Modlitwa po Mszy i Komunii świętej

W naszym modlitewniku „Te Deum laudamus” mamy, poczynając od strony 80 podane modlitwy po Mszy i Komunii świętej. Pierwszą z nich jest „Pieśń trzech młodzieńców”. Co to za młodzieńcy? Skąd ta pieśń pochodzi? Na drugie pytanie odpowiedzmy natychmiast: z trzeciego rozdziału Księgi Daniela. By odpowiedzieć na pytanie pierwsze, zajrzyjmy do „Czytań biblijnych i katechizmowych” opracowanych przez ks. Adama Gerstmanna i ks. Antoniego Ratusznego. Znajdujemy w niej rozdział pt. „Trzej towarzysze Daniela w piecu ognistym”. Oto jego treść:

„Po jakimś czasie król Nabuchodonozor kazał ulać złoty posąg bóstwa pogańskiego. Na poświęcenie posągu zwołał król wszystkich przedniejszych dostojników państwa i kazał obwieścić przez herolda: Skoro usłyszycie głos trąby, padłszy, pokłońcie się posągowi, kto by zaś nie pokłonił się, w tej chwili będzie wrzucony w piec ognisty. Stało się według rozkazu króla. Skoro usłyszano glos trąby, wszyscy dostojnicy upadłszy, kłaniali się posągowi. Trzej tylko mężowie izraelscy: Ananiasz, Mizael i Azariasz, nie ugięli kolan przed bałwanem pogańskim.

Dowiedział się o tym król, a rozgniewawszy się bardzo, wezwał ich przed siebie i rzekł: Czy prawdą jest, że nie chcecie służyć bogom moim i nie pokłoniliście się posągowi złotemu? Przeto oddajcie zaraz pokłon posągowi, gdyż w przeciwnym razie będziecie wrzuceni w piec ognia gorejącego. A któryż jest bóg, który was wyrwie z reki mojej? Tedy oni mu odpowiedzieli: Królu! Oto Bóg nasz, któremu służymy, może nas wyrwać z pieca ognistego. A jeśliby nie chciał, niech ci będzie wiadomo, że bogom twoim nie służymy i posągowi nie kłaniamy się.

Wtedy rozgniewany król rozkazał, żeby rozpalono piec siedemkroć więcej niż zwyczajnie. Potem żołnierze związali nogi owych trzech mężów i wrzucono ich w ubraniach w piec płomienisty. A oto Anioł Pański wstąpił w piec, wyrzucił płomień z pieca i uczynił wśród pieca jakoby wiatr ochładzający tak, że ogień ich nie dotknął, ani żadnej im przykrości nie uczynił, tylko powrozy z nóg przepalone opadły. Wtedy owi trzej mężowie jakby jednymi ustami wysławiali głośno miłosierdzie Boże, śpiewając: «Błogosławcie Pana wszystkie dzieła Pańskie, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki».

Król Nabuchodonozor, usłyszawszy śpiew z głębi pieca, zdumiał się i rzekł dostojnikom: Czyż nie trzech mężów wrzuciliśmy w płomień? A oto ja widzę czterech, a postać czwartego jaśniejąca, jako Anioła Bożego. Wówczas przystąpił król do pieca i rzekł: Słudzy Boża wysokiego! Wyjdźcie! Natychmiast wyszli spośród ognia, a świta królewska ze zdumieniem oglądała mężów. Ciało ich nie było nadwyrężone, włos z głowy nie przepalił się, a szaty nie sczerniały w ogniu, ani nie przeszły spalenizną. Widząc to król, zawołał: Błogosławiony Bóg izraelski, który posłał anioła i wybawił sługi swe, którzy weń wierzyli. Ktokolwiek by mówił bluźnierstwo przeciw Bogu izraelskiemu, niech zginie, a dom jego niech będzie zburzony. Poczym wyniósł Ananiasza, Mizaela i Azariasza do wysokich godności.”

Wśród zabranych do niewoli babilońskiej Żydów znajdował się Daniel i trzech jego towarzyszy: Ananiasz, Mizael i Azariasz. Król babiloński kazał ich kształcić i ofiarował im miejsce na swoim dworze, a nawet przy swoim stole. Bóg zaś obdarzył Daniela darem prorockim, a trzech młodzieńców mądrością i męstwem. Daniel tłumaczył sny królewskie, co spowodowało, iż król jeszcze bardziej go cenił. Gdy Nabuchodonozor wezwał dworzan do złożenia hołdu bożkowi, Daniela w pałacu nie było. Byli zaś jego trzej towarzysze. I to oni dali wspaniałe świadectwo wierności Bogu w pogańskim świecie.

Pozostaje jeszcze dodać, dlaczego wśród modlitw po Mszy i Komunii świętej odmawia się „Pieśń trzech młodzieńców”. Otóż, tak jak zesłany przez Boga anioł uczynił młodzieńców zdolnymi do przetrwania katuszy ognia, tak też uczestnictwo we Mszy i przyjęcie Komunii świętej czyni nas zdolnymi do ostania się wobec pokus i przeciwieństw jakie niesie świat. Dlatego odmawiamy po Mszy i Komunii świętej tę samą modlitwę, co młodzieńcy w piecu ognistym.

(z: „Czytania biblijne i katechizmowe”, opracowane przez ks. Adama Gerstmanna i ks. Antoniego Ratusznego, Lwów, 1922)