraczamy granice i tracimy głowę… A reagując na jakieś zło niewłaściwe, to znaczy nieproporcjonalnie silnie, tylko je powiększamy. Co więcej, w takich sytuacjach tracimy z oczu samego Pana i oddalamy się od Niego. Człowiek cichy panuje nad swoimi reakcjami, emocjami, w żadnej sytuacji nie traci duchowej łączności z Bogiem. Cichość czyni nas panami samych siebie, zdolnymi do opanowania wszelkiego rodzaju gwałtownych poruszeń. Jeżeli zbadamy dogłębnie nasze wzburzenia wewnętrzne, to przyznamy, że podrażnienia te pochodzą prawie zawsze z urażonej naszej miłości własnej. Jesteśmy poruszeni przez kogoś, kto w taki czy inny sposób naruszył nasze „ja”. Widzimy wyraźnie więc, że cichość jest cnotą ściśle związaną z pokorą.

To jest powód dla którego Pan Jezus stawia cichość i pokorę razem. Tym łatwej będzie nam zapanować nad swoimi zewnętrznymi reakcjami i zachować wewnętrzny spokój, im bardziej będziemy pokorni. Podstawą cichości jest bowiem pokora. Im bardziej będziemy przekonani o swej wielkości, przywiązani do swych ocen i swego sposobu postępowania, tym trudniej będzie nam znieść czyjąś odmienną opinię, czyjś sprzeciw, a już najtrudniej jakąkolwiek krytykę skierowaną pod naszym adresem. A przecież normalną jest rzeczą, że ludzie w pewnych sytuacjach mają różne poglądy i różnie się zachowują. Na pewnych płaszczyznach jest to zupełnie normalne. I nie wszyscy mają obowiązek patrzeć na nas jak na jakieś arcydzieło. Jeśli nosimy w duszy pychę, to takie nieuniknione trudności, zdarzające się w relacjach z innymi, burzą w nas równowagę, pokój wewnętrzny i nasze reakcje zewnętrzne uwalniają spod kontroli rozumu.

Z kolei utrata pokoju, powoduje utratę jasności sądu, zakłóca działanie rozumu. Wzburzony człowiek traci zdolność do rzeczowej analizy sytuacji. W porywie gniewu człowiek jest w stanie uczynić wszystko złe. Drobiazgi często wyolbrzymia, a rzeczy znaczące pomija. A przede wszystkim nie będzie już jasno widział Bożego światła, które wskazuje nam drogę postępowania. W takim stanie dusza waha się, traci siłę i staje się wobec porywów gniewu zupełnie bezwolna. Czasem nasze wzburzenie może być świadomie lub nieświadomie sprowokowane błędami czy brakami innych. Tak, ale to jednak my takiej czy innej „prowokacji” się podajemy. Zewnętrzny przykry bodziec, powodując nasz wybuch, przede wszystkim ujawnia istniejący w nas problem, którym jest właśnie brak cichości, brak opanowania… Powtórzę, dopóki dusza nasza będzie miała w sobie choć odrobinę pychy, miłości własnej, dopóty zawsze znajdzie powód do utraty kontroli i panowania nad sobą. Takie są skutki braku cichości, o której mówi Chrystus Pan.

Byśmy mogli skorzystać z nauki Serca Jezusa i kształtować serce swoje na wzór Jego Serca, musimy ustawicznie pracować nad wykorzenieniem wszystkich zarodków pychy i miłości własnej. To jest praca, którą należy podejmować dzień po dniu, zaczynając zawsze od nowa, nie zniechęcając się ciągłymi nawrotami nieuporządkowanych poruszeń swojego „ja”. To jest walka, w której zwycięstwo należy tylko dla tych, którzy nie przestaną walczyć.

By zachęcić Was i samego siebie do takiej walki, proszę, pamiętajmy, że ona przynosi pożytek nie tylko duszy naszej, lecz także duszom bliźnich, albowiem – jak naucza Pius XI – „im więcej poskromimy miłość własną i nasze namiętności (…), tym obfitsze owoce wynagrodzenia i przebłagania odbierzemy dla siebie i dla innych”. Walka z miłością własną i praktyka pokory należą więc w pełni do programu duszy poświęconej Najświętszemu Sercu; duszy, która Mu się oddała jako ofiara wynagradzająca. Taka dusza staje się bardziej ciacha i pokorna, a co za tym idzie wnosi błogosławieństwo Boże do swej rodziny i do relacji z ogółem bliźnich.

Drodzy Wierni, prośmy więc w dniu uroczystości ku czci Serca Jezusowego: „O Jezu, dozwól mi wejść do swego Serca jak do szkoły. W tej szkole naucz mię umiejętności świętych, w tej szkole będę słuchał uważnie Twych słodkich słów: «Uczcie się ode mnie, żem jest cichy i pokornego Serca a znajdziecie odpoczynek duszom waszym»”.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Wizyta Przełożonego Generalnego

Na początku czerwca będziemy mieli zaszczyt gościć w Polsce przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, Ks. Dawida Pagliaraniego. W przeoracie w Gdyni będzie on w dniach 8-9 czerwca. W niedzielę, 9 czerwca, na Mszy św. o godz. 8.15 wygłosi kazanie. Następnie o godz. 10.00 sam odprawi Mszę św. i wygłosi na niej kazanie. Po tej Mszy św. wygłosi jeszcze w kościele wykład dla wiernych.

* Comiesięczne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 8 czerwca. Spotkanie rozpocznie się Mszą święta o godz. 9.00.

* Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 11 czerwca. Po wieczornej Mszy św. i nabożeństwie czerwcowym, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

* Nauk stanowych dla niewiast i mężczyzn w czerwcu nie będzie.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy celibat jest pochodzenia apostolskiego?

Jest przynajmniej bardzo prawdopodobne, że celibat jest pochodzenia apostolskiego i dlatego od początku był w Kościele regułą. Wprawdzie początkowo wyświęcano na kapłanów i biskupów często także żonatych mężczyzn, ale po święceniach musieli się oni powstrzymać od małżeństwa i mogli – jeśli w ogóle – żyć z żoną tylko jak brat i siostra.

Kiedy Apostoł Paweł podaje wśród właściwości biskupa czy diakona, że oni powinni być „mężem jednej żony” (1 Tym 3, 2 albo 3, 12), to przez to nie należy rozumieć, że mogli oni dalej żyć w małżeństwie, ale powtórne małżeństwo jest tu interpretowane jako oznaka niezdolności do życia powściągliwego. Kto po śmierci pierwszej żony jeszcze czuł potrzebę nowego małżeństwa, wydawał się niezdolny do życia w celibacie. Inna interpretacja tego przepisu nie ma sensu. Skoro bowiem wolno byłoby duchownemu dalej żyć w małżeństwie, to drugie małżeństwo nie mogłoby być przeszkodą do święceń.

Spośród Ojców Kościoła św. Epifaniusz z Salamis (315–403) pisze: „Z szeregów bezżennych składa się w większości stan kapłański, lub jeśli nie z bezżennych, to na pewno z mnichów; jeśli jednak ze stanu mniszego nie można znaleźć odpowiednich kandydatów do owej służby, to kapłani są z reguły wybierani spośród tych, co żyją z dala od swych żon albo też są wdowcami po jednym tylko małżeństwie”. Św. Epifaniusz narzeka wszelako, iż nie wszędzie trzymają się tej reguły: „W wielu miejscach księża, diakoni i hypodiakoni płodzą jeszcze dzieci. Odpowiadam, że dzieje się tak nie według reguły, ale z powodu pobłażliwości ludzi”. Kiedy w IV w. wydano pierwsze wyraźne prawa o celibacie, nigdy nie ogłaszano tego jako jakiejś nowinki, ale zawsze jako potwierdzenie dawnego porządku. Ojcowie synodu afrykańskiego z r. 390 zaostrzając zobowiązania do celibatu powołali się nawet wyraźnie na tradycję apostolską. W często powtarzanym twierdzeniu, jakoby celibat został wynaleziony dopiero w XII w., prawdą jest tylko to, że Sobór Laterański II (1139) określił, że zawarte przez wyższych kleryków małżeństwa będą w przyszłości nie tylko niedozwolone, ale także nieważne. Przedtem zawarcie małżeństwa przez księdza albo diakona było wprawdzie grzechem ciężkim, ale pomimo to było ważne.

* Lektura z Brewiarza

Homilia świętego Bonawentury, Biskupa, Księga o Drzewie Życia, nr 30

Aby z boku spoczywającego na Krzyżu Chrystusa mógł się zrodzić Kościół, a zarazem, aby się wypełniło Pismo, które mówi: Zobaczą, kogo przebodli, Pan Bóg dozwolił, iż jeden z żołnierzy, uderzając włócznią, otworzył najświętszy bok. Popłynęła zeń krew i woda, stając się zapłatą naszego zbawienia. Ona to, płynąc z samego źródła, z wnętrza serca Chrystusowego, dała sakramentom Kościoła moc udzielania życia łaski, a dla tych, którzy już żyją w Chrystusie, stała się napojem ze źródła wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu. Powstań więc, duszo, przyjaciółko Chrystusa, czuwaj nieustannie, tam przyłóż usta, aby zaczerpnąć wody ze zdrojów Zbawiciela.

Skoro już raz przyszliśmy do Serca najsłodszego Pana Jezusa i dobrze nam tu być, nie odchodźmy zbyt łatwo od Niego. O jak dobrze i miło mieszkać w tym Sercu. O najlepszy Jezu! Serce twoje, jest cennym skarbem, perłą kosztowną, którą znaleźliśmy, przekopawszy pole Twego Ciała. Któż odrzuciłby tę perłę? Czyż raczej nie oddam wszystkich innych pereł i za cenę wszystkich moich myśli i uczuć nie nabędę dla siebie owej jedynej, zrzucając wszelką moją troskę na Serce dobrego Jezusa, a ono na pewno mnie podtrzyma. Tak więc Twoim i moim, odnalezionym sercem, o najsłodszy Jezu, będę się modlił do Ciebie, mojego Boga. Przyjmij moje modlitwy w świątyni wysłuchania, co więcej – przygarnij mnie do Twojego Serca.

Twój bok po to został przebity, aby nam umożliwić wejście. Twoje Serce po to zostało zranione, abyśmy mogli zamieszkać w nim, uwolnieni od zewnętrznych zamętów. Także dlatego zostało zranione, abyśmy przez widzialną ranę ujrzeli niewidzialną ranę miłości. W jaki sposób mógł lepiej okazać tę żarliwość miłości, jeżeli nie przez to, że pozwolił zranić włócznią nie tylko ciało, ale również samo Serce? Cielesna więc rana ukazuje duchową ranę. Któż nie kochałby tego Serca tak zranionego? Któż tak kochającemu nie odwzajemniłby się miłością? Któż tak czystego nie wziąłby w ramiona? My więc, którzy jeszcze pozostajemy w ciele, ile tylko możemy, kochajmy wzajemnie Kochającego! Weźmy w ramiona naszego Zranionego, któremu bezbożni rolnicy (jakby przekopując pole) przebili ręce i nogi, bok i Serce. Módlmy się, aby nasze serce, dotychczas twarde i nieskruszone, raczył związać węzłem i zranić strzałą swojej miłości.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na czerwiec A.D. 2024

1 sob.

Św. Anieli Merici, Dziewicy, 3 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

2 niedz.

2. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

3 pn.

Dzień ferialny, 4 kl.

4 wt.

Św. Franciszka Caracciolo, Wyznawcy, 3 kl.

5 śr.

Św. Bonifacego, Biskupa i Męczennika, 3 kl.

6 czw.

Św. Norberta, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

7 pt.

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 1 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

8 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl.

9 niedz.

3. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

10 pn.

P.P. Bł. Bogumiła, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Małgorzaty, Wdowy

11 wt.

Św. Barnaby, Apostoła, 3 kl.

12 śr.

Św. Jana z Facundo, Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Bazylidesa, Cyryna, Nabora i Nazariusza, Męczenników

13 czw.

Św. Antoniego z Padwy, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

14 pt.

Św. Bazylego Wielkiego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

15 sob.

P.P. Bł. Jolanty, Wdowy, 3 kl., wsp. śś. Wita, Modesta i Krescencji, Męczenników

16 niedz.

4. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

17 pn.

Św. Grzegorza Barbarigo, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

18 wt.

Św. Efrema, Diakona, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. śś. Marka i Marcelina, Męczenników

19 śr.

Św. Juliany Falconieri, Dziewicy, 3 kl., wsp. śś. Gerwazego i Protazego, Męczenników

20 czw.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Sylweriusza, Papieża i Męczennika

21 pt.

Św. Alojzego Gonzagi, Wyznawcy, 3 kl.

22 sob.

Św. Paulina, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

23 niedz.

5. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

24 pn.

Narodzenie św. Jana Chrzciciela, 1 kl.

25 wt.

Św. Wilhelma, Opata, 3 kl.

26 śr.

Śś. Jana i Pawła, Męczenników, 3 kl.

27 czw.

dzień ferialny, 4 kl. (P.P. W diec. pelplińskiej: Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, Głównej Patronki diecezji, 1 kl.)

28 pt.

Wigilia śś. Apostołów Piotra i Pawła, 2 kl.

29 sob.

Śś. Piotra i Pawła, Apostołów, 1 kl.

30 niedz.

6. Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego, 2 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – maj A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Maj
A.D. 2024

Maj – miesiąc Królowej

Drodzy Wierni, „Błogosławionaś Ty, Córko, przez Pana Boga wysokiego nad wszystkie niewiasty na ziemi” – te słowa z Księgi Judyty odnosi Kościół święty do Maryi. Nie tylko jako katolikom, ale także jako Polakom łatwo nam takie postępowanie zrozumieć, bowiem Maryja zaznaczyła swą obecność w dziejach naszego narodu bardzo wymownie; tak bardzo wymownie, że uznajemy Ją za Królową Polski. Żydzi, wybawieni od niewoli asyryjskiej przez męstwo Judyty, wychwalają tę kobietę. Słusznie. Mamy podstawy sądzić, że Maryja uczyniła dla narodu polskiego więcej niż Judyta dla Żydów. Tym bardziej więc, my Polacy, powinniśmy wznosić hymny pochwalne ku czci Najświętszej Maryi Panny. Czasem Maryja przychodziła nam z pomocą w sposób widoczny dla wszystkich. Czasem robiła to w sposób ukryty, widoczny tylko dla wybranych dusz. Jej interwencji w polskich dziejach było wiele, a naród dzięki nim uniknął wielu nieszczęść. To samo może o sobie powiedzieć każdy z nas. Otóż każdy z nas zawdzięcza Niepokalanej wiele. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę jak wiele. Nikt poza Zbawicielem nie zrobił dla nas tak wiele jak właśnie Ona. Mężnie stojąc pod krzyżem Jezusowym, współpracując ze swym Synem w dziele Odkupienia, zasłużyła na chwalebny tytuł Współodkupicielki. Jest także, z woli Bożej, Pośredniczką wszystkich łask wysłużonych przez Jej boskiego Syna. Jako Współodkupicielka i Pośredniczka wszystkich łask niesie każdemu z nas dobro owocujące zarówno w naszym doczesnym życiu, jak i wiecznym.

Ze szczególną troską Maryja otacza swych czcicieli; tych, którzy kochają Ją tak, jak dziecko kocha swą matkę. Dzieckiem swej matki pozostaje się przez całe życie. Inaczej kocha matkę kilkuletni maluch, a inaczej dojrzały mężczyzna, ale obaj swe matki kochają. Miłość do Maryi może przybierać różne formy, ale przede wszystkim oznacza przyjęcie Jej do swego życia, do swego serca. Ostatnie słowa Pana Jezusa, wypowiedziane z krzyża, a skierowane do św. Jana, brzmiały: „Oto Matka twoja!”. Miał na myśli oczywiście Maryję. Wiemy jak apostoł zareagował: „I od onej godziny wziął Ją uczeń pod swoją opiekę”. Przyjmując Maryję do swego domu, pod swoją opiekę, wcześniej św. Jan przyjął Ją do swego serca czyli właśnie pokochał. A kochać kogoś to przede wszystkim znaczy pozostawać z nim w duchowej jedności. Jan widział Maryję, rozmawiał z Nią, słyszał Jej głos. Takie szczęście jest dla nas nieosiągalne. Takie wydarzenia jak objawienia w Lourdes, Gietrzwałdzie czy Fatimie są rzadkie. Niech nikogo to nie martwi, bowiem jedność duchowa w pełni wystarcza by kochać. Nosząc Maryję w swoim sercu, stajemy się podobni do św. Jana, który gościł Ją w swoim domu. Nie można pewnie sprawić większej radości Chrystusowi jak kochać Jego Matkę, albo innymi słowy, jak uznać Jego Matkę za swoją własną. Kochać Maryję, tak, ale może ktoś zapytać: jak to robić? Odpowiem w ten sposób: jeśli wiesz, co to znaczy kochać własną matkę, to dlaczego nie wiesz, co to znaczy kochać Maryję? W dniu imienin niesiesz swej matce, jako wyraz miłości, jakiś prezent. Czymś analogicznym jest na przykład postawienie przed figurą Maryi bukieciku choć najmniejszych kwiatków. Mówisz swej matce w dniu rocznicy jej urodzin jakieś ciepłe słowa. Czymś analogicznym jest modlitwa różańcowa. To są tylko przykłady. Można je mnożyć. Nabożeństwo do Maryi, miłość do Maryi, mogą przyjmować – jak powiedziałem – różne formy, ale zawsze stanowią wypełnienie woli Jezusa.

Obchodzone w dniu 3 maja święto rozpoczyna niejako maryjny miesiąc maj i jest bardzo dobrą okazją do odnowienia naszego maryjnego ducha. Powiedzieć „maryjny” i powiedzieć „katolicki” to znaczy powiedzieć to samo. Chodzi więc o to, by nasze nabożeństwo do Maryi nie było jakąś formą bez treści angażującej rozum i serce, jakąś rutyną, ale wyrazem głębokiej, serdecznej pobożności. Nasze życie duchowe będzie się pomyślnie rozwijało tylko wówczas, gdy nasze nabożeństwo do Maryi będzie autentyczne.

O autentyzm nabożeństwa do Maryi najłatwiej gdy spotykają nas jakieś życiowe trudności. Nie jest to powodem do dumy, ale taka jest prawda. Najłatwiej nam szukać u Maryi pomocy, ratunku, opieki… Najłatwiej Ją traktować jako ucieczkę, jako orędowniczkę naszych trudnych spraw przed Bożym majestatem. Dla człowieka wierzącego to mało, ale wielu ludzi nawet niosąc swoje krzyże niestety zapomina o Niej. Jeśli więc ktoś przynajmniej w cierpieniu ucieka się do Maryi o pomoc, to już należy się z tego bardzo cieszyć. Niemniej jednak, powtórzę, dla człowieka wierzącego to mało. Potrzeba czegoś więcej, potrzeba traktować Maryję jako drogę prowadzącą nas do Boga. Potrzeba w Maryi zobaczyć wzór chrześcijańskiego życia, w którym oczywiście obok trudów są także radości. Powinniśmy więc przy Niej trwać gdy lecą z oczu łzy i wtedy, gdy są powody do uśmiechu. Nasz stosunek do Niej osiągnie tym wznioślejszy poziom, im bardziej Jej przykład będzie wyznacznikiem naszego postępowania. Jak Maryja traktowała Jezusa zarówno w chwilach radosnych jak i w czasie cierpienia? Za tym pytaniem kryje się szlachetne pragnienie, by traktować Jezusa tak jak Ona. Co Maryja uczyniłaby na moim miejscu, w mojej sytuacji? Co by powiedziała? W ten sposób pyta człowiek, który chce przynajmniej próbować naśladować cnoty Maryi, bez względu na to, czy serce ma przepełnione radością czy też smutkiem. Tym bardziej Maryja będzie obecna w naszym życiu, im więcej będziemy o Niej myśleli. A najlepszym oparciem dla myśli jest lektura wartościowej, katolickiej książki. Napisać wartościową książkę czy cenny artykuł o Maryi nie jest łatwo. Dlatego tylko nieliczni teologowie mogą wykazać się takim osiągnięciem, ale czytać ich teksty możemy wszyscy. Czytajmy więc o Maryi, a tym samym będziemy o Niej myśleli. To jest prosty środek rozwijający miłość do naszej niebieskiej Matki, ale także pogłębiający nasze rozumienie roli jaką Maryja spełniła w dziele Odkupienia. Co Jej zawdzięczamy? Jaka jest Jej rola w dziele naszego uświęcenia? W jaki sposób Ona może i chce dopomóc nam w zachowaniu wiary? Jak Ona może i chce pomóc nam żyć w stanie łaski uświęcającej? Co jesteśmy Jej winni? To niezmiernie ważne pytania, na które łatwo znaleźć odpowiedź w mariologicznych książkach. Nasze wydawnictwo Te Deum wydało takich książek kilka. Tylko wtedy będziemy skutecznie pogłębiali naszą miłość ku Niepokalanej, kiedy poznawać będziemy Jej wielkość i znaczenie. Gdy jeszcze na świecie istniały prawdziwe monarchie, rycerze na dworach, w pałacach czy zamkach poczytywali sobie za szczególny zaszczyt możliwość służby w zastępie stanowiącym asystę królowej. Kochali swoją monarchinię, byli dumni z tego, komu służyli, najłatwiej było im umrzeć w obronie właśnie jej… Nie było takiego życzenia królowej, którego oni nie próbowaliby, z zaangażowaniem wszystkich swych sił, spełnić. By jednak mogli zajmować taką postawę, musieli znać wielkość tej, której służyli. Następnie musieli znać wolę i życzenia swej królowej. Traktujmy podobnie Maryję!

Ale czy nie jest przesadą, aby rolę Maryi wynosić aż tak wysoko? Zobaczmy jak pięknie i prosto wyraził się na ten temat św. Ludwik w swym słynnym Traktacie o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. W akapicie zatytułowanym Maryja wszechwładną Królową w Królestwie Bożym, tak napisał: „Maryja rozkazuje w niebie aniołom i błogosławionym. W nagrodę za Jej głęboką pokorę Bóg dał Jej władzę i posłannictwo, by trony opróżnione przez upadłych skutkiem pychy aniołów obsadzała świętymi [św. Bonawentura]. Taka jest wola Najwyższego, który «Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych» [Łk 1,52]; Żąda On, by niebo, ziemia i piekło bezwzględnie poddane były rozkazom pokornej Maryi [św. Bonawentura, Psalt, maius B.V.], którą uczynił Królową nieba i ziemi, władczynią swych wojsk, skarbnicą swych bogactw, szafarką łask, narzędziem wielkich cudów, pośredniczką ludzi, zagładą nieprzyjaciół Boga i wierną towarzyszką swej chwały i swych triumfów”.

A o królewskiej godności Maryi św. Ludwik tak naucza: „Z powyższego jasno wynika, że Maryja wielką otrzymała od Boga władzę nad duszami wybranych. Inaczej nie mogłaby w nich czynić sobie mieszkania, co Jej Bóg Ojciec nakazał; nie mogłaby ich kształtować, karmić i jako matka rodzić do życia wiecznego, nie mogłaby uważać ich za swe dziedzictwo, nie mogłaby kształtować ich w Jezusie Chrystusie, ani Jezusa Chrystusa w nich, nie mogłaby zapuścić w ich sercu korzeni cnót i być nierozłączną towarzyszką Ducha Świętego we wszystkich dziełach łaski; nie mogłaby, mówię, czynić tego wszystkiego, gdyby nie miała prawa i władzy nad duszami mocą osobliwej łaski Najwyższego, który dając Jej władzę nad swym Jednorodzonym Synem, dał Jej także władzę nad swymi dziećmi przybranymi, nie tylko co do ciała, co by niewiele znaczyło, ale także co do duszy (…) Jak Jezus jest z natury swej i przez Odkupienie Królem nieba i ziemi, tak Maryja jest przez łaskę Królową [św. Anzelm]. Królestwo Jezusa Chrystusa istnieje głównie w sercu lub we wnętrzu człowieka, wedle słów Pisma św.: «Królestwo Boże w was jest» [Łk 17,21]; dlatego Królestwo Najświętszej Dziewicy rozwija się głównie we wnętrzu człowieka, to znaczy w jego duszy, i dlatego otrzymuje Ona wraz ze swym Synem więcej chwały w duszach niż we wszystkich stworzeniach widzialnych. Stąd ze świętymi zwać Ją możemy: «Królową serc»”.

Rzeczywiście prawdziwe nabożeństwo do Maryi ma na celu, aby Maryja królowała w naszych duszach, aby nie była królową naszych słów, ale dusz, serc. Nie o same zewnętrzne oznaki czci chodzi, lecz o naszą autentyczną, konsekwentną zgodę na królowanie Maryi w naszym życiu. Cytowany już św. Ludwik sprowadził to królowanie do pięknego określenia: „wszystko czynić z Maryją, w Maryi, przez Maryję i dla Maryi”.

Drodzy Wierni, starajmy się w trwającym miesiącu maju jak najszerzej otworzyć przed Maryją Królową nasze serca; starajmy się ze swych serc uczynić tron, na którym Ona będzie mogła zasiąść i z którego Ona będzie mogła kierować naszym życiem, życiem naszych rodzin, naszych dzieci, a w szerszym wymiarze, także losem naszej Ojczyzny.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Rekolekcje Maryjne

Na początku maja będziemy mieli zaszczyt gościć w naszym przeoracie przełożonego Dystryktu Europy Środkowo-Wschodniej Bractwa, ks. Karola Stehlina, który przy tej okazji wygłosi rekolekcje maryjne. Rekolekcji odbędą się pod tytułem: NMP strażniczką naszej wiary. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa. Oto plan tych rekolekcji:

Piątek 3 maja

07.30 – Możliwość spowiedzi

08.00Msza św. czytana (kazanie nauka I)

09.15 – Nabożeństwo pierwszo-piątkowe / Możliwość spowiedzi

10.00Msza św. śpiewana (kazanie nauka I)

11.30 – Nauka II

Sobota 4 maja

08:00 – Nabożeństwo pierwszo- sobotnie / Możliwość spowiedzi

10.00Msza św. śpiewana (kazanie nauka III)

11.30 – Nauka IV

12.30 – Ceremonia przyjęcia do Rycerstwa Niepokalanej

Niedziela 5 maja

07.00Msza św. czytana (kazanie nauka V)

08.15Msza św. śpiewana (kazanie nauka V)

09.30 – Godzinki / Możliwość spowiedzi

10.00Msza św. śpiewana (kazanie nauka V)

17.30 – Możliwość spowiedzi

18.00Msza św. czytana

* Comiesięczne spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 11 maja.

* Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 14 maja. Po wieczornej Mszy św. i nabożeństwu majowym, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

* Majowe nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (16 V) dla niewiast, a tydzień później w czwartek (23 V) dla mężczyzn. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* Pielgrzymka do Matemblewa

18 maja, w sobotę, organizujemy kolejną już pieszą pielgrzymkę z przeoratu w Gdyni do Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku-Matemblewie. Jedną z intencji tej pielgrzymki będzie wynagrodzenie Bogu za grzechy dzieciobójstwa dokonanego w łonie matek.

Przewidywany porządek tego dnia:

08.00 Msza św. w przeoracie w Gdyni

– po Mszy św. śniadanie w sali wykładowej przeoratu (jedzenie należy przygotować we własnym zakresie)

– o godz. 9.30 – wyjście z przeoratu

– Odwiedzimy Źródło Maryi w Wielkim Kacku.)

– Będziemy iść około 4,5 godzin (ok. 22 km) przez Trójmiejski Park Krajobrazowy.

– W sanktuarium – modlitwa.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy zniesienie celibatu nie zaradziłoby brakowi księży?

Zniesienie celibatu doprowadziłoby być może do wzrostu liczby święceń kapłańskich, ale przez to nie zaradziłoby się złu. Byłaby to kapitulacja przed złem. Wyświęconych byłoby wówczas wiele osób nie odpowiadającym wymaganiom kapłaństwa. Trzeba się raczej zapytać, dlaczego wcześniej wystarczająco wielu mężczyzn gotowych było wziąć na siebie ofiarę celibatu, podczas gdy dzisiaj nie ma już to miejsca.

Celibat jest ważną przeszkodą dla nie powołanych. Bez niego wiele osób starałoby się o kapłaństwo z niskich pobudek, gdyż kapłaństwo daje zapewnione miejsce pracy, gdyż proboszcz dobrze zarabia, gdyż stan duchowny cieszy się poważaniem itd. Takie osoby są w dużej części powstrzymywane przed kapłaństwem przez celibat, co służy tylko dobru Kościoła i wiernych.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na maj A.D. 2024

1 śr.

Św. Józefa Robotnika, Oblubieńca N.M.P., Wyznawcy, 1 kl.

2 czw.

Św. Atanazego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

3 pt.

P.P. Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej, Głównej Patronki Polski, 1 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

4 sob.

P.P. Św. Floriana, Męczennika, 3 kl., wsp. św. Moniki, Wdowy, Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

5 niedz.

5. Niedziela po Wielkanocy, 2 kl.

6 pn.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. Litania Mniejsza

7 wt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. Litania Mniejsza

8 śr.

P.P. Św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, głównego Patrona Polski, 1 kl.

9 czw.

Wniebowstąpienie Pańskie, 1 kl.

10 pt.

Św. Antonina, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. śś. Gordiana i Epimacha, Męczenników

11 sob.

Śś. Filipa i Jakuba, Apostołów, 2 kl.

12 niedz.

Niedziela po Wniebowstąpieniu, 2 kl.

13 pn.

Św. Roberta Bellarmina, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

14 wt.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Bonifacego, Męczennika

15 śr.

Św. Jana Chrzciciela de la Salle, Wyznawcy, 3 kl.

16 czw.

P.P. Św. Andrzeja Boboli, Męczennika, 3 kl., wsp. św. Ubalda, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

17 pt.

Św. Paschalisa Baylon, Wyznawcy, 3 kl.

18 sob.

Wigilia Zesłania Ducha Świętego, 1 kl.

19 niedz.

Niedziela Zesłania Ducha Świętego (Zielone Świątki), 1 kl.

20 pn.

Poniedziałek w Oktawie Zesłania Ducha Św., 1 kl.

21 wt.

Wtorek w Oktawie Zesłania Ducha Św., 1 kl.

22 śr.

Środa Suchych Dni po Zesłaniu Ducha Św., 1 kl.

23 czw.

Czwartek w Oktawie Zesłania Ducha Św., 1 kl.

24 pt.

Piątek Suchych Dni po Zesłaniu Ducha Św., 1 kl.

25 sob.

Sobota Suchych Dni po Zesłaniu Ducha Św., 1 kl.

26 niedz.

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej, 1 kl.

27 pn.

Św. Bedy Wielebnego, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Jana I, Papieża i Męczennika

28 wt.

Św. Augustyna z Canterbury, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl.

29 śr.

Św. Marii Magdaleny Pazzi, Dziewicy, 3 kl.

30 czw.

Uroczystość Najświętszego Ciała Chrystusa (Boże Ciało), 1 kl.

31 pt.

Najświętszej Maryi Panny Królowej, 2 kl., wsp. św. Petroneli, Dziewicy

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – kwiecień A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Kwiecień
A.D. 2024

Komunia święta, życie z Jezusem

Drodzy Wierni, co roku w okresie wielkanocnym mamy wielką przyjemność obchodzenia dnia pierwszej Komunii świętej. To dzień, w którym jakaś grupa dzieci, po raz pierwszy w swoim życiu, przyjmuje Pana Jezusa do swego serca. W tym kontekście, zwróćmy uwagę, na doniosłe znaczenie słowa „pierwsza”. Oznacza ono, że tego dnia nic się w życiu dziecka nie kończy, bowiem dziecko dopiero rozpoczyna swe eucharystyczne życie. Po pierwszej Komunii świętej, powinny następować kolejne. W przeciwnym razie łaska tej pierwszej Komunii szybko w życiu człowieka zaniknie, a więź duchowa ze Zbawicielem ustanie. Dusza jest w tym wypadku podobna do delikatnej rośliny. Jak nie wystarczy podlać rośliny raz, tak też nie wystarczy nakarmić duszy Ciałem Pańskim raz. Dlatego ta uroczystość, ten dzień przypomina nam wszystkim, którzy już wiele razy przyjmowaliśmy Pana Jezusa do swego serca, że ta czynność, choć tak częsta jest czymś niezwykle wyjątkowym.

Podniosła, uroczysta atmosfera tego dnia przypomina nam więc o wyjątkowości Komunii świętej, która nigdy i dla nikogo nie powinna się stać czymś zwyczajnym, dokonywanym z przyzwyczajenia. Niebezpieczeństwo popadnięcia w rutynę osłabiającą życie eucharystyczne grozi duszy szczególnie w sytuacji, gdy przyjmujemy Pana Jezusa codziennie. Dlatego ważne jest, abyśmy wszyscy poprzez takie wydarzenia jak pierwsza Komunia święta w naszych wspólnotach, kaplicach czy kościołach, przypominali sobie o istocie Eucharystii i o wielkim wyróżnieniu jakie jest naszym udziałem, gdy mamy łaskę przyjmować Stworzyciela i Odkupiciela do swoich dusz!

Nasz Pan Jezus Chrystus pragnie przyjść do serc naszych i zamieszkać w nich. Dzień, w którym przyjmujemy pierwszą czy kolejną już Komunię, jest dniem, w którym Pan Jezus obecny pod postacią Hostii świętej swoje pragnienie realizuje. W ten sposób powstaje między Bogiem-człowiekiem Jezusem Chrystusem a duszą stan głębokiej jedności i wspaniałej przyjaźni. Zbawiciel staje się naszym przyjacielem, który – o ile tylko nie utracimy stanu łaski uświęcającej – zawsze jest z nami w naszych duszach. Przez chrzest stajemy się dziećmi Bożymi, zaś dzięki Komunii świętej nasze dziecięctwo Boże, osiąga wyższy poziom, staje się bardziej zażyłe.

Powiedzmy teraz nieco więcej o tej przyjaźni, której doświadczamy przyjmując Ciało Pańskie. Gdy mówimy o kimś „przyjaciel”, mamy na myśli kogoś bliskiego, kogoś, komu można się zwierzyć, zaufać; kogoś, kto zawsze pomoże, nie zostawi nas w trudnych chwilach… Często bywa też, że przyjacielem jest ktoś, kto spełnia nasze oczekiwania, zna nasze potrzeby i umie im zaradzić. Decyzja o przyjaźni musi zapaść dwustronnie, tak jak most musi być zbudowany w oparciu o oba brzegi rzeki. Przyjaciół łączy to, co można nazwać braterstwem, są sobie równi, zwracają się do siebie po imieniu, łączy ich wspólnota wyznawanej wiary i cenionych idei, są sobie nawzajem potrzebni, obie strony czerpią korzyści z przyjaźni.

Przyjaźń człowieka ze Zbawicielem wygląda trochę inaczej. Cóż my bowiem możemy Mu dać, czego On by nie miał? Jako stworzenie, nie możemy być równi Stworzycielowi; to On pierwszy nas wybrał i powołał do przyjaźni ze sobą. To wielkie wyróżnienie i powołanie do takiego stanu jest darem Bożym dla nas. I ta przyjaźń zobowiązuje. Nic nie przynosi Jezusowi większej radości niż owoce tej przyjaźni w naszym życiu. Jedyne czego Chrystus, nasz Przyjaciel, od nas wszystkich oczekuje, to abyśmy tą przyjaźnią żyli.

O przyjaźń, o duchową więź z przyjacielem, trzeba dbać. Raz jeszcze posłużę się przykładem rośliny. Roślina, jak wiadomo, bez wody i troskliwej pielęgnacji usycha. Podobnie rzecz się ma z przyjaźnią Jezusa. To, co tę przyjaźń odnawia, co powoduje jej wzrost i wydaje owoce, jest nam dane w Kościele. Sakramenty, szczególnie spowiedź i Eucharystia, a także modlitwa pozwalają na umacnianie trwałej więzi z Jezusem.

Podobnie jak postępujemy z innymi przyjaciółmi, powinniśmy też postępować z najlepszym przyjacielem naszego serca, z Panem Jezusem Chrystusem.

Pierwszą rzeczą, która towarzyszy każdej przyjaźni jest coraz lepsze wzajemne poznanie. Chcemy wiedzieć, o czym nasz przyjaciel myśli, co czyta; co go cieszy, a co smuci; co lubi, a czego nie lubi robić i tak dalej. Im bardziej kogoś kochamy, ty więcej chcemy o nim wiedzieć. A to, że ktoś nam tych informacji o sobie udziela, jest dowodem jego ufności i przyjaźni. Podobnie powinniśmy traktować Zbawiciela, to znaczy powinniśmy chcieć Go coraz lepiej poznać. Bóg zna nas lepiej niż my sami siebie. My zaś Jego znamy czasem bardzo powierzchownie, choć tak wcale być nie musi; tak być nie powinno! Nie widzimy Go własnymi oczami, nie możemy Go dotknąć, ale mimo to możemy Go coraz głębiej poznawać. Źródłem wiedzy o Nim jest Pismo święte, szczególnie Ewangelie, ale także nasz tradycyjny katechizm i cała katolicka literatura poświęcona drugiej Osobie Trójcy Przenajświętszej. Nasz Pan Jezus powiedział pewnego razu do apostołów, a tym samy do wszystkich członków Kościoła: „Nie nazywam was sługami, lecz przyjaciółmi, gdyż sługa nie wie co czyni Pan jego; nazywam was przyjaciółmi, gdyż wszystko wam objawiłem co usłyszałem od Ojca”. Dlatego starajmy się coraz to lepiej poznawać naszego Boskiego Przyjaciela, aby móc Go coraz bardziej kochać.

Druga sprawa, to troska o utrzymanie więzi. Przyjaźń między ludźmi wymaga pielęgnacji, wzajemnych kontaktów. Nie wystarczy raz na jakiś dłuższy czas zadzwonić, napisać czy nawet się spotkać. Aby przyjaźń nie zanikła, trzeba dzwonić, pisać a przede wszystkim się spotykać możliwie często. Odwiedzamy przyjaciela, rozmawiamy z nim, a gdy jest daleko, dzwonimy do niego, innymi słowy, utrzymujemy z nim kontakt. Gdy tego nie robimy, albo robimy zdecydowanie za rzadko, to przyjaźń gaśnie, wieź z przyjacielem rozluźnia się, aż wreszcie zanika.

Podobnie ma się rzecz z naszym najlepszym przyjacielem, Jezusem Chrystusem. Również z Nim musimy rozmawiać, odwiedzać Go, aby nasz kontakt z Bogiem podtrzymywać, aby naszą przyjaźń wzmacniać; aby ona coraz czytelniej odciskała na naszym życiu pieczęć wiary katolickiej. Ale jak można rozmawiać z Panem Jezusem, skoro nie widzimy Jego oblicza, nie słyszymy dźwięku Jego słów? Odpowiedź jest prosta: dzięki modlitwie, która jest wymianą duchowych treści. My okazujemy Bogu swą postawę, a Bóg obdarza nas łaskami i natchnieniami. Z tego powodu można modlitwę nazwać rozmową. Człowieczeństwo Jezusa jest dla nas niewidoczne, ale On jest nie tylko człowiekiem, jest także Bogiem i Stwórcą wszechrzeczy. A jako Bóg jest, jak czytamy w każdym tradycyjnym katechizmie, czystym duchem obecnym w każdym miejscu, widzącym i słyszącym wszystko. Dlatego zawsze każdy z modlących się, może być pewny, że Zbawiciel jego modlitwę słyszy, a jeśli to służy dobru, to jej wysłuchuje.

A jeżeli chodzi o odwiedziny, to sprawa jest chyba jeszcze prostsza. Choć Bóg jest obecny wszędzie, to jednak są takie miejsca gdzie jest obecny w sposób szczególny. Człowiek chcący Zbawiciela odwiedzić powinien udać się właśnie do jednego z takich miejsc. Myślę tu oczywiście o naszych kaplicach, kościołach; o tych wszystkich miejscach, gdzie stoi prawdziwy ołtarz, a na ołtarzu widnieje tabernakulum z Najświętszym Sakramentem, gdzie pali się wieczna lampka. By Pana Jezusa odwiedzić, przychodźcie więc do kościoła na Mszę lub na jakieś nabożeństwo, przychodźcie na krótszą czy dłuższą (według możliwości) adorację Najświętszego Sakramentu. Spotkacie wówczas samego Jezusa Chrystusa! Modlić powinniśmy się codziennie. Być w kościele codziennie czasem jest trudno. Kto ma taką możliwość powinien z niej korzystać. Szczęśliwy, kto codziennie nie tylko się modli, ale także jest obecny kościele na Mszy świętej i codziennie przyjmuje Komunię świętą. Mamy więc oto dwa proste sposoby umacniania swej przyjaźni z Jezusem: modlitwa i obecność przed Najświętszym Sakramentem. A przyjaźń z Nim ma dla każdego człowieka zasadnicze znaczenie, i to nie tylko już tu na ziemi, ale także w wieczności, bo tylko On jest drogą, prawdą i życiem (zob. J 14, 6).

Dbajmy więc o przyjaźń z Chrystusem Panem, pomnażajmy swą wiedzę o Nim przez lekturę Pisma świętego i katolickich książek, rozważajmy Jego zbawczą mękę i mówmy podczas modlitwy o swojej miłości do Niego, odwiedzajmy Go w świątyniach, przyjmujmy Go w Komunii świętej… Czyńmy tak jak najczęściej, a obecność Zbawiciela stanie się przez nas coraz wyraźniej odczuwalna, trudy naszego życia staną się łatwiejsze do zniesienia. Ludzie mogą nas, mimo naszej dobrej woli, opuścić. Zbawiciel nigdy czegoś takiego nie zrobi! On jest przyjaźni z nami zawsze wierny. Bądźmy i my przyjaźni z Nim wierni. On nas kocha miłością Bożą, doskonałą, choć nas nie potrzebuje. My Go kochajmy miłością ludzką, z natury swojej ułomną (innej nie mamy), bo Go potrzebujemy. Potrzebujemy Boga, by nie pobłądzić, by nie ulec kłamstwu i by żyć na ziemi w pokoju sumienia, a po śmierci w szczęściu wiecznym.

Drodzy Wierni, pamiętajmy jak wielkim skarbem jest Komunia święta, jak drogocenną chwilą jest ten moment, w którym sam nasz Pan Jezus Chrystus, Król królów i Pan panujących, przychodzi do naszego serca, aby w nim przebywać i królować, aby zostać naszym przyjacielem. Dbajmy o tą przyjaźń, unikajmy wszystkiego, szczególnie grzechów ciężkich, co może tę przyjaźń zniszczyć, a czyńmy wszystko by ją troskliwie pielęgnować.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* W niedzielę 14 kwietnia, w naszym kościele będzie wizyta Jego Ekscelencji Bernarda Tissier de Mallerais, tego dnia udzieli on sakramentu bierzmowania. Ceremonia rozpocznie się o godz. 10.00 a następnie Jego Ekscelencja odprawi uroczystą Mszę świętą.

* Comiesięczne terminy

Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 27 kwietnia.

Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 9 kwietnia. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

Kwietniowe nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (18 IV) dla niewiast, a tydzień później w czwartek (25 IV) dla mężczyzn. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy celibat nie jest nienaturalnym i nieludzkim przymusem?

Według jasnej nauki Nowego Testamentu bezżeństwo ze względu na Boga jest wielkim ideałem. Chrystus mówi o tym, że są nie tylko tacy, którzy ze swej natury nie są zdolni do małżeństwa, ale także tacy, co „się sami otrzebili dla Królestwa niebieskiego” (Mt 19, 12).

Ludzkie małżeństwo jest obrazem miłości, jaka winna panować między Bogiem-Chrystusem a duszą. Ale jest ono tylko obrazem, a nie rzeczywistością. Dlatego śmierć kładzie jej kres. W niebie nie ma już małżeństwa (por. Mt 22, 30), ale wszyscy żyją tylko w miłości do Boga, która już teraz jest jedyną miłością dla dusz Bogu poświęconych. Dlatego celibat jest antycypacją życia wiecznego.

Ponadto do najgłębszej istoty człowieka należy to, że on może ze względu na wyższy ideał powściągnąć swe namiętności. Zwierzę tego nie potrafi – ono działa zawsze zgodnie ze swymi instynktami, człowiek jednak może zrezygnować z wypełnienia swych zwierzęcych potrzeb dla wyższego dobra; czasem wręcz musi to zrobić. Jeśli tego nie czyni, schodzi na poziom zwierzęcia.

Pięknym dowodem siły życiowej Kościoła i zapału, jaki może dać wiara, jest rezygnacja młodych ludzi ze szczęścia rodzinnego, aby całkowicie należeć do Boga. Wspólnoty, które odpadły od Kościoła, w większości zrezygnowały wkrótce z celibatu, gdyż widocznie nie potrafiły przekazać swym wyznawcom tej siły.

* * *

LEKTURA Z BREWIARZA

Homilia świętego Grzegorza, Papieża

Homilia 21. na Ewangelię

Słyszeliście, najdrożsi bracia, iż święte niewiasty, które szły za Panem, przybyły do grobu z wonnościami, aby Temu, którego za życia kochały, i po śmierci wyświadczyć przysługę. Jednakże to, co się stało, oznacza coś, co winno być czynione w świętym Kościele. Trzeba więc, abyśmy słysząc o tym, myśleli również, jak mamy to naśladować. I my, którzy wierzymy w Tego, który umarł, przychodzimy z wonnościami do Jego grobu, jeśli szukamy Pana, będąc napełnieni wonnością cnót i świadectwem dobrych uczynków. Niewiasty, które przybyły z wonnościami, widzą Anioła, te bowiem dusze widzą niebiańskich mieszkańców, które z wonnościami cnót przez święte pragnienia spieszą do Pana.

Należy też zwrócić uwagę na znaczenie faktu, iż Anioł siedzi po prawej stronie. Co bowiem oznacza lewa strona, jeśli nie teraźniejsze życie, a prawa – życie wieczne? Toteż w Pieśni nad pieśniami jest napisane: „Lewa jego ręka pod głową moją, a prawica jego obejmuje mnie”. Ponieważ Odkupiciel już opuścił nasze skażone życie, Anioł, który przybył zwiastować Jego życie wiekuiste, słusznie zasiadł po prawej stronie. Ukazał się odziany w białą szatę, gdyż zwiastował radość naszej uroczystości. Blask bowiem ubrania wskazuje na dostojność naszego święta. Czy lepiej powiedzieć „naszego”, czy też „jego” święta? Najstosowniej się wyrazimy, mówiąc: „naszego i jego”. Zmartwychwstanie naszego Odkupiciela było naszą uroczystością, ponieważ przywróciło nas do nieśmiertelności; było też jednak uroczystością dla Aniołów, ponieważ przez przywołanie nas z powrotem do nieba dopełniła się ich liczba.

A więc podczas swojej i naszej uroczystości Anioł ukazał się w białych szatach, dzięki temu bowiem, iż przez zmartwychwstanie Pana jesteśmy przywróceni niebu, naprawione są straty, jakie poniosła niebiańska ojczyzna. Posłuchajmy teraz, co Anioł powiedział do przybyłych niewiast: „Nie lękajcie się”. Jakby chciał wprost powiedzieć: Ci winni się obawiać, którzy nie pragną przybycia mieszkańców nieba; ci niech się boją, którzy pozostając w jarzmie cielesnych żądz, stracili nadzieję, by mogli się dostać do towarzystwa Aniołów. Dlaczego wy się boicie, widząc swych współobywateli? Toteż Mateusz, pisząc o ukazaniu się Anioła, mówi: „Wejrzenie jego jako błyskawica, a szaty jego jako śnieg”. Błyskawica wyraża grozę i bojaźń, śnieg zaś powab niewinności.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na kwiecień A.D. 2024

1 pn.

Poniedziałek Wielkanocny, 1 kl.

2 wt.

Wtorek Wielkanocny, 1 kl.

3 śr.

Środa Wielkanocna, 1 kl.

4 czw.

Czwartek Wielkanocny, 1 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

5 pt.

Piątek Wielkanocny, 1 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

6 sob.

Sobota Wielkanocna, 1 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

7 niedz.

Niedziela Przewodnia (Biała – 1. Niedziela po Wielkanocy), 1 kl.

8 pn.

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie, 1 kl.

9 wt.

dzień ferialny, 4 kl.

10 śr.

dzień ferialny, 4 kl.

11 czw.

Św. Leona Wielkiego, Papieża, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

12 pt.

dzień ferialny, 4 kl.

13 sob.

Św. Hermenegilda, Męczennika, 3 kl.

14 niedz.

2. Niedziela po Wielkanocy, 2 kl.

15 pn.

dzień ferialny, 4 kl.

16 wt.

dzień ferialny, 4 kl.

17 śr.

dzień ferialny, 4 kl., wsp. św. Aniceta, Papieża i Męczennika

18 czw.

dzień ferialny, 4 kl.

19 pt.

dzień ferialny, 4 kl.

20 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl.

21 niedz.

3. Niedziela po Wielkanocy, 2 kl.

22 pn.

Śś. Sotera i Kajusa, Papieży i Męczenników, 3 kl.

22 wt.

Św. Wojciecha, Biskupa i Męczennika, głównego Patrona Polski, 1 kl.

24 śr.

Św. Fidelisa z Sigmaringen, Męczennika, 3 kl.

25 czw.

Litania Większa, 2 kl., wsp. św. Marka, Ewangelisty, 2 kl.

26 pt.

Śś. Kleta i Marcelina, Papieży i Męczenników, 3 kl.

27 sob.

Św. Piotra Kanizjusza, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

28 niedz.

4. Niedziela po Wielkanocy, 2 kl.

29 pn.

Św. Piotra z Werony, Męczennika, 3 kl.

30 wt.

Św. Katarzyny Sieneńskiej, Dziewicy, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – marzec A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Marzec
A.D. 2024

Patronie Kościoła Świętego módl się za nami

Drodzy Wierni, w marcu obchodzimy święto św. Józefa, Oblubieńca NMP i Patrona Kościoła świętego. Jest to wyjątkowa okazja do rozważania cnót jakie ucieleśnił w swoim życiu dziewiczy małżonek Maryi i troskliwy opiekun Syna Bożego. W Litanii ku czci św. Józefa czcimy Józefa jako orędownika wielu spraw, jako tego, kto może nam dopomóc w prowadzeniu duchowego życia. Ze słusznością zwracajmy się do niego, on bowiem jest doskonałym spełnieniem figury egipskiego Józefa, który był zarządcą państwa egipskiego. W Jutrzni, w pacierzach kapłańskich, w Lekcji mowa jest właśnie o tej figurze św. Józefa. Słowa faraona, do ludzi przychodzących błagać o pożywnie w czasie suszy: Ite ad Joseph, („Idźcie do Józefa”), są dla nas drogowskazem wskazującym, gdzie, a raczej u kogo, należy szukać pomocy. Przez cały marzec, ale szczególnie w dziewiętnastym dniu tego miesiąca, będziemy starali się gorliwie dziękować św. Józefowi za opiekę i prosić go, by nas dalej wspierał.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na wezwanie litanii ku czci Oblubieńca NMP, w którym nazywamy go Opiekunem Kościoła ŚwiętegoProtector sanctae Ecclesiae. Skoro Józef był opiekunem Syna Bożego, to mamy prawo spodziewać się, że swoją opieką obejmuje także całe Mistyczne Ciało Chrystusa, czyli cały Kościół powszechny. Innymi słowy, jak opiekował się naszym Zbawicielem w czasie Jego ukrytego życia na ziemi, tak też opiekuje się wszystkimi, którzy stanowią Jezusowe Mistyczne Ciało, Kościół święty. I czyni to bardzo troskliwie, bardzo ofiarnie, bardzo skutecznie. Kościół może liczyć na opiekę z Jego strony dokładnie taką samą jakiej doświadczał Pan Jezus w Betlejem, w Egipcie, w Nazarecie.

Dzisiaj niebezpieczeństwo wcale nie jest mniejsze niż wtedy, kiedy Herod próbował pochwycić Dziecię, aby go zgładzić. I dziś powstają nowi herodzi, którzy czyhają na życie Jezusa, już nie w fizycznym Jego ciele, lecz mistycznym. Próbują życie mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa, czyli Kościoła, osłabić i ostatecznie zniszczyć. Szczególnie gorliwie atakują niezmienną doktrynę katolicką odnoszącą się do wiary i moralności.

Ostatnie wydarzania, następujące po sobie w przyśpieszonym tempie, ukazują nam, jak czysta nauka Chrystusa jest zagrożona skażeniem i błędem, jak sam Zbawiciel w Sakramencie Eucharystii jest lekceważony. W Rzymie, nawet z ust samego papieża czy też przełożonego Dykasterii Nauczania Wiary, rozlegają się coraz częstsze, coraz śmielsze gorszące wypowiedzi promujące jawne zerwanie z nauką Kościoła. Wtórują im gorszące czyny w wielu Kościołach lokalnych na czele z niemieckim, belgijskim, holenderskim, francuskim, amerykańskim… To wszystko pokazuje jednoznacznie, że herodzi naszych czasów, znajdują się również między nosicielami władzy w samym Kościele. Zastraszająco wielu pasterzy – biskupów stało się wilkami w owczej skórze, zaś duchowieństwo w diecezjach i parafiach pogrąża się (bardzo często bez własnej winy) w stanie dezorientacji i zagubienia, co niezmiernie utrudnia zachowanie gorliwości w pełnieniu kapłańskich obowiązków. Gdy Herod, dwa tysiące lat temu sprawował swoją władzę, podlegał jej naród jeszcze wówczas cieszący się wybraństwem i sam nasz Pan będący tego narodu członkiem. Wówczas złe zamysły króla rozbiły się o postać św. Józefa, tak jak sztormowe fale rozbijają się o skały. Podobną rolę chce i może odegrać dziś Józef stając w obronie Kościoła, w obronie ortodoksyjnej doktryny i chrześcijańskiej moralności.

Pomoc Józefowa była skuteczna dwa tysiące lat temu i będzie skuteczna dziś. Józef nie opuścił prześladowanego Dzieciątka, lecz zrobił wszystko co mógł, aby wybawić Dziecię od zguby. Nie szczędził ofiar, aby to osiągnąć. Porzucił wszystko co doczesne, zabrał ze sobą Maryję i Jezusa do Egiptu i był Im wierny. Powinniśmy Go prosić, by podobną opieką objął dziś cały Kościół. Ale to za mało. Powinniśmy św. Józefa naśladować. Józef w niebezpieczeństwie nie porzucił Świętej Rodziny, lecz Jej służył. My podobnie, w obecnych czasach zamętu i strasznego kryzysu w Kościele nie powinniśmy Mistycznego Ciała Chrystusa opuszczać, ale niezmiennie okazywać Mu wierność. W czym przejawia się ta wierność? Między innymi w modlitwie za papieża, bo prawdziwe pozostają słowa św. Ambrożego z Mediolanu (IV w.): „Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół”. Nie jesteśmy obecnego papieża sędziami. Jesteśmy zgorszeni jego słowami, wieloma jego czynami, ale nie jesteśmy sędziami jego osoby, a tym bardziej zajmowanego przez niego urzędu. Dlatego nie ustajemy w modlitwie za papieża. Ta modlitwa świadczy o naszej łączności nie z błędami promowanymi przez papieża, ale z urzędem papieskim, który akurat obecnie sprawuje taki, a nie inny człowiek. Ktoś zapyta, jak papież może promować błędy? Podobnie pytano w dobie renesansu, jak niektórzy ówcześni papieże mogli wieść gorszący tryb życia? To trudne pytania, ale faktem pozostaje, że dziś papież cokolwiek mówi, nie odwołuje się do daru nieomylności, o której nauczał Sobór Watykański I. Co więcej, wydaje się od tej nieomylności dystansować w imię synodalności, tak jak Sobór Watykański II zdystansował się od dogmatyczności w imię duszpasterstwa. Możemy więc wiele słów obecnego papieża traktować jako jego osobiste opinie, nic więcej. Podobnie traktujemy niektóre błędne orzeczenia ostatniego soboru – jako prywatne opinie ich autorów, nic więcej. Takie traktowanie problemu pomoże nam nigdy, ale to przenigdy nie opuścić Kościoła, Mistycznego Ciała Zbawiciela. Kościół musi mieć w osobie papieża swoją widzialną głowę, tak jak ma w osobie Chrystusa Głowę niewidzialną!

Trudna sytuacja w jakiej znalazł się obecnie Kościół powinna skłaniać nas do jeszcze gorliwszej staranności w pełnieniu Woli Bożej. Świecki wierny tym skutecznie broni Kościół przed atakami, doktrynę przed herezjami, moralność przez wynaturzeniami, im bardziej budujący przykład daje swoim życiem, im lepiej zna tradycyjny katechizm katolicki, im lepiej się modli na różańcu, im ofiarniej dba o wiarę i miłość we własnej rodzinie… Tym lepszymi będziecie strażnikami ortodoksji katolickiej, im dokładniej będziecie respektować w swym osobistym, rodzinnym i społecznym życiu wolę Bożą zawartą choćby tylko w przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

Dlatego nie zapominajmy o cierpiącym Kościele w naszych modlitwach i ofiarach, lecz trwajmy z nim i w nim w tych cierpieniach, które nasza Matka Kościół obecnie musi przechodzić. Święty Józef jest wielkim orędownikiem w wielu sprawach i z ufnością powinniśmy udawać się do niego, w tych naszych potrzebach. Ale nie zapominajmy również i o tym, aby modlić się też w sprawach Kościoła. Starajmy się modlitwą za wstawiennictwem św. Józefa, patrona Kościoła, walczyć za nasz Kościół, za nasza Matkę. Niech to piękne określanie, które jak najsłuszniej odnosimy do Kościoła – „Matka nasza”, będzie w naszych sercach odbiciem rzeczywistości a nie pozorów. Kościół – nasza Matka – zrodziła nas do życia duchowego na chrzcie świętym, karmi nas Najświętszym Ciałem Pańskim, oczyszcza nasze dusze z grzechów w sakramencie pokuty, poucza nas o niezmiennej, Bożej prawdzie… To tylko niektóre Boże dary jakie otrzymujemy z rąk Kościoła. Wielu hierarchów nie stanęło dziś na wysokości zadania, wielu błądzi, wielu daje zły przykład, ale to w niczym nie umniejsza Kościołowi świętości. Oto tajemnica, jak Kościół złożony z grzeszników może być święty? A jednak był, jest i do końca pozostanie święty. Nikt nigdy nie wymaże z naszego Credo słów: Et unam, sanctam, catholicam et apostolicam Ecclesiam. I w tym Kościele, przez ten Kościół, Bóg daje nam prawdziwe życie duchowe, zadatek życia wiecznego. Połączeni jesteśmy z Chrystusem poprzez Kościół, który jest Mistycznym Jego Ciałem.

Nie zapominajmy w modlitwach, jak już wspomniałem, również za papieżem, którego lud chrześcijański od dawien dawna nazywa Ojcem, Ojcem świętym. Dobre dzieci nie wyrzekają się swego ojca, kiedy on zapadnie na jakąś chorobę, czy kiedy pobłądzi lub źle wypełnia swe ojcowskie obowiązki. Podobnie obecnie jest z widzialną głową Kościoła. Niestety zapadł na chorobę zarażony wirusem modernizmu (najgorszym ze wszystkich), niestety nie wypełnia on swego zadania…

Ale pamiętajmy, że tylko zwyrodniale dziecko wyrzeka się swego ojca, gdy on błądzi i matkę, która jest w potrzebie. A z taką właśnie dziś sytuacja mamy do czynienia: papież błądzi, a Kościół jest w potrzebie. Dlatego zamiast badać intencje papieża (które są znane tylko Bogu), zamiast śledzić różnego rodzaju skandaliczne wydarzenia (z samej jałowej ciekawości), zamiast tego wszystkiego – módlmy się za widzialną głowę Kościoła. Nie dlatego, że się z nim we wszystkim zgadzamy, lecz dlatego, że on potrzebuje naszej modlitewnej pomocy, tak jak chory potrzebuje lekarza! A pośrednikiem naszej modlitwy czyńmy św. Józefa, prosząc: „A jak niegdyś ocaliłeś Dziecię Jezus od oczywistej zguby, tak dziś broń święty Kościół Boży od wrogich zasadzek i klęski wszelakiej”

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Comiesięczne terminy

Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 2 marca.

Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 4 marca. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (14 III) dla niewiast, a tydzień później w czwartek (21 III) dla mężczyzn. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* Rekolekcje wielkopostne 15-17 marca

Rekolekcje wielkopostne w naszym przeoracie wygłosi ks. Piotr Świerczek, tematem będzie: Światłości Patriarchów. Rekolekcje o św. Józefie. Oto plan:

Piątek 15 marca

17.15 – Droga krzyżowa, możliwość spowiedzi.

18.00Msza św. czytana (kazanie Nauka I)

18.45 – Nauka II

Sobota 16 marca

09:15 – Nauka III

10.00Msza św. czytana / możliwość spowiedzi

10.40 – Nauka IV

Niedziela 17 marca (1. Niedziela Męki Pańskiej)

06.50 – Możliwość spowiedzi

07.00 – Msza św. czytana (kazanie nauka V)

08.15Msza św. śpiewana (kazanie nauka V)

09.30 – Godzinki / Możliwość spowiedzi

10.00Msza św. śpiewana (kazanie nauka V)

17.30 – Możliwość spowiedzi

18.00Msza św. czytana (kazanie nauka V)

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Dlaczego Kościół zobowiązuje księży do celibatu?

Jako drugi Chrystus kapłan powinien całkowicie należeć do Boga i swego Pana Jezusa Chrystusa. Skoro codziennie stoi on u ołtarza i celebruje ofiarę Boskiej miłości, to i sam powinien w niepodzielnej miłości poświęcić swe serce Bogu. Poza tym powinien on być całkowicie z powierzonymi mu duszami i być dla wszystkich ojcem i bratem, co nie byłoby możliwe, gdyby musiał brać wzgląd na własną rodzinę.

W ten sposób kapłan katolicki jest doskonale podobny do Jezusa Chrystusa, który sam nie miał żony i żył całkowicie w miłości do swego Ojca i dusz nieśmiertelnych.

Życie w celibacie jest z pewnością dużą ofiarą, ale ta ofiara powinna stać się płodna dla Kościoła. Jak Chrystus odkupił świat przez swą Mękę, tak kapłan będzie mógł tylko wtedy czynić wielkie rzeczy dla Kościoła i zbawienia dusz, jeśli prowadzi życie ofiarne. Właśnie nasz czas, stojący w niebezpieczeństwie postrzegania jedynej radości w ludzkiej miłości i seksualności, potrzebuje koniecznie przykładu bezżennie żyjących kapłanów, zakonników i zakonnic, przypominających mu o wyższych wartościach i ideałach.

* Lektura z Brewiarza

Homilia świętego Hieronima, Prezbitera

Komentarz do Ewangelii Mateusza, księga pierwsza

Dlaczego Pan został poczęty z poślubionej dziewicy, a nie z kobiety wolnej? Po pierwsze, aby przez Józefa ukazać pochodzenie Maryi. Po drugie: bo tak została zachowana od ukamienowania przez Żydów za nierząd. Po trzecie: aby On i Jego matka mogli mieć strażnika w podróży do Egiptu. Ignacy, męczennik z Antiochii, dodaje czwarty powód: by ukryć miejsce narodzin przed diabłem, który mógł przypuszczać, że Maryja stała się brzemienna za sprawą małżonka.

Zanim zamieszkali razem, została znaleziona z dzieckiem z Ducha Świętego. Znalazł Ją nie kto inny, tylko Józef, który miał już przywilej mężowski, by wiedzieć o wszystkim, co Jej dotyczyło. Jest napisane: „zanim zamieszkali razem”. To nie znaczy, że kiedykolwiek zamieszkają razem. Pismo stwierdza zaledwie, że jeszcze się tak nie stało. Józef zaś, mąż Jej, będąc sprawiedliwym i nie chcąc Jej wydać, chciał Ją potajemnie oddalić. Jeśli ktoś jednoczy się z nierządnicą, stają się jednym ciałem, i jako oboje wtajemniczeni w przestępstwo, oboje są winni. Jakże to jest, że Józef, który przymyka oczy na przestępstwo swej zaślubionej, nazywany jest sprawiedliwym? Musiało być tak, że znał jej czystość. Nie rozumiał tajemnicy Jej brzemienności, i choć dziwił się temu, co się stało, zachował milczenie.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na marzec A.D. 2024

1 pt.

dzień ferialny, 3 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

2 sob.

dzień ferialny, 3 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

3 niedz.

3. Niedziela Wielkiego Postu, 1 kl.

4 pn.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Kazimierza, Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Lucjusza I, Papieża i Męczennika

5 wt.

dzień ferialny, 3 kl.

6 śr.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. śś. Perpetui i Felicyty, Męczennic.

7 czw.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Tomasza z Akwinu, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

8 pt.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Jana Bożego, Wyznawcy.

9 sob.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Franciszki Rzymianki, Wdowy.

10 niedz.

4. Niedziela Wielkiego Postu, 1 kl.

11 pn.

dzień ferialny, 3 kl.

12 wt.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Grzegorza Wielkiego, Papieża, Wyznawcy i Doktora Kościoła

13 śr.

dzień ferialny, 3 kl.

14 czw.

dzień ferialny, 3 kl.

15 pt.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Klemensa Marii Hofbauera (Dworzaka), Wyznawcy

16 sob.

dzień ferialny, 3 kl.

17 niedz.

1. Niedziela Męki Pańskiej, 1 kl.

18 pn.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Cyryla Jerozolimskiego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła.

19 wt.

Św. Józefa, Oblubieńca N.M.P., Wyznawcy i Patrona Kościoła Katolickiego, 1 kl., wsp. ferii Wielkiego Postu

20 śr.

dzień ferialny, 3 kl.

21 czw.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Benedykta, Opata.

22 pt.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny [W Bractwie Kapłańskim Św. Piusa X święto patronalne 1 kl.]

23 sob.

dzień ferialny, 3 kl.

24 niedz.

2. Niedziela Męki Pańskiej – Niedziela Palmowa, 1 kl.

25 pn.

Wielki Poniedziałek, 1 kl.

26 wt.

Wielki Wtorek, 1 kl.

27 śr.

Wielka Środa, 1 kl.

28 czw.

Wielki Czwartek, 1 kl.

29 pt.

Wielki Piątek, 1 kl.

30 sob.

Wielka Sobota, 1 kl.

31 niedz.

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego (Wielkanoc), 1 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – luty A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Luty
A.D. 2024

Miłość do katedry św. Piotra

Drodzy Wierni, 22 lutego przypada święto Katedry św. Piotra. Przed reformą kalendarza liturgicznego dokonanej w czasach Jana XXIII, były nawet dwa święta katedry piotrowej. A to dlatego, że pierwsza z nich znajdowała się w Antiochii, gdzie po Zesłaniu Ducha Świętego pierwotnie, czasowo przebywał Piotr. Druga znalazła swe ostateczne miejsce w Rzymie, gdzie z Antiochii przeniósł swoją siedzibę Książę Apostołów. Samo słowo „katedra” pochodzi od nazwy uroczystego krzesła (tronu) na którym zasiada biskup. Od nazwy tego krzesła kościół biskupi, czyli najważniejszy i pierwszy kościół w każdej diecezji, nazywa się również katedrą. Krzesło biskupa jest znakiem jego urzędu nauczyciela, arcykapłana i pasterza. Szczególne miejsce wśród wszystkich katedr Kościoła zajmuje katedra św. Piotra znajdująca się w bazylice św. Piotra w Rzymie na Watykanie. To ona jest symbolem władzy Piotra i jego następców nad całym Kościołem. Nieprzypadkowo czytamy dziś w Ewangelii słowa Chrystusa: „A ja ci powiadam, że ty jesteś Opoką, a na tej Opoce zbuduję Kościół mój i bramy piekielne nie zwyciężą go. I tobie dam klucze Królestwa Niebieskiego: a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiesiech; a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiesiech”. Wypowiadając te słowa, Zbawiciel przekazał najwyższą władzę nad Kościołem osobie sprawującej urząd papieski.

W naszych czasach, jak nigdy wcześniej, ważne jest trwanie w jedności z urzędem nauczycielskim Kościoła, który zawiera w sobie dorobek minionych dwóch tysięcy lat i długiego szeregu kolejnych pontyfikatów. Innymi słowy, zasadnicze znaczenie ma dochowanie wierności wiecznemu Rzymowi, w którego ziemi spoczywają prochy św. Piotra i całej rzeszy rzymskich męczenników. Dziś dochodzą nas smutne i przerażające informacje, odnośnie poczynań obecnego papieża. Także coraz wyraźniej widać gorzkie owoce poprzednich pontyfikatów licząc od pontyfikatu Jana XXIII. Niestety, każdy z tych przypadków był etapem procesu, który można i należy nazwać kryzysem w Kościele. Zwracam uwagę, że nie mamy do czynienia z kryzysem Kościoła, lecz właśnie z kryzysem w Kościele. Między tymi określeniami jest subtelna, ale jakże ważna różnica. Ów kryzys w Kościele przyjął za aktualnego pontyfikatu rozmiary, jakich chyba nikt wcześniej nie mógł sobie wyobrazić, nikt, pewnie za wyjątkiem zawziętych, skrytych wrogów Kościoła. To wszystko jest smutne. Wobec tego stanu można przyjąć dwojaką błędną postawę.

Z jednej strony można ulegle przyjmować z Rzymu wszystkie błędne nauki i gorszące zachowania, bo skoro rzymscy hierarchowie coś mówią czy czynią, to trzeba się z nimi solidaryzować; trzeba wszystko co nadchodzi z Rzymu przyjmować, wszystko, a więc również i błędy.

Z drugiej strony można nie chcieć mieć czegokolwiek wspólnego z błądzącymi hierarchami Kościoła; można odciąć się nie tylko od błędnych nauk czy gorszących zachowań, ale także od instytucji, czyli urzędów piastowanych przez hierarchów, którzy ranią Kościół.

Obydwa te rozwiązania są proste, łatwe ale także błędne! Katolik powinien iść za prawdą, którą może znaleźć w nieomylnym, trwającym dwa tysiące lat, nauczaniu Kościoła. Niezależnie od tego co inni pomyślą, jak mnie ocenią, potrzeba bym był wiernym, bym była wierną, temu, co Kościół nauczał przez dwa tysiące lat.

Nie można iść na ustępstwa i kompromisy pod pozorem konieczności zachowania posłuszeństwa czy dla wygody. A z drugiej strony nie można samemu usiłować rozwiązywać wszystkie problemy. Dziś często spotyka się ludzi, którzy mają pewnie dobrą wolę, ale nie mają potrzebnej wiedzy, cennego doświadczenia, a mimo to orzekają apodyktycznie opierając się wyłącznie na swoim zdaniu, na swoim rozumieniu tego, co jest dobre i jak powinno wszystko wyglądać. Tacy ludzie zanim otworzą Pismo święte, katechizm czy papieską encyklikę, zanim poproszą o wyjaśnienie swego duszpasterza, o ile w ogóle to uczynią, już mają własne i nieomylne recepty na wszystkie bolączki trapiące Kościół.

Rzadko katolicy na sprawy związane z aktualnymi problemami patrzą przez pryzmat wielowiekowego Magisterium Kościoła, zawartego choćby we wspomnianych encyklikach. Kto chce uzyskać światło prawdy na przykład na temat wolności religijnej, ekumenizmu czy kolegializmu, ten powinien czytać papieskie encykliki poświęcone tym zagadnieniom.

Opisana wyżej chybiona postawa jest jednym z najboleśniejszych skutków kryzysu w Kościele. Wielu katolików odzwyczaiło się kształtować w ważnych sprawach swe opinie i poglądy w oparciu o nauczanie Kościoła.

Święto Katedry św. Piotra powinno być dla nas okazją do wyrażenia naszej miłości do Kościoła, do Rzymu, który od dwóch tysięcy lat jest strażnikiem depozytu wiary. Obecnie odgórnie forsowane, doktrynalne i moralne błędy, szalejące niczym zaraza w Rzymie, to zupełnie coś innego. Kiedyś śp. abp Marcel Lefebvre, by oddzielić jedno od drugiego, użył takich określeń, z jednej strony „należymy do Rzymu katolickiego, stróża wiary katolickiej oraz tradycji niezbędnych do jej zachowania, do wiecznego Rzymu, nauczyciela mądrości i prawdy”, ale z drugiej: „odrzucamy (…) pójście za Rzymem o tendencji neomodernistycznej i neoprotestanckiej, która wyraźnie zaznaczyła się podczas II Soboru Watykańskiego, a po soborze we wszystkich wynikających z niego reformach” (Deklaracja z 21 listopada 1974 r.)

Co ważne, nie robimy tego z powodów przyziemnych, politycznych, osobistych, ale powodowani pragnieniem dochowania wierności nauczaniu Kościoła, czyli Chrystusa!

Dlatego nie wolno szukać dla wiary oparcia w swych osobistych przekonaniach, wnioskowaniach, a tym bardziej w jakichś domniemanych, prywatnych wizjach czy przesłaniach rzekomo płynących z nieba. Niektórzy nawet, na szczęście to wyjątki, próbują opierać swą wiarę na treściach uzyskanym podczas egzorcyzmów, a pochodzących od złego ducha. Od kiedy to ojciec wszelkiego kłamstwa ma potwierdzać prawdę?!

Fundamentem musi być Kościół i jego nieomylne, dwutysiącletnie nauczanie. Najpiękniejszym w postawie naszego Bractwa jest właśnie oparcie własnego stanowiska na przywiązaniu do Rzymu i katolickiej Tradycji; na wierności nauczaniu przekazanego nam przez Kościół. Dlatego właśnie w przedsionkach kaplic, kościołów Bractwa znajdziecie zawsze tradycyjny katechizm a także cały szereg encyklik papieskich, a nie jakieś rzekome „przekazy z nieba” czy treści przekazywane podczas egzorcyzmów przez opętanych, ale pochodzące od diabła. W przenośni można powiedzieć, że katedra piotrowa jest tam, gdzie prawdziwy, tradycyjny katechizm; tam, gdzie encykliki papieskie stanowiące wyraz katolickiej Tradycji. Wiele z tych encyklik jest jasnym potępieniem nowoczesnych błędów i postaw. Rzadko jednak katolicy po nie sięgają. To jest smutne.

Drodzy Wierni, bądźmy wierni nauczaniu Kościoła, bądźmy przywiązani do katedry piotrowej, która jest strażnikiem depozytu wiary stanowiącej nasz największy skarb i otwierającej drogę do nieba. Zakończmy te krótkie rozważania cytatem z pism śp. abpa Lefebvre’a. Te słowa tak pięknie wyrażają przywiązanie Bractwa do papiestwa: „Wierzymy w Piotra, wierzymy w następców Piotra, ale tak, jak to bardzo słusznie powiedział papież Pius IX w swojej konstytucji dogmatycznej: «Papież nie po to otrzymał dar Ducha Świętego, aby głosić nowe prawdy, ale po to, aby zachować nas w tej wierze, która zawsze obowiązywała». Tak brzmi definicja urzędu papieskiego, która została ustalona podczas Pierwszego Soboru Watykańskiego przez papieża Piusa IX. Na tej podstawie jesteśmy przekonani o tym, że właśnie zachowując tę tradycję dajemy dowód naszej miłości, naszego podporządkowania urzędowi i naszego posłuszeństwa wobec następcy Piotra”.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Comiesięczne terminy

Spotkanie Krucjaty Eucharystycznej odbędzie się w sobotę 10 lutego. Początek po Mszy św. o godz. 9.00.

Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 13 lutego. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (22 II) dla niewiast, a tydzień później w czwartek (29 II) dla mężczyzn. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy nie stanowi to poniżenia i dyskryminacji kobiety?

Poniżona i dyskryminowana była kobieta w pogaństwie; u żydów i mahometan sytuacja ta trwa po dziś dzień. Natomiast chrześcijaństwo oddało kobiecie właściwą jej godność. Tu jest ona równa mężczyźnie i zwłaszcza w małżeństwie jest równą mu towarzyszką. To nie wyklucza, że jest ona inna niż mężczyzna i dlatego ma inne zadania.

Nie można zapominać, że „Boże podobieństwo” mężczyzny leży wyłącznie na płaszczyźnie symbolicznej. On jest ze swej natury dokładnie tak samo stworzeniem jak kobieta i dlatego musi się również nauczyć posłuszeństwa i podporządkowania.

Poza tym Kościół katolicki czci niezmiernie kobietę w osobie Bożej Rodzicielki, zawsze Dziewicy Maryi. On wysławia Ją jako Królową Wszystkich Świętych, wyniesioną ponad wszystkie stworzenia, a więc ponad wszystkich Apostołów, papieży i biskupów. Pomimo to Maryja nie była kapłanką. Papież Innocenty III pisał o tym w liście do biskupa Burgos: „Choć Dziewica Maryja stoi ponad wszystkimi Apostołami, to jednak nie Jej, ale im powierzył Pan klucze Królestwa Niebieskiego”.

Dzisiejsza emancypacja i feminizm zawierają w sobie w gruncie rzeczy największą pogardę kobiety. Jeśli nie docenia się właściwych kobiecie wartości, a żąda się od niej zrównania z mężczyzną, to jest ona rzeczywiście upośledzona. Kobieta zawsze będzie gorszym mężczyzną!

* Lektura z Brewiarza

Homilia świętego Leona, Papieża

Kazanie 3. na rocznicę swego wyboru, w 1. połowie

Wszystkich Apostołów zapytuje Pan, co o Nim ludzie sądzą. Dopóki powtarzają oni chwiejne przekonania ludzkiego umysłu, jednakową wszyscy dają odpowiedź. Gdy jednak padło pytanie, za kogo uczniowie Go uważają, pierwszy wyznaje Pana ów, co pierwszą piastuje godność w gronie Apostołów. Mianowicie taką daje odpowiedź: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. Na to znowu odpowiada Jezus: Błogosławionyś, Szymonie Bar Jona, bo ciało i krew nie objawiły tobie, jeno Ojciec mój, który jest w niebiesiech. Znaczenie tej odpowiedzi takie jest: Dlatego błogosławiony jesteś, że Ojciec mój ciebie oświecił; że nie dałeś się zwieść ziemskim mniemaniom, bo światło niebieskie było ci natchnieniem; że nie ciało i krew, jeno objawił Mnie tobie Ten, którego jestem Synem Jednorodzonym.

A Ja tobie powiadam – mówi dalej – co się wykłada: Jak mój Ojciec objawił ci moje Bóstwo, tak i Ja daję ci poznać twoje wyniesienie: Że ty jesteś Opoką, to znaczy Jam ci wprawdzie sam jest Opoką niewzruszoną, Jam kamieniem węgielnym, który dwoje czyni jednym, Jam fundamentem poza którym nikt nie może założyć innego, ale także i ty jesteś Opoką, ponieważ moją mocą jesteś ugruntowany, aby to, co przysługuje mojej władzy, stało się również twoim udziałem. A na tej Opoce zbuduję Kościół mój i bramy piekielne nie zwyciężą go. Na tym umocnieniu – powiada – wieczną zbuduję świątynię, na potędze tej wiary wzniesie się niebosiężny gmach mego Kościoła.

Wyznania tego nie zatamują bramy piekielne, nie skrępują więzy śmierci, albowiem głos ten to głos Życia. I jak wyznawców swoich do niebios podnosi, tak zaprzeczających sobie do piekieł pogrąża. Z powodu tego wyznania mówi następnie Jezus do świętego Piotra: Tobie dam klucze Królestwa Niebieskiego: a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiesiech; a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiesiech. Co prawda prawo używania tej władzy przeszło i na innych Apostołów; co prawda ustanowienie zawarte w tych słowach rozszerzyło się na wszystkich książąt Kościoła, nie bez powodu jednak jednemu w szczególności powierza się to, co ma być udziałem wszystkich. Piotr osobno tę władzę otrzymuje, ponieważ wszyscy inni dzierżący władzę w Kościele na wzór Piotra mają rządzić. Ten przywilej Piotra trwa, gdziekolwiek według jego poczucia sprawiedliwości wydaje się wyroki. Nie może być przeto ani zbytniej surowości, ani zbytniej pobłażliwości tam, gdzie związuje się i rozwiązuje to tylko, co święty Piotr związałby i rozwiązał.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na luty A.D. 2024

1 czw.

Św. Ignacego (z Antiochii), Biskupa i Męczennika, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

2 pt.

Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny (Matki Bożej Gromnicznej), 2 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najświętszego Serca Jezusa

3 sob.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, 4 kl., wsp. św. Błażeja, Biskupa i Męczennika, Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

4 niedz.

Niedziela Sześćdziesiątnicy, 2 kl.

5 pn.

Św. Agaty, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl.

6 wt.

Św. Tytusa, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. św. Doroty, Dziewicy i Męczennicy

7 śr.

Św. Romualda, Opata, 3 kl.,

8 czw.

Św. Jana z Maty, Wyznawcy, 3 kl.

9 pt.

Św. Cyryla Aleksandryjskiego, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Apolonii, Dziewicy i Męczennicy

10 sob.

Św. Scholastyki, Dziewicy, 3 kl.

11 niedz.

Niedziela Pięćdziesiątnicy, 2 kl.

12 pn.

Śś. Siedmiu Założycieli Zakonu Serwitów N.M.P., Wyznawców, 3 kl.

13 wt.

dzień ferialny, 4 kl. (Zapusty)

14 śr.

Środa Popielcowa, 1 kl.

15 czw.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. śś. Faustyna i Jowity, Męczenników

16 pt.

dzień ferialny, 3 kl.

17 sob.

dzień ferialny, 3 kl.

18 niedz.

1. Niedziela Wielkiego Postu, 1 kl.

19 pn.

dzień ferialny, 3 kl.

20 wt.

dzień ferialny, 3 kl.

21 śr.

Środa Suchych Dni Wielkiego Postu, 2 kl.

22 czw.

Katedry św. Piotra, Apostoła, 2 kl., wsp. dzień ferialny, 3 kl

23 pt.

Piątek Suchych Dni Wielkiego Postu, 2 kl., wsp. św. Piotra Damiana, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl.

24 sob.

Sobota Suchych Dni Wielkiego Postu, 2 kl.

25 niedz.

2. Niedziela Wielkiego Postu, 1 kl.

26 pn.

dzień ferialny, 3 kl.

27 wt.

dzień ferialny, 3 kl.

28 śr.

dzień ferialny, 3 kl., wsp. św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej, Wyznawcy, 3 kl.

29 czw.

dzień ferialny, 3 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – styczeń A.D. 2024

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Styczeń
A.D. 2024

Święta Rodzina – ideał rodziny

Drodzy Wierni, w pierwszą niedzielę po Objawieniu Pańskim, Kościół święty obchodzi uroczystość Świętej Rodziny. Święto to było zawsze niezmiernie ważne. Jednak w dzisiejszych czasach nabiera jeszcze bardziej na ważności. Atak na rodzinę w dzisiejszych czasach nie jest prowadzony tylko ze strony wrogich i antychrześcijańskich grup czy sekt lub ze strony laickiego i w gruncie rzeczy antyrodzinnego państwa. Również niektórzy z hierarchów kościelnych wydają się współpracować w dziele niszczenia rodzinny jako takiej. Dlatego ważne jest abyśmy wiedzieli jaki jest ideał rodziny! Wzorem dla rodzin katolickich była, jest i zawsze pozostanie Święta Rodzina. Dlaczego nazywamy ją „świętą”? Bo w niej zechciał zamieszkać sam Bóg! W tej rodzinie Zbawiciel spędził większą część swego życia na tym świecie.

Pan Jezus przyszedł na świat, aby uświęcić rodzaj ludzki, a swe dzieło zaczął od razu, bez jakiejkolwiek zwłoki. Dzieło uświęcenia zaczął wcielony Bóg od rodziny, gdyż to ona jest pierwszą i podstawą komórką społeczeństwa. Bóg przyszedł na świat jako małe dziecko, narodził się z niewiasty i mieszkał wraz z Matką swą, Maryją i przybranym ojcem Józefem przez lat 30, czyli przez znaczną część swego ziemskiego życia. Już sam ten fakt ukazuje jak ważna jest w Bożym planie rodzina. A jeśli tak, to trudno się dziwić, że jest ona szatańsko wręcz atakowana przez świat czy liberalne państwo. Pożytecznym jest dobrze rozumieć znaczenie rodziny i wedle swych możliwości starać się jej bronić. Rodzina jako podstawowa komórka narodu i Kościoła jest ważną instytucją dla człowieka. Fakt, że nasz Boski Mistrz podniósł małżeństwo do rangi, do godności sakramentu, ukazuje, jak wysoko Bóg ceni życie rodzinne.

Aby mieć zgodne z prawdą, katolickie wyobrażenie rodziny trzeba się odwołać do Świętej Rodziny; trzeba rozważyć ten najwspanialszy przykład, jakim jest Święta Rodzina. Rodzinie, jak każdej instytucji czy wspólnocie, potrzebny jest autorytet. Ma on obowiązek dbania o dobro, ale nie swoje, tylko o dobro wspólne. Z woli Bożej ta rola przypada w rodzinie ojcu. A dlaczego właśnie ojcu? Nie z tego powodu, że jest on najdoskonalszym członkiem rodziny albo że ma największą w rodzinie wiedzę. Również nie dlatego, że zarabia najwięcej pieniędzy, lecz dlatego że Bóg taki porządek ustanowił. Naturę męską jej Stwórca bardziej uzdolnił do pełnienia ról kierowniczych ról niż naturę kobiecą. Zdarzają się wyjątki, ale zasada tak właśnie wygląda. Jeżeli przyjrzymy się bliżej Świętej Rodzinie, to zauważymy zaskakującą dla nas rzeczywistość. Dzieckiem w Świętej Rodzinnie jest odwieczny Bóg. Niewiasta w tej rodzinie jest najdoskonalszym stworzeniem Bożym, które zawsze pozostało wierne swemu Stwórcy – niepokalana Dziewica. Pomimo tego, ani Jezus, ani Maryja nie są głową swej rodzinnej wspólnoty. Głową Świętej Rodziny jest święty Józef! Nie tego należałoby się spodziewać, gdyby decydować o pierwszeństwie miały przymioty poszczególnych osób.

Jednak wolą Bożą było, aby zwykły rzemieślnik, cieśla pełnił w nazaretańskim domu funkcję głowy. Jemu to Bóg dawał wskazówki dotyczące rodziny, w której Syn Boży stał się człowiekiem. Widzimy to wyraźnie czytając Ewangelię świętą. Anioł zjawił się Józefowi i właśnie jemu przekazał Boże polecenie: „«Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu”. To nie Matka Boża otrzymała polecenie, lecz św. Józef, gdyż to on stał na czele Świętej Rodziny. Gdy trzeba było uchodzić przed niebezpieczeństwem, czyli w sprawach zasadniczych, to Maryja słuchała Józefa, a nie odwrotnie.

Bycie głową rodziny nie oznacza żadnych przywilejów, a jeśli wiąże się z jakimiś uprawnieniami, to one z kolei są ściśle związane z obowiązkami i odpowiedzialnością. Ojciec nie jest absolutnym władcą rodziny, któremu dzieci mają, a szczególnie żona ma, służyć jak w starożytności często niewolnicy służyli swoim właścicielom w Grecji czy Rzymie. Takie wyobrażenie relacji wewnątrzrodzinnych nie ma nic wspólnego z katolickim, chrześcijańskim pojęciem rodziny. Raczej jest bliższe islamskiemu czy żydowskiemu obrazowi rodziny. Każdy autorytet, który dba tylko o zaspokojenie własnych potrzeb, który staje się egoistycznym tyranem nadużywa swej władzy, unicestwia sam siebie. Tak w katolickich rodzinach być nie powinno!

Katolik-ojciec, głowa rodziny, powinien dbać przede wszystkim o dobro wspólne rodziny i wszystkich jej członków. Święty Paweł jest chyba najbardziej negowanym przez feministki mężczyzną żyjącym w czasach apostolskich. Oskarżają go niesłusznie o wrogość wobec kobiet, wręcz nawet o jakąś mizoginię. Tymczasem zobaczmy czego Apostoł Narodów wymaga od mężów: „Mężowie miłujcie żony”. Po prostu, nic więcej, nic mniej, tylko miłujcie swoje żony. To wezwanie przypomina nam, dzięki swej lakoniczności, a nawet pewnej kategoryczności, komendę wojskową. Dalej św. Paweł żąda od mężów, aby kochali swe żony, tak jak Chrystus kocha Kościół. Chrystus z miłości do Kościoła złożył swe życie w ofierze na krzyżu. Większej i bardziej ofiarnej miłości jak ta Chrystusowa nie znajdziemy nigdzie! I właśnie taką miłość św. Paweł postawił mężom przed oczyma jako wzór, jako misję, jako zadanie! Pisał: „bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie (…) Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół”. Te piękne, pawłowe słowa czyta się w Lekcji na Mszy za nowożeńców.

Chrystus nie szukał korzyści dla siebie, lecz dla swej Oblubienicy – Kościoła. Każdy ojciec, jako głowa rodziny, powinien postępować podobnie. Oto wzór miłości jaką winni mieć mężowie wobec swoich żon! Och, szkoda, że członkinie ruchu feministycznego, tak wybiórczo czytają pawłowe listy! Szkoda, że wyżej przywołane słowa puszczają mimo uszu! W żadnej religii nie stawia się tak dużych wymagań mężczyznom-mężom-ojcom jak czyni się to w religii katolickiej! W żadnej rodzinie godność kobiety-żony-matki nie jest tak bardzo ceniona, zabezpieczona jak w rodzinie katolickiej!

Mąż-ojciec nie jest, powtórzę, absolutnym władcą rodziny, ale jej głową. A jako głowie rodziny należy mu się szacunek oraz posłuszeństwo, i to nie tylko ze strony dzieci, ale także ze strony żony. Święty Paweł w wyżej cytowanym Liście do Efezjan udzielił również kobietom-żonom bardzo ważnej nauki: „Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Kościoła (…) Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim”. Cały kontekst tych słów pozwala nam w domyśle dodać: „we wszystkim, co zgodne z wolą Bożą”. Jeżeli mąż podeptałby prawo Boże i tego samego wymagał od swej żony, to żona nie ma obowiązku go słuchać, więcej nawet, ma obowiązek się sprzeciwić wedle swej możności. Wydaje mi się, że wymagania św. Pawła wobec żon są mniejsze niż wobec mężów. Jest tak, gdyż to mąż jest głową rodziny i ponosi za nią wobec Boga pełną odpowiedzialność.

Oto jaki wzór daje Wam, drodzy Wierni żyjący w małżeństwach, Bóg przez słowa swego apostoła. Oczywiście zawsze tam, gdzie czynią coś ludzie, wkradają się niedoskonałości i przewinienia. Dzieje się tak również w codziennym życiu rodzinnym. Dlatego Kościół święty w Lekcji z niedzieli Świętej Rodziny poucza: „znoście jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości”. W ten sposób codzienne trudy, które towarzyszą każdej rodzinie, będą łatwiejsze do zniesienia. Takie nastawienie sprawia, że rodzina pomimo trudności potrafi zachować pokój, jedność i trwałość.

Największym skarbem jaki rodzina może otrzymać od Boga jest potomstwo, które Bóg daje małżonkom według swej mądrości. Dzisiejsza Ewangelia zawiera przykład także dla dzieci. Oto słyszeliśmy jak dwunastoletni Jezus został w świątyni jerozolimskiej, a Maryja i Józef tego nie spostrzegli. Kiedy Go odnaleźli, Jezus: „udał się z nimi i poszedł do Nazaretu, i był im poddany”. Święty Bernard zadał pytanie: kto komu był poddany, posłuszny? I odpowiedział: Bóg człowiekowi! Oto wcielony Bóg, jako dziecko, był posłuszny Maryi i Józefowi. Wolą Bożą jest, by dzieci słuchały swoich rodziców. Sam nasz Pan Jezus Chrystus, będąc dzieckiem, tak postępował i chce, by wszystkie dzieci Go naśladowały.

Zły duch atakuje instytucję rodziny szczególnie starając się zburzyć trzy jej filary: nierozerwalność małżeństwa, wierność małżeńską oraz dzietność małżonków. Osiąga swe cele używając naszych słabości, jakie każdy z nas ma po grzechu pierworodnym, a zwłaszcza wykorzystuje naszą miłość własną, nasz egoizm.

Mężów i ojców zachęca albo do nadużywania, albo do porzucenia autorytetu. Mają korzystać ze swych ojcowskich uprawnień, ale bez troski o rodzinę. Zamiast troszczyć się o rodzinę, mają szukać swego zadowolenia, swej przyjemności, swego „ja”. Mogą także powodowani wygodnictwem abdykować, zrezygnować ze swego autorytetu, wycofywać się z życia rodzinnego, machać na wszystko ręką, scedować swoje uprawnienia i wynikające z nich obowiązki na żonę-matkę… To są dwie skrajności, w których diabeł ma wielkie upodobanie, bo obie one dogłębnie ranią rodziny.

Żony i matki zły duch próbuje zarazić ideą feministyczną, tak aby uwierzyły, że samorealizacja, niezależność głównie finansowa, kariera zawodowa, równość – cokolwiek by te wszystkie hasła miały znaczyć – dadzą im szczęście. To jest z pozoru atrakcyjne, ale w rzeczywistości zatrute przesłanie. Takie idee kobietom szczęścia nie są w stanie dać, a małżeństwa i rodziny po prostu niszczą. Najbiedniejsze są w takich sytuacjach dzieci. I te narodzone; i te, których życie przerwała aborcja; i te, którym nie dane się było w ogóle nawet począć. Nie chcę być źle zrozumianym, nie potępiam kobiet, które muszą pracować, aby pomóc w utrzymaniu rodzinny. Taka sytuacja często jest wymuszona przez życie, ale powinna być traktowana jako wyjątek. Tymczasem dla niektórych kobiet taka sytuacja staje się ideałem, zasadą, normą. Idą do pracy kosztem obowiązków rodzinnych choć warunki ekonomiczne ich do tego nie zmuszają.

Również i dzieci są atakowane przez złego ducha, który po pierwsze próbuje, je jak najszybciej wyrwać z domu, oddzielić od mam i wysłać do żłobków czy przedszkoli. A po drugie, próbuje w dziecięcych sercach rozpalić ducha nieposłuszeństwa, wzniecić bunt wobec rodziców. Im więcej się dziś mówi o prawach dziecka, tym częściej rodzice skarżą się na nieposłuszeństwo dzieci. Liberalny świat mówi wciąż o konieczności respektowania takich czy innych praw, gdy tymczasem pomija milczeniem potrzebę spełniania obowiązków. Rodzice mają obowiązek kochać swe dzieci, a dzieci mają obowiązek okazywać rodzicom posłuszeństwo. Jeśli jedni i drudzy będą robili to, co powinni, nie będzie potrzeby odwoływania się w ogóle do jakichkolwiek, rzeczywistych czy wymyślonych, praw. Dzieciom szkodzi zarówno liberalna jak i bezduszna, autorytarna pedagogika. Ta pierwsza zawiera się w haśle „róbta, co chceta”, ta druga ogranicza się do wydawania i egzekwowania poleceń. Tymczasem dzieci potrzebują pedagogiki chrześcijańskiej, pedagogiki doskonałej syntezy miłości i powinności. Kto może, niech sięgnie po arcycenną książkę prof. o. Jacka Woronieckiego pod tytułem Katolicka etyka wychowawcza. Tam znajduje się skarbnica wiedzy potrzebnej rodzicom.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Jasełka i spotkanie wiernych oraz konferencja duchowa

Serdecznie zapraszamy wszystkich na jasełka oraz spotkanie kolędowe, które odbędzie się w sobotę 13 stycznia 2024 r. w przeoracie w Gdyni. Program:

10:00 – Msza św. śpiewana

ok 11:00 – konferencja duchowa

po wykładzie przedstawienie jasełek,

po przedstawieniu spotkanie kolędowe i skromny przygotowany przez wiernych poczęstunek

* Comiesięczne terminy

Z racji okresu kolędowego nie będzie w styczniu nauk stanowych, a także spotkania apologetycznego dla dzieci.

* Lektura z Brewiarza

Homilia świętego Augustyna, Biskupa

Traktat 6. na Ewangelię wg św. Jana,

Zanim Pan przybył, aby Jan ochrzcił Go w Jordanie, Jan Go znał, według słów, jakie powiedział: Ty do mnie przychodzisz, abym Cię ochrzcił? Ja winienem być ochrzczony przez Ciebie. A więc znał Pana, wiedział, iż jest On Synem Bożym; lecz jaki damy na to dowód, iż będzie On chrzcił w Duchu Świętym? Zanim przyszedł do rzeki, gdy wielu do Jana po chrzest się zbiegło, tak im ten powiedział: Ja was wprawdzie chrzczę wodą, ale Ten, kto po mnie przyjdzie, mocniejszy jest niźli ja, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów; Ten was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Już i to wiedział.

O czym więc gołębica go pouczyła, aby się potem kłamcą nie okazał (niech Bóg zachowa, abyśmy tak sądzili), jeśli nie o tym, że w przyszłości Chrystusowi będzie właściwe to, iż choć wielu sług chrzcić będzie, czy to sprawiedliwych, czy niesprawiedliwych, świętość chrztu nie będzie przyznana komukolwiek innemu, jak tylko temu, na którego zstąpi gołębica, a o którym powiedziano: Ten jest, który chrzci Duchem Świętym? Może Piotr chrzcić, On jest tym, który chrzci; Paweł może chrzcić, On chrzci; Judasz chrzci, On chrztu udziela. Gdyby bowiem świętość chrztu była uzależniona od różnorodności zasług, to ponieważ różne są zasługi, byłyby różne chrzty i o tyle kogoś za lepszego by uważano, o ile by się zdawało, iż od lepszego go otrzymał.

Zrozumcie to, bracia, iż święci i dobrzy, należący do gołębicy, będący mieszkańcami owego miasta Jerozolimy, nawet dobrzy w Kościele, o których mówi Apostoł: Zna Pan tych, którzy są Jego, mają różne łaski, nie wszyscy mają jednak równe zasługi. Jedni są od innych świętsi, inni są lepsi od innych. Dlaczego więc, na przykład, jeśli jeden otrzymuje chrzest od sprawiedliwego, od świętego, inny zaś od kogoś mającego mniejsze zasługi przed Bogiem, niższego stopnia, mniejszej wstrzemięźliwości, gorszego życia, jednak równy i taki sam jest otrzymywany dar, jeśli nie dlatego, iż jest Ten, który chrzci?

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Jaka jest głębsza przyczyna tego faktu?

Głębsza przyczyna faktu, że kobieta nie może zostać księdzem, tkwi w porządku stworzenia, w stosunku mężczyzny i kobiety odbija się bowiem stosunek Boga i stworzenia. Mężczyzna jest symbolem Boga, a kobieta symbolem stworzenia, dlatego ze swej istoty kobieta nie nadaje się do reprezentowania pełnoprawnego zastępcy Boga.

Tylko pełna uprzedzeń postawa nie chce widzieć różnicy między płciami. Dla nieuprzedzonego spojrzenia jest jasne, że mężczyzna ma bardziej aktywną, płodną i twórczą naturę. Jego zadaniem jest oddziaływanie na świat i zmienianie go. Dlatego do niego należy rola przywódcy i kierownika w społeczeństwie. Kobieta ma natomiast bardziej pasywną i nastawioną na przyjmowanie naturę. Jej domeną jest w pierwszej linii mały krąg rodzinny i dzieci; jej udziałem jest bardziej bycie kierowaną aniżeli kierowanie. Dlatego św. Paweł mówi: „ponieważ mąż jest głową żony”(Ef 5, 23).

Z tym wiąże się też fakt, że Bóg w Piśmie św. posiada męskie rysy. Jest on ojcem i oblubieńcom narodu wybranego. Zupełnie niechrześcijańskie jest spotykane dzisiaj twierdzenie, jakoby Bóg mógłby być nazwany także „matką”, a wręcz bluźnierstwem jest odmawiane gdzieniegdzie „Matko nasza” zamiast „Ojcze nasz”. Wszystkie religie wierzące w Boga-Stwórcę mają męski obraz Boga, a przynajmniej główny bóg jest męski. Bóstwa żeńskie natomiast znajdują się w religiach panteistycznych, które nie czynią zasadniczej różnicy między Bogiem a światem.

Nie jest więc przypadkiem, że Bóg przy Wcieleniu stał się mężczyzną, a nie kobietą. Ponieważ Chrystus jest mężczyzną, może on znaleźć swego następcę tylko w mężczyźnie.

Cała dyskusja o kapłaństwie kobiet pochodzi z fałszywego obrazu kapłaństwa. Jeśli w księdzu widzi się jedynie przewodniczącego wspólnoty, którego zadaniem jest pocieszanie i głoszenie budujących mów, to rzeczywiście trudno zrozumieć, dlaczego i kobieta nie mogłaby zostać kapłanem, jako że i ona mogłaby równie dobrze wypełniać te zadania.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl

facebooku: https://www.facebook.com/FSSPXGdynia

Biuletyn – grudzień A.D. 2023

pobierz wersję .pdf

BIULETYN INFORMACYJNY

BRACTWO KAPŁAŃSKIE ŚW. PIUSA X
w Gdyni
Porządek nabożeństw
Grudzień
A.D. 2023

Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego ludu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus, Pan.

Drodzy Wierni, Tymi słowami aniołowie zwiastowali pasterzom narodzenie Mesjasza. Zauważmy, że podczas przyjścia Chrystusa na ziemię, świat pogrążony jest we śnie, tylko czuwający pasterze byli gotowi usłyszeć radosną nowinę. To oni, dzięki swej czujności i pokorze, przygotowali się na Boże narodzenie. W nagrodę za swój trud, mogli jako pierwsi pójść i pokłonić się Zbawicielowi świata. I z tej możliwości skorzystali. Usłyszawszy o narodzinach Zbawiciela, poszli do Niego. W Ewangelii drugiej Mszy czytamy: „Mówili pasterze jeden do drugiego: «Pójdźmy aż do Betlejem i zobaczmy to, co się stało, o czym oznajmił nam Pan». I spiesząc się przybyli, i znaleźli Maryję i Józefa oraz Dzieciątko złożone w żłobie”. Tymi słowami aniołowie zwiastowali pasterzom narodzenie Mesjasza. Zauważmy, że podczas przyjścia Chrystusa na ziemię, świat pogrążony jest we śnie, tylko czuwający pasterze byli gotowi usłyszeć radosną nowinę. To oni, dzięki swej czujności i pokorze, przygotowali się na Boże narodzenie. W nagrodę za swój trud, mogli jako pierwsi pójść i pokłonić się Zbawicielowi świata. I z tej możliwości skorzystali. Usłyszawszy o narodzinach Zbawiciela, poszli do Niego. W Ewangelii drugiej Mszy czytamy: „Mówili pasterze jeden do drugiego: «Pójdźmy aż do Betlejem i zobaczmy to, co się stało, o czym oznajmił nam Pan». I spiesząc się przybyli, i znaleźli Maryję i Józefa oraz Dzieciątko złożone w żłobie”.

Nasza radość winna być jeszcze większa niż pasterzy, gdyż my łatwiej możemy dostrzec i głębiej być świadomi kim dokładnie jest owo Dzieciątko, którego wspomnienie narodzin dziś w liturgii uroczyście obchodzimy. Cała Tradycja, cała Biblia, cała rzesza prawowiernych teologów, liczne tradycyjne katechizmy – to wszystko przez dwa tysiące lat mówi kolejnym pokoleniom, że nowo narodzone w Betlejem z Maryi zawsze Dziewicy Dzieciątko jest Bogiem. Przypomina nam o tym także liturgia Bożego Narodzenia. W każdej Mszy z Bożego Narodzenia (tego dnia bowiem są trzy różne formularze mszalne) rozbrzmiewa prawda o podwójnym narodzeniu Jezusa Chrystusa. Pan narodził się w określonym czasie, w określonym miejscu, ale to nie wszystko. Aby zrozumieć wyjątkowość i znaczenia tego historycznego wydarzenia, przypomina nam liturgia również o odwiecznych narodzinach Syna Bożego z Boga Ojca. W Introicie z Mszy o północy czytamy: „Pan rzekł do mnie: «Tyś Synem moim, Ja Cię dziś zrodziłem»”. Mowa tu jest o odwiecznym pochodzenia Syna Bożego od Ojca. Tę relację między Synem a Ojcem wyrażają pięknie słowa: „Bóg z Boga, światłość ze światłości”. Zaś w trzeciej Mszy prolog św. Jana zastępuje Ewangelię mszalną, a w prologu czytamy:

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało (…) A Słowo stało się ciałem i mieszkało między nami, i widzieliśmy chwałę Jego, pełnego łaski i prawdy, chwałę jako Jednorodzonego od Ojca”.

Święty Paweł w Lekcji z trzeciej Mszy pięknie o tym napisał: „Po rozlicznych i przeróżnych sposobach, jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez Proroków – na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy i przez Niego stworzył wszechświat. Ten zaś będąc jasnością chwały i odbiciem istoty Jego, a podtrzymując wszystko słowem swej potęgi, dokonał oczyszczenia z grzechów i zasiadł na prawicy majestatu na wysokości”.

Bez pamięci o tym odwiecznym pochodzeniu Syna Bożego, który połączył się w czasie z naturą ludzką, Boże Narodzenie sprowadzone zostaje do świeckiej uroczystości przeżywanej może w romantycznym nastroju, ale nic więcej. Takie traktowanie Bożego Narodzenia redukowałoby je do wymiaru jakiejś płytkiej i banalnej uroczystości. Przynajmniej my, katolicy, przynajmniej w kręgu własnych rodzin, w progach naszych domów, powinniśmy bronić głębokiego sensu tych świat, świąt Bożego Narodzenia.

Wróćmy jednak do betlejemskich pasterzy. W ich postawie widzimy wyraźnie, że czuwanie, choć niezbędne, samo w sobie nie doprowadza jeszcze do Chrystusa. Trzeba czuwać, by usłyszeć głos Boga, ale następnie trzeba jeszcze za tym głosem pójść. Poznanie Bożej woli to jedno, a jej wypełnienie to drugie. Pasterze są dla nas przykładem jednego i drugiego.

Również my staraliśmy się przegotować swe dusze na przyjście Pana. Udało się nam to lepiej lub gorzej, ale czuwaliśmy i wiemy o tym, że Chrystus przyszedł na świat, oznajmiając nam wolę Bożą. Lecz to nie jest koniec, ale początek naszego działania. Na ruch ze strony Boga winniśmy zareagować nie tylko poznaniem, ale i czynem, tak jak to zrobili pasterze. Bóg przychodzi, objawia się ludziom, a my powinniśmy wyjść Mu naprzeciwko, wyjść Mu na spotkanie. Taka nasza aktywna reakcja wywołuje jeszcze większe działanie Boga. W Ewangelii z drugiej Mszy czytamy: „I wrócili pasterze wielbiąc i chwaląc Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jako im było powiedziane”. Poszli do Dzieciątka Jezus, a narodzony Syn Boży obdarzył ich prawdziwą radością i szczęściem.

Wracam więc do myśli już przywołanej i podkreślę raz jeszcze, że usłyszeć o narodzinach Chrystusa Pana to zdecydowanie za mało! Należy jeszcze pójść do Niego, upaść przed Nim na kolana; należy uznać w Nim swego Boga i Zbawiciela! Należy to uczynić, bo On rzeczywiście Panem i Zbawicielem jest, ale także dlatego, że On wiarę nagradza obfitością swych darów. Po to przyszedł na świat, aby nas ubogacić, aby nas obdarzyć prawdziwym życiem nadprzyrodzonym. Święty Jan napisał: „z pełności Jego [Chrystusa], wszyscyśmy otrzymali, łaska za łaską”. Natomiast Ojciec Kościoła, św. Atanazy odważył się nawet powiedzieć: „Syn Boży stał się człowiekiem, aby uczynić nas Bogiem”.

Bóg stał się jednym z nas, aby nas uczynić jednym ze sobą, aby podnieść nas do nadprzyrodzonego życia swego tak, jak to tylko da się pogodzić ze stworzoną naturą naszą. Pan Jezus narodził się z Ojca odwiecznie, narodził się z Maryi zawsze Dziewicy w Betlejem, ale chce się jeszcze narodzić w duszy każdego. Gdybyśmy zapomnieli o tym, albo gdybyśmy odmówili Panu wstępu do naszych dusz, to bylibyśmy jak mieszkańcy Betlejem, którzy mówili św. Józefowi: nie ma u nas miejsca dla tej Niewiasty w błogosławionym stanie i dla Jej mającego się niebawem narodzić Dziecka. Ewangeliści dokładnie to wydarzenie opisali. Ten dramat ślepych i głuchych duchowo ludzi, właścicieli nieruchomości w Betlejem, mówiących Bogu „nie” był w dziejach i niestety jest wciąż powtarzany. Narasta przez wieki niczym jakaś oceaniczna, zbliżająca się do lądu, niszcząca fala. Już św. Jan Ewangelista widział to wyraźnie i dlatego równie wyraźnie napisał we wspominanym już prologu: „Na świecie był, a świat był przez Niego stworzony i świat Go nie poznał. Przyszedł do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli”. Powagi i smutku tym słowom dodaje fakt, że nie przyjęli Pana swoi. Gdyby zrobili to jacyś obcy, dramat byłby mniejszy, tymczasem dramat jest niewyobrażalnie wielki, bo odrzucili Pana swoi.

Wspomnienie tego dramatu powinno nas skłonić do zbadania swego sumienia właśnie pod względem naszego stosunku do Zbawiciela. Czy my przyjmujemy Chrystusa do naszych serc? Czy pozwalamy Mu się w naszych sercach przez łaskę narodzić? Czy pozwalamy Mu w naszych sercach panować? Czy może raczej, jak mieszkańcy Betlejem, pojawienie się Jezusa traktujemy jako komplikacje swoich planów, jako jakieś nieprzyjemne zdarzenie? Czy obchodząc święta pamiętamy o ich istocie? A może skupiamy się tylko na zewnętrznej ich otoczce i przysmakach świątecznego stołu? Czy podczas świętowania, znajdujemy czas dla nowo narodzonego Pana? Czy obchodząc święta Jego narodzenia nie zapominamy o Nim samym?

Takie pytania rozciągnąć należy nie tylko na okres Bożego Narodzenia, lecz na całe nasze życie. Chrystus przeszedł po to, by wybawić nas od śmierci a powołać do swego królestwa. W Lekcji ze Mszy o północy czytamy: „oczekując błogosławionej nadziei i przyjścia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Wydał On samego siebie za nas, aby nas wykupił od wszelkiej nieprawości i przygotował sobie na własność lud czysty, dobrych uczynków strzegący”. Przyjście Chrystusa powinno uszlachetnić całe nasze życie, a nie tylko te kilka świątecznych dni. Bóg tego chce, a czy tak się rzeczywiście stanie, to w dużej mierze zależy od nas samych! Żyjmy więc w pełni świadomi tego, że Chrystus z miłości ku nam przyszedł na świat, aby nas zbawić. Tak jak On narodził się dla nas, tak my żyć dla Niego powinniśmy. Przyjmijmy Syna Bożego do swego życia, a On da nam moc, narodzić się z Boga.

Z błogosławieństwem kapłańskim,
ks. Krzysztof Gołębiewski

* * *

AKTUALNOŚCI

* Comiesięczne terminy

Kolejne spotkanie apologetyczne dla młodzieży odbędzie się we wtorek 5 grudnia. Po wieczornej Mszy św. i różańcu, spotkamy się w sali wykładowej pod kościołem. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych w wieku od 12 do 18 lat.

Kolejne zaś nauki stanowe w naszym gdyńskim kościele odbędą się w czwartek (14 XII) dla niewiast, a tydzień później w czwartek (21 XI) dla mężczyzn. Nauki będą głoszone po wieczornych Mszach św. w sali wykładowej.

* Rekolekcje adwentowe

Rekolekcje adwentowe w naszym przeoracie będą wygłoszone w dniach 08 -11 grudnia. Rekolekcje wygłosi ks. Konstantyn Najmowicz. Dokładny plan rekolekcji będzie dostępny w gablocie.

* Spowiedź w Boże Narodzenie

Drodzy Wierni, ze względu na tegoroczny kalendarz (niedziela 24 XII) i świąt Bożego Narodzenia (poniedziałek 25 XII), jak i tydzień później (niedziela 31 XII) oraz 1 stycznia (poniedziałek) oraz obowiązki kapłanów w kaplicach podległych przeoratowi w Gdyni, w wigilię i w sam dzień Bożego Narodzenia spowiedź de facto nie będzie możliwa. W te dni będzie tylko jeden kapłan w Gdyni. Dlatego spowiedź nie będzie możliwa.

Biorąc pod uwagę zwiększająca się liczbę wiernych i aby dać możliwość każdemu wyspowiadania się przed Bożym Narodzeniem, w ostatnim tygodniu Adwentu będą wyznaczone dłuższe dyżury spowiedników. Spowiedź w tym okresie będzie już od godz. 17.00. Zachęcamy do skorzystania ze spowiedzi w te dni.

* Kiermasz świąteczny w Gdyni

W niedziele 17 grudnia w kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Gdyni, odbędzie się kiermasz świąteczny, podczas którego będzie można zakupić: kartki świąteczne, ciasta, ozdoby i wiele innych pięknych rzeczy.

Wszystkie życzliwe i chętne do współpracy przy organizacji tego wydarzenia osoby, są proszone o kontakt bezpośredni z Panią Zofią Leonarczyk lub drogą e-mailową na adres: organizacja.gdynia@gmail.com najpóźniej do dnia 10 grudnia.

* * *

KRYZYS W KOŚCIELE OKIEM WYTRAWNEGO TEOLOGA

(ciąg dalszy rozważań na temat kryzysu w Kościele

według ks. Mateusza Gaudrona FSSPX)

Czy tylko mężczyzna może być wyświęcony na kapłana?

Tylko ochrzczony mężczyzna może w sposób ważny przyjąć święcenia kapłańskie. To wynika jasno z Pisma św., Tradycji i Magisterium Kościoła. Ponieważ Kościół nie posiada władzy nad zasadniczymi warunkami sakramentów, to nie może on zezwolić na święcenia kapłańskie kobietom. Takowe byłyby w każdym przypadku nieważne.

Z Pisma św. wynika, że Chrystus na Apostołów powołał tylko mężczyzn. Nie można powiedzieć, że uczynił to dostosowując się jedynie do wówczas obowiązującej konwencji, gdyż w wielu innych wypadkach Chrystus postawił się ponad tą konwencją (np. szabat). Jego zachowanie wobec publicznych grzeszników. Gdyby chciał uczynić kobiety Apostołami, uczyniłby to z pewnością.

Poza tym św. Paweł pisze do Koryntian: „Niewiasty niech milczą w kościołach, albowiem nie pozwala się im mówić, lecz mają być poddane, jak i Prawo mówi. Jesli zaś chcą się czegos nauczyć, niech się pytają w domu swych mężów; bo nie przystoi niewieście mówić w kościele. Czy od was wyszło słowo boże? Albo do was samych doszło? Jeśli kto zdaje się być prorokiem, albo duchownym, niech uzna, że to, co wam piszę, są rozkazania Pańskie” (1 Kor 14, 34-37). Kobiety nie mają więc prawa mówić przy nabożeństwie, czy też przejmować jakichkolwiek funkcji kierowniczych. Św. Paweł uzasadnia to wyraźnie powszechną praktyką Kościoła, prawem Starego Przymierza, przyzwoitością, a przede wszystkim „przykazaniem Pańskim”.

W tradycji kościelnej panowała w tej kwestii zawsze jednomyślność. Tak pisze Tertulian († ok. 220 po Chr.): „Nie wolno jej też nauczać, ofiarować ani pełnić funkcji męskich, nie mówiąc już w ogóle o służbie kapłańskiej”117. Kiedy w IV w. doszło w sekcie kolirydianów do święceń kobiet, św. Epifaniusz zajął stanowisko w ostrej formie: „W bezprawnej i bluźnierczej ceremonii wyświęcili kobiety i złożyli przez nie w imieniu Maryi ofiarę. To oznacza, że cała sprawa jest bezbożna i przestępcza, że jest ona odwróceniem przesłania Ducha Świętego. W istocie, całość jest diaboliczna, a ta nauka pochodzi od nieczystego ducha”. Dalej stwierdza on: „Nigdzie nie służyła kobieta jako kapłanka”.

Rzeczywiście, w Kościele katolickim nigdy nie było kapłanek. Także diakonisy, które istniały przez pewien czas, nie przejmowały liturgicznych funkcji męskiego diakona, ale były odpowiedzialne tylko za namaszczanie kobiecego ciała przed chrztem i za opiekę nad chorymi kobietami. W Konstytucjach Apostolskich czytamy: „Diakonisa nie błogosławi i nie wypełnia żadnych zadań, jakie wykonują kapłani czy diakoni; ona jest tylko odźwierną i pomaga księżom przy chrzcie kobiet ze względu na obyczajność”.

Niemożliwość święceń kobiety była bez wątpienia zawsze przedmiotem zwyczajnego Magisterium. Obok kilku synodów także Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. zarządzał: „Święcenie otrzymuje w sposób ważny tylko ochrzczony mężczyzna” (kan. 968, 1). Także Jan Paweł II podkreślił w liście apostolskim Ordinatio sacerdotalis z 22 maja 1994 r., że „Kościół nie ma władzy udzielania kobietom święceń kapłańskich, i że wszyscy wierni Kościoła muszą się trzymać tego postanowienia.

* * *

KALENDARZ LITURGICZNY

Na grudzień A.D. 2023

1 pt.

dzień ferialny, 4 kl., Pierwszy piątek miesiąca ku czci Najśw. Serca Jezusa

2 sob.

P.P. Św. Piotra Chryzologa, Biskupa, Wyznawcy i Doktora Kościoła, 3 kl., wsp. św. Bibiany, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., Pierwsza sobota miesiąca ku czci Niepokalanego Serca N.M.P.

3 niedz.

1. Niedziela Adwentu, 1 kl..

4 pn.

P.P. Św. Barbary, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.

5 wt.

feria Adwentu, 3 kl., wsp. św. Saby, Opata

6 śr.

Św. Mikołaja, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.

7 czw.

Św. Ambrożego, Biskupa i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl., Pierwszy czwartek miesiąca ku czci Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, modlitwa za kapłanów i o powołania kapłańskie

8 pt.

Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny, 1 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.

9 sob.

feria Adwentu, 3 kl.

10 niedz.

2. Niedziela Adwentu, 1 kl.

11 pn.

Św. Damazego, Papieża i Wyznawcy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.

12 wt.

feria Adwentu, 3 kl.

13 śr.

Św. Łucji, Dziewicy i Męczennicy, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.

14 czw.

feria Adwentu, 3 kl.

15 pt.

feria Adwentu, 3 kl.

16 sob.

Św. Euzebiusza, Biskupa i Męczennika, 3 kl., wsp. feria Adwentu, 3 kl.

17 niedz.

3. Niedziela Adwentu, 1 kl.

18 pn.

feria Adwentu, 2 kl.

19 wt.

feria Adwentu, 2 kl.

20 śr.

Środa Suchych Dni Zimowych, 2 kl.

21 czw.

Św. Tomasza, Apostoła, 2 kl., wsp. feria Adwentu, 2 kl.

22 pt.

Piątek Suchych Dni Zimowych, 2 kl.

23 sob.

Sobota Suchych Dni Zimowych, 2 kl.

24 niedz.

Wigilia Bożego Narodzenia, 1 kl.

25 pn.

Boże Narodzenie, 1 kl., wsp. św. Anastazji, Męczennicy

26 wt.

Św. Szczepana, Pierwszego Męczennika, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia

27 śr.

Św. Jana, Apostoła i Ewangelisty, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia

28 czw.

Świętych Młodzianków, Męczenników, 2 kl., wsp. oktawy Bożego Narodzenia

29 pt.

W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl., wsp. św. Tomasza (z Canterbury), Biskupa i Męczennika

30 sob.

W oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl.

31 niedz.

Niedziela w Oktawie Bożego Narodzenia, 2 kl.

Porządek Mszy św. w naszym kościele przeoratowym na kolejne tygodnie podawany będzie w kruchcie kościoła oraz można go będzie znaleźć w internecie:

na stronie gdyńskiego przeoratu: https://gdynia.fsspx.pl