Oświadczenie bpa J.Jezierskiego i List katolików Tradycji z Warmii i Mazur

Oświadczenie Wikariusza Generalnego Archidiecezji Warmińskiej

 

http://archidiecezjawarminska.pl/content/o%C5%9Bwiadczenie-wikariusza-generalnego-archidiecezji-warmi%C5%84skiej

 

pon., 09.05.2011

 

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X organizuje w najbliższym czasie w Olsztynie Mszę Świętą według rytu trydenckiego.

Ponieważ nabożeństwo ma odbyć się na terenie podlegającym jurysdykcji Archidiecezji Warmińskiej uprzejmie informuję:

1. Bractwo św. Piusa X działa nielegalnie z punku widzenia prawa obowiązującego w Kościele.

2. Bractwo, którego założycielem był abp Marcel Lefébvre (+1991), kwestionuje ustalenia Soboru Watykańskiego II oraz nauczanie papieży Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła II.

3. Wobec aktu poważnego nieposłuszeństwa abp Marcela Lefébvre jakim było samowolne udzielenie święceń biskupich czterem osobom, Jan Paweł II stwierdził zaciągnięcie kary ekskomuniki wobec szafarza święceń oraz czterech wyświęconych przez niego biskupów (1988).

4. Ojciec Święty Benedykt XVI próbuje szukać sposobów integracji społeczności tradycjonalistów z Kościołem Powszechnym. Dlatego, uwolnił czterech biskupów z kar kościelnych zaciągniętych poprzez nielegalne przyjęcie święceń (2009). Biskupi ci, nie zyskali przez to prawa do pełnienia jakichkolwiek funkcji.

5. Dialog z tradycjonalistami prowadzi Stolica Apostolska. Nie przyniósł on na razie rezultatów. Tradycjonaliści odrzucają nadal nauczanie Soboru na temat wolności religijnej (praw człowieka), możliwości dialogu z judaizmem, ekumenizmu oraz dialogu z religiami.

6. Uczestnictwo katolików z liturgii tradycjonalistów byłoby aktem nieposłuszeństwa Kościołowi i sprzyjałoby to zamętowi w życiu kościelnym.

 

Olsztyn, dnia 27 kwietnia 2011 r.

 

Bp Jacek Jezierski

WIKARIUSZ GENERALNY

 

List katolików Tradycji z Warmii i Mazur do bpa J. Jezierskiego

 

Olsztyn, 16 października 2011 r.

 

Najczcigodniejszy

Ksiądz Biskup Jacek Jezierski

Wikariusz Generalny

 

Kuria Metropolitalna Archidiecezji Warmińskiej

ul. Pieniężnego 22

10-106 Olsztyn

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

 

Ekscelencjo!

 

27 kwietnia br. wydał Ksiądz Biskup oświadczenie, w którym przestrzega katolików przed uczestnictwem w „liturgii tradycjonalistów”, twierdząc, że „byłoby to aktem nieposłuszeństwa Kościołowi i sprzyjałoby to zamętowi w życiu kościelnym”.

Pragniemy uprzejmie wyjaśnić, że coś takiego, jak „liturgia tradycjonalistów” nie istnieje. Istnieje Msza św. trydencka, czyli Msza św. wg dawnego, przedsoborowego rytu. Kościół nigdy nie uznał tej Mszy za „obcą”, nie swoją, czy w jakiś sposób nieaktualną. Przeciwnie, była ona w tym kształcie – w swoich zasadniczych elementach – sprawowana od początku dziejów chrześcijaństwa. Na Soborze Trydenckim (1545 – 1563) uznano ją za Mszę Świętą Wszechczasów, czyli taką, której forma odzwierciedla najdoskonalej, najpełniej nauczanie Kościoła w sprawach wiary. Dopiero czterdzieści pięć lat temu, w wyniku rewolucji posoborowej – a czym jest 45 lat, wobec 2000 lat istnienia Kościoła? – wprowadzono nowy ryt, według tzw. Mszału Pawła VI, który w zasadniczy sposób zmienił dawną liturgię. Likwidacja łaciny i wprowadzenie języków narodowych to jedynie jeden – najbardziej zewnętrzny – z elementów tych daleko idących zmian. Podejmowane one były w tym celu, by Mszę św. możliwie jak najbardziej upodobnić do nabożeństwa protestanckiego. By przestawić akcenty – z ofiary Chrystusa na „pamiątkę” i „ucztę”. W centrum tej nowej Mszy, zwanej Novus Ordo Missae nie znajduje się już Jezus Chrystus i Jego odkupieńcza ofiara, lecz „lud Boży”, który sam celebruje swój udział we wspomnieniu (pamiątce) Ofiary Chrystusa.

Ksiądz Biskup myli się zatem nazywając Mszę Świętą Wszechczasów, która nigdy w Kościele nie była zniesiona, ani zakazana – choć w praktyce, od ostatniego soboru nie odprawiano jej, a od 1989 zaś odprawiano ją jedynie na mocy tzw. Indultu Jana Pawła II – być może w niezamierzony sposób pogardliwie, „liturgią tradycjonalistów”.

Myli się także Ksiądz Biskup oświadczając, że „Bractwo Kapłańskie św. Piusa X organizuje (…) w Olsztynie Mszę Świętą według rytu trydenckiego”. Mszy św. nie da się „zorganizować”. Mszę św. się odprawia, względnie sprawuje się ofiarę Mszy św. Inne czasowniki nie mogą mieć tu zastosowania z uwagi na całkowicie unikalny, sakralny charakter Najświętszej Ofiary. Msza św. nie jest w istocie ani spotkaniem, ani uroczystością, ani pamiątką, ani ucztą. Mimo, że współczesna posoborowa Msza tak często przypomina niestety właśnie tego rodzaju wydarzenia. A i sami katolicy, zmuszeni do uczestnictwa w liturgii, która tak dalece odbiega od tradycyjnej liturgii Kościoła, gubią się w swoim rozumieniu Mszy św. i często już nawet nie potrafią się odpowiednio zachować w czasie jej trwania (brak przyklęknięcia w czasie Podniesienia, przyjmowanie Komunii św. na stojąco – także na rękę – sportowe i plażowe stroje, przyzwolenie na bieganie dzieci po kościele, festiwal przemówień, powitań i pozdrowień wplecionych w liturgię mszalną, występy artystyczne podczas Mszy św. etc.). Podobieństwa do świeckiej akademii „ku czci” narzuca się samo. Z roku na rok obserwujemy w polskich kościołach coraz więcej świeckości w kościele, brak dyscypliny w sprawowaniu obrzędów, coraz bardziej swobodne zachowanie kapłanów (np. dowcipy przy ambonie, uśmiechy przy ołtarzu, konwersacja z ministrantami itp.).

„Ofiara Mszy św. nie jest tylko prostym wyobrażeniem ofiary krzyżowej, jakim jest każdy obraz lub figura Ukrzyżowanego”, pisze ks. Feliks Cozel TJ w swoim dziele „Msza Święta”, „nie jest też, jak naucza św. Sobór Trydencki, samym tylko przypomnieniem ofiary krzyżowej, ale jej odnowieniem, prawdziwą i rzeczywistą ofiarą, i to tą samą ofiarą krzyżową, która się na Golgocie spełniła, a we Mszy św. się odnawia. >W ofierze Mszy św. odnawia się męka i śmierć Jednorodzonego Syna Bożego w  tajemniczy sposób<, mówi św. Grzegorz Wielki, – i >Krew Chrystusa się przelewa<, jak mówi św. Augustyn; >we Mszy św. Pan Jezus pokazuje Ojcu Niebieskiemu Swoje Rany<, – mówi św. Wawrzyniec Justynian, i jak dodaje jeden z poważnych pisarzy katolickich, – o. Marcin Kochem: >przypomina Swoje gorzkie cierpienia, które podczas Swej męki ponosił i przedstawia je tak żywo, jakby to się teraz działo, i ofiaruje je na nowo<”.

Dlatego nie dziwi, choć napawa jednocześnie głębokim smutkiem, ów poważny błąd teologiczny – trudno go nazwać tylko przejęzyczeniem – już w pierwszym zdaniu oświadczenia Księdza Biskupa, Wikariusza Generalnego Archidiecezji Warmińskiej, dla którego Msza św. jest czymś na kształt przedsięwzięcia do „zorganizowania”. Być może dlatego też, że brakuje tu katolickiego rozumienia podstawowych pojęć, Ksiądz Biskup dochodzi do wniosku – którego nie sposób nie nazwać kuriozalnym – że „Uczestnictwo katolików w liturgii tradycjonalistów byłoby aktem nieposłuszeństwa Kościołowi i sprzyjałoby to zamętowi w życiu kościelnym”.

Bractwo Kapłańskie św. Piusa X nie działa „nielegalnie z punktu widzenia prawa obowiązującego w Kościele”, gdyż o jego legalności decyduje postawa wiernych. I gwarantuje im to prawo kościelne Zgodnie z Prawem Kanonicznym, wierni mogą w swoim sumieniu wybrać tych duszpasterzy, którzy zapewniają taką posługę religijną, która – z uwagi na duchową treść i formę – pozwala im zachować wiarę. To właśnie owo kryterium zachowania wiary ma decydujące znaczenie, nie zaś znajdowanie się, bądź nie w strukturach kanonicznych Kościoła. W tym wypadku ma zastosowanie tzw. jurysdykcja zastępcza bądź uzupełniająca – w odróżnieniu od jurysdykcji zwyczajnej. Dlatego jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II Stolica Apostolska indagowana na temat „legalności” sprawowania posługi Mszy św. przez kapłanów Bractwa św. Piusa X niezmiennie odpowiadała, że możliwy jest udział katolików w tych Mszach św., a nawet składanie drobnych ofiar pieniężnych (por. Komunikat Komisji „Ecclesia Dei” z 18 stycznia 2003 r.).

Niestety, polscy katolicy byli w tej kwestii regularnie dezinformowani – a nawet straszeni karami kościelnymi – przez swoich biskupów, gdy tylko na terenie ich diecezji kapłani Bractwa zaczynali odprawiać Msze św. w należących do Bractwa kaplicach. Tę niechlubną praktykę kontynuuje niestety Ksiądz Biskup.

Jedyną posługą biskupią, do jakiej pełnienia zobowiązani są biskupi Bractwa jest udzielanie świeceń kapłańskich i sakramentu bierzmowania (oprócz konsekrowania ołtarzy i świątyń). Są oni biskupami pomocniczymi. Nie mają oni, ani też nigdy nie mieli, żadnych „funkcji” administracyjnych, gdyż Bractwo św. Piusa X nie dubluje struktur diecezjalnych. Wycofanie w 2009 roku przez Ojca Świętego Benedykta XVI dekretu deklarującego ekskomunikę nic nie zmieniło. Sukcesja apostolska zawsze była tu zachowana. Nikt w Kościele nie może kwestionować władzy czterech biskupów Bractwa, jaka wynika z ich święceń biskupich. Fakt, iż dekret deklarujący ekskomunikę został zniesiony, pomimo, iż Bractwo w żaden sposób nie zmieniło swojego stosunku do Tradycji, do konieczności zachowania nieskażonego depozytu wiary, ani też do ostatniego soboru, jest tu najbardziej wymowny.

Rozmowy, jakie toczyły się ze Stolicą Apostolską od dwóch lat nie miały na celu „integracji społeczności tradycjonalistów z Kościołem Powszechnym”, lecz wyjaśnienie najważniejszych kwestii doktrynalnych i prowadzone były na najwyższym szczeblu, bez jakichkolwiek warunków wstępnych wobec Bractwa, co wskazuje na to, jak wielkie znaczenie przykłada Benedykt XVI do tych spraw. Dlatego straszenie polskich katolików Bractwem św. Piusa X i ukazywanie udziału w odprawianych przed jego kapłanów Mszy św. jako wykroczenie przeciwko Kościołowi, akt nieposłuszeństwa etc., odbieramy jako postawę rozmijania się z intencjami Ojca Świętego. W najwyższym stopniu niepokoi nas tak jawne okazywanie – poprzez wydawanie tego rodzaju oświadczeń – głębokiego niezrozumienia dla wieloletnich wysiłków Jego Świątobliwości, by przywrócić Kościołowi Powszechnemu skarb Tradycji.

Z oświadczenia Wikariusza Generalnego Archidiecezji Warmińskiej można wywnioskować, że największą przeszkodą w osiągnięciu porozumienia ze Stolicą Apostolską jest irracjonalny upór w odrzucania przez Bractwo nauczania ostatniego soboru („Tradycjonaliści odrzucają nadal…” itd.), a zwłaszcza „wolności religijnej (praw człowieka), możliwości dialogu z judaizmem, ekumenizmu, dialogu z religiami”. W tym miejscu należy podkreślić, że nauczanie Soboru Watykańskiego II, który był soborem pastoralnym, nie dogmatycznym, nie ma w żadnym wypadku charakteru nieomylnego i nie tylko podlega dyskusji, ale nawet uprawnionej krytyce w Kościele – bowiem w wielu istotnych dziedzinach kwestionuje ono nauczanie poprzednich soborów i papieży. Sam Ojciec Święty Benedykt XVI, jeszcze jako prefekt Kongregacji Doktryny Wiary przestrzegał, by nie traktować ostatniego soboru jako „superdogmatu”, jak się wyraził – uczynił to podczas spotkania z biskupami w Santiago de Chile 13 lipca 1988 roku. To przypisywanie Soborowi Watykańskiemu II rangi, której on w istocie nie posiada, jest częstą praktyką zarówno w Kościele, jak i stałym elementem większości komentarzy na temat soboru środowisk niechętnych Kościołowi, pod wpływem których pozostaje niestety wielu hierarchów. Nie ma najmniejszego nawet dowodu na to, że w Kościele może być tylko ten, kto nie zgłasza żadnych zastrzeżeń do tez – właściwie trudno je nazwać nauczaniem w ścisłym znaczeniu słowa – jakie zawarte są w dokumentach soboru. Tymczasem całe nauczanie Kościoła, potraktowane integralnie, nie wybiórczo – choćby tylko encykliki ostatnich sześciu przedsoborowych papieży, od bł. Piusa IX do Piusa XII – w sposób oczywisty przeczy temu, co ustalił Sobór Watykański II, właśnie m. in. w kwestiach, jakie Ksiądz Biskup przytoczył w przedostatnim punkcie swego oświadczenia.

Z kolei w odezwie, jaką Ksiądz Biskup wystosował do wiernych – opublikowanej w „Gościu Niedzielnym” z 18 września br. – można przeczytać, że „lefebryści są sprawcami nowego podziału (schizmy) w Kościele…”. Stwierdzenie to nie jest drobną pomyłką, lecz poważnym błędem merytorycznym. Sytuacja schizmy miałaby miejsce, gdyby Bractwo św. Piusa X dublowało struktury kościelne lub twierdziło by, że biskup Rzymu nie jest następcą św. Piotra.

Bractwo uznawało i uznaje wszystkich papieży, także tych ostatnich, poczynając od Jana XXIII, podkreśla swoje przywiązanie do Ojca Świętego i modli się za niego. Tam, gdzie jest to konieczne – dla zachowania nieskażonej wiary Kościoła – prowadzi jednak uprawnioną polemikę, także z niektórymi wypowiedziami papieża, nie zgadzając się z modernizmem, zniekształcaniem zdrowej nauki Kościoła przez wpływy idei heretyckich, obcych wierze katolickiej, wyrastających z błędnej idealistycznej filozofii.

Kuriozalne jest również zdanie, w którym Ksiądz Biskup zaznacza, że „katolicy nie powinni ich [tj. „lefebrystów”] wspierać, promować i uczestniczyć w kulcie z nimi”. Zwraca uwagę oryginalność użycia słowa „kult” w kontekście obecności niepowołanych osób („lefebrystów”). Kult oddaje się Komuś, natomiast sugerowanie, że istnieje niebezpieczeństwo związane z uczestniczeniem wspólnie z kimś w jakimś bliżej nieokreślonym kulcie, czyni zupełnie niejasną największą Tajemnicę naszej katolickiej wiary.

Przecież – zważywszy na to, co Ksiądz Biskup napisał w oświadczeniu z 27 kwietnia br. – trudno by sobie było nawet wyobrazić, że Wikariusz Warmiński miałby coś przeciwko wspólnym z protestantami, prawosławnymi, czy nawet muzułmanami i żydami modlitwom. A żadna z tych grup religijnych nie jest nawet w przybliżeniu w tak ścisłej więzi z Kościołem, jak Bractwo św. Piusa X i to nawet pomimo prowadzonego nieprzerwanie od czasu Soboru Watykańskiego II „dialogu ekumenicznego”.

Trudny do zrozumienia jest także zarzut Księdza Biskupa, że „lefebryści (….) są przeciwko otwarciu Kościoła na współczesny świat i szukania w nim dobra”. Nasuwa się mimo woli pytanie, czy taką samą pretensję ma Ksiądz Biskup do Pana Jezusa, który założył Kościół, i który tyle razy w Ewangelii mówi o Sobie i o Kościele i jako o Znaku Sprzeciwu wobec zwodniczego uroku oraz fałszywych „mądrości” świata? Nauka Kościoła jest tu jasna i niezmienna: między Kościołem a światem znajduje się przepaść.

W imię szacunku dla prawdy o Kościele prosimy o odwołanie nieprawdziwych sformułowań, błędnych opinii oraz krzywdzących Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, a także dezinformujących katolików tez, zawartych zarówno w oświadczeniu Wikariusza Generalnego Archidiecezji Warmińskiej z 27 kwietnia, jak i w odezwie z 18 września bieżącego roku.

 

Z wyrazami należnej czci

Katolicy Tradycji z Warmii i Mazur